Dodaj do ulubionych

Bunt dulatki po raz kolejny

08.08.10, 10:12
Moja 2,5 latka jest okropna , niegrzeczna, nieposłuszna, rozdarta.
Tak, wiem, że to taki wiek, że bunt dwulatka i tak dalej, ale ileż
można?
Codziennie od rana walka żeby zjadła, żeby się umyła, ubrała,
uczesała i tak cały dzień. Na każde moje polecenie odpowiada nie i
ryczy- na nic negocjacje, odwracanie uwagi, proponowanie nagrody ,
grożenie karą- po prostu pół godziny wycia gwarantowane. Odpuszczam
w mało istotnych kwestiach: sama wybiera w co się ubierze, co zje,
czy wykapie się sama , z mamą czy z tatą itd. Staramy sie unikać
sytuacji konfliktowych- nie chodzimy z nią do sklepu, restauracji,
bo zawsze kończy się to awanturą.
Trwa to od trzech miesięcy i mam wrażenie, że jest coraz gorzej-
generalnie dalibyśmy radę ale za miesiąc rodzę kolejne dziecko i
zwyczajnie nie będę miała czasu, żeby pół godziny negocjować z nią
każdą pierdołę.
Jestem zrozpaczona, zastanawiam się czy nie lepiej, wbrew
poradnikom,pokazać kto tu rządzi- ubieranie, mycie na siłę- bez
tłumaczenia ,negocjacji. Jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • manala Re: Bunt dulatki po raz kolejny 08.08.10, 13:18
      też mam taką 2,5-latkę - wrzaskliwą, nieposłuszną, non-stop
      absorbujacą uwagę, gadającą jak nakręcona, działającą szybciej niż
      zdołam pomyśleć, itd...
      owszem czasem z nią negocjuję, obiecuję nagrodę, pozwalam podejmować
      jakieś decyzje ale jednak staram się stawiać na swoim...
      naturalnie dość często kończy się to wrzaskiem czy wręcz agresją ale
      nie pozwolę, żeby wchodziła mi na głowę - i tak uważam, że za bardzo
      ją rozpuściliśmy i czasem zamiast matczynych to budzą się we mnie
      mordercze instynkty wink
    • truscaveczka Re: Bunt dulatki po raz kolejny 08.08.10, 19:09
      Nie walczyć.
      Wyłapać choćby i przypadkowe zachowanie pozytywne i pochwalić.
      Powtórzyć pochwałę przed innymi członkami rodziny.
      I kompletnie olać stawianie się. "Dzieci w piżamkach muszą zostać w
      łóżku" - opanowanym tonem, bez emocji. "Jeśli jesteś głodna, nie
      możesz iść na huśtawki." I tak dalej. Ale najlepiej na kilak dni
      odpuścić całkiem.

      Bo nie chodzi o to, kto rządzi, tylko kto jest zdolny do współpracy
      - chyba wolisz mieć rozsądnego współpracownika a nie poddanego w
      domu? smile
      • phalene0 Re: Bunt dulatki po raz kolejny 08.08.10, 21:21
        Jestem ciekawa czy twoje rady wynikają z własnych doświadczeń czy tylko to tak "sobie a muzom"?
        • karro80 Re: Bunt dulatki po raz kolejny 08.08.10, 23:50
          Nie wiem jak u Truskaveczki, ale u mnie działa -młoda wie, że matka
          konsekwentna kobita i nic nie ugra -na dwóch młodszych kuzynów
          onegdaj też działało -czyli coś w tym jest.

          Dodam, że cała trójka do aniołków nie należała/należy.
        • truscaveczka Re: Bunt dulatki po raz kolejny 09.08.10, 07:41
          Moje rady wynikają z tego, ze mam pięcioletnią córkę, która jest
          dojrzałym, rozumnym i chętnym do współpracy dzieckiem, traktowanym
          z szacunkiem a dzięki temu szanującym innych. Moje rady, wdrożone
          już przez kilka osób, również zaczęły przynosić podobne efekty.
          Pomyśl, nie musiałam uczyć dziecka, ze się mówi "proszę" "dziękuję"
          czy "przepraszam". Nie musiałam nigdy upominać, ze nie wbiega się
          na ulicę. Moje dziecko nie robi mi na złość, chętnie przyznaje się
          do błędów i nie jest karane.
          To się nazywa świadome i odpowiedzialne rodzicielstwo.
          • fajnykotek Re: Bunt dulatki po raz kolejny 09.08.10, 08:23
            He, he, Truskaveczka dobre. Też tak mogłabym napisać dopóki miałam tylko synka
            smile. Ale niestety zachowanie dziecka zależy też od jego charakteru, bo ja moją
            córkę traktuję tak samo jak kiedyś synka, który był - jak piszesz - "chętnym do
            współpracy". Julia ma 17 miesięcy, jest dużo bardziej rozumna niż jej brat w tym
            wieku, ale już potrafi się buntować i np: kłaść na podłodze z rykiem wielkim, bo
            czegoś nie wolno. Starszy NIGDY się tak nie zachowywał.
    • asai-1 Re: Bunt dulatki po raz kolejny 08.08.10, 23:08
      jasne, też byłam za światłymi teoriami dopóki praktyka nie weszła w
      życie. Ja mam identycznego 2,7 latka a dodatkowo 2 miesięcznego
      malucha. Niestety obecnie doszła jeszcze walka o wyłączność na uwagę
      chociaż to już mu się uspokaja powoli (z naszą pracą) ale pojawiają
      się inne kwestie: teraz hitem jest jedzenie, nie chce jeść, tzn nie
      chce jeść rzeczy tzw zdrowych a zamiast tego herbatniki lub lody.
      Toteż ostatnio przed obiadem miałam godzinę ryku, z przerwami
      kiedy "negocjowaliśmy" i wracaliśmy do tego że on chce i już. Usnął,
      potem był ciąg dalszy ale podziałało w końcu, chyba w końcu
      zgłodniał i zjadł obiad a dopiero potem ciastko (jak zje cokolwiek
      słodkiego przed obiadem to potem dwa gryzy i koniec obiadu).
      Wniosek: jak sytuacja już na ostrzu noża to swojego synka wynoszę do
      jego pokoju i zaglądam tam najwyżej co 3 min żeby go zapytać czy już
      się uspokoił, czasami mówi że tak, czasami wyje dalej aż mu się
      znudzi. Cóż dwulatki bywają ciężkie "w obsłudze" wink, a małe
      rodzeństwo sprawy nie ułatwia w tym przypadku. Także powodzenia.
      • tola_i_tolek Re: asai-1 09.08.10, 07:57
        A jak radzicie sobie z tą walką o wyłączność na uwagę?
        • asai-1 Re: asai-1 09.08.10, 15:29
          Staram się poświęcać starszemu tyle uwagi ile można dużo z nim
          rozmawiam i się bawimy (tak jak i wcześniej), z tym że niestety
          (niestety dla mnie, uwaga na dwie strony) teraz najczęściej z małym
          na ręku (chyba że śpi), nawet jak przewijam małego to rozmawiam ze
          starszym - np opowiadam mu bajkę i robię miny do małego (tiaa,
          przynajmniej po ciąży szybciej schudnę wink).Mówię mu jakie rzeczy
          może robić bo jest starszy i dużo rzeczy już umie, jeździ tylko z
          tatą na działkę - mają tam duuzio pracy (a jakie dla mnie
          wytchnienie- właśnie teraz ich nie ma) itd. Na szczęście młodszy nie
          ma często kolek i jest raczej spokojny, ciężko by było jakby kolki
          go bardzo męczyły. Ostatnio jak mu się trafiła to po godzinie płaczu
          starszy stwierdził że chce bić - poradziłam mu poduszkę, ale na
          początku płaczu chciał pocieszać. Ogólnie jest już spokojniejszy,
          najgorszy początek, teraz też daje popalić ale to już w ramach bycia
          dwulatkiem. Na szczęście jest bardziej zazdrosny o tatę - może
          dlatego że rzadziej go widzi z małym na ręku ale mi to nie
          przeszkadza bo i tak większość obowiązku z opieką jest na mnie.
          Jeśli będziesz miała pomoc to spokojnie, ja często jestem z nimi
          sama i bywa ciężko. Pocieszam się że oni w końcu urosną. A, i jak
          byłam w ciąży to uprzedzałam że dzidzia będzie mała, nic nie będzie
          umiał, będzie dużo spał i płakał także nie był zaskoczony że od razu
          do zabawy z nim nie skoczy. No i kanał z bajkami minimini -
          Strażackie opowieści pozwalają mi wykąpać małego (reszta bajek już
          go niespecjalnie ciekawi).
    • agg3 Re: Bunt dulatki po raz kolejny 09.08.10, 02:05
      z obserwacji zauwazylam, ze "wina" czesto nie lezy po stronie dzieci ich 'buntu'
      jak to nazywacie, ale po stronie rodzicow, ktorzy nie umieja ze swoimi dziecmi
      rozmawiac i wspolpracowac.

