lesiomama
21.07.10, 15:12
Czy ktoś z Was kojarzy wierszyk o jeżach które przyszły z wizytą do fryzjera?
Moja mama opowiadała mi go jak byłam dzieckiem i też chciałabym go opowiadać
moim dzieciom, niestety obie nie pamiętamy całości, a w necie nie umiem znaleźć
A oto wierszyk:
Przyszły do fryzjera dwa jeże
"Niech nam pan powie, panie fryzjerze
jakie się teraz nosi fryzury"
"Hm... Jedni się czeszą po prostu do góry,
inni z przedziałkiem, a jeszcze inni
golą swe głowy zupełnie do skóry
i chodzą bez włosów całkiem
potem jest dużo pytań w stylu "A loki? A pukle? itd itp i na końcu pytanie o
fryzurę na jeża która okazuje się bardzo modna
w końcu jeże pytają
"to nas nie trzeba dzisiaj strzyc?"
"Moim zdaniem nic a nim"
i potem fryzjer psika je tylko wodą kolońską na wyjście, jeże dziękują i wychodzą
jakby się znalazł ktoś kto ma ten wierszyk gdzieś, albo zna go na pamięć -
będę przewdzięczna