Dodaj do ulubionych

17 miesięcy i nie chodzi :(((

17.06.10, 11:20
Mam potrzebę się pożalić sad. Wcześniej się trochę tym niecierpliwiłam, ale
teraz zaczęło mnie to już dobijać, że dzieci o dwie głowy mniejsze chodzą.
Czasami czuję tak jakby mój syn był niedorobiony, choć wiem, że jest zdrowym i
mądrym dzieckiem.
Jak był niemowlakiem, to szybko się rozwijał fizycznie, siadał w wieku 6
miesięcy, choć próby siadania podejmował znacznie szybciej i ogólnie brnął do
przodu. Obecnie wiele rozumie, buzia mu się nie zamyka, raczkuje jak
błyskawica, chodzi przy meblach, tylko w tym szkopuł, że nie chodzi i jeszcze
nawet ani razu próby chodzenia nie podjął... Wołany, zamiast puścić się i
przejść dosłownie jeden kroczek do mnie, woli usiąść na tyłek i przyraczkować.
Aha, czasem puszcza się i stoi bez podparcia, ale tylko i wyłącznie na trawie
i na łóżku. Tam, gdzie jest twarde podłoże nie ma takiej odwagi.
Do neurologa idziemy za miesiąc, a póki co czuję, że już zaczynam wariować
przez tą sytuację.
Obserwuj wątek
    • kanga_roo Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 11:36
      ale co znaczy "buzia mu się nie zamyka" - mówi? bo moje młodsze jest
      w tym samym wieku, a z mówieniem nie za bardzo. za to biega.
      mam wrażenie,że starszak jakoś tak się szybciej i harmonijniej
      rozwijał - ale może już nie pamiętam...
      • agaja5b Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 11:46
        Kozo jedziemy na tym samym wózkusmile Pamiętam Twoje posty jak byłam w
        ciąży i chyba też mamy dzieci ze stycznia 2009? Jeśli to mało
        odkrywcze wybacz ale chciałam sie upewnićsmile Moja córka też ma 17
        mies i też spaceruje przy meblach WCIĄŻ. Ma dodatkowo bonus w
        postaci ZT ale na jej rozwój motoryczny to nie wpływa. Ostatnio
        byliśmy u rehabilitantki ale nie miała się do czego przyczepić.
        Kontrolna wizyta u neurologa we wrześniu. Czekamy cierpliwie a
        ostatnio mała zaczęła sama stać bez trzymania więc może w końcu
        ruszy.Pozdrawiam
        • koza_w_rajtuzach Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 12:04
          No to witaj w klubie wink.
          Tak, Staś też jest ze stycznia 2009 smile.
          A jak myślisz, z czego w przypadku Twojej córki to niechodzenie może wynikać? Bo
          u nas wg mnie to ostrożność, lęk przed upadkiem, choć jak pisałam prób chodzenia
          u nas nie było, więc upadku też nie. Natomiast syn jak nauczył się tylko wstawać
          przy meblach, to upadł uderzając się o szczeble łóżeczka, co spowodowało, że nie
          wstawał przy meblach przez miesiąc, a potem przez jakiś czas tylko przy bardzo
          niskich meblach wstawał.
          Tak poza tym to Staś od dawna umie wchodzić po schodach, schodzić z nich, wspina
          się na meble, jest bardzo szybki i dogonić go nie mogę. Ze wszystkich sklepów
          nawiewa mi na czworaka wink). Od wielu miesięcy mogę go pozostawić np. na łóżku
          bez żadnej obawy, że z niego spadnie, bo na siebie uważa. Wcześniej widziałam w
          tym zaletę, ale on jednak jest zbyt bojaźliwy.
          A tak w ogóle to zapraszam na forum styczniowe:
          forum.gazeta.pl/forum/f,52512,Styczniowe_dzieci_2009.html
          Wyślij zgłoszenie, jeśli masz ochotę do nas dołączyć.
          • agaja5b Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 12:32
            Wiesz wydaje mi się że ona po prostu jeszcze nie dojrzała do
            chodzenia, bo jakichś spektakularnych wypadków nie miała. Piszesz że
            Twój synek wcześnie siadał itd, moja mała natomiast do wszystkiego
            zabierała sie późno ale wciąż w normie bo sama zaczeła siadać po 11
            mies, potem wstawała przy meblach ale raczkować namyśliła się w 13
            mies, kiedy myślałam że do końca świata będzie jeździć na tym
            brzuchusmileI ostrożna jest. Ostatnio wspina się wszędzie, na łóżka,
            krzesła, meble i też zwiewa na czworaka... z przedszkola starszej.
            Dzieciaki mają uciechęwink
      • koza_w_rajtuzach Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 11:55
        > ale co znaczy "buzia mu się nie zamyka" - mówi?

        Bez przerwy mówi, ale głównie w swoim własnym języku, nawija jak nakręcony wink.
        Coraz częściej też próbuje powtarzać po mnie słowa, no i co jest moją dumą, to
        potrafi powiedzieć Klara, imię swojej starszej siostry. Także przynajmniej jeśli
        chodzi o mowę, to nie ma u nas opóźnień.
        • kanga_roo Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 12:00
          Iga "mówi" dużo, ale głownie intonacją. nie wymawia wielu głosek,
          stąd trudności w artykulacji. nie wiem, czy już powinnam sie tym
          martwić (więc się nie martwię). "Klara" wymówiłaby "lala". Ale "Jaś"
          to dopiero wyzwanie!

          no i jak powiedziała wczoraj moja teściowa "jaka ona chuda i mała" :-
          )
          jest szczupła, ale wysoka. po mamusi.
          • koza_w_rajtuzach Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 12:10
            Nie, nie masz czym się martwić smile.
            To jeszcze bardzo małe dzieci i na takie normalne mówienie mają jeszcze bardzo
            dużo czasu.
            Mój syn też wcale jeszcze dużo nie mówi. Tak jak wspominałam głównie po swojemu
            nawija, choć kilka normalnych słów bardzo ładnie mu wychodzi.
    • cachemire Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 12:54
      Pociesze cie. Moja corka jest z poczatku stycznia 2009 i chodzi od
      niecalego miesiaca. Mojej kolezanki syn zaczal chodzic na poczatku
      20 miesiaca. Zobaczysz, zacznie chodzic z dnia na dzien i bedzie
      smigal jak blyskawica smile
    • dziewczyna_kolegi Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 13:07
      Mój niedługo skończy 15 mcy i też póki co tylko przy meblach,
      raczkowanie, choć bez trzymanki teź całkiem ładnie stoi.
      Dość późno zaczął wstawać, bo w 12 mcy, neurolg niczego się nie
      doszukał, stwierdził że to taki typ i czekamy do 18 -mca, bo taka
      jest chyba norma dla samodzielnego chodzenia.
      Poza tym nie widzę niczego niepokojącego w jego rozwoju, tak więc
      póki co czekamy.
      Dobrze rozumiem twoje obawy, ale oprócz wizyty u neurologa nie wiem
      co poradzić sad
      • dziub_dziubasek Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 13:23
        Moja córka też bardzo długo bo prawie pół roku spacerowała tylko przy meblach,
        ew. przy ścianie bokiem. Jak miała prawie 15 m-cy byliśmy u neurologa i pani dr
        stwierdziła, ze wszystko jest w absolutnym porządku, a młoda jest zwyczajnie
        ostrożna. Poszła samodzielnie jak miała ponad 16 m-cy- od razu stabilnie i ładnie.
    • mama-008 Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 14:37
      nasza neurolog uważa ze u zdrowego dziecka półtora roku to już
      sygnał (jak dziecko nie chodzi w tym wieku) aby się martwić, wiec
      dobrze ze idziesz do neurologa.

      mój synek ma 2 lata i jeszcze nie chodzi, ale on jest- jak to ładnie
      napisałaś "niedorobiony", bo ma zespół downa, ale nam neurolog daje
      zielone światło z chodzeniem do 3 rż.
      • koza_w_rajtuzach Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 15:25
        > mój synek ma 2 lata i jeszcze nie chodzi, ale on jest- jak to ładnie
        > napisałaś "niedorobiony",

        czasem otoczenie daje mi odczuć, że coś jest nie tak z moim synem na samej
        podstawie tego, że nie chodzi, ale absolutnie nie uważam dzieci z zespołem downa
        za niedorobione.
        • boss285 Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 18:51
          widzę że nie jestem sama córka 17msc również nie chodzi tylko raczkuje i staje
          przy meblach ale u nas była asymetria ułożeniowa,kręcz szyjno barkowy i obniżone
          napięcie mięśni więc u nas wszystko wolniej mam cichą nadzieje że niedługo
          zacznie bo tak jak powiedziała koza ludzie swymi komentarzami sprawiają że czuje
          się jakby z moim dzieckiem było na prawde coś nie tak .
          • szenzi333 Do boss285 19.06.10, 09:37
            boss285 napisała:

            > widzę że nie jestem sama córka 17msc również nie chodzi tylko raczkuje i staje
            > przy meblach ale u nas była i wasymetria ułożeniowa,kręcz szyjno barkowy i obniżon
            > e
            > napięcie mięśnięc u nas wszystko wolniej mam cichą nadzieje że niedługo
            > zacznie bo tak jak powiedziała koza ludzie swymi komentarzami sprawiają że czuj
            > e
            > się jakby z moim dzieckiem było na prawde coś nie tak .

            Witam
            MAm pytanie czy rehabilitowaliście córkę na obniżone napięcie mieśniowe.Syn też
            miał asymetrię ułożeniową masowałam go i przeszło ale był bardzo słaby zaczął
            siadać w 10 miesiącu i wyszło obniżone napięcie mięśniowe.Sam zaczął chodzić w
            21 miesiącu.



            • boss285 Re: Do boss285 19.06.10, 15:15
              tak jak napisałam rehabilitowana była z trzech powodów miała bardzo obniżone
              napięcie jak trafiliśmy na oddział rehabilitacyjny w szpitalu kruku i zobaczyła
              ją rehabilitantka metody vojty to się za głowę łapała jaka jest wiotka
              przelewała się jej w rękach a ona zadała mi pytanie czy dużo nospy brałam w
              ciązy a ja żadnych lekarstw do końca ciąży nie brałam nie byłam nawet
              przeziębiona siadać zaczęła mając10msc ,raczkować po 12msc a wstawać mając 15msc
              kontrole mamy 26lipca jak nie zacznie chodzić to bobathy zaczniemy.
              • szenzi333 Re: Do boss285 19.06.10, 16:56
                boss285 wysłałam wiadomość na pocztę.Pozdrawiam
    • alinalen Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 21:45
      u nas mała jak zaczęła chodzić przy meblach miała chyba 8 miesięcy...i
      tak poruszała się przez następnych siedem smile albo na raczkach. Bała się
      strasznie zrobić jakikolwiek ruch na przód bez asekuracji,wystarczył
      palec albo trzymanie za kaptur. Ponieważ męczyło mnie już to ciągłe
      schylanie kupiłam jej szelki. Oj spodobało jej się bardzo smile kiedyś
      puściłam smyczkę i mała pomaszerowała sama będąc pewna że ją trzymam smile
      I właściwie od razu zaczęła bardzo ładnie chodzić...Strach ma wielkie
      oczy
    • ladetre Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 22:04
      Myślę, że to nic takiego, ale dobrze, że idziesz do neurologa, bo jeśli dziecko nie chodzi w wieku 18 m-cy, lekarz powinien je obejrzeć.
      Z tego co piszesz, mały rozwija się świetnie. Czasem mam wrażenie, jakbym czytała o moim synku - jest rok starszy od Twojego Stasia (12.01.08), a chodzić sam zaczął w maju 2009, w wieku 16 m-cy i też już wszyscy się dzwili. U nas przyczyny były chyba dwie:
      1. mały był bardzo strachliwy i bardzo ostrożny - a jednak tak duże dziecko zna już pewne konsekwencje i wie, czym grozi upadek (przynajmniej wie to o wiele lepiej niż dzieci 10-11 mies.). Wstawać zaczął wcześnie, ale jak boleśnie upadł w łóżeczku, na długo się do tego zniechęcił. No i generalnie, bardziej się chyba bał niż chciał, bo - i tu jest druga przyczyna:
      2. wszędzie mógł dotrzeć raczkując i tak było szybciej i bezpieczniej. Np. stał przy sofie, gdy go zawołałam do kuchni - momentalnie na kolana i na czworaka w kilka sekund był w kuchni, gdzie, jak tylko dotarł do krzesła, od razu wstawał.
      Generalnie bardzo długo chodził tylko przy meblach lub za dwie rączki. I przez to późne chodzenie jeszcze długo bł w tyle za innymi dziećmi (nie umiał biegać, wchodzić i schodzić po schodach, wejść do piaskownicy itp). Dopiero jakiś miesiąc czy dwa temu różnice się zatarły.
      Aha, mój też świetnie się rozwijał umysłowo i w jakiejś książce wyczytałam, że u takich dzieci rzadko się zdarza, żeby rozwój fizyczny szedł równie szybko z emocjonalnym - zawsze jeden "idzie w odstawkę", cierpi przez jakiś czas zaniedbywany - za zwyczaj fazy te występują naprzemiennie co ok. 4-6 miesięcy. Gdy się przyjrzałam dziecku, to zaczęłam to zauważać. Mały zaczął szybko raczkować i do roku bardzo szybko "szedł" z rozwojem fizycznym, nie mówiąc nawet mama. Potem się odwróciło - nabyte umiejętności fizyczne pozwoliły mu chyba na poświęcenie większej ilości czasu rozwojowi psychicznemu - nadal więc raczkował, zaczął za to mówić (pojedyncze wyrazy), i to wyraźnie oraz bawić się zabawkami edukacyjnymi typu sorter czy puzzle, które dotychczas leżały w kącie.
      Trzymam kciuki za Stasia. Na pewno niedługo się odważy. Pamiętam, jaka to była dla mnie ulga. No i dość poprzecieranych na kolanach spodni.
    • zabulin Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 17.06.10, 23:15
      koza, nie czytałam wszystkich wypowiedzi, więc może sie powtórzę?

      A lekarza pytałaś?? Tak w celu uspokojenia?

      Synek kolezanki miał 18 m-cy i tylko stał samodzielnie. W ogóle nie
      ruszął nawet przy meblach. U niego był uraz, bo w pierwszych dniach
      samodzielnego STANIA, starszy braciszek tak sie tym faktem
      ucieszył, ze podbiegł do JAcka od tyłu, chciał uściskac i wywrócił.


      No i się zraził Jacek. Dostali skierowanie na rehab., która miała
      się rozpocząć jak Jacek miałby 20 m-cy. Dokładnie tydzień przed
      pierwszą rehab. jego mama weszła do pokoju i jej oczom ukazał sie
      cudny widok: Jacuś stał przed Telewizorem, w którym leciał clip
      metalowego zespołu i ewidentnie całkiem samodzielnie pląsał
      potzrasając kuprem - dwa kroki w lewo, dwa w prawo smile



      Jak dla mnie twój syn po prostu z tych ostrożnych egz.smile
      • koza_w_rajtuzach Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 06:13
        > A lekarza pytałaś?? Tak w celu uspokojenia?

        w lipcu się wybieram. Pediatra kazał mi iść, choć on nie zauważył żadnych
        nieprawidłowości u Stasia. Uznał go za dziecko dobrze rozwinięte, które po
        prostu zaparło się z tym niechodzeniem. No ale neurolog może będzie miał coś
        więcej do powiedzenia, może da jakieś stymulujące ćwiczenia, zobaczymy..
        • ewelajnawrocek Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 09:03
          hej,
          to ja napisze o moim synku.
          Symeon 23 czerwca skonczy 18 mcy, ale jest wczesniakiem z 31 tyg,
          duze niedotlenienie, wylewy 2 st itd...nastawiałam się, ze moze byc
          ciezko, ale faktycznie z czasem czlowiek sie niecierpliwi a i
          ludzie docinają.
          Moj, jak na wczesniaka, zaczął nie najgorzej, bo siedzial jak mial
          9,5 mca, raczkowal na 11 i wtedy zaczął tez wstawac , na rok chodził
          przy meblach i na tym byl koniec na bradzo długo. Z czasem chodził
          za rączki, potem jedną, ale za chiny nie chciał się puscic.
          Wyczytałam, ze dziecko pojdzie dopiero jak bedzie umialo
          samodzielnie stac. Wiec jak moj sie zapatrzył na bajke, to ja go
          stawialam na nogach i puszczałam. On wtedy probowal lapac rownowage
          i z zcasem udawało mu sie ustac kilka sekund, ale bardzo sie bał
          zrobic krok. 1 maja udało mu sie ustac kilka minut bez ruchu i wtedy
          zachęcony wołaniem zrobil kroczek. I po tym klaps i kilka tygodni
          nic, raczkowanie jak burza. W zlobku nauczyl sie chodzic na kolanach
          i taką sobie znalazł forme zastępcza, dopiero teraz w czerwcu
          zaczyna troszke chodzic. Potrafi przejsc dwa pokoje, ale wyglada jak
          kaczka. Jest bardzo ostrozny. Jak tylko sie zachwieje, od razu
          schodzi na czworaki lub kolanka. Jak mu sie spieszy to tez tylko
          czworaki, wiec jeszcze długa droga przed nami. Ale w normie sie
          zmiescił wink. U was jeszcze m-c i duzo moze sie wydarzyc. Ja bym
          polecała pojsc do ortopedy wczesniej, nas tam neurolog wysłała, bo
          mały koslawił nozki do srodka.
          Kiedys wydawało mi sie, ze to niechodzenie to nasz najwiekszy
          problem, ale dzis wiem, ze najgorsze co moze byc to niejadek. 18 mcy
          i prawie same papki, oprocz suchych kajzerek, 2 zupki sloiczkowe na
          krzyz, nie chce nic pic, nie wspominam o samodzielnym jedzeniu.
          Karmienie tylko pzred jdna babjka. Wierzcie mi, ze to moze byc
          gorsze;-(

          co do mowy to tylko trzy slowa przy czym chyba mało swiadomowie.
          Probuje po mnie powtarzac slowa, ale najczesciej wychodzi mu samo
          KAKA..ja mowie bułka a on kaka..
          słuch ok..
          tak wiec dzieci sie roznie rozwijaja i nie nalezy panikowac.
    • fajnykotek Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 09:29
      Moja też jeszcze samodzielnie nawet nie próbuje sad, a pojutrze skończy 16
      miesięcy. Przy meblach, wannie, kanapie chodzi, a gdzieś dalej to na pupie
      jedzie, albo na raczkach zasuwa. Krzywo stawia jedną nóżkę, ale pediatra
      powiedziała, że w tym wieku jeszcze ma prawo. Też się martwię, że coś jest nie
      tak. Chodziłyśmy już na rehabilitację w lutym, bo Mała źle siadała, nadrobiła
      pięknie zaległości, ale bardzo źle znosiła ćwiczenia. Strasznie się boję, że
      będą nas czekać kolejne sad. No i te komentarze "życzliwych" - ileee maaa???? i
      nieee chodzi???? No żesz kurcze blade!
      • joxanna Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 10:50
        Koleżanka miała taką sytuację ze swoimi córeczkami - i pierwsza i druga,
        rozwijały się normalnie, tylko z chodzeniem im się nie spieszyło. Obie ruszyły
        do przodu jak miały 18 miesięcy - i właśnie od tej koleżanki słyszałam, że 18
        miesięcy to jest czas, żeby się ewentualnie zacząć niepokoić. Tak, że świetnie,
        że jesteś akurat na za miesiąc umówiona do lekarza, a ja tymczasem trzymam
        kciuki, żeby synek zaskoczył mimo wszystko wcześniejsmile
      • agaja5b Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 12:06
        No właśnie naokoło sami życzliwi , co to podbudowują swoją samoocene
        kosztem mojego dziecka bo z racji ZT mała ok 75 cm i pół roku
        starsza i nie chodzi a ich mają po rok i są wyższe i już drepczą
        itd... Wrrr Ostatnio niegrzecznie olewam pytania o wiek i
        umiejętności i zwyczajnie nie chce mi się gęby otwierać bo wiem co
        usłysze.
        • koza_w_rajtuzach Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 12:25
          > kosztem mojego dziecka bo z racji ZT mała ok 75 cm i pół roku
          > starsza i nie chodzi a ich mają po rok i są wyższe i już drepczą
          > itd...

          wiem coś o tym, chociaż ja komentarze częściej słyszę ze strony obcych ludzi niż
          najbliższego otoczenia, bo część osób z otoczenia w to nie wnika, a reszta już
          znudziła się tym tematem wink.
          Za to od obcych to notorycznie słucham różnych mądrości, szczególnie, że synowi
          ciężko wysiedzieć w wózku i pozwalam mu raczkować czy po placu zabaw, czy po
          sklepie. Jak raczkuje to wydaje mi się taki malutki wink, ale jak wstanie, to jest
          równy wzrostem z dziećmi 20-24 miesięcznymi. No i takie raczkujące chłopisko
          budzi ogólne zdziwienie, choć wiele osób myśli, że te raczkowanie to tylko takie
          wygłupy. Niektórzy zwracają mi uwagę, żebym nie pozwalała mu się tarzać na
          podłodze, tylko postawiła go na nogi, żeby normalnie pobiegał. Ostatnio jakaś
          baba w sklepie do niego podeszła, postawiła go na nogi ze słowami, żeby nie
          ścierał kurzy z podłogi i odeszła. Maluch przestraszył się, że został tak bez
          żadnego podparcia postawiony na nogi i od razu klapnął na tyłek wracając do
          raczkowania. Dla wielu ludzi to abstrakcja, że tak duże dziecko może nie umieć
          chodzić, więc część nawet tego do wiadomości nie przyjmuje, a część nie może
          wyjść z szoku.
          • puellae_2007 Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 12:48
            Koza-najpierw napisze, że zgłoszenie na forum wysłałam, bo szukałam go od
            długiego czasu, a jestem mamą Jasia ze stycznia 2009smile
            Natomiast co do chodzenia...nie przejmuj się , córka mojej koleżanki -tez ze
            stycznia-zaczęła chodzic jakiś tydzień temu, druga też styczniówka jakies 4 msc
            temu. Każde dziecko robi wszystko w swoim czasiesmileJesli Twój maluch wg lekarza
            jest ok to poczekaj jeszczesmile
          • agaja5b Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 13:56
            No to super przejścia ma Twój syn. Obca baba postawiła go na środku
            i poszła bo przecież na pewno chodzi samodzielnie, no w szoku trwamsmile
            Dobrze że na rower nie posadziła może by pojechał, bo przecież
            powinien juz jeździćwinkWiesz dotąd nie zdawałam sobie sprawy że jest
            takie parcie na chodzenie w równo 12 mies ale ludzie są o tym
            święcie przekonani. Ja sama się dziwiłam mojej koleżance, której
            córka poszła w 14 mies że tyle krzyku o to robi i wyszukuje małej
            problemy, a teraz wiem że to otoczenie ją tak nakręcało.
    • kinga_owca Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 13:02
      mój zaczął chodzić w wieku 16 miesięcy, mówiąc wtedy już całkiem
      sporo - normalnie, w ludzkim języku wink
      synek kolegi ganiał od 10 miesiąca życia, a nie gada do tej pory
      dzieci są różne
      widac, że Twój synek rozwija się harmonijnie a to jest najważniejsze
    • donkaczka Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 18.06.10, 21:11
      moja jedna corka zaczela chodzic w 17 miesiacu, druga w 20, a synek tez
      styczniowy zasuwa od marca - wszystkie dzieci zdrowe, rozwijaja sie normalnie, a
      srodkowy leniuch po prostu checi widac nie mial

      co do neurologa, to bez przesady, problemy rozwojowe u dzieci sa widoczne duzo
      wczesniej, sam fakt, ze nie chodzi, jesli do tej pory rozwijal sie wyraznie bez
      przeszkod, nic nie znaczy
      ja pokazalam corke ortopedzie gdy brat mial usg bioderek, zeby ja pomacal,
      stwierdzil, ze aparat sprawny, dziecko raczkuje prawidlowo i mam czekac
      w polsce bardzo popularne jest chodzenie do neurologa i rehabilitacja dzieci,
      jesli sie opozniaja w rozwoju, w niemczech jakos luzniej podchodza lekarze,
      pewnie dlatego ze kasa chorych placi, nie rodzice, wiec nie ma naciagania wink

      ja bym poczekala, nawet normy mowia ze do 18 miesiaca jest czas, a chodzenie
      przy meblach, to JEST chodzenie, wiec sie w normach miesci jak najbardziej
      • koza_w_rajtuzach Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 19.06.10, 12:06
        > w polsce bardzo popularne jest chodzenie do neurologa i rehabilitacja dzieci,
        > jesli sie opozniaja w rozwoju, w niemczech jakos luzniej podchodza lekarze,
        > pewnie dlatego ze kasa chorych placi, nie rodzice, wiec nie ma naciagania wink

        no ja wiem o tym. Pediatra już na bilansie roczniaka mówił, że daje nam dwa
        miesiące i jak Staś nie zacznie chodzić to wyśle nas do neurologa. Ponad miesiąc
        temu byłam u niego z dziećmi, bo córka chora była na ospę i on kazał mi przyjść
        jak będzie przyjmował dzieci zdrowe po skierowanie do neurologa. Uznałam to
        jednak za przesadę i nie przyszłam po skierowanie. Oczywiście rodzina jak zawsze
        mi suszyła głowę, że jak zwykle uważam się za mądrzejszą od lekarza, no i prawie
        jak wyrodna matka się poczułam. Już od czterech miesięcy ciągle słyszę "to on
        jeszcze nie chodzi?" i takie tam. Czuję się tym zmęczona. Gdyby nie otoczenie,
        to te niechodzenie samo w sobie by mi nie przeszkadzało, bo dzieciak jest
        ogólnie sprawny i zaradny.
        • donkaczka Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 19.06.10, 15:45
          to odpusc dziecku i cwicz gruba skorupe
          nienawidze komentarzy odnosnie rozwoju dzieci, chyba tylko w Polsce wszysc sa
          ekspertami od cudzych dzieci, a idealem jest chodzacy roczniak i gadajacy
          zdaniami dwulatek
          kazde inne dziecko podpada pod neurologa i logopede

          obserwacja zaburzen to dzialka rodzica najpierw, lekarza potem, bo to rodzic
          widzi dziecko codziennie i pierwszy zobaczy problem

          mnie niemowienie corki niepokoilo od drugiego roku zycia, bo nie widzialam
          postepow - lekarze oczywisci kazali czekac, ale ja WIDZIALAM ze stoi jej mowa,
          kompletnie
          i wyszlo na moje, dzieciak nie slyszy

          ale jej niechodzenie mnie wiecej draznilo, bo upierdliwe jest raczkujace poza
          domem dziecko, niz niepokoilo, bo widzialam postepy, powolne, ale jednak, i czekalam
          na szczescie nie bylo komentatorow smile bo pewnie bym nerwicy dostala
    • sonia-3 Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 20.06.10, 08:21
      Raczkowanie jest kolejnym, prawidłowym etamem rozwoju motoeycznego dziecka.Następny etap, to chodenie. Na bank, Twoje dziecko lada moment przejdzie do tego etapu, tylko jak widać troszkę później niż większosć dzieci.Jeśli bardzo Cię to niepokoi, to skonsultuj się z neurologiem, ale myślę, że chodzić zacznie wkrótce i bez tej wizyty. Czytałam kiedyś w jakimś poradniku, porady neurologa dziecięcego, włwśnie w formie odpowiedzi, na pytania rodziców. Jedna z mam, miała ten sam problem co Ty. Pani neurolog odpowiedziała, że jeśli dziecko do tej pory rozwijało się prawidłowo i obecnie raczkuje, to nie ma co się martwić. Nic złego z dzieckiem się nie dzieje. Jeśliby nie raczkowało i jeszcze nie chodziłó, to wtedy mogłoby to świadczyć, że coś jest nie tak. Ale ponieważ raczkuje, to wszystko jest ok.
      • pitu_finka Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 21.06.10, 10:24
        Kozo,

        już w jakimś wątku na ten temat kilka miesięcy temu rozmawiałyśmy. Moja córka
        zachowywała się identycznie - zaczęła wprawdzie chodzić w wieku ciut ponad 16,5
        miesiąca, ale do samego końca nic nie zapowiadało że w końcu zacznie. Gadanie
        bardzo mnie denerwowało, owszem, ale wiedziałam że wszystko jest w porządku bo -
        jak pisała donkaczka - widziałam postępy. Pomalutku, pomalutku robiła coraz
        więcej. Podobnie jak Twój syn przedtem rozwijała się "normalnie". U niej
        niechodzenie wynikało z ostrożności. Jak w końcu poszła to mogła od razu iść na
        pielgrzymkę, wobec czego nie było w ogóle okresu kiedy się przewracała.
        Wyczekała skubana moment kiedy będzie mogła pójść pewnie. I to jej zostało -
        jest niezwykle ostrożnym dzieckiem, motorycznie nie jest "dynamitem". Na placu
        zabaw do tej pory do wielu sprzętów podchodzi z rezerwą, a ma już ponad 3,5
        roku. Kilka miesięcy temu byłam z nią u rehabilitantki, żeby powiedziała mi jak
        ją "motywować" do ruchu i ta wskazała kilka problemów (do jej diagnozy podchodzę
        jednak z rezerwą) - m. in. "problem" z równowagą. Moja córka rzeczywiście nie
        przepadała za bujaniem, huśtaniem (tzn. huśtała się dużo ale nie sprawiało jej
        to takiej frajdy jak niektórym innym dzieciom). Zaczęłam ją dużo bujać na
        dmuchanej piłce, kupiłam taką do skakania z uchwytami, trochę jej porobiliśmy
        hamaków z koca i stała się trochę bardziej dynamiczna ale ciągle niezwykle
        ostrożnawink Jeśli jakieś problemy do rehabilitowania rzeczywiście są to wynikają
        z ostrożności a nie na odwrót.

        Dobrze, że idziesz z małym do neurologa; z pewnością się uspokoisz. Pewnie Twój
        Staś nie ma żadnych problemów z równowagą a jest jedynie ostrożny, ale na pewno
        nie zaszkodzi jak w międzyczasie będziesz go dużo bujać (na rękach, w kocu;
        niech zienia pozycję i musi łapać równowagę). Może ostrożność wynika z ciut
        gorszego wyczucia własnego ciała?
        • koza_w_rajtuzach Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 21.06.10, 13:01
          Pitu, może być coś w tym co piszesz odnośnie bujania.
          Mój syn jako mały szkrab lubił się huśtać ze mną na huśtawce. Potem już nie
          bardzo tego chciał, natomiast na obce huśtawki reaguje z lękiem, nie ma nawet
          takiej opcji, żeby usiadł i się pobujał, nawet jak jest na kolanach. Od razu
          domaga się, żeby położyć go na jakieś stabilne podłoże. Jego zachowanie wskazuje
          nie na niechęć do huśtawki, tylko ewidentnie się boi, choć tak ogólnie to do
          lękliwych nie należy wink.
          Moja córka też z tych ostrożnych. Nigdy nie musiałam jej upominać o uważanie na
          siebie, bo sama uważała na siebie i Staś jest pod tym względem taki sam. Tylko
          córka jednak dużo szybciej na to chodzenie się zdecydowała, bo miała 14
          miesięcy. Czasem się zastanawiam co ja im takiego zrobiłam, że oni tacy
          ostrożni. Córka właściwie teraz już potrafi ostro szaleć, ale wiem, że ma
          świadomość siebie i nie zrobiłaby niczego, co by mogło jej zagrażać.
          • pitu_finka Re: 17 miesięcy i nie chodzi :((( 21.06.10, 14:49
            To jeżeli z bujaniem jest tak jak mówisz to popracowałabym nad tym. To nie jest
            do końca "normalne" że taki maluch nie lubi się bujać. Mój syn z marca mógłby
            nie schodzić z huśtawki. Spróbujcie z mężem/dziadkami bujać go w takim hamaku z
            koca; poza tym Ty bujaj go na rękach na boki (powinien płynnie zmieniać pozycję
            - ustawiać się pionowo - a nie robić to w taki szarpany sposób), możesz też
            sadzać na piłce rehabilitacyjnej i bujać na boki oraz w przód i w tył
            delikatnie. Na pewno nie zaszkodzi a bujanie jest niezwykle ważne; ja dopiero
            niedawno sobie to uświadomiłam i zobaczyłam że mojej córce ćwiczenia z "bujania"
            dobrze zrobiły - przede wszystkim sama leci na huśtawkę na placu zabawwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka