Dziewczyny doradźcie...
Mały ma 1.5r i za fajną zabawę uważa bicie mamy albo gryzienie.
Normalnie ma to na porządku dziennym i nie mogę go tego oduczyć.. aż się boję co będzie jak jeszcze troszkę podrośnie.
Siedzi mi np na kolanach przodem do mnie wygłupiamy się w jedzie jedzie konik czy coś podobnego on się nagle przytula i gryzie mnie w ramie w rękę gdzie mu się uda albo jak wezmę go na ręce przodem do siebie prawie twarzą w twarz to bije mnie po twarzy dwoma rączkami jak mówię czy czasem już krzyczę że nie wolno to on się śmieje i zabawa trwa w najlepsze. Jak go złapię za rączki żeby nie mógł bić to on zaczyna płakać ... jak puszczę jazda od nowa.. Jak go odłożę to płaczę i jak mu przejdzie to przychodzi biorę go a on znowu to samo. Albo jak siedzę na kanapie to wchodzi za mnie i ciągnie mnie za włosy.. i zawsze ma przy tym kupę śmiechu do czasu jak go nie złapię i nie pozwalam ale wtedy płaczę i jak się uspokoi to zaczyna od nowa... Jak załapie fazę na bicie mamy to meksyk..
Dzisiaj moja mama widziała jak mnie ugryzł mówiła do niego że nie wolno że brzydko itp a on poszedł do niej przytulił się i ją ugryzł!! Jakby złośliwie i śmiech na całego .......
Jak takiemu dziecku wytłumaczyć że nie wolno skoro nie rozumie albo nie chce.. ja zawsze powtarzam "nie wolno. boli itp" nawet udaje że płaczę ale to nie skutkuje
Doradźcie coś bo ja nie poradzę sobie z nim jak będzie starszy!