Dodaj do ulubionych

nieodpowiedzialna opiekunka

03.09.10, 09:21
zdarza wam się nie zapinać dziecka pasami w wózku?bo ja zapinam zawsze, mam
maclarena techno i dziecko raczej nie ma szans na samodzielne rozpięcie pasów,
wczoraj natomiast widziałam sytuację kiedy to niania albo babcia, (bo nie
sądzę żeby matka tak postąpiła) wiozła dziecko maclarenem xlr (taki sam system
zapinania pasów, dziecko się raczej samo nie wypnie) i nagle kiedy zjeżdżała z
krawężnika dziecko wypadło z wózka, centralnie poleciało buzią na beton,
oczywiście zaczęło zaraz płakać, chyba nic poważniejszego się na szczęście nie
stało, w szoku byłam jak można być tak nieodpowiedzialnym, a jakby dziecko na
ulicę jej wypadło pod samochód, albo jakieś szkło na chodniku było???, szkoda
mi dziecka, że ma taką nieodpowiedzialną opiekunkę, może być tak że matka
dziecka nawet o tym nic nie wie, mam nadzieję tylko, że opiekunka wyciągnie
jakieś wnioski z tego zdarzenia i zacznie dziecko zapinać
Obserwuj wątek
    • leneczkaz Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 09:27
      olaboga olaboga!

      A mi tata złamał rękę wózkiem big_grin To dopiero nieodpowiedzialny ojciec co? Pasów
      to wtedy nie produkowali. Ot, parasolka mu się złożyła jak wjeżdżał na chodnik.
      A ja tam wsadziłam rękę big_grin
      Spoko, wypadł, wstał i pewnie sam się zapnie następnym razem.
      Ja syna zapinam sporadycznie bo mamy pałąk zapinany w kroczu.

      A, i jeszcze jedna sytuacja. Kobitka szła z lekkim wózkiem obwieszona torbami i
      wózek fiknął salto na oczach mojej mamy. Kobieta wpadła w szok i stała a miną
      O_o. Mama podbiegła, podniosła dziecko i ją uspokoiła. Dziecko w kombinezonie
      miało miękkie lądowanie.

      Takie sytuacje się zdarzają. Nie ma co siać paniki. Nieraz dzieci są tak chude,
      że wyślizgują się w pasach..
      • zaklinka_k Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 09:38
        Ja zawsze zapinam córkę w wózku. Myślę, że nie zapinając pasów świadomie naraża się dziecko na
        upadek. A jednak dużo dzieci wypada z wózków i to nie wyślizgując się dołem, ale górą "na
        główkę". Moja siostrzenica kiedyś tak wypadła, bo właśnie wtedy nie montowało się pasów w
        wózkach. Wylądowała w szpitalu. Według mnie to nie jest drobnostka.
        • lupa_87 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 09:45
          Gówniany wózek - bez pałąka, gdyby był nie trzeba by było dziecka pasami wiązać ;-P nie mam
          zielonego pojęcia skąd fascynacja tymi wstrętnymi parasolkami maclarena i już.
          • ma-gusia Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 17:23
            lupa_87 napisała:

            > Gówniany wózek - bez pałąka, gdyby był nie trzeba by było dziecka pasami wiązać
            > ;-P nie mam
            > zielonego pojęcia skąd fascynacja tymi wstrętnymi parasolkami maclarena i już.

