Dodaj do ulubionych

Chora niania w żłobku

06.05.10, 10:26
A miało być tak pięknie.. wink

Dziś syna odebrała dosłownie niema niania. Nie wiedziałam ocb i gadam do
niej.. nic nie odpowiada. W końcu patrzę na nią a ona próbuje mi powiedzieć,
że ma takie zapalenie krtani, że nie da rady mówić. Oniemiałam i zostawiłam
syna ( a miałam durna wybór, bo mama dziś wolna).

Teraz dym mi uszami leci bo dopiero wyleczyłam syna. Nic mu z nosa nie leci..
nie kaszle. Tydzień mama z nim celowo siedziała.

Czy zapalenie krtani jest magiczną chorobą która nie zaraża?

Jajo zaraz zniosę crying
Obserwuj wątek
    • mama-008 Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 10:38
      cholera ją wie, czy ma faktycznie zapalenie krtani jak mówie,czy
      angine czy tez inne świństwo i nadal zaraża...

      szkoda że nie zabrałas małego od razu - szczególnie ze masz wolne.

      teraz nie pozostaje Ci nic innego jak mieć nadzieje ze syn nic nie
      złapie od niani. wiecej nie mozesz juz zrobić raczejwink

      powodzenia
      • leneczkaz Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 10:50
        Nie mama - ja, tylko moja mama wink. Kończę pracę za godzinę ale skupić się nie
        mogę. Szlag mnie trafia i płakać się chce crying
    • mamasi Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 10:40
      Ja ma conajmniej raz zimą - tej miałam chyba 2 razy i mała ani razu
      nie złapałą, ale ona odpornościowo super, od września raz jelitówka
      i wszystko. Może podaj mu coś na wzmocnienie? calcium, jakies
      witaminki?
    • mama_amelii Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 10:40
      Zapalenie krtani jest chorobą wirusową,a więc jest zaraźlwie.Nie rozumiem tylko jak taka niania bedzie porozumiewała się z małymi dziećmi(szeptem,gestamibig_grin).W ogóle w zapaleniu krtani nie powinno się przez kilka dni mówić nawet szeptem.
      Myślę,że w przedszkolu,czy złobku taka pani nie miała by prawa przebywać w pracy.Niestety Kluby rządzą się innymi prawami(chociaż nie wszystkie,bo w Klubie do którego chodziła moja córka jak pani zachorowała to nie było jej przez jakiś czas),ale tam są profesjonalne przedszkolanki z kilkunastoletnim doświadczeniem pracy w przedszkolu)
      • leneczkaz Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 10:50
        Nie ma szefowej .. więc chwilowa samowolka sad
    • leojoa1 Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 10:46
      ja właśnie przeszłam zapalenie krtani- straciłam głos na 2 dni. Dzieci - 3 lata
      i 1,5 miesiąca nie załapały.
      • lupa_87 Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 10:50
        Zaraźliwe. Jak nie chcesz ryzykować - zabierz dziecko i po kłopocie.
        Nie mówiąc już o nieodpowiedzialności niani, która jest i tak
        nieprzydatna bo nie może nic mówić - jak się ma porozumiewać z
        dzieckiem?
        • leneczkaz Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 10:52
          Nie, no tam jest z 5 niań. Więc od mowy są jeszcze inne panie. Ale od zarażania
          ta jedna crying
          • najma78 Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 13:07
            Zalozmy sytuacje, ze jestes sama z dzieckiem i nie masz komu go zostawic,
            lapiesz wirusa, tracisz glos, nawet goraczkujesz, ale dzieckiem zajac sie
            musisz, co robisz?Ja rozumiem, ze sporo rodzicow w PL panikuje z powodu
            ''katarkow'' i nawet wywozi dzieci do dalszej rodziny gdy jedno z domownikow
            jest chore, ale bez paniki, wcale nie musi zarazic innych, zwlaszcza ze jest
            dorosla i moze nie calowac dzieci, dezynfekowac rece itp. W
            przedszkolu/zlobku/szkole moich dzieci nieraz zdarzaja sie chorzy opiekunowie,
            ale epidemii nie wywoluja, tak juz jest w skupiskach ludzi, nie do unikniecia.
            Chora opiekunka w przedszkolu synka tulila go, calowala w czolko przez caly
            tydzien zanim jej przeszlo i maly sie nie zarazil.
            • mamasi Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 13:14
              Panika paniką, ale mały był dopiero co chory, jak ma złapać
              odporność jak nawet pani w żłobku jest chora. Jak oddaje się dziecko
              do przedszkola to w regulaminie jest że ma być ono zdrowe, więc
              powinno to obowiązywać w drugą stronę.
              • najma78 Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 13:31
                Pewnie obloznie chorego do przedszkola sie nie zaprowadza, ale moze miec wirusa
                i zarazac przy braku objawow i jak to sie ma do regulaminu?
                Opiekunka zrobi wszystko aby dziecka nie zarazic a nie na odwrot, a poza tym
                odpornosci sie nie lapie ja sie buduje od samego poczatku, a kontakt z wirusami
                i bakteriami to jeden ze sposobow. Mysle tez ze nie moznosc wydania z siebie
                glosu nie dyskwalifikuje jej w pracy, wyglada na typowa wirusowke kto wie moze i
                zlapana od tych regulamino zdrowych dzieci, widac czuje sie na silach pracowac
                wiec o co chodzi?
    • kasiak37 Re: Chora niania w żłobku 06.05.10, 14:10
      zapalenie krtani jest choroba wirusowa i jak najbardziej zaraza.
    • leneczkaz No i się zaraził :( 11.05.10, 08:34
      Skrzeczy jak papuga i popłakuje.
      Szlag by tą nianię crying
      • lupa_87 Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 08:45
        A nie pisałam ;-P
      • hanalui Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 12:15
        leneczkaz napisała:

        > Skrzeczy jak papuga i popłakuje.
        > Szlag by tą nianię crying

        A skad wiadomo ze to przedszkolanka a nie wystawianie pupy pod
        krzaczkiem tongue_out
        • dzoaann Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 12:42
          ty to sie przypniesz w kazdym wątku, co?
          a myślałam, że w tej irlandyji, to juz sie dowiedziałaś, że dziecka nie
          przewieje i z zimna nie ma chorób, tylko zarazic sie mozna wirusem, bądż bakterią;P
          • mama-008 Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 12:46
            a przeziebienie to też wirus czy już bakteria?
            • dzoaann Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 13:21
              a przeziębienie to jednostka chorobowa?
              to tylko zespół objawów jakiejś infekcji, najczęściej wirusowej umownie tak
              nazywanysmile
              no i może dojść do niego w wyniku znacznego wychłodzenia organizmu, bo wtedy
              nastepuje spadek odporności i droga dla wirusów otwartasmile
            • hanalui Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 13:22
              Cytat mama-008 napisała:

              > a przeziebienie to też wirus czy już bakteria?


              A to zalezy gdzie. W Irlandyji i duzej ilosci krajow to zwykle
              wirus, ktorym nie warto sobie 4 liter zawracac, zwykle po 2-3 dniach
              mija, nie wymaga niczego procz duzej ilosci plynow, w przypadku
              goraczki jesli nie jest bardzo wysoka to nie nalezy zbijac, jesli
              dziec czuje sie dobrze tzn bez goraczki to moze smigac z gilem do
              pasa i do przedszkola, i na plac zabaw. Nie podaje sie zadnych
              lekarstw, chyba ze jakies straszne kaszle uniemozliwiajace spanie to
              tylko na noc by dziecie sie wyspalo, na dzien nic, niech
              nawet "pluca wypluje" bo ma to swoje zadanie wink
              W PL to wirus, zwykle po 2 godzinach zmieniajacy sie w bakteryjne
              zakazenie, ciezka choroba wymagajaca antybiotyku, pozostania
              conajmniej 2 tygodnie w domu, izolacji, tony srodkow od wit C i
              wapna zaczynajac na syropach wszelkiej masci konczac, w zaleznosci
              od pory dnia i godziny innych tongue_out
              (dla tych co by sie chcieli przyczepic to to moja sarkastyczna
              wizja wink i wiem ze istnieja normalni rodzice i normalni lekarze)
          • hanalui Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 13:10
            Cytat dzoaann napisała:
            > a myślałam, że w tej irlandyji, to juz sie dowiedziałaś, że
            dziecka nie
            > przewieje i z zimna nie ma chorób, tylko zarazic sie mozna
            wirusem, bądż bakter
            > ią;P


            Eeee tam...w PL choroby biora sie od banalnego braku czapki po
            kapieli (w wannie, w domu oczywiscie), a ty mi tu ze z przewiania i
            zimna sie nie biora tongue_out wink.
            O wilkach nie slyszala? Jak myslisz skad sie te wilki lapie? tongue_out wink.
            Przeca chyba nie z wirusow i bakterii tongue_out
            • dzoaann Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 13:19
              no, ale dziecko leneczki wilka nie złapało, tylko gardło je boli. Osobiście
              smiem watpić, czy w takim tempie to od owej niani. Pewnie raczej inne dziecko
              zarażało, a niania po prostu szybciej złapała. Jednak infekcja to sie rozwija
              trochę.
              a w ogóle to chodzi mi o to, że nudne jest to twoje czepianie się. Na mądrzejsza
              przez to nie wychodzisz, tylko złe emocje cie prowokują do takich durnych wpisow.
              może jakies irlandzkie forum?
              Ja sobie podczytuje rollercoaster na ten przykład.
              Jak ciebie tak polskie matki i polskie podejscie wkurza to po co sie męczyc?
              • leneczkaz Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 13:28
                Osobiście
                > smiem watpić, czy w takim tempie to od owej niani. Pewnie raczej inne dziecko
                > zarażało, a niania po prostu szybciej złapała.

                3-5 dni to idealny czas na rozwinięcie choroby uncertain
                • dzoaann Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 13:30
                  nie zwróciłam uwagi na date pierwszego postasmile
              • hanalui Re: No i się zaraził :( 11.05.10, 14:14
                dzoaann napisała:
                Cytat Na mądrzejsz
                > a
                > przez to nie wychodzisz, tylko złe emocje cie prowokują do takich
                durnych wpiso
                > w.
                > może jakies irlandzkie forum?
                > Ja sobie podczytuje rollercoaster na ten przykład.
                > Jak ciebie tak polskie matki i polskie podejscie wkurza to po co
                sie męczyc?


                Eeee tam, ja na nic wychodzic nie zamierzam, i jakie zle emocje, ja
                sie dobrze bawie, relax mam, mily przerywnik, czytanie mnie nie
                meczy ani nie wkurza, a juz fora zupelnie.
                Poza tym kontaktu z jezykiem potrzebuje, a nie mam go zbyt wiele.
                No i gdzies gleboko wierze, choc z dnia na dzien coraz mniej, ze byc
                moze coponiektore matki sie otrzasnal, poczytaja cos wiecej i
                uwierza ze mimo braku czapki po kapieli u dzieci, braku czapki na
                glowie na dworze przy 18 stopniach w kwietniu zapalenia uszu sie nie
                biora, blonki w uszach sie prawidlowo zrastaja, cokolwiek to
                znaczy wink - (podobno dzieci maja blonki do 3 tygodni wiec
                koniecznosc tych czapek wink ), ze na przeziebienia i katary nie
                trzeba wytaczac armaty i zamykac dzieciaka na tygodnie w domu,
                faszerujac antybiotykami itd, itd.

                Aaaa ... na rollercaster matki takich wydumanych problemow nie maja,
                rozerwac sie tak jak na polskim nie mozna tongue_out sad
    • symbolica Re: Chora niania w żłobku 11.05.10, 10:42
      współczuję! moja teściowa tez przedszkolanka - tyle że emerytka i czasem i
      odowiada że ona nawet jak chora była to szła do pracy i na L4 nie szła = ona
      jest dumna z tego! no masakra!
      • mamaolki-fasolki Re: Chora niania w żłobku 12.05.10, 13:24
        Dziewczyny, ja bym nie zwalała całej winy tylko na nianię. Uwierzcie mi,że w
        prywatnych placówkach iść na L4 nie jest tak prosto. Sama jestem wychowawcą w
        prywatnej placówce w Warszawie i jak tylko któraś z nas złapała jakąś infekcję
        to szefowa na uszach stawała, żeby tylko na zwolnienie nie iść! I nie chodziło
        tu o zwykły katar. A przedszkole jedno z lepszych w stolicy- przynajmniej za
        takie maja je rodzice...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka