Dodaj do ulubionych

zaparcie nawykowe - już nie daje rady :(

19.02.11, 12:27
od września córeczka cierpi na zaparcia. ewidentnie wstrzymuje kupę. Była lactuloza, debridat, dieta non stop urozmaicana, dużo owoców, płatki owsiane itp. Własciwie nic nie działa na tyle, by sprawę unormować. kiedy to przejdzie? co robić? ostatecznie sięgam po czopki, ale boję się co będzie, jak wszystko sie jej rozreguluje po tych specyfikach... tym bardziej, że zdarza się , że nawet po czopkach kupy nie ma... wypycha czopek, a kupa wciąż siedzi sad
Obserwuj wątek
    • bezak25 Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 14:25
      u nas było to samo jak syn miał 2 latka, trafiłam na 3 tygodnie do szpitala z powodu zagrożonej ciąży i on bardzo przeżył rozstanie ze mną. Najpierw były wymioty i biegunka, potem zaparcie. Zaparcie, które zrobiło się nawykowym. Chodziliśmy do pediatry, przepisywała podobne leki, które wymieniłaś. Cała "walka" trwała bardzo długo, chyba z pół roku. Doszło do tego, że potrafił cały tydzień ( nawet po czopku) nie robić kupy. Nie muszę chyba dalej pisać jak wyglądało jego wypróżnienie po takim tygodniu - był czerwony i mokry z nerwów, pewnie bólu pupska i strachu. Przesiadywał na nocniku większość dnia, aż zrobił. Chodził i jęczał, że "pupa boli". I tak przez wiele miesięcy. Było to straszne, myślałam, że mi serce pęknie jak to wszystko się działo.
      Ale powoli, powoli zaczęło się poprawiać, ciągle tłumaczyliśmy mu, że nie ma się czego bać, że wszyscy robią kupkę itp. Aż któregoś dnia sam poszedł i zrobił.
      Współczuję Ci bardzo, wiem jaki to problem, dziecka szkoda, trudno mu przetłumaczyć, dlatego wiele cierpliwości życzę, bo to minie. Potrzeba czasu i pracy a dzieckiem.
      • bezak25 Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 14:26
        dodam, że syn wcześniej normalnie załatwiał się do nocnika, nie było wcześniej problemów.
    • hajaga Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 14:48
      Idź z dzieckiem do psychologa - jeśli zmiana diety nie pomaga w żaden sposób, to pewnie problem siedzi w głowie. I uzbroj się w cierpliwość - u nas walka trwała prawie 1,5 roku... - w międzyczasie córka miała zrobione wszystkie badania wzdłuż i w szerz pod kątem różnych chorób, które mogłyby mieć na to wpływ. U nas problem miał naprawdę katastroficzne rozmiary - kosztowało to wiele zdrowia, nerwów. Psycholog prawdopodobnie najpierw zaleci wykonanie badań, aby wykluczyć przyczyny zdrowotne, a potem podpowie, co robić.
      • mama_nikodemka Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 15:39
        my tez mamy ten problem niestety sad i tez trwa to juz dosc dlugo bo od wakacji, wszystko zaczelo sie od tego ze maly naprawde mial zaparcie a potem to juz bal sie tej kupy, jak zaczelam dawac lactulosum to efekt byl natychmiastowy, po 3tyg maly bez problemu robil kupe codziennie i nie bal sie, po jakims czasie znow problem wrocil ale tak z dnia na dzien, zaparc nie mial a jak chcialo mu sie kupke to zaczal biegac, jeczec i tak jest do dzisiaj, kreci sie w kolko albo mowi ze musi odpoczac i sie kladzie, jak siadze na nocnik lub na sedes to w momencie kiedy najbardziej mu sie chce to zaraz schodzi, ubiera sie i znow biega, kreci sie w kolko, jeczy...robi kupe srednio raz na 4 dni ale sa to normalne kupy, widze ze nie ma problemu z jej zrobieniem, ost mial zapalenie jamy ustnej i kupy nie robil tydzien i 2 dni bo prawie nic nie jadl, balam sie strasznie bo bylam pewna ze go przytwardzi ale nie, po calym dniu takiego biegania w koncu zrobil "normalna" kupe, wiem ze u niego problem tkwi w glowie, przed swietami jak zrobil kupke i polozylam mu prezent na oknie i powiedzialam ze to mikolaj mu przyniosl w nagrode to kupa byla co drugi dzien, po jakims czasie prezenty mu sie znudzily to znow zaczelo sie wydziwianie i maly krzyczal ze on juz nie chce prezentow, nie wiem kiedy to sie skonczy, mam nadzieje ze jak zrobi sie cieplej, bedzie coraz wiecej roznych owocow, wiecej ruchu na swiezym powietrzu..podaje malemu 2 razy dziennie lactulosum, do tego czasami mielone siemie lniane, dzialaja na niego gruszki bo jak tylko zje to od razu widze ze go goni, podobnie zielone winogrona, jablka, mandarynki, suszone morele, sliwki, buraki, dobrze jest pic ciepla przegotowana wode na czczo, no i nie zwracam uwagi jak tak biega, staram sie odwrocic jego uwage, czasami spokojnie spytam czy chce siasc na nocniczek lub na nakladke no i tlumacze ze kupka fajna, pachnaca itd ale efektow jak narzie nie widac.. sad
        • aniaolawa Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 16:12
          A możesz napisać co dokładnie je Twoje dziecko i ile ma lat? Do czego robi kupę - pielucha , nocnik?Czy chodzi do przedszkola? My (odpukać) wyszliśmy z zaparć. Dziś wiem ,że to wyłącznie moja wina.Ale zaślepiła mnie alergia synka.Czasem źle pojmujemy tzw. dietę. Bywa ,że jednych zapiera coś , a innych nie. Banan na mojego synka działa rozluźniająco, a innych zapiera. Psychika ma ogromne znaczenie, ale przekonać, że robienie kupy nie boli , można tylko tym ,że faktycznie nie boli. Wzięłam się porządnie za synka zaparcia w styczniu (a trwały one prawie 2 lata z różnym natężeniem - choć nie były one zawsze nawykowe, np. robił codziennie kupę ,ale bobki i się w końcu zraził). Na początku wpadłam też w wir leków,ale zawsze odpychająca działa na mnie lista niepożądanych działań. Więc odpuściłam sobie. Odpowiedz na moje pytania ,to może będę mogła Ci coś doradzić.pozdrawiam
          • surusi81 Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 17:19
            córeczka ma 25 miesięcy i wciąż załatwia sie do pieluchy. jeśli chodzi o dietę to śniadanie to musli na mleku/jajecznica z warzywami/kanapka z dzemem, serem żółtym/białym,ogórkiem surowym/kiszonym, papryką itp. obiad to zazwyczaj jakaś zupa, rzadziej drugie danie - mięso i warzywa (ziemniaki, ryż bardzo rzadko), na dobranoc mleko z kaszką zbozową (ok 150 ml mleka i 1 miarka miarka kaszki). Pomiędzy tymi posiłkami zwykle owoce (jablka, gruszki, cytrusy), jak glodna to kanapka, czasem sałatka warzywna, jogurty rzadko, bo niezbyt lubi. jelsi chodzi o "słodycze" to czasem kilka żelek w ciągu dnia, ewentualnie kilka chrupek kukurydzianych lub chlebek WASA, który traktuje jak chrupki smile wszystkie w niewielkich ilościach i niecodziennie. No, mniej więcej tak wygląda schemat....
    • daga_j Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 20:47
      Ja już się wypowiadałam w tym temacie. Ja odpuściłam u mojej córki i przeszło samo, po prostu robiła kupkę co kilka dni, z trudem i niezadowoleniem, no ale zrobić musiała (tzn. nie że jej kazałam ale po prostu w końcu człowiek nie wytrzyma co nie). Nie liczyłam nawet dni ile to już bez kupki, często widziałam po jej zachowaniu, ale przestałam jej już zwracać uwagę "zrób kupkę to poczujesz się lepiej, a tak to leżysz na kanapie i nic nie możesz robić bo ci się za chwilę chce i wstrzymujesz". Przestałam o tym gadać. Wiem, że na pewno były przerwy nawet 5 dniowe, nie wiem jak jest u Was. A teraz dziecko już duże, ponad 6 lat ma i robi kupkę kiedy chce, nie boli jej, nie ma problemu, chyba robi gdzieś co drugi dzień.
      • aniaolawa Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 21:32
        Jak robi w pieluchę, to daj spokój, jeśli odpieluchowujesz. Niech robi tam gdzie chce i jak widzisz ,że chce zrobić kupę to nie zwracaj na nią uwagi. Ja przez jakiś czas nawet po odpieluchowaniu jak synek chciał kupę , to zakładałam mu pieluchę. A później zakupiłam dużą nakładkę z drabinką, którą też się składa w nocnik. I tu nauczył się robić kupę co jeden góra dwa dni. Zmiana u nas pomogła, ale na początku zachęciłam go czymś co bardzo chciał , czyli zabawkę z ulubionej bajki, którą pokazałam mu na allegro i powiedziałam,że jeśli dziś zrobi kupę to zabawkę przyniesie listonosz. I tak się stało. Potem drugi raz go zachęciłam zabawką kolejną i jakoś poszło. Miał motywację,żeby szybko zrobić kupę. Nie było mu łatwo. Mówił ,że boi się kupy i że boli. Dał radę. jakieś drobiazgi , typu naklejki etc. do niego nie przemawiały. Jak zrobił kupę , to się nią zachwycałam i mówiłam jaka piękna etc. To tak po pierwsze smile
        Nie napisałaś ,co pije. Jeśli soki , kakao, słodkie herbatki, to to odstaw. Kakao zapiera , cukier i soki też nic dobrego na zaparcia, bo fermentują.Za to sok z buraków i ogólnie buraki jak najbardziej.Dodawaj buraki do zupy. Do tego jeśli lubi to dać kiwi na noc, najlepiej dwa. Musi pić wodę.Jak najwięcej. Kup nowy kubeczek , butelkę cokolwiek co zachęci do jak największego picia. Odstaw białe pieczywo i mąkę na rzecz razowej. Jak mój synek zje placuszki z mąki razowej , to nie ma bata ,żeby tą kupę przetrzymał dzień później smile Jabłko tylko surowe, ale już nie tarte. Jeśli owoce je ze słoika , to przetworzone jabłko będzie zapierać, mojego synka zapierała też gruszka. Jeśli robisz zupę, to marchew gotowana też zapiera, ziemniaki, a ryż bardzo, zagęszczanie mąką tez.Unikaj jagód, banana,gotowanej marchewki , ryżu i kaszek ryżowych. Kaszki na maksa zapierały mojego synka, ale jadł jej o wiele więcej niż u was. Wy malutko dajecie. Unikaj cukru , kisielu, żelatyny, no i tych żelków. Zastąp ciasteczkami z razowej mąki, albo w prawie każdym sklepie dostaniesz Złotokłosie owsiane. Lepsza taka przekąska niż żelki. Jeśli je pieczywo chrupkie , to też tylko razowe. Bo razowe będą mieć dużo błonnika. Jak najmniej smażonego ciężkostrawnego jedzenia. Włącz do diety suszone śliwki , są gerbera. Albo sok z suszonych śliwek. Jeśli przejdzie to jakieś suszone owoce, ale jak słabo gryzie to podawaj codziennie suszone śliwki ze słoiczka. Może jakieś płatki z błonnikiem? Generalnie Wasza dieta nie jest taka zła, więc pewnie chodzi tu bardziej o to ,że boi się kupy, bo boli. Postaraj się dodać więcej rozluźniających rzeczy. Ok muszę zmykać...
      • dzoaann Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 23.02.11, 19:14
        u mnie tez pomoglo kompletne olanie problemu... olania oczywiscie pozorne, ale na uzytek dziecka... gdy widzialam, ze zbliza sie "akcja kupa" odwracalam sie i zajmowalam czyms, nie zagadywalam, nie naciskalam, nic... po zrobionej kupce zywo okazywalam radosc i mala dostawala naklejke. Do tego dieta wysokoresztkowa. Kupa zazwyczaj jest codziennie, czasem co dwa dni. Czasem normalnie, a czasem widze, ze wstrzymuje, ale poprawa jest niesamowita.
        dopoki swirowalam na ten temat, namawialam, tlumaczylam bylo coraz gorzej. A jakiekolwiek machinacje przy odbycie, typu czopki, lewatywa, tylko poglebiaja strach dziecka przed wyproznieniem.
        Zaparcia nawykowe to sprawa psychiki i robienie zametu tylko cementuje w dziecku strach przed wyproznieniem.
    • apagnes Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 21:26
      Spróbuj leku o nazwie DICOMAN JUNIOR. Jest to 100% błonnik tylko tyle że w kapsułkach.
      Ja miałam taki sam problem tylko tyle że doszły problemy z Układem Moczowym,wylądowałyśmy CZD i tam pani doctor doradziła mi ten lek (córcia ma 2,5 latka).Jest warty polecenia
    • judytka01 Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 19.02.11, 22:53
      My nigdy nie mieliśmy z tym problemu, ale kiedyś czytałam że nawet gdy dziecko jest małe i zmieniamy mu pieluszkę to powinniśmy mieć pozytywne nastawienie do zawartości pieluszki... Nie wiem jak to ci dokładnie ująć, ale mniej więcej chodzi o to żeby nie mówić dziecku że kupa jest brzydka, śmierdząca itp. tak żeby nie miało urazu.
    • surusi81 Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 20.02.11, 09:46
      Dzieki, dziewczyny , za odpowiedzi. jeśli chodzi o picie to niestety córka nie pije za dużo. Samej wody nie chce, więc rozieńczamy soki pół na pół, kawy zbożowej nie lubi, czasem wypije wodę z miodem i cytryną. Śliwki suszone i morele oraz soki z nich pije chętnie, ale bez rezultatów raczej. Podawałam też jakiś czas blonnik czeski, ale przyuważyłam, że wychodzi on w kupce jako taki suchy osad...może to przez niewielkie ilości picia w tym czasie... w każdym razie odstawiłam ten błonnik. owoce je nieprzetworzone, żadne słoiczki, a chlebek chrupki żytni lub kilkuziarnowy... Naprawdę, jak czasem pomyślę co ona zjada, to mi samej się chce iść do łazienki.. a małej nie rusza albo właśnie wstrzymuje... uncertain Ale może jak to napisała jedna z was..może po prostu trzeba zagryźć zęby i przeczekać.
      • hajaga Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 20.02.11, 21:33
        Może jeszcze dodam jedno: przeczekać - owszem, ale nie z założonymi rękami - przestać o tym mówić, to na pewno, ale cały czas pilnować diety - Dicoman Junior - potwierdzam, dobry jest, ale trzeba pamiętać, że przy tych wszystkich błonnikach KONIECZNE jest wypicie określonej ilości płynu - inaczej skutek może być odwrotny... Jak ważna jest dieta (picie też!) widzę po moim dziecku - w wakacje czy jak jest w domu, kupa jest codziennie lub co dwa dni (ona ma wydłużone jelito grube, więc to jest sukces ogromny jak codziennie) - jak chodzi do przedszkola, gdzie diecie mogę wiele zarzucić - raczej nie częściej niż co 2-3 dni.
    • agusiak.1 układalam piosenki 20.02.11, 23:06
      Może to idiotyczne, ale mój synek, gdy przestał nosić pieluszke to tez wstrzymywal. Podalam kilka razy czopek, ale balam się, że nic dobrego z tego nie bedzie. Postanowiłam przez zabawe nauczyc synka robić kupke. Siadałam z nim w łazience. Ona na nocniczku, ja na podlodze i układalam głupkowate piosenki typu: kupko, kupko, kupko, wychodż. My nie chcemy ciebie w naszej pupce. I tak dalej i tak dalej. Słowa głupie, melodia jeszcze głupsza, ale troszke się meczyliśmy i się udało. Po kliku razach synek wołał, ze trzeba wygonic kupke z brzuszka no i spiewalismy. Nauczył sie i teraz nie wstrzymuje. Ale to oczywiście głupkowaty pomysł. z tym, że u nas podzialało wink
    • mama_nikodemka pytanie o dicoman junior 21.02.11, 11:29
      jak stosujecie ten lek? czy moze go stosowac przez dluzszy czas czy nie?
      • kanga_roo Re: pytanie o dicoman junior 21.02.11, 13:00
        dicoman (my używamy tego w saszetkach): rozpuszczasz saszetkę w szklance wody, dziecko wypija, po czym popija drugą szklanką wody - najdalej w ciągu godziny. to jest ilość nie do wypicia dla mojej dwulatki, dlatego my podajemy po pół saszetki codziennie.
        a co do laktulozy - tam zwiększasz dawki, aż do uzyskania prawidłowych wypróżneń. dla przykładu, moje dziecię, waga około 11,5 kg, dostaje 10 ml dziennie.
        jeśli zaparcia będą się utrzymywać, to ja na miejscu autorki wątku przeszłabym się do gastroenterologa.
    • benkaluki Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 21.02.11, 14:28
      Hej! nic nie piszesz jak długo stosowałaś lactulozum,pewnie za krótko... to jest lek do długotrwałego stosowania ,nawet kilka miesiecy- najpierw dałabym 3 razy 5 ml do czasu az będzie poprawa ,miesiac,tyle ile trzeba potem 2 razy ,itd .Nie bój się używać czopków,zaparcia mogą zrobić więcej szkód niż czopek glicerynowy-tak radził nefrolog,co prawda poszliśmy do nigo z innym problemem,związanym z niejaką nerwowością dziecka i ten problem wypłynął również. No i dużo uśmiechu,żadnego poganiania ,zmuszania itd także syropek polecony przez dobrego lekarza,na pewno nie zaszkodzi. I nie martw sie ,to przejdzie choć czasem trwa rok, z incydentami pewnymi nawet dłużej... warto zachować spokój aby dziecko wiedziało że czasem się zdarza każdemu ale to przejdzie pozdrawiam
    • mama_nikodemka Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 22.02.11, 11:41
      myslicie ze 2,5 latek nie jest za maly na wizyte u psychologa?
      • hajaga Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 22.02.11, 20:47
        Moja wprawdzie była starsza dokładnie o rok, ale myślę, że psycholog może podpowiedzieć coś - będzie widzieć jak się dziecko zachowuje i może zasugeruje sposób odpowiedni dla dzieci o określonym temperamencie etc. - takie wizyty nie polegają na rozmowie psychologa z dzieckiem - psycholożka rozmawiała głównie ze mną, mała siedziała obok i bawiła się różnymi grami i zabawkami, a psycholog ją obserowała. A że moje dziecię jest temperamentne, to też okazało się, że pewne zachowania nasze mogą tylko pogorszyć sprawę.
        • mama_nikodemka Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 23.02.11, 09:26
          to jak juz urodze to wybiore sie do psychologa, faktycznie mozemy robic cos nieswiadomie co dziecko blokuje a nam sie wydaje ze robimy wszystko ok..
          • agutka28 Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 23.02.11, 09:51
            Mój synek też tak miał, więc rozumiem twój niepokój, ale pociesze cię, że u nas to minęło. Po sprawdzeniu wszystkich specyfików takich jak zwykły rumianek zaparzany z sokiem malinowym, albo rumianek z cytryna i miodem, żeby był słodki- to najlepiej działało, bo rozluźniało kupkę, po lewatywki, czopki, lactulozum, jabłko surowe, siemie lniane, smarowałam mu pupkę oliwką, żeby kupka miała poslizg itp. przekupiliśmy go troszkę i za kupkę dostawał jajko z niespodzianką. Podziałałosmile Nie odrazu, ale z czasem sam leciał na nocnik robic kupkę i krzyczał, żebym jajko mu szykowałasmile Teraz ma 4 latka i wie, że nie może za dużo czekolady jeść, żeby kupka nie była twarda i nie bolała i już nie ma jajka za kupkę. Spróbuj zaproponować dziecku jakąś nagodę za zrobienie kupki, może to być drobiazg, naklejka, znaczek, lizak itp. Powodzenia
            • mama_nikodemka Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 23.02.11, 14:43
              agutka28 napisała:

              > Spróbuj zaproponować dziecku jakąś nagodę za zrobienie kupki, może to być drobi
              > azg, naklejka, znaczek, lizak itp. Powodzenia

              juz pisalam wyzej ze przed swietami zaczelam dawac wlasnie malemu prezenty za zrobienie kupki, tzn mikolaj je przynosil, jak pierwszy raz polozylam prezent na oknie i powiedzialam ze to mikolaj mu przyniosl to myslalam ze mu oczy na wierzch wyjda, faktycznie metoda poskutkowala, maly zaczal regularnie sie wyprozniac co drugi dzien ale tylko przez jakis czas, potem maly krzyczal ze nie chce prezentow i znow sie zaczelo..
              • hajaga Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 23.02.11, 16:12
                Warto też zapytać pediatrę o szczegółowe wskazówki dotyczące diety - jest wiele mitów - np. rola jabłka - tak naprawdę to jabłko bez skórki może zadziałać odwrotnie... - ja mojej córce dawałam samą skórę bardzo grubo obraną - ona była na tyle duża, że zrozumiała cel tej skóry. Gruszka jest o wiele lepsza z owoców, kiwi też dobre, śliwka. Ale i tak warzywa o wiele lepsze na wypróżnianie, chleb tylko ciemny, żadne białe bułki, rogaliki etc. makaron też z mąki razowej powinien być, jak najmniej cukru. Wiem, że naprawdę trudno jest wdrożyć wszystkie zalecenia żywieniowe, ale warto jest wiedzieć, o co kruszyć kopię. Mimo że teraz moja córka ma 5,5 roku i powiedzmy, że w miarę uregulowane wypróźnianie się, to do teraz pozostał system - chcesz słodycze - najpierw coś "na kupę". Jak je posiłki to musi zjeść przede wszