moj syn ma 26 miesiecy. jest gotowy do odpieluchowania, w domu zalatwia sie
juz do nocnika, ale uzywa pieluchy do spania i na spacer.
Mlody zalatwia sie wylacznie na stojaco, bywa, ze trafia za nocnik.
mam pytanie dot. siusiania chlopcow na stojaco na spacerze:
1. jak to zalatwiacie? ja musze zdjac Mlodemu wszystko, spodnie nie moga
zostac pomiedzy kostkami (czyli sciaganie tez ew. butow), poniewaz zostalyby
zalane.
2. jak umozliwic siusianie jesienia? bedzie juz chlodniej (o zimie w ogole nie
wspomne), opcja zdjecia wszystkiego raczej odpada. czy nalezy cwiczyc
'trafianie do celu' czy zalozyc, ze jesienia i zima Mlody powinien zalatwic
swoje potrzeby przed i po spacerze? no ale jednak jesli bedzie potrzebowal w
trakcie, to jak...?
z gory dzieki za praktyczne wskazowki