Dodaj do ulubionych

jedynak z wyboru

24.08.10, 12:33
Czy jest to ktos kto z wyboru decyduje się na jedno dziecko?
Mam 16m-cznego synka jest super, bardzo sie cieszymy itp,
ale...przyznaję ze daje nam bardzo w kosc, mimo radosci jest ciężko,
zdarza nam się często kłócic jak nerwy puszczają.
Ogólnie tak coraz czesciej zastanawiam sie nad 1 dzieckiem, ale boję
sie ze zrobie mu w ten sposób krzywdę...
Do tego wiadomo ile jest wyrzeczen przy dziecku, wydatków itd.
Obawiam sie, ze nie bede miala tyle sił zeby wychowac jeszcze drugie.
Prosze nie piszcie ze nikt nam nie kazal miec dziecko, bo bardzo sie
z niego ciesze tylko chodzi mi o to zeby nie decydowac sie z
przymusu na rodzenstwo, zebysmy wszyscy byli zadowoleni.
Jakie są wasze doświadczenia, przemyślenia..?
Obserwuj wątek
    • hanah.vic Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 12:43
      Ja mam jedno dziecko ( córa 2,5) i nie zamierzam się ponownie "
      rozmnażać". Młoda sprawia nam mnóstwo radości, ale jakoś mnie nie
      kusi by znów być w ciąży. Oczywiście pojawiają się komentarze że
      dobro dziecka itd, ale mnie to nie przekonuje. Jak się pojawia w
      rodzinie hasło " 2 dziecko" to zawsze pytam, kto na ochotnika się
      zajmię po moim powrocie do pracy takim pół rocznikiem, bo o
      państwowy żłobek w Wawie trudno a na prywatny przy dwójce dzieci
      mnie nie stać. I sprawa jest załatwionasmile
    • green_hill Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 12:52
      Moje przemyslenia sa bardzo podobne do Twoich, tez mam syna 16-miesiecznego wink

      Planowalismy z mezem co prawda dwoje dzieci, ale ja aktualnie nie mam absolutnie ochoty na powtorke z rozrywki. Jestem zmeczona jak pies, maz zreszta tez. Dziecko absorbujace. Ja od urodzenia mlodego jestem non stop z nim, o wyjsciu tylko we dwoje mozemy z mezem zapomniec, bo nie mamy na miejscu zadnej rodziny.

      Za 2 miesiace wracam do pracy. Zobaczymy, jak bedziemy sobie radzic pod wzgledem logistyczno-czasowym.

      Jesli kiedykolwiek zdecydujemy sie na jeszcze jedno dziecko, to nie wczesniej, jak za 3 lata (roznica ok. 5 lat bylaby wtedy). Musze odpoczac od pieluch, nieprzespanych nocy, wrzaskow, troche znowu popracowac.

      Maz chcialby jeszcze jedno dziecko, ja raczej juz nie. Moze mi sie jeszcze odmieni. Dla syna chyba byloby lepiej, gdyby mial rodzenstwo, ale ja nie jestem pewna, czy bede w stanie to udzwignac.
      • tafajna Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 13:17
        Właśnie najgorsze jest to, że chcesz troche odpocząć fizycznie i
        psychicznie, chcesz troche popracować a tu właściwie czas na drugie
        (jesli chcesz miec sensowną różnicę wieku a nie dwóch jedynaków).
        Zawsze chciałam mięc conajmniej 2 albo 3 a tu się trochę
        przeliczyłam mimo że jestem chyba dośc silną osobą( w szerokim
        znaczeniu). Jak nie miałam dziecka to nawet nie przypuszczałam ze
        moze być tak ciężko, a tez nie chcę być ze zmęczenia "zła" na moje
        dzieci ze przez nie nie moge odpocząć, ze karierę zmarnuję itp...
        • green_hill Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 13:39
          Mysle, ze roznica wieku miedzy dziecmi 4,5 - 5 lat jest calkiem sensowna. Starsze dziecko jest juz w miare samodzielne (zje bez pozostawienia chlewu, ubierze sie), odpieluchowane, nie korzysta z wozka, mowi, przesypia noce. Jest oczywiscie caly czas malym dzieckiem wymagajacym uwagi rodzicow, ale odpada wiekszosc tej codziennej dolujacej roboty przy niemowlakach i bardzo malym dzieciach (babranie sie w kupach, scieranie zarzyganej podlogi itede itepe)

          Oczywiscie sa matki, ktore wola miec dzieci z mala roznia wiekowa, ale ja do nich nie naleze. Jak sobie pomysle, ze moglabym teraz byc znowu w ciazy, to ciarki mnie przechodza.

          Mysle, ze zarowno ja jak i Ty mamy jeszcze troche czasu na przemyslenia wink Ja wyluzowalam, podchodze do tego ze spokojem, uwazam, ze reszta wyjdzie w praniu.
        • monnap Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 16:19
          Ja z kolei nie wyobrazalam sobie jedynaka, mam trojke z bardzo mala
          roznica wieku i mam zamiar miec jeszczej jedno. Mi wcale nie bylo
          ciezko, ale to chyba dlatego ze jakos mocno sie nie spinalam np.
          karmienie piersia, jak stalo sie uciazliwe to sobie darowalam, dzieci
          spaly od poczatku u siebie , nie nosilam ich caly czas i nie karmilam
          na rzadanie. Jednym slowem nie poswiecalam sie dla dziecka w 100% i nie
          wspominam tego okresu zle. Moze wiec to kwestia podejscia i wyrzeczen.
          Rozumiem, ze sa kobiety, ktore karmia przez 20h/dobe i spia z dziecmi,
          ktore budza sie co gdzine na karmienie itp. Wtedy ciezko zdecydowac sie
          na kolejne dziecko. Moze jak troche sie wyluzuje wtedy bedzie latwiej.
          Oczywiscie nic na sile. Trzeba jeszcze chciec i miec do tego warunki
          finansowe.
    • karolina17w Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 13:04
      Ja z kolei mam 13-to miesiecznego lobuza wink. Daje nam w kosc i to porzadnie wiec
      na chwile obecna mowie, ze nigdy wiecej dzieci wink. Ale w glebi duszy chcem sie
      kiedys postarac o rodzenstwo dla synka, tak zeby nie byla za duza roznica wieku.

      I szczerze mowiac - to jak synek sie urodzil to myslalam, by dlugo nie czekac i
      miec z glowy dwojke, rok po roku. Tyle ze nasz brzdac dal nam tak do wiwatu... I
      w sumie nadal daje smile

      Tyle ze chciec a moc to dwie rozne sprawy, zobaczymy jak nam sie ulzoy za te
      kilka lat, czy podolamy min finansowo. Czas pokaze.
      • alexi81 Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 13:36
        Mam 2 letnia corke i na dzien dzisiejszy jestem swięcie przekonana,ze nie chce więcej dzieci.Mała jest cudowna,grzeczna(w miare)i jakos nigdy specjalnie nie dała mi w kość,ale po prostu nie mam ochoty przechodzic przez wszystko kolejny raz.2miesiące lezałam w szpitalu przykuta do łozka na podtrzymaniu ciązy,walczyłam o każdy dzień,godzine,zeby tylko była w brzuszku jak najdłuzej...Nie chce kolejny raz byc jak warzywo i tak strasznie sie bac.Mam zdrową,sliczną i mądrą dziewczynke i niech tak zostanie.Dziewczyny róbcie tak jak dyktuje wam rozum,potem serce i nie patrzcie czego oczekują od was inni...nikt za was zycia nie przezyjesmilepzdr.
    • jagabaga92 Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 13:33
      My mamy jedno dziecko (6 lat) i nie zanosi sie na świadomą decyzję o
      drugim. Mamy już swoje latka. Początkowo była mowa, że teraz nie, bo
      trzeba trochę odpocząć, potem pojawiły się problemy finansowe, a
      teraz to już... nasza własna wygoda. Mój mąż jest jedynakiem i nigdy
      nie narzekał (zawsze do towarzystwa miał kolegów). Ja mam siostrę,
      ale jako dzieci ciągle się kłóciłyśmy, a teraz jest "neutralnie". Tak
      więc brak rodzeństwa wcale nie musi oznaczać, że robi się krzywdę
      dziecku.
      • billy-jo Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 14:02
        W takich sprawach ludzie kieruja sie bardzo subiektywnymi odczuciami, nie mozna
        komus mowic ile ma miec dzieci. Kazdego prywatna sprawa. Ja mam dwoje z roznica
        wieku 4.5 roku, to byla swiadoma decyzja. Sama jestem jedynaczka, choc mam
        przyrodnia siostre ale sie z nia nie wychowywalam, stosunki mamy poprawne, ale z
        racji odleglosci kontakt byl i jest raczej slaby. Mialam szczesliwe
        dziecinstwo,mnostwo kolegow i kuzynow do towarzystwa jednak zaluje ze nie mam
        rodzenstwa, takiego prawdziwego od poczatku zyjacego z mna w jednym domu, nawet
        w jednym pokoju. Najbardziej brakuje mi tego w doroslym zyciu, kuzyni czy
        przyjaciele to nie to samo. Wiem, ze miedzy rodzenstwem roznie to bywa, mam moze
        zbyt wyidealizowana wizje takich zwiazkow ale i tak cos tam doskwiera, ze jednak
        nie ma.
    • super-mikunia Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 13:53
      Świadomie nie zdecyduję się już na dziecko - to bardziej niż pewne.

      Młody wkrótce 22 m-ce. Dzień z nim zaczyna się od ciągnięcia i wyrywania mi
      włosów tak moje słodkie dziecię mnie budzi a potem jest już gorzej...

      Mój mąż bardzo by chciał mieć 2 potomka...Nawet w ostatni weekend powrócił ten
      temat...Mówi mi o ta para ma 2 dzieci o ci też i do mnie a my to będziemy mieć
      3...No i wybraliśmy się na Jarmark Dominikański Młody oczywiście musiał zajrzeć
      do każdego straganiku, kilkukrotnie położyć się w ramach buntu plackiem na
      ziemi, nawet siedząc na baranach rozrabiał - ludziom okulary z głów ściągał itp.
      Po spacerze zapytałam się czy chciałby jeszcze taką dwójeczkę... Mina mówiła,
      że 1 dziecko wystarczy mu za 3 wink

      Wolę planować jakąś podróż niż nową wyprawkę - zdecydowanie.
    • zabulin Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 14:09
      O, temat u mnie b. na topie.
      Nasz syn ma 2,5 roku i chciałabym mieć jeszcze dzieci, ale...

      No wlasnie u nas tych ALE jest kilka (wzgledy zdrowotne, praca- jak
      urodze drugie dziecko na pewno nie będę mogła tu wrócić, duży dom na
      glowie)

      Ja jestem jedynaczka posiadającą w swoim otoczeniu kuzynow, mój mąż
      ma dwie siostry rodzone.
      Ja z kuzynami spotykamy sie, wpadamy do siebie ot, tak.
      Natomiast u męża - mlodsza siostra dzwoni często, bo często chce
      zeby mój mąż jej coś "załatwił". A to , a tamto. Bez takiego powodu
      nie dzwoni. Strasza siostra- jest lepiej,bo mieszakmy bliżej, ale
      wielkiej zażyłości nie ma.
      Tak więc mnie ten argument o "samotności" jedynakow nie przekonuje
      kompletnie.
      W pracy mam dziewczynę, która z młodszym o dwa lata bratem spotyka
      się tylko raz w roku- na grobie ojca.

      A drugie dziecko chcialabym mieć, bo dzieci sa wspaniałe. Po prostu.
    • ga-ti Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 14:26
      Ja mam 2 z różnicą 3 lata i 3 miesiące. Początki łatwe nie były, choć starszy był na tyle duży, że można było sie z nim dogadać, policytować, coś ustalić, no i był w miarę samodzielny. Zdążyłam po między wrócić do pracy, trochę dojść do ludzi smile
      Myślimy o trzecim, ale jeszcze nie teraz. Młodsze ma 2 i 8 mcy. Ja wracam do pracy. Wymysliliśmy, że sprawimy sobie dzidziusia "na odmłodzenie", za kilka lat. Młodsza córka jest baaardzo aprobująca i w obecnej chwili dzidziuś równałby się z moim zupełnym brakiem sił.

      Myśle, że masz jeszcze sporo czasu na takie planowanie. Za kilka miesięcy, czy nawet lat, może się okazać, że zatęsknisz do bobasków albo upewnisz się w decyzji, że już nie chcesz.
      Teraz spokojnie ciesz się synkiem!
      • lupa_87 Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 15:11
        Ja mam synka prawie 3 lata i ciężko było - mąż dużo pracuje, a ja
        padałam z nóg.
        Chcę mieć drugie dziecko, bo czuję po prostu taką potrzebę
        wewnętrzną, no i rodzeństwo dla synka.
        Już wiem, że będzie bardzo ciężko, a nawet gorzej, bo 2 dzieci, ale
        tak sobie myślę, że to tak najgorzej jest chyba pierwsze 3 lata u
        małego dziecka, więc pocieszam się tylko tym, że to w pewnym sensie
        okres przejściowy, potem już jak dzieci są większe, bardziej
        rozumne, to jest troszkę lżej wink
      • jeszczurzyca Re: u nas podobnie jak ga-ti 25.08.10, 10:08
        Mamy 2 z różnicą 1,5roku. Najstarszy ma 3lata. Myśleliśmy o 3
        dziecku i bardzo byśmy go chcieli, ale nasza stuacja mieszkaniowa
        pozwala nam tylko na dwojesad każde ma swój pokoiksmile Stanowiska
        zawodowego takiego wymarzonego jeszcze nie mam, z racji wychowywania
        dzieci pracuje dorywczo i to też nie tam gdzie bym chciała. Jeżeli
        coś w naszym życu się zmieni będziemy mieli własny dom, a ja stałą
        pewną prace do której będę mogła bez problemu wrócic po UW, napewno
        nie będziemy się długo zastanaiac, ale to jeszcze odległy temat, a
        szkodauncertain Mam nadzieje e nasze pragnienie 3dziecka się spełni. Co do
        autorki wątku każdy wie na ile ma możliwości przy posiadaniu
        potomstwa, jedni swietnie wychowają swoich jedynaków inni będą
        cieszyc się z licznej gromadki.
    • joanna_poz Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 15:14
      mam jedynaka - takie było założenie, kiedy się urodził i
      konsekwentnie w tym trwamsmile
      teraz ma 6 lat i jest nam wszystkim dobrze tak jak jest, więc po co
      to zmieniac.
    • blue_romka Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 16:39
      Dziecko zdecydowanie powinno miec rodzenstwo.
      • mika13 Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 17:23
        Taaaa,a mój synek zdecydowanie nie będzie miał rodzeństwa.
      • joanna_poz Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 08:38
        blue_romka napisała:

        > Dziecko zdecydowanie powinno miec rodzenstwo.

