Dodaj do ulubionych

Wszystkie szalały - ukarana moja

24.11.10, 22:10
Z rzadka się zdarza, bym krytykowała nauczycielki, ale dzisiaj się zagotowałam. Przychodzę po młodą do przedszkola - siedzi osowiała przy stoliku. Przy stoliku obok grupka chłopców gra czy też klocki układa. Na dywanie trójka szaleje. Młoda opiekunka (zastępcza) przy biurku. Młoda podeszła do mnie, a za nią wychowawczyni, która mówi, że mała miała karę, bo szalała z chłopakami i nie reagowała na upomnienia. OK, mówię, a ci chłopcy? No - siedzą przy stoliku i mają karę. jaką - pytam - zabawę? przecież oni sie świetnie bawią, a mała siedzi wyizolowana (Mała w tym czasie zdążyła się trzy razy rozpłakać). No tak, bo ja ją prosiłam... I wtedy panienka się doczekała: powiedziałam, że młoda jest najgrzeczniejszym dzieckiem w grupie - bo nieśmiałym, rzadko podejmuje jakieś akcje, a jak już podejmie, to zostaje - może słusznie - ukarana, ale jako jedyna. Tłumaczenie: bo ona nie zauważyła, że chłopcy się bawią, bo tamci na dywanie jej nie słuchają... Więc wyżyła się na dziecku, które posłucha. W najbliższym czasie rozmawiam z dyrektorką (dziś jej nie było). Dla mnie skandal: jak karze, to wszystkie po równo. kara ma być sprawiedliwa. A tak młoda ma poczucie krzywdy (też bym miała) i niesprawiedliwości (j.w.). Jakoś nie przyszło mi na gorąco do głowy, ale wymuszę, żeby młodą przeprosiła.
Obserwuj wątek
    • deela Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 24.11.10, 22:18
      otóż zdradzę ci tajemnicę
      życie jest niesprawiedliwe
      • limes1 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 24.11.10, 22:28
        Nie operuj sloganami, bo ich nie potrzebuję. Moje dziecko też nie. Po prostu opisuje sytuację.
        • deela Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 24.11.10, 22:46
          no ale co mamy zrobić? przeprosić twoje dziecko, czy dopaść nauczycielkę w kącie i ją skopać?
    • aniasa1 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 24.11.10, 22:58
      Chyba wyolbrzymiasz sytuacje. Owszem, przykre doswiadczenie ale zeby zaraz do dyrektorki..... Proponuje ostygnac, samej sobie wytlumaczyc, a potem dziecku. I odpuscic. Jesli taka sytacja sie powtorzy to trzeba poruszyc temat. Nie unikniesz niesprawiedliwosci, nie otoczysz dziecka parasolem nietykalnosci, nie zrobisz porzadku ze wsztkimi ktorzy chocby slowem zrania Twe dziecko.Dla mnie duzo przesadzasz. Emocje chyba zrobily swoje. Przemysl na spokojnie. Pozdrawiam
    • camel_3d nie przesadzaj... 24.11.10, 23:01
      z tego co piszesz wynika, ze wszytskie dzeici dostaly kare.. to ze twoje nie dolaczylo potem do zabawy to juz inna rzecz...
      • limes1 Re: nie przesadzaj... 24.11.10, 23:27
        Odnoszę wrażenie, że niektóre z was nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Wszystkie dostały karę, ale tylko od mojej ją egzekwowano. reszta panią olała i robiła, co chciała. A w takiej sytuacji brak reakcji ze strony pani to niestety poważny problem, głównie pani.
        • deela Re: nie przesadzaj... 25.11.10, 00:18
          my czytamy ze zrozumieniem (coś mówiłaś o sloganach? bo ten to taki forumowy) po prostu nie przyklaskujemy twojemu oburzeniu i tyle
          • batutka Re: nie przesadzaj... 25.11.10, 01:09
            a ja uważam, że nauczyciele powinni być sprawiedliwi
            dzieci w przedszkolu to maluchy, wrażliwe maluchy i niesprawiedliwe podejście nauczycieli może je skutecznie zniechęcić do przedszkola
            nie chodzi mi o nadskakiwanie dziecku, pobłażanie i przymykanie oka na tzw niegrzeczne zachowanie, ale nawet kara (czy konsekwencja zachowania) powinna być wymyślana z głową
            jeśli krzywdzi dziecko, jeśli nie jest sprawiedliwa,to nie jest to w porządku
            nie podoba mi się, że mała była izolowana - w ogóle co to za bezsensowna kara??
            nie lepiej pogadać z dzieckiem, wytłumaczyć mu pewne rzeczy?
            ja jednak bym nie szła do dyrektorki, porozmawiałabym szczerze z nauczycielkami - uwaga: po ochłonięciu
            nauczyciele też ludzie i jeśli mówi im się o swoich uczuciach cz uczuciach dzieci, to w większości przypadku dociera to do nich wink
            mówię to nie tylko jako mama przedszkolaka ale również jako przedszkolanka smile
            • camel_3d kara na pokaz? 25.11.10, 08:18
              no ok..dobr dzieci zostaly ukarane. ciezko 3 latka zmusic do XX minut siedzenie w ciszy i spokoju za kare. dla nich pewnie po 5 minutach to juz bylo nie do zniesienia. Byla to kara...ale corka autorki mze si enaburmuszyla, moze byla smutna, moze cos innego i nie dolaczyla do zabawy i tyle.... autorka robi z igly widly.. przeciez mala sama sobie te kare wyegzekwowala...mogla dolaczyc do zabawy..a nei zrobila tego..

            • mumi7 Re: nie przesadzaj... 25.11.10, 09:56
              Batutka, zgadzam się. Pokazując dziecku, że "życie nie jest sprawiedliwe", zmaiast uczyc je dobra i zła, relatywizujemy wartośic i pokazujemy, ze samemu tez może i dziecko zacząc sie tak zachowywac. No bo życie niepsrawiedliwe jest...
              Natomiast ja bym porozmawiała spokojnie z pania, że nie spodobało mi się jej zachowanie, że nie życzysz sobie takiego róznicowania, że zglsisz to dyrekcji i masz nadzieję, że na przyszłość bedzie równo traktowac wszytskie dzieci,a w razie kary równo ja egzekwowac od wsyztskich.
              Natomiast dziecka nie nalezy juz ciagac przed pania, żeby ta padła na kolana. Nalezy wytłumaczyc, że pani zachowała sie xle, że powinna była równo wsyztkich karac, nie tylkok córkę (bo i córke, skoro załsuzyła, i resztę). Że dorośli czasem sie tez mylą i dopiero póxniej sobie to uświadamiaja. Że teraz powinno być juz ok. I że w razie ponownej sytuacji chesz to wiedziec.
              A jak sytuacja ise powtórzy - z pania jedziesz jak z koksem łacznie z przeprosinami córki.
              • camel_3d Re: nie przesadzaj... 25.11.10, 11:41
                nbo dobrze, ale co jesli dziecko nie chcialo samo dolaczyc do zabawy???
                kogo krytykowac?
                moze dziecko strzelilo focha..
                zawsze najlatwiej skrytykowac opiekunke...jak samemu sie przy tym nie bylo.

                niedalej jak w poniedzialek, odbieram malego ze zlobka, obok stoi tata dziewczynki i czyta kartke...
                "Lina miala sprzeczke z Romanen (moj maluch), przez to duze zadrapanie pod okiem. "
                Zadrapanie bylo duze..dosc duze
                I co..? No dzieci sie posprzeczaly...ojcec malej pokazal mi kartke i mowi.."No jak to dzieci"... zero komentarzy, biadolenia, lazenie po dyrektorach bo pani opiekunka nie ukarala..kogo? obojgu?
                Mysle, ze czasem mamy przesadzaja..a juz ten post to dla mnie biadolenie, ze moja coreczka siedziala..a inne nie.. bo inne si eposzly bawic..a coreczka autorki nie.. no al ezaraz trzeba zjechac kogos, najlepiej naskarzyc..bo jakzeby inaczej... ludzie..kuzwa.. od reki do strasburga!!!!!!


                • mumi7 Re: nie przesadzaj... 25.11.10, 11:53
                  Nieee, nie o to chodzi, żeby kogoś zjechać celem zjechania.
                  Jak "dzieci maja sprzeczke" to znaczy, że to jest informacja i tyle. Jak dzieci sa wybiórczo karane - to jest niesprawiedlwiośc. Jak jedno dziecko siedzi, a reszta ignoruje karę - wychowawczyni ma zadziałać i egzekwować karę od wszytskich. Jak reszta sie bawi, a wychowawczyni chce anulowac kare - zachęca siedzące dziecko do zabawy, mówic , że czas kary minał. Proste to jak konstrukcja cepa.
                  A jak po takiej zachęcie dziecko i tak nie chce sie bawic - to dopiero wychowawczyni ma umyc od tego ręce.
                  • camel_3d Re: nie przesadzaj... 25.11.10, 15:07
                    no a co jezeli dzieci nei byly wybiorczo karane tylko mala siedziala bo byla smutna??
                    • mumi7 Re: nie przesadzaj... 26.11.10, 09:08
                      To tez rola w tym przedszkolanki, żeby się zainteresowała, czemu dziecko siedzi osowiałe. Można jeszcze raz wytłumaczyć, o co chodziło i czemu była kara (dla wszystkich, jak rozumiem, skoro dzieci miały nie byc wubiórczo karane0.
                      Jesli dziecko siedzi smutne - tak po prostu - znów przedszkolanka powinna sie zainteresować.
          • agutka28 Re: nie przesadzaj... 26.11.10, 16:00
            deela napisała:

            > my czytamy ze zrozumieniem (coś mówiłaś o sloganach? bo ten to taki forumowy) p
            > o prostu nie przyklaskujemy twojemu oburzeniu i tyle
            Ty nie przyklaskujesz, więc nie wypowiadaj się za wszystkich. Każdy chce jak najlepiej dla swojego dziecka i uważam, że ta sytuacja była krzywdząca dla małej i niesprawiedliwa. Jeżeli jest kara to musi być tak samo egzekwowana. Życie jest niesprawiedliwe, ale nie trzeba dziecka tak szybko i w tak drastyczny osób uświadamiać. Trzeba nauczyć dzieci walczyć o swoje racje.
            • deela Re: nie przesadzaj... 26.11.10, 21:24
              masz coś ciekawego do powiedzenia?
              to śmiało
              nie hamuj się
        • camel_3d limes1 25.11.10, 08:19
          limes1 napisała:

          > Odnoszę wrażenie, że niektóre z was nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Wszyst
          > kie dostały karę, ale tylko od mojej ją egzekwowano.

          przeciez napisalas, ze nauczyliedziala, ze wszystkei dzeici mialy kare, ale juz poszyl sie bawic..najwyrazniej twoje dziecko siedzialo dobrowolnie, czy sie naburmuszylo, czy bylo smutne to juz inna rzecz., nie doalaczyla do innych dzieci i tyle.. robisz z igly widly. czy ta opiekunka siedziala nad nia i mowila NIE WSTAWAJ! SIEDZ! ... przesadzasz...
    • nihiru Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 08:05
      A wiesz że to już pod dyskryminację podpada? I tylko w połowie żartuję.
      Jakiś czas temu czytałam, że od takich spraw zaczyna się "dziewczynki powinny być grzeczne" a "boys will be boys".

      Jak się kogoś zapytać, to wszyscy mówią że traktują tak samo chłopców i dziewczynki, ale jak przyjrzano się dokładniej, to się okazało, że zachowania, które u chłopców są tolerowane, u dziewczynek są piętnowane.
      • martita1987r Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 08:30
        Widzę, że Wasze dzieci mają przekichane nie stawacie chyba w ich obronie wogóle. Najpierw przyzwalacie na gryzienie i popychanie, a teraz na humory nauczycielki która pewnie miała okres i wyżyła się na najsłabszym jak to w przeczkolu/szkole bywa. Dzieci wrażliwe jeśli są gorzej traktowane w tym przypadku wszyscy się wygłupiali a konsekwęcje ponoszę tylko ja są bardzo tym faktem zasmucone i przeżywają to bardzo. Mój mały do przeczkola nie chodzi i mimo tego napewno jak pójdzie to nie pozwolę aby czuł się tam źle lub gorszy.
        • heca7 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 20:08
          A co to PrzeCZkole? I konsekwĘcje?
          Wiemwink Musiałamtongue_out
    • analist73 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 09:48
      Nauczycielka powinna posadzić wszystkich ukaranych przy jednym stoliku albo każdego przy osobnym. Jak zrozumiałam, ukarani 3 chłopców i Twoja córka byli za to samo. Może nie idź od razu do dyrektorki, ale porozmawiaj z wychowawczynią córki (o tej sytuacji, tylko starając się nikogo nie oskarżać).
      • mumi7 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 09:58
        Tak, na spokojnie, bez oskarżen wprost, ale pani powinna jasno zrozumieć, że zrobiła błąd i ma go unikac na przyszłość.
    • kameleon_f1 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 09:52
      ja bym poszła napewno.
      nie żeby robić afere ale żeby pani dyrektor poprostu wiedziała, że tak sie dzieje, a wiem, że w przedszkolu mojej córki dyrektorka jest ''wrazliwa" na takie sytuacje.
      w jednej grupie paniusia przedszkolanka połózyła trzylatke na lężaku w ciemnym schowku bo nie chciala spać to od następnego miesąca zmianiła jej angaż na pomoc przedszkolną w grupie szescioletniej albo "do widzenia".

      zawsze trzymaj strone swojego dziecka-bo kto j ochroni jak nie ty?
      • mumi7 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 10:00
        Inaczej, zawsze trzeba wysłuchac dziecko, ale nie zawsze trzyma sie strone dziecka - jesli ewidentnie nabroiło i ono nie ma racji, musi ponieśc konselkwencji. Inaczej w zyciu będzie miało pretensje do całego śwoiata, a kochający i chroniący rodzic prędzej czy później zniknie i chrpnic przesanie. Ochrona dziecka z gruntu i zawsze, bez przyjrzenia sie konkretnej sytuacji, tez jest bez sensu
    • zuzankas Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 10:22
      Niesprawiedliwość wobec mojego dziecka boli - pewnie bardziej matkę niż dziecko! Ale to pierwsza tego typu sytuacja - będzie ich jeszcze mnóstwo. Czy pójście do dyr załatwi problem? NIE. Czy już nigdy nikt nie będzie niesprawiedliwy wobec mojego dziecka? NIE. To dopiero początek. Dopiero w szkole się zacznie!
      Wydaje mi się, że jeśli chcemy uchronić dziecko, to przede wszystkim trzeba je przygotować na takie sytuacja - uodpornić, zahartować! Świata nie da się zmienić - podejście dziecka - owszem!
      • deela Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 11:21
        i właśnie ja moich za wszelką cenę nie bronię - jeśli chodzi o takie błahostki, serce mi pęka, ale to dla ich dobra - muszą same się nauczyć bronić, bo ich nikt przez całe życie głaskał po główkach nie będzie, ani mama z taką japą w obronie stawać za nimi przez całe życie też nie będzie
        • mumi7 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 11:56
          Za wszelką cenę nie. Ale dziecko ma wiedziec, że kiedy dzieje sie obiektywnie niesprawiedliwośc, to sie działa - najpierw robi to matka, potem robi to ono samo. W pobronie siebie, apotem innych. Tak rodzi sie odpowiedzialność. A nie na zasadzie "bij-zabij w tym świcie, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem"
        • camel_3d Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 11:57
          dla mnie tez jest smieszne pisanie... idz do dyrektora, niech ma opiekunka zj..ke.. za to ze taka podla byly wobic "malej ksiezniczki..."

          przeciez my nawet nie wiem z tego postu cz ymala byla smutna czy naburmuszona czy miala focha... czy moze byly juz zmeczona..a moze nie chcial asie z innymi bawic.. a moze opiekunk anie powiedziala mamie, ze mala byla najbardziej niegrzeczna i zadziorna? przeciez sa tysiace mozliwosci...
          a wbrew temu co sie wydaje, dzeici w przedszkolu zachowuja sie inaczej niz w domu.
          • zuzankas Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 12:50
            W większości przypadków opiekunki nie dostają "upomnień" od dyrektorów. Takich skarżących rodziców jest na tony... każdy widzi niesprawiedliwość przede wszystkim wobec swojego dziecka.
            Camel masz rację - zachowanie dzieci w przedszkolu/grupie czasem bardzo odbiega od zachowania w domu. Kiedyś obserwowałam zachowanie mojego największego klasowego rozrabiaki wobec matki (dodam, że chłopiec ten w szkole nie wykazywał odrobiny empatii wobec innych, był niezmiernie złośliwy, wredny, dokuczał kolegom, był wyjątkowo arogancki.... taki mały koszmarek - to była czwarta klasa). Wobec matki był szarmancki, opiekuńczy.... "Mamusiu, dlaczego jesteś taka smutna? Co się dzieje?!" I ponoć w domu on taki jest... matka nie mogła uwierzyć w to, że w szkole zmienia się o 180st.

            Ale do czego dążę. Uważam, że faktycznie - rozmowa z tą opiekunką może być jak najbardziej na miejscu. Prośba o wyjaśnienie sytuacji - matka ma prawo czuć niesprawiedliwość wobec jej dziecka ze "zdwojoną siłą". Ale latanie ze skargą do dyrektora? A po co? Bo chcemy się odegrać na wychowawcy, który "uraził" moje dziecko?? Dla mnie bez sensu!!! NO, chyba, że nam się zrobi lepiej... ale chyba nie o to chodzi!

            Uważam, że naszą rolą jest przede wszystkim przygotować dziecko do takich sytuacji. Ważne, żeby z dzieckiem rozmawiać, wyjaśniając jaki jest świat i jak się w nim zachowywać. Niekoniecznie - jak pisze moja przedmówczyni w myśl zasady "bij-zabij". Są inne sposoby rozwiązywania sytuacji. A moim zdaniem bieg do dyrektora na skargę też nie wpaja w dziecko najlepszych wartości (jeśli tak chcemy pokazać również dziecku metodę rozwiązania problemu?
        • agutka28 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 29.11.10, 11:52
          deela napisała:

          > i właśnie ja moich za wszelką cenę nie bronię - jeśli chodzi o takie błahostki,
          > serce mi pęka, ale to dla ich dobra - muszą same się nauczyć bronić, bo ich ni
          > kt przez całe życie głaskał po główkach nie będzie, ani mama z taką japą w obro
          > nie stawać za nimi przez całe życie też nie będzie
          Oczywiście, że należy uczyć dzieci samoobrony, a najlepiej odrazu na kurs wysłaćsmile
    • leneczkaz Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 15:21
      Spoko. Przesadzasz. To Ty powinnaś uczyć swoją sprytu. Chłopaki dali radę wyjść z kary obronną ręką a Twoja beczała.
      Mój jak dostaje karę od nas to jak już dochodzi na kanapę to pyta "koniec kary?". A potem cichaczem bawi się tym co jest najbliżej i woła "tata proooooooosiem, koniec kary" smile
      Ucz dziecko, a nie Panią. A z pójściem do dyry to już śmiech.
      • aniulka8503 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 18:18
        Chłopaki dali radę wyjść obronną ręką...rozumiem, że chcemy aby nasze dzieci dawały sobie radę same, ale nie uczmy ich cwaniactwa...
        Uważam, że ta nauczycielka powinna ponieść konsekwencje swojego czynu...a jeśli ma nastawienie olewające czy dzieci jej słuchają czy też nie, to nie powinna być nauczycielką...później nasze dzieci w domu też mogą robić co chcą, bo pani im na to pozwala...płacimy za to, że ktoś opiekuje się naszymi dziećmi gdy pracujemy, więc uważam że mamy prawo wymagać...jakie mamy dać dzieciom wartości do dalszego życia?? CWANIACTWO??? no to ja nie wiem, czy ja jestem zacofana czy to wam dzieci mogą wchodzić na głowę??
        Ja wymagam od dziecka szacunku, prawdy i kultury i sama mu to okazuję, bo wiem, że w przyszłości to może bardzo zaowocować...
        Rola przedszkolanek polega na ścisłej i indywidualnej współpracy z rodzicem...
        Tej pani należy się zwrócenie uwagi, a dyrektor powinien wiedzieć jakich zatrudnia pracowników...
        • leneczkaz Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 20:26
          jakie mamy dać dzieciom wartości do d
          > alszego życia?? CWANIACTWO???

          Cwaniactwo to taka brzydka nazwa, ale już asertywność to taka modna, więc od teraz nazywajmy to ASERTYWNOŚCIĄ.
          Tak, to super 'wartość' do przekazania. Moje dziecko np. w każdym temacie próbuje negocjować i jest bardzo sprytne (chytre?) lub po prostu inteligentne. Nie dałoby się stłamsić i nie pochlipywałoby w koncie. Albo samo zakończyłoby sobie karę, albo 100x by się upomniało o jej zakończenie.

          no to ja nie wiem, czy ja jestem zacofana czy to
          > wam dzieci mogą wchodzić na głowę??

          Być może jesteś zacofana, skąd mnie wiedzieć, ale asertywność nie ma nic wspólnego z 'wchodzeniem na głowę'. Moje dziecko PYTA I PROSI o zakończenie kary a nie zwiewa, płacze, czy bije (nie wiem co tam jeszcze dzieci robią..). Próbuje negocjować "tato ostata (ostatnia) minuta?" smile, "tato, maksik rzucał znakiem, a trzeba leciutko" (ten ostatni wzięty z dziś). Pokazuje że w danej minucie rozumie za co jest kara.

          > Ja wymagam od dziecka szacunku, prawdy i kultury i sama mu to okazuję, bo wiem,
          > że w przyszłości to może bardzo zaowocować...

          Hmmm. Nie wiem co to ma do asertywności. Komu chłopcy nie okazali 'szacunku, prawdy i kultury'? Po prostu wykorzystali sytuację, że pani olała ich karę i się bawili. Mądre dzieciaki.

          > Rola przedszkolanek polega na ścisłej i indywidualnej współpracy z rodzicem...

          Srutututu. Może w prywatnej placówce gdzie jest 5 dzieci, a nie w państwóce przeładowanej i za marną pensję.


          > Tej pani należy się zwrócenie uwagi, a dyrektor powinien wiedzieć jakich zatrud
          > nia pracowników...

          Pewnie jakaś kuzynka Pani Dyry tongue_out
          • kasiaczek181987 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 20:40
            sytuacji nie widziałaś, moze twoje dziecko po prostu dalo popis. To ze jest nieśmiala w domu nie oznacza,ze tak jest w przedszkolu a nawet jeśli tak jest to widziałam dzieci niesmiałe robiące histerię czy rozrabiajace
          • aniulka8503 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 23:00
            Przepraszam, ale to, że chłopcy olali panią nazywasz asertywnością??? W takim razie ja znam inną definicję asertywności...
            Albo samo zakończyłoby sobie
            > karę,
            To po co dawać kary...skoro i tak dziecko robi to co chce? acha i to też jest asertywność?? Bardzo mądre słowa...
    • joshima Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 25.11.10, 20:40
      Życie nie jest sprawiedliwe. Twoja córka się właśnie o tym dowiedziała. Zamiast jeździć po nauczycielce i wyrabiać sobie opinię matki-awanturnicy zacznij się zastanawiać jak nauczyć dziecko radzić sobie w takich sytuacjach.
      • batutka Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 00:14
        joshima napisała:

        > Życie nie jest sprawiedliwe. Twoja córka się właśnie o tym dowiedziała. Zamiast
        > jeździć po nauczycielce i wyrabiać sobie opinię matki-awanturnicy zacznij się
        > zastanawiać jak nauczyć dziecko radzić sobie w takich sytuacjach.
        >

        oczywiście można uczyć dziecko żyć w niesprawiedliwym świecie i pewnie każdy (no prawie) rodzic to robi
        ale można też wymagać od nauczyciela swojego dziecka aby był fair w stosunku do wszstkich swoich podopiecznych
        autorce wątku nie chodzi o prawdy życiowe jaki to świat jest niesprawiedliwy, bo pewnie ona o tym wie
        jej chodzi o to, że posyłając swoje dziecko do przedszkola ma prawo chcieć, mieć nadzieję, że osoby, które tam pracują będą zastępować temu dziecku rodziców, będą jego bratnimi duszami, nawet przyjaciółmi
        to bardzo ważne jaka jest atmosfera w przedszkolu, jacy są nauczyciele, jak się zachowują w stosunku do dzieci - to rokuje na przyszłość, od tego też zależy podejście dziecka do przedszkola, jego chęci (lub niechęci) do niego
        oczywiście nie można też wyolbrzymiać pewnych błahych spraw, uważam (co już powyżej podkreśliłam), że autorka wątku nie powinna lecieć z tym do dyrektorki, a porozmawiać na spokojnie i bez pretensji z nauczycielem - przecież jesteśmy dorosłymi ludźmi i powinnismy umieć ze sobą rozmawiać
    • naomi19 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 00:48
      Jaki jest cel napisania tego postu?
      Mamy Cię poklepać po pupci czy może zbesztać złąąąąąą nauczycielkę?
      Szczerze- dla mnie wyolbrzymiasz, nawet jeśli masz rację, to musisz zacząć uczyć córkę, że są w życiu różne sytuacje i jak się w nich najlepiej odnaleźć. Inaczej wyrośnie z niej sierotka, która nie radzi sobie z życiem. A bieganie z takimi sprawami to dyrektorki to już żenada.
    • limes1 Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 08:45
      dziękuję za wszystkie posty. Gwoli wyjaśnienia - dzieci w tej grupie mają 5,5,-6 lat. Wyjaśnienie nr 2 - wychowawczyni "właściwej" nie było, ta druga jest opiekunką przychodzącą po południu. Na oko młoda, może nawet w trakcie studiów, jako "pomoc". Po trzecie - rozmawiałam z wychowawczynią o sytuacji, a ona potwierdziła, że "pomoc" nie umie sobie radzić z dziećmi i jest na etapie wymiany. Po prostu daje sobie wejśc na głowę przez silniejsze dzieci, co jest nie tyle niedopuszczalne ile skandaliczne. Mamom, których dzieci "same kończą karę" gratuluję - oby tak dalej. Nawet we własnym domu od kilkulatka nie potraficie nic wyegzekwować. Ciekawe, co będzie za 10 lat. Pozdrawiam.
      • camel_3d Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 08:56
        moze dlatego warto stosowac takie kary, ktorych dzeicko nie moze od tak sobie samo zakonczyc... choc w przedszkolu to chyba najaltwiejsze nei ejst

      • leneczkaz Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 19:04
        Masz sierotkę i widać sama taką sierotką jesteś w życiu.
        Tak, lajf to dżungla. Wygrywa silniejszy i sprytniejszy. A Ty pocieszaj się jak tam sobie chcesz i lataj po dyrektorach.
        BTW dzieci NIE KOŃCZĄ SOBIE SAME KARY, a proszą o jej zakończenie. Twoja sierota wyła w koncie.
        • panna_gapa Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 20:40
          leneczkaz napisała:

          > Masz sierotkę i widać sama taką sierotką jesteś w życiu.
          > Tak, lajf to dżungla. Wygrywa silniejszy i sprytniejszy. A Ty pocieszaj się jak
          > tam sobie chcesz i lataj po dyrektorach.
          > BTW dzieci NIE KOŃCZĄ SOBIE SAME KARY, a proszą o jej zakończenie. Twoja sierot
          > a wyła w koncie.

          co za idiotka uncertain
          ona o trzylatce mówi (na dodatek takiej, co to słucha się pani i nie cwaniakuje), że jest sierotą
          normalnie debil panie, debil
          • leneczkaz Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 20:54
            Za obrażanie moja panno to można iść przed sąd (pomijam, że na forum także nikogo nie obrażamy).

            I tak, dzieciak sierota, nie umiał zadbać o swoje interesy (choćby cicho powiedzieć, że koniec kary lub, że to niesprawiedliwe, że chołpcy się bawią a ona nie).

            A Ty półinteligentko nauczyłabyś się czytać ze zrozumieniem, bo dziewczę nie ma 3 lat a 5-6.
            • panna_gapa Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 21:02
              leneczkaz napisała:

              > Za obrażanie moja panno to można iść przed sąd (pomijam, że na forum także niko
              > go nie obrażamy).
              >
              > I tak, dzieciak sierota, nie umiał zadbać o swoje interesy (choćby cicho powied
              > zieć, że koniec kary lub, że to niesprawiedliwe, że chołpcy się bawią a ona nie
              > ).
              >
              > A Ty półinteligentko nauczyłabyś się czytać ze zrozumieniem, bo dziewczę nie m
              > a 3 lat a 5-6.
              >
              nie denerwuj się kochana - bycie debilem to nie grzech, a przypadłość
              pa forumowa chamko
              • leneczkaz Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 29.11.10, 11:57
                Wolę być inteligentną chamką niż prostaczką smile
              • leneczkaz Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 29.11.10, 11:59
                BTW, argumentów brak więc jak na wsi 'ty chamie i prostaku'. Niech zgadnę. Twój tatuś był wójtem? big_grin Dawno nie było tu takiego prostaka.
    • mondovi Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 09:29
      niesłusznie ma poczucie krzywdy. Zasłużyła na karę - i ją dostała. To, że inni zlekceważyli opiekunkę i kary nie mieli, to problem wychowawczyni, chłopców i ich rodziców. Pani ma przepraszać Twoją córkę? Za co? Że inne dzieci jej nie posłuchały?
      • pyzateszczescie Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 18:39
        Kurcze, aż się dopiszę. Słusznie zwróciłaś uwagę. To żadne tłumaczenie, że tamte "nie słuchały". A co do twierdzenia, że dzieci często są niesprawiedliwie traktowane - rozumiem, że w podobnej sytuacji należy powiedzieć dziecku, żeby zlewało kary i ogólnie nauczycieli, bo w przeciwnym wypadku wychodzi się na ofiarę?
        • latosie Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 18:50
          Mamom, których dzieci "same kończą karę" gratuluj
          > ę - oby tak dalej. Nawet we własnym domu od kilkulatka nie potraficie nic wyegz
          > ekwować. Ciekawe, co będzie za 10 lat. Pozdrawiam.

          ale jadowita odpowiedź ... to,że ktoś się z Tobą nie zgadza nie znaczy,że trzeba go zaraz obrażać ... zgadzam się z innymi .. czego Ty oczekwiałaś ,że Cię tu wszyscy zaczną głaskać i potwierdzać,że twoja najgrzeczniejsza córeczka została potraktowana jak podrzędny łobuz ? to powinnaś być dumna,że jesteś taką idealną matką i że Twoje idealne dziecko tak idealnie dostosowało się do kary bo najwidoczniej idealnie je wychowałaś... a inne dzieci ... no cóż... "bachory" , które mają rodziców popełniających same błędy wychowawcze i nie ma sposobu na ich ukaranie ... a co do Pani na zastępstwie ... powinna się uczyć od Ciebie jak postępować z maluchami (bo przecież nikt nie ma prawa popełniać błędów tymbardziej,że jest na początku swojej edukacji w zakresie wychowania przedszkolaków)
    • blfr Re: Wszystkie szalały - ukarana moja 26.11.10, 18:41
      Jesteś matką dziecka, które dopiero debiutuje. Przed Wami jeszcze całe lata przedszkolno-szkolnej edukacji i nie takie niesprawiedliwości Was spotkają. Wiem, że matkę boli jakakolwiek niesprawiedliwość ( Jas dostał 6 z rysunku, który robił tata-architekt - co widać na pierwszy rzut oka, a Kasia samodzielnie pracowała w domu i dostała ledwo trójczynę; Michał ściągał na klasówce i pani nie zauważyła a Jacek schylił się i zabrano mu pracę itd itp). Niestety niesprawiedliwe traktowanie, ocenianie przez przypadek lub subiektywnie były są i będą. Zapewniam Cię, że dyrektorka nie potraktuje Twojej skargi poważnie, bo jeśli pracuje dłuzej niż 2 lata miała z takimi skargami wielokrotnie do czynienia.
      Nie ochronisz dziecka przez całym złem tego swiata. Nie będziesz stale przy nim obecna. Jeszcze dużo niesprawiedliwości przed Wami. Wyluzuj. Interweniuj tylko wtedy gdy Młodej dzieje się autentyczna krzywda. Dla jej dobra. Konflikty między dorosłymi szkodzą przede wszystkim dziecku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka