agrafka781
15.09.10, 07:07
Moje dziecko jęczy od rana do wieczora. Sporadycznie zdarza jej się powiedzieć coś normalnym tonem- od razu po przebudzeniu słyszę : mamo chcę mleko- tonem jęcząco-płaczącym i tak przez większość dnia.
Poza tym wszystko jest na nie, ale to dosłownie wszystko. W ciągu dnia wybucha kilka awantur zakończonych wyciem córki. Nie chce się ubrać, jak już ją przekonam to pojawia się kolejny problem- ma do wyboru dwie bluzki- wyciąga inną np. z krótkim rękawem jak jest zimno, pada deszcz a ona chce sandałki albo nie chce założyć majtek- tłumaczę, odwracam uwagę- nic z tego, trwa to z pół godziny i jest okupione płaczem.
Podobnie jest z jedzeniem, czesaniem, myciem, zabawą , zasypianiem- zawsze daję jej jakiś wybór- np. jaką bajkę czytamy na dobranoc, ostatnio zabraliśmy ją do sklepu żeby sobie wybrała zabawkę do kąpieli. Ale w 90% przypadków na hasło: idziemy się kąpać, myć, spać , na dwór moja córka jęczy nieeeeeeee i zaczyna się mazać.
Nigdy nie dałam jej klapsa, nie krzyczę na nią, tłumaczę spokojnym tonem- często słyszę od znajomych mam, że mam mnóstwo cierpliwości , ale i ja powoli tą cirpliwość tracę, czasem z bezsilności muszę wyjsć do drugiego pokoju żeby na nią nie nawrzeszczeć.
Nie wiem jak z nią postępować, mam tego serdecznie dość, może macie jakieś złote rady dla zrezygnowanej matki?
ps Córka ma 2,5 roku a trwa to od pół roku.