      i zeby nie bylo, ze na pewno mam grzeczne dziecko...
      dziecko wychowuje sama odkad ma 8 m-cy, tata jest powiedzmy "dochodzacy".
      i widze roznice w sposobie zajmowania sie dzieckiem jak rowniez jej reakcjacj i
      zachowaniu wobec nas z osobna.
      dla mnie nie ma czegos takiego jak "bunt" czy "skok" w jakimkolwiek wieku.
      • tola_i_tolek Re: Bunt dulatki po raz kolejny 09.08.10, 07:49
        To moż zdradzisz co robisz z dzieckiem które np. nie chce się ubrać
        bo nie?
        • agg3 Re: Bunt dulatki po raz kolejny 09.08.10, 15:14
          obracam to w zabawe np. cos w stylu "zobacz peppa chce dzis z Toba isc zlobka -
          musisz ubrac bluzeczke, zobaczysz jak bedzie Wam razem fajnie" (chodzi o bluzke
          z peppa)- no cos w tym stylu.
          natomiast ojciec za nia gania, "szantazuje", a ona ma go w powazaniu i mysli, ze
          to zabawa hihi
          uwazam, ze fajny "bajer" dziala cuda wink
          ja z nia nie dyskutuje i nie licytuje sie. czasami pozwalam jej wybrac czy to
          ubranie czy smak jogurtu itp, ale ograniczam to do 2 rzeczy. wciaz ma wybor i
          uczy sie myslec i decydowac czego chce, ale malymi kroczkami.

          kazdy rodzic popelnia jakies tam bledy, dzieci maja rozne charaktery i musimy
          trakotowac je indywidualnie, tak samo jak z doroslym.

          nigdy nie zastanawialam sie czy jestem taka dobra mama czy mam takie dobre
          dziecko, po prostu sie uzupelniamy smile
          aha i staram sie tak tlumaczyc, zeby raczej mowic o pozytywach niz negowac i
          wytykac bledy.
          pozdrawiam smile
    • camel_3d Re: Bunt dulatki po raz kolejny 09.08.10, 08:39
      noe jestem pewien czy z dzieckiem sie powinno negocjowac.....
      rodzic decyduje. dziecko moze miec wybor.. ta bluzka czy ta.... ale nie.."ktora
      chesz"... co chcesz zjesc...itd

      ale zobacze jek moje male zacznie sie buntowac. na razie jest wszytsko na
      "Nie"... tyle ze kiedy mowie "idzeimy sie myc"...maly mowi "nie"...to
      odpowiedaem, ze to nie bylo pytanie czy chce.
      No ale na razie misiak nie ma jeszcze 2 lat (21 mies).. zobacze za kilka miesiecy.
      • kanga_roo Re: Bunt dulatki po raz kolejny 09.08.10, 10:32
        z uwag Trus najistotniejsze jest IMO opanowanie. nawet chwalenie nie
        wydaje mi się tak istotne jak spokój rodzica. miałam okazję spędzić
        weekend w towarzystwie znajomych z dziećmi - w sumie mieliśmy na stanie
        pięciolatka, parkę dwulatków i niespełna dwulatkę. każde inne. i mam
        wrażenie, że w sytuacjach kryzysowych najbardziej szkodziły emocje
        rodziców. dzieci się po prostu nakręcały.
    • alpepe Re: Bunt dulatki po raz kolejny 09.08.10, 15:24
      1. regularny przebieg dnia
      2. regularne posiłki z węglowodanami złożonymi, aby cukier nie skakał, często, a
      niewiele, wyklucz słodkie rzeczy.
      3. konsekwencja
      4. niddopuszczanie do przemęczenia u dziecka, czyli np. pora spania zawsze o 9,
      nie później, bo później dziecko ze zmęczenia nie będzie mogło usnąć.
      Prawda, że to łatwe?
    • tola_i_tolek Re: Bunt dulatki po raz kolejny 10.08.10, 09:12
      Do tego wszystkiego doszły problemy ze snem- od kilku dni budzi się
      w nocy z płaczem, krzyczy : mama, nie chcę, to moje, a dziś nie
      chciała iść do przedszkola- mówi, że jakaś koleżanka ją bije. Jestem
      załamana, perspektywa najbliższych miesięcy jest odstraszająca.
      • ga-ti Re: Bunt dulatki po raz kolejny 10.08.10, 09:27
        Ze snem to może być kilka przyczyn. Może młodej idą jeszcze jakieś ząbki, a może ma straszne sny. Maluchy w tym wieku dużo "przeżywają" w snach. Poza tym zaczynają się bać (moja boi się jakiś wymyślonych potworów, duchów i tez czasem budzi się w nocy).
        A przedszkole sprawdź. Może faktycznie ktoś ją uderzył, coś zabrał, a może po prostu nie chce iść, woli zostać z Tobą. Może mała czuje, że za chwilę coś się zmieni (chodzi i dzidziusia) i chce nacieszyć się SWOJĄ mamą smile

        Nastaw się, że łatwo nie będzie wink Mój syn miał 3 lata, gdy urodziłam córkę, a zazdrosny był bardzo. Przygotuj sie na "głópawki" w wykonaniu młodej, na płacze, chęć zwrócenia na siebie uwagi itp. Zakup małej wózek i lalę-bobaska z akcesoriami, może będzie chciała zajmować się swoim dzidziusiem. Zaopatrz się w płyty z fajną muzyczką dla dzieci (będziecie mogły razem tańczyć, a Ty przy okazji w rytm lulać malucha wink ), bajkami do słuchania. Nie zmuszaj młodej do pomocy przy maluchu, zaakceptuj gdyby w ogóle nie chciał na niego zwracać uwagi.
        I CHWAL młodą jak najwięcej! Ja gadałam dzidziusiowi (tak by starsze słyszało), jakiego to ma super starszego brata, jakiego mądrego, bo umie coś tam, jakiego sprytnego, bo potrafi to i to, jakiego zdolnego, bo zrobił to; i jak wiele dzidziuś będzie mógł sie nauczyć od starszego. U nas pomogło.
        Trzymajcie się!
      • tola_i_tolek Re: Dziś kolejny dzień nierównej walki 11.08.10, 14:24
        Rano awantura o oglądanie a bajki i teraz mega histeria - wychodzimy
        na plac zabaw, u nas dziś upał a ona wymyśliła , że założy polar z
        długim rękawem. Dałam jej do wyboru dwie bluzki z krótkim rękawem,
        tłumaczyłam, byłam spokojna, nie podnosiłam głosu, powiedziałam -
        wszystko na nic, darła się z pół godziny, zostałyśmy w domu.
        Niedługo w ogóle nie będziemy wychodzić z domu. Czy to minie?
        • ga-ti Re: Dziś kolejny dzień nierównej walki 11.08.10, 15:05
          Było ją wziąć w tym polarze, do torby zabrać koszulkę, a samej uzbroić się w cierpliwość i niereagowanie na ludzkie komentarze. Młoda pewnie po kilku minutach zaczęłaby się rozbierać wink
          Rozumiem Twoja irytację.

          Moja uwielbia plac zabaw, ale nie założy spodni, spodenek, tylko spódniczki i sukieneczki, no i chodzi w tych kieckach uparcie, mimo że bardzo niewygodnie się w nich wspinać, zjeżdżać, ale co tam, upór to upór.
          Ps. poczytaj, jak małolaty upierają się na różowy - poprawisz sobie humor smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka