kamixian
13.01.11, 23:11
Witam !
Mamy 20 miesięczną córkę, przed świętami pojawiały się od czasu do czasu kupki żrące z nie przetrawionym do końca jedzeniem, miała mniejszy apetyt, ale po jakichś tam zabawach przed nią itd. wciskało się jedzenie.
Od tamtego tygodnia częstotliowość żrących kupek z nie przetrawionym jedzeniem wzrosła, a i apetyt opadł, na wszystkie jedzenia mówi nie, w ciągu dnia się udaje wciskać zupę, kasze i inne, ale jak wcześniej zawsze jeszcze przed snem wypijała mleko, albo nawet w nocy gdy się budziła dostawała mleko i wypijała to teraz kilka dni już nie chce, od razu po wyjęciu smoczka i próbie dania butelki płacze, nawet przez sen.
Przez ostatnie kilka dni kupa pojawiała się po każdym posiłku, wczoraj wieczorem po posiłku pojawiły się raz wymioty, po czym została wykąpana i poszła spać, mleka nie chciała ani przez sen ani w nocy, odziwo spała bardzo spokojnie całą noc, raz się rozbudziła bo wypadł smoczek i spała dzisiaj do 8:50 rano i zabrali ją do siebie dziadkowie.
Na śniadanie zjadła tylko 3 łyżeczki kaszki mleczno-ryżowej, potem była próba dania rosołu i nic z tego, następnie poszła spać, po spaniu zjadła ładnie jajecznicę, ale zaraz po tym wymiotowała wszystko, ja wróciłem z pracy zabraliśmy ją do domu i była próba dania zupy z makaronem, trochę zjadła i zaraz znowu wymioty, potem daliśmy 2 deserki Gerbera, zjadła ładnie dwa słoiczki i zwymiotowała po godzinie, pojechaliśmy więc do pediatry, zbadała ją i odwodniona nie jest, kazała dawać HIP kleik marchwiowo-ryżowy i elektrolity, takie w saszetce rozpuszczane w wodzie i zbadała i zważyła i kazała rano jutro przyjść znowu zbadać i zważyć.
Po powrocie do domu daliśmy jej marchwiaka i czopek od wymiotów i już się wymioty przeniosły na płynną kupę, potem jeszcze daliśmy znowu czopek i kaszę ryżową i potem kąpiel i spać.
Jest już późna noc i dzieci już śpią, a my chyba będziemy czuwać do rana, by się małej nic nie stało przez noc, albo żeby się nie odwodniła, a jutro pojedziemy do przychodni znowu zbadać i zważyć i dodatkowo porobimy badania kopy i moczu, bo może ma jakiegoś robaka (Lambie), bo już sami nie wiemy co zaradzić.