karolinaa_m
26.01.10, 13:16
No właśnie czy są tu tacy rodzice gdzie dziadki są daleko a z całym bagażem
obowiązków trzeba radzić sobie samemu. My z mężem mamy taką sytuacje moi
rodzice mieszkają 500km od nas teściowa 250 ale ja nie interesuje wnuczek.
Kurcze jest bardzo ciężko choć Szymuś ma juz prawie 14 miesięcy i jest z nim
mniej problemów niż na początku ale chodzi o takie przyziemne sprawy. Typu
wyjść gdzieś z mężem sam na sam. Chodzi mi właściwie o to jak sobie z tym
wszystkim radzicie ja to naawet nie myślę o drugim dziecku, mąż jest po 12
godz w pracy my z młodym praktycznie zawsze sami. Zazdroszcze koleżanką które
maja na miejscu mamy i pomoc. Moja nas odwiedza tak co 3 miesiące na ok.1,5
tyg i wtedy z mężem odpoczywamy hehe. Niewiem może przesadzam użalam się nad
sobą ale jestem ciekawa czy dużo jest takich rodziców bez pomocy dziadków.