            popieram!! ja nie zapinam córki, już sporadycznie jeździ wózkiem, ale ma pałąk i
            się trzyma
          • linkap_wawa Re: nieodpowiedzialna opiekunka 06.09.10, 09:55
            a ja mam i maclarena i palak...ot dziwadlosmile
        • franczii Re: nieodpowiedzialna opiekunka 07.09.10, 13:12
          To nieprawda, ze kiedys nie przypinano dzieci. Pasow wprawdzie wozki nie mialy ale byly takie szelki - uprzaz osobno w sprzedazy i sie tym dziecko do wozka przypinalo. Pasmietam to cos dziecinstwa bardzo dobrze bo jako 5latka przewrocilam wozek z siedzacym w srodku bratem i dziecko nie wypadlo ze srodka.
    • matylda07_2007 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 09:33
      To mogła być mama tego dziecka. U mnie po mieście tyyyle mamuś tak jeździ. Zawsze się wtedy zawieszam i tylko czekam, kiedy to dziecko wypadnie z wózka.
      Kiedyś jedno wypadło. Też twarzą na beton. Inne spodem (pod tacką) mamie na ulicy wypęłzło... Ja zawsze zapinam, bo bym zawału dostała.
    • mama-ola Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 10:05
      Ja nie zapinałam dziecka, dopóki mi nie spadło. Synek pochylił się do przodu, oparł o pałąk, ten
      puścił (bo badziewny był) i... Od tamtej pory już zapinałam. Tamta matka też pewnie wyciągnie
      wnioski.
    • fajnykotek Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 11:35
      Ja tam zawsze zapinam, pomimo pałąka. Jula lubi sobie nieraz focha strzelić w
      czasie jazdy i wygina się cała. Jakby nie była zapięta toby wyleciała dołem sad.
      • leneczkaz Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 11:59
        Mój jeździ takim
        www.bobas.torun.pl/images/baby_design/spacerowe/baby_design_rider_1.jpg
        wózkiem i ani wyśliznąć się z niego nie da ani wyleźć wierzchem (niezauważonym)
        • fajnykotek Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 12:08
          My mamy podobny tylko coneco traper. Dołem panna usiłuje wylecieć, ale Twój
          Leneczka górą mógłby wylecieć sad.
          www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=2249126
          • leneczkaz Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 12:30
            Ale jakoś nie przejawia chęci. Raczej jak już to się wygina i próbuje dołem, ale
            to rzadkość ..
            Ale jakby dołem wypadł to by chyba tylko klapnął dupką na beton. Moim zdaniem
            dobra kara wink
    • namrata86 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 12:25
      Zapinam zawsze. Widziałam niegdyś wypadek, jak to matka w londyńskim metrze
      puściła wózek na peronie na sekundę dosłownie, wózek zjechał prosto pod
      nadjeżdżające metro. Dziecko przeżyło tylko dlatego,że było zapięte pasami.
      Kiedyś widziałam też jak matka sobie normalnie jedzie wózkiem, a córka jej dołem
      się wyślizgnęła i tak sobie wisi na wózku, a oczywiście matka nic ale to nic nie
      zauważyła. Dopiero przechodnie podbiegli wyciągać mała i wtedy matka zaskoczyła.

      Ale jak kto woli smile
      • aleks2539 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 12:36
        Raczej nie zapinam. Mam maclaren xt smile Dziecko z wózka mi nie wypadło. Kontroluję je jak idę i widzę co robi. Synek po prostu jak chce wyjść daje znać i z wózka wychodzi. Chce wejść to wchodzi. Jedyne momenty gdy go zapinam to jak wchodzimy z wózkiem do autobusu i MUSI siedzieć w wózku albo jak pada (ma folię przeciwdeszczową założoną wtedy i nie widzę co robi).
    • zabulin Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 13:57
      Zapinałam zawsze. Syn przestał jeździć w wózku jak mial 18-20 m-cy i przerzucil się na buty smile

      Ale pamiętam, ze na 100 % zapinałam. Po prostu często Miki zasypiał w wózku i gdyby nie pasy, to
      zginalby się w pól smile lecial do przodu i takie tam.
    • mikams75 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 15:05
      jak byla mlodsza to zapinalam, teraz nie. Wozek ma glebokie siedziisko, mala sie
      nie zsuwa, jest palak, wozek jest bardzo stabilny, wiec mi nie fiknie. A w
      pasach to zawsze kombinowala jak sie wyslizgnac, wyrywala sie i byl cyrk.
      Niezapieta siedzi spokojnie.
      Mysle ze to tez kwiestia wozka i dziecka.
    • plusimisi Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 16:47
      A'propo nieodpowiedzialnych opiekunek. U mnie w klatce mieszka kobieta około 50, Taka normalna (chyba), nigdy nie pracowała, dzieci porosły, usamodzielniły się, wiec podjęła pracę jako opiekunka. Chłopczyk ma 17mies i miałam o niej jak najlepsze zdanie, do czasu jak zostawiła tego chłopczyka śpiącego w wózku na ok 30 min przed blokiem na klatce, a sama była w domu. Co o tym myślicie? przesadzam, JAkoś mi się nigdy nie zdarzyło, dodam, ze nie mieszka ona na parterze, koło bloku krzaki, drzewa... Mam dylemat, bo znam mamę dziecka i nie wiem czy jej to powiedzieć.
      • atenette Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 17:41
        Matko dziewczyny nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz?? Oczywiście, że powiedzieć!!!
      • leneczkaz Re: nieodpowiedzialna opiekunka 03.09.10, 18:01
        Ja bym powiedziała, ALE.. Najprawdopodobniej kobietka nie jest wyrodną wariatką
        a kochającą nianią która nie chciała budzić dziecka lub nie miała siły go wnieść
        (nie znam wieku dziecka). Moja mama ma problem nr. 2. Jak syn zaśnie to siedzie
        biedna pod blokiem i 2h. bo nie da rady wnieść mojego syna. Więc zazwyczaj jak
        odbiera go w porze spania to idą nogami..
        • vanillafields Re: nieodpowiedzialna opiekunka 07.09.10, 02:23
          No nie do wiary...Jak nie ma sily wniesc, to niech sama cztery litery parkuje kolo wozka i czeka az sie maly obudzi. Na laweczce na przyklad.
    • minerwamcg Re: nieodpowiedzialna opiekunka 05.09.10, 18:54
      Zawsze zapinam. Nauczyłam dziecko, że jak pasy nie zapięte, to nie jedziemy.
    • lilka69 malmoni 05.09.10, 20:30
      po co zaczynasz watek w ten sposob skoro nie masz pewnosci, ze to niania a nie
      matka?

      moja droga, jeszcze nie raz zdarzy sie TOBIE taka sytuacja, ze ktos inny napisze
      o tobie na forum-to jakas durna niania czy matka? zatem nie oceniaj z wyzszoscia.
    • my_valenciana Re: nieodpowiedzialna opiekunka 05.09.10, 23:35
      Nie zapinam W Maclarenie Techno XT z pałąkiem i nie zapinam w Emmaljundze cerox 360. Zapinam w
      Joolzie Bloomie.
      W 2 pierwszych jak zapnę to mały nie moze się ruszyć i wierzga i wrzeszczy a lubi jechać w pionie, jak
      zapnę za luźno i tak się wyplącze. Gdy nie zakładam pałąka - zapinam. Jak zaczyna wariować i wychodzić
      to go zapinam, jak jedzie spokojnie to nie. W Joolzie dziecko siedzi wysoko i tam zapinam pasy zawsze.
      Ogólnie bez szaleństw dostosowuje środki bezpieczeństwa do sytuacji, ale nie wyobrażam sobie wieźć
      dzieco w takim wózku bez pałąka - nie zapięte w pasy.
    • edmer Re: nieodpowiedzialna opiekunka 06.09.10, 08:52
      Też mam maclarena techno (wózek według mnie jest super) i 9 miesięczna córkę zapinam a trzylatkę
      (jak chce sobie jechać) nie zapinam bo ja pasy uwierają. Bałabym się nie zapinać takiego maleństwa
      zwłaszcza przy zjeżdżaniu z chodnika.
    • truscaveczka Re: nieodpowiedzialna opiekunka 06.09.10, 09:17
      Ranyboskie... To ja jestem całkowitym zwyrodnialcem. Nigdy nie zapinałam dziecka... Nawet zastanawiałam się
      nad wywaleniem pasów, bo przeszkadzały...
      • emilka_x Re: nieodpowiedzialna opiekunka 06.09.10, 10:05
        To ja też z tych 100% zwyrodnialców. Nie zapinam małej, może dlatego że od ponad dwóch lat grzecznie w wózku przebywa i ani nie wstaje ani nie próbuje się wyslizgiwać dołem, fakt że wózek ma pałąk, bez pałąka na pewno bym zapinała. Jak była młodsza to jeździła przodem do mnie tak że siłą rzeczy widziałam co dziecko robi a teraz też zaglądam choć jej pomysły z wychodzeniem z wózka nie w głowie a jak chce wyjść to po prostu mi to mówi. Wszystko zależy od dziecka i wózka
    • black_edith Re: nieodpowiedzialna opiekunka 06.09.10, 12:18
      > szkoda
      > mi dziecka, że ma taką nieodpowiedzialną opiekunkę, może być tak że matka
      > dziecka nawet o tym nic nie wie, mam nadzieję tylko, że opiekunka wyciągnie
      > jakieś wnioski z tego zdarzenia i zacznie dziecko zapinać

      a czemu zakładasz, że ona zawsze wozi dziecko niezapięte, może po prostu raz zapomniała zapiąć. Ja tam moją zapinam pasem biodrowym, chociaż ma pałąk z dopinanym pasem blokującym dzieciaka w kroku, ale kilka razy zdarzyło mi się dziecko wsadzić do wózka i nie zapiąć i dopiero po jakimś czasie się zgapnęłam, ze jadę z niezapiętym. Tobie się pewnie to nie zdarza, bo jesteś matką idealną, ale nie wszyscy są tak doskonali

    • memphis90 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 06.09.10, 13:13
      Nigdy nie zapinam pasów w wózku. Trudno mi sobie wyobrazić jakim cudem dziecko wypadło podczas zjeżdżania z krawężnika, musiało chyba wcześniej zwisać do połowy za barierką wózka...
      • truscaveczka Re: nieodpowiedzialna opiekunka 06.09.10, 13:37
        No dokładnie, jak to w ogóle możliwe?
        • my_valenciana Re: nieodpowiedzialna opiekunka 06.09.10, 15:16
          Maclaren nie ma w standardzie pałąka i jak jest duży krawężnik to wylecieć nietrudno wcae.
    • eilian Re: nieodpowiedzialna opiekunka 06.09.10, 16:51
      Może to jest kwestia jaki kto ma wózek, ale ja sobie nie wyobrażam nie zapiąć dziecka. Wizja wypadającego malucha nie pozwoliłaby mi ruszyć z miejsca. Zapinam ZAWSZE.
      • malmoni20 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 07.09.10, 09:00
        wózek był bez pałąka, a dziecko nie za duże, na oko kilkanaście miesięcy, dla mnie zapięcie dziecka w wózku to po prostu odruch, tak jak zapięcie dziecka w samochodzie w foteliku, matką idealną na pewno nie jestem, ale jakieś podstawy bezpieczeństwa dziecku staram się zapewnić, to że ktoś 100 razy daną trasą jechał z dzieckiem nie zapiętym i bez pałąka, i nie wypadło nie znaczy że nie wypadnie np. za 101, wiem, że moje dziecko muszę zapisać bo ono lubi się pochylać jadąc w wózku i bez pałąka na pewno by wypadł,
    • mamulabartula Re: nieodpowiedzialna opiekunka 07.09.10, 12:53
      Ja nigdy nie zapinam małego - w wózku jest grzeczny, jak chce wyjść to mówi, jak był mniejszy nie chciał wychodzić z wózka. Inna sprawa, że nasz wózek jest czterokołowy, nie trzy, ma głębokie siedzisko i pałąk. Potwierdzam - zależy wszystko od wózka i dziecka.
    • franczii Re: nieodpowiedzialna opiekunka 07.09.10, 13:17
      Ja zawsze dziecko przypinam a starszego to przypinalam nawet kiedy jezdzil w parasolce jako 3latek. Ale tez na bledach wlasnych sie nauczylam. Po pierwsze starszy bywalo, ze schodzil z wozka bez uprzedzenia lub wylazil mi ze spacerowki gora. A raz niestety na kostce brukowej na jakims wyboju parasolka tak podskoczyla ze zaskoczone dziecko (juz prawie 3letnie) tez wyladowalo na chodniku.
    • zebra12 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 07.09.10, 13:36
      Zawsze zapinam dziecki w wózku. Odkąd miałam dzieci i wózki, to pasy są zapięte. Teraz wózkiem jeździ moja prawie 4 latka a i tak pasy ma zapięte! Podobnie ZAWSZE zapinam pasy w aucie, nawet w 9 miesiącu ciąży.
      A co robią inni to mnie mało obchodzi. Nie mój cyrk, nie moje małpy.
    • kasiazj31 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 07.09.10, 14:18
      A ja się dziwię tym wszystkim mamom, które nie zapinaja dzieci w wózkach i jeszcze sobie tak lekko o tym piszą. To tak jak w samochodzie - są pasy i trzeba je zapiąć. Nie zapinając pasów dziecku w wózku narażacie je na potencjalne niebezpieczeństwo. Może do tej pory Wam nie wypadło ale kto wie co się może zdarzyć. To tak jakbyśmy zakładały, że jesli nigdy nie miałyśmy wypadku samochodowego to się nam nie przydarzy. A w fotelikach też dzieci nie wozicie? A puszczacie je przez jezdnię same na czerwonym świetle?
      • carolina01 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 07.09.10, 14:35
        Ja raczej zawsze zapina. Kiedyś na zakupach zapomniałam i stałam przy kasie tyłem do wózka, a jak zapłaciłam i chciałam odjechać to dziecka w wózku już nie miałam tylko sobie z uśmiechem na twarzy pomykał między regałami hehe.
      • my_valenciana Re: nieodpowiedzialna opiekunka 10.09.10, 00:56
        kasiazj31 napisała:

        > A ja się dziwię tym wszystkim mamom, które nie zapinaja dzieci w wózkach i jesz
        > cze sobie tak lekko o tym piszą. To tak jak w samochodzie - są pasy i trzeba je
        > zapiąć. Nie zapinając pasów dziecku w wózku narażacie je na potencjalne niebez
        > pieczeństwo. Może do tej pory Wam nie wypadło ale kto wie co się może zdarzyć.
        > To tak jakbyśmy zakładały, że jesli nigdy nie miałyśmy wypadku samochodowego to
        > się nam nie przydarzy. A w fotelikach też dzieci nie wozicie? A puszczacie je
        > przez jezdnię same na czerwonym świetle?

        Trzeba mieć naprawdę bogatą wyobraźnię, zeby porównywać ryzyko jazdy wózkiem z ryzykiem jazdy samochodem lub przechodzeniem na czerwonym świetle.
    • netbeacia Re: nieodpowiedzialna opiekunka 09.09.10, 22:09
      ja troche z innej strony... zatrudnilismy opiekunke, umowilismy sie z nia, ze bedzie miala dwa tygodnie platnego urlopu, oczywiscie pod warunkiem, ze bedzie u nas pracowala. ale naiwnie - byly akurat wakacje - zgodzilismy sie juz po niecalych dwoch miesiacach jej pracy - zeby go wykorzystala. potem pani ta zjawila sie jeszcze przez tydzien, proszac nas rownoczesnie, zebysmy zaplacili jej w tym miesiacu wczesniej - wiadomo, pierwszy wrzesnia itd. i znowu naiwnie wyskrobalismy zaskorniaki. dwa dni pozniej po prostu nie zjawila sie wiecej w pracy nie oddajac nam oczywiscie pieniedzy. ja stracilam prace. tym samym ostrzegam wszystkich rodzicow przed pania Anną L. z Dużego Dołu, powiat Grójecki, wojewodztwo mazowieckie. Jak się potem dowiedzieliśmy, jest to jej stały numer, nie tylko nas naciągnęla na dużo pieniędzy. Nie podejrzewaliśmy niczego, poniewaz pani ta została nam polecona przez znajomą, a dzieci ją lubiły. Dopiero w ciągu kilku ostatnich dni jej pracy nasz dwuletni syn nauczyl sie przeklenstw i wyrazeni typu "znowu zwalila kupsko" (to o mlodszej siostrze). fajno, co? naprawdę Duży Dół, pani Anno, nianiu. Dziękujemy.
    • monikaa13 Re: nieodpowiedzialna opiekunka 10.09.10, 07:36
      A ja jestem nieodpowiedzialną mamą!!!
      Nie zapięłam mojej 8 miesięcznej córki w wózku i wypadła mi w sklepie na podłogę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka