alfa36
14.02.10, 09:57
Od wrzesnia chodzę z 4 latkiem na basen. Do połowy grudnia nie
opuscilismy zajęć, tyle, że zdarzylo mi się zabrac na basen dziecko
z katarem, czyli lekko przeziębione. W połowie grudnia mlody mial
gorączkę, wlasciwie orzeknięto grypę, ale wszystko bardzo szybko
minęło i wlasciwie nie poszlam na zajęcia, bo stwierdzilam, ze moze
organizm sobie szybko z infkcja poradzil, ale to nie oznacza, że nie
jest osłabiony. W styczniu, kiedy bylo bardzo zimno i mlody znow
zpalap katar, po raz kolejny nie poszlam na basen. No i teraz
zauważylam, że kiedy w czwartek idziemy na basen, to w sobotę, gora
w niedzielę, mlody zaczyna kichac, katarzyc, slowem cos się dzieje.
Co prawda nie jestem pewna, czy to "wina" basenu, bo np. w piątek
odebralam diecko z przedszkola z mokrymi butami. koniec koncow, sama
nie wiem, moze zle robię z tym basenem. moze zrezygnować? te katary
mojeho dziecko mnie wykanczają.