        rozumiemy, że w domyśle jest że TWOJE dziecko ZDECYDOWANIE powinno
        mieć rodzeństwo.
    • 0wiolcia0 Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 17:36
      Mój syn skończył 3 lata i powiem tak, dopiero teraz włącza mi się chęć na
      drugiego potomka wink, wcześniej myślałam podobnie jak Wy, że będzie jedynakiem i
      czy jestem wygodną egoistką, że wyrządzę mu krzywdę etc. Poczekajcie czas pokarze wink
    • lukrecja34 Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 17:37
      jak 13 lat temu urodziłam syna to kategorycznie stwierdziłam,że nie chce mieć
      więcej dzieci-bo np. jestem wygodnicka.a poza tym czułam się absolutnie
      spełniona jako matka.
      wytrwałam w tym przekonaniu 8 lat,aż przyszedł taki jeden dzień-stwierdziłam po
      prostu,że chcę i muszę mieć drugie dziecko i bez dyskusji..tym sposobem ze
      zdeklarowanej matki jedynaka stałam się matką syna i córki-różnica między nimi
      wynosi 9 lat jest cudnie choć nie powiem-ciężkawo..
    • leneczkaz Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 18:10
      A ja chciałam.. Bardzo sad
      • mama-ola Re: jedynak z wyboru 26.08.10, 08:21
        Oj, Leneczka... Bardzo mi przykro crying
    • tusia-mama-jasia Re: jedynak z wyboru 24.08.10, 21:15
      Ja tez mam jedynaka - 3 latka i prawie 10 miesiecy. Nie był to
      wybór, oj nie... Sama jestem jedynaczką i od dzieciństwa był to dla
      mnie autentyczny dramat, najboleśniej doswiadczony w chwili, gdy
      zabrakło ukochanej Mamy. Zawsze przyrzekałam sobie, że będę mieć
      przynajmniej dwoje dzieci, mąż był takoż chętny /sam ma brata/,
      ale ... nagle mu przeszło. Najpierw chęć na drugie dziecko mu
      przeszła /miesiąc po tym, jak zaczęliśmy się o nie starać... dobrze,
      że się nie udało wtedy.../, potem także na nas. 8 miesięcy jestem
      sama z synkiem, rozwód w toku i wygląda na to, że mój synek będzie
      jedynakiem, jak ja...
      Przyznam, ze jedynactwo Jasia było dla mnie nie mniej bolesne i
      trudne do zaakceptowania, jak rozpad małżeństwa. Ale z czasem
      doszłam do etapu, kiedy staram się widzieć dobre strony wychowywania
      tylko jednego dziecka. Owszem, boli, gdy patrzę na szczęśliwe mamy
      dwójki dzieci, na relacje między rodzeństwem... Ale boli coraz
      mniej. Więź między mną a synkiem jest naprawdę niezwykła, on sam
      bardzo dobrze funkcjonuje społecznie i przeczy idiotycznemu
      stereotypowi jedynaka, z którym sama całe życie - z lepszym lub
      gorszym skutkiem - walczę. Samej trudno byłoby z dwojgiem, bez
      rodziny żadnej... A Jaś jest już tak duży i samodzielny naprawdę we
      wszystkim, ze tworzymy niepokonaną drużynę smile
    • yagnik Moje dziecko to jedynak 24.08.10, 21:45
      i pozostanie nim.
      Z doświadczenia mogę Ci powiedzieć że dobre rady
      pt" oj bo rodzice umierają a dziecko zostanie samo jak palec"
      Guzik, zależy jakie się ma stosunki z rodzeństwem, niektórzy widują się z
      braćmi/siostrami raz w roku, inni w ogóle.
      "bo będzie samolubem"
      Mit, uważam że da się mądrze wychować jedynaka tak aby się dzielił.

      > Prosze nie piszcie ze nikt nam nie kazal miec dziecko, bo bardzo sie
      > z niego ciesze tylko chodzi mi o to zeby nie decydowac sie z
      > przymusu na rodzenstwo, zebysmy wszyscy byli zadowoleni.

      Ja mam taką zasadę w życiu że nic nie robię z przymusu, nie robię też nic tylko
      dlatego żeby zadowolić innych. Dlaczego? Bo bardzo sobie cenię swoje własne
      dobre samopoczucie smile

      Pozdrawiam
    • daniela11 Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 11:17
      A ja kiedyś myślałam identycznie jak Ty. I byłam w identycznej
      sytuacji, wiesz? Po urodzeniu i w miarę odchowaniu pierwszego synka
      nie mogłam się nacieszyć, że wreszczie młody jest już na takim
      etapie, że wszędzie z nim można jechać i robić prawie wszystko na co
      mamy ochotę i co lubimy (chodziło nam głównie o podróże, jazdę na
      nartach itp przyjemności). Był taki czas, że obydwoje z mężem
      zdecydowaliśmy już nawet, że młody będzie jedynakiem, głównie ja już
      nie chciałam więcej dzieci. Sama myśl o nieprzespanych nocach, o 20
      kg nadwagii, o wiecznej bieganinie za dzieckiem, o braku czasu dla
      siebie - skutecznie mnie zniechęcała. Do czasu...
      No właśnie, kiedy młody miał ok 5-6 lat nagle niewiadomo skąd
      poczułam, że jednak chcę mieć jeszcze jedno, chcę jeszcze raz tulić
      maluszka, chcę, żeby młody miał rodzeństwo, po prostu chcę mieć
      dwoje dzieci.
      Teraz nie żałuję, chociaż mam półtora rocznego bąbla i na nowo
      grzebiemy się w pieluchach i nie śpimy po nocach smile Ale wiem, że to
      okres przejściowy, szybko minie a dziecko warto mieć.
      Tak więc koniec końców - nigdy nie mów nigdy, bo niewaidomo, czy za
      kilka lat jak odpoczniesz nie będziesz chciała drugiego.
      Powiedz tak: na daną chwilę nie chcę, ale się nie zarzekam.
    • twitti Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 11:25
      My identycznie!chcemy miec jedno dziecko. Byl moment kiedy
      zastanawialam sie nad rodzenstwem dla Arniki, ale po dlugich
      przemysleniach stwierdzilismy ze nie chcemy miec wiecej dzieci.
      Drugie zostawimy na ewentualna wpadkesmile Arnisia jest dzieckiem
      bardzo aktywnym, potrzebuje duuzo uwagi z naszej strony!Dzieki temu
      ze jest sama moge jest dac cala milosc (nie wiem czy starczyloby mi
      jej dla wiekszej ilosci dzieci). Do tego nasze warunki materialne
      wplywaja tez na nasza decyzje. Tak wiec niech tak zostaniesmile
    • mloda0242 Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 13:51
      podpinam się, nie planujemy rodzeństwa dla córki i nie sądzę, byśmy robili jej
      tym krzywdę wink
    • mama2008.1 Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 15:14
      To powinna byc twioa decyzja czy chcesz miec drugie dziecko czy nie.
      Czy mu robisz tym krzywde że jest jedynakiem? Zalezy jak go
      wychowujesz. Znam jedynaczke 8 lat która rozmawia z butelkami z
      płotem albo trajkocze cos bez sensu. Czyja to wina rodziców bo nie
      dość że dziecko jedynak to we wczesnym dzieciństwie nie miała
      kontaktów z rówiesnikami, nie chodziła do przedszkola bo rodzice
      bali sie ze bedzie chorować. Całe 8 lat sama nauczyła sie sama
      fumnkcjonowac. Możesz miec jedynaka, który bedzie super kompanem
      zabaw dla innych dzieci to kwestia wychowania w społeczenstwie. Ja
      mam narazie jednego syna ale za rok bedziemy sie starac o drugie nie
      dlatego że jak to mówia z jedynaka ni pies ni sabaka tylko tak sobie
      zaplanowalismy jeszcze przed slubem.
      • me.honeybee Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 17:27
        U mnie świadoma decyzja. Od samego początku chcieliśmy mieć tylko jedno dziecko.
        Staramy się by nasz synek miał towarzystwo, zabieramy go w różne ciekawe
        miejsca, na place zabaw, baseny. Jest bardzo kontaktowy, wesoły, chętnie się
        bawi z innymi.
        Nie wyobrażam sobie jak na razie pogodzenia pracy z dwójką Maluszków, przy
        jednym bywa ciężko, praca wiadomo dziś jest, jutro może jej nie być.
    • mamulabartula Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 18:12
      My się wcześniej nad drugim dzieckiem nie zastanawialiśmy, bo przy
      poczęciu pierwszego był problem... Udało się jednak i teraz, gdy
      minęło 2,5 roku myślę czasem o drugim. Niestety mały nie jest ani
      spokojny ani grzeczny, ma ciężki charakter, prawdopodobnie po
      mnie... Ze zniecierpliwieniem czekam, aż pójdzie spać, bo nie
      wyrabiam fizycznie. Wieczorem bolą mnie plecy i nogi, zatem nie
      wiem, jak mogłaby wyglądać ewentualna ciąża. Na razie temat
      pozostaje otwarty. Może za parę lat...
    • tsaria Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 19:09
      Ja mam synka 15 misięcy i też nie chce następnego dziecka. Nie
      dlatego, że z młodym nie daje rady, bo daje, jest w miarę grzeczny,
      sam już umie się trochę zabawić, od początku przesypiał całe noce.
      Drugiego nie chcę, bo wiem że nie dałabym rady wychować dwójki, mój
      mąż jest przez większość czasu w delegacji, ja tu nie mam żadnej
      rodziny, więc młodego nie mamy nawet komu na 1h podrzucić, a z
      dwójką byłabym uwiązana w domu.
      Troszcze się jednak by młody miał towarzystwo rówieśników, chodzi do
      żłobka, później pójdzie do przedszkola, nie chce wychować egoisty,
      ktory nie będzie się umiał niczym dzielić i będzie się uważał za
      pępek świata.
      • batutka Re: jedynak z wyboru 25.08.10, 23:55
        ja wprawdzie mam dwie córki, ale sama jestem jedynaczka i nie uważam, żeby
        jedynakom było jakoś szczególnie źle czy żeby były pokrzywdzone
        moje dzieciństwo wspominam wspaniale
        • lilka69 do zadeklarowanych mamusi dzieci do 2 lat 26.08.10, 07:33
          widze tu tendencje, ze mamusie dzieci do 15, 24 miesiecy DEKLARUJA , ze ich
          dziecko bedzie jedynakiem. drogie panie , chyba nie jestescie nastolatkami ,
          ktore widza czarne alb biale. wasze dieci sa bardzo male i rozumiem zmeczenie
          takie, ktore az powoduje brak checi na kolejne ale od razu takie jawne deklaracje?

          ja mam syna, niespelna 5-latka. jestem z tych rodzicow, ktorzy chca miec
          wszystko najlepsze i tym samym kosztowne dla dziecka lacznie z prywatnymi
          placowkami edukacyjnymi ( no...oprocz studiow bo prywatne uczelnie to zenada).
          nie stac mnie jadnak na podwojny taki koszt dlatego pisze zawsze , ze syn
          arzczej pozostanie jedynakiem choc...gdybym miala wiecej pieniedzy to kto wie...
          ale NIE deklaruje wszem i wobec i nie pisze "drugie dziecko absolutnie nie".
      • lilka69 tsaria i reszta 26.08.10, 07:37
        a jest zlego w tym, ze dziecko nie dzieli sie i ma egoistyczne zapedy? co jest
        zlego w tym, ze uwaza sie za pepek swiata?

        wolicie miec wykorzystywanego przez innych altruiste?

        ja jestem taka jak z pierwszego zdania! ale wobec tego wiem, ze takie cechy nie
        sa mile widziane przez spoleczenstwo to z wyrachowaniem dziele sie z innymi,
        czasem pomagam i nie ujawniam, ze czuje sie jak pepek swiatasmile
        • mimamai Re: tsaria i reszta 26.08.10, 09:45
          "a jest zlego w tym, ze dziecko nie dzieli sie i ma egoistyczne zapedy? co jest
          > zlego w tym, ze uwaza sie za pepek swiata?
          >
          > wolicie miec wykorzystywanego przez innych altruiste?"

          Między egoistycznym pępkiem świata a "wykorzystywanym przez innych altruistą" jest duuuużo miejsca. Można wychować dziecko myślące o sobie i równocześnie dbające o innych.
    • zebra12 Re: jedynak z wyboru 26.08.10, 08:03
      A ja, matka 3 dzieci, dziwię się słowom, że mając jedynaka robi mu
      się krzywdę! Nie rozumiem tego zupełnie. Zwłaszcza, gdy moje, czy
      znajomych dzieci okładają się po łbach, popychają, wrzeszczą na
      siebie lub wyzywają od debili i innych wywłok. Każdy medla ma 2
      strony. Jedynam ma spokojne zycie, bez walk, wyzwisk, bicia,
      szturchańców, bez stresu pod tym względem. Co nie znaczy, że nie
      nauczy się żyć w społeczeństwie.
      Chcesz jedynaka, to miej jedynaka. I nie gadaj głupot, że robisz mu
      tym krzywdę!
    • mama-ola Re: jedynak z wyboru 26.08.10, 09:33
      > Jakie są wasze doświadczenia, przemyślenia..?
      Moje doświadczenie jest takie, że się zmienia zdanie smile
    • monisienek Re: jedynak z wyboru 27.08.10, 12:15
      Absolutnie żadnych dzieci z przymusu!!

      Decyzja dotycząca 2 dziecka musi być tylko Wasza i z własnej
      nieprzymuszonej woli. smile
      Nie ma nic gorszego niż robić dzieci, bo tak chcą inni /
      społeczeństwo / bo tak lepiej...

      Jeśli Wam dobrze z jednym dzieckiem i nie chcecie drugiego, to tak
      niech będzie i koniec tematu. smile

      Ja zawsze chciałam mieć 2, wyszły 2 dziewczyny. Niektórzy żartują, że
      jeszcze trzeci chłopak by się przydał... wink
      Ale tak jak z dwiema córkami to ja jeszcze mam czas, żeby wyjść na
      ZUMBĘ, albo do fryzjera, to już z trójką dzieci mogę kompletnie nie
      mieć czasu dla siebie.
      Tak więc u mnie z kolei 3cie dziecko jest tym, którego nie będzie
      pomimo różnych sugestii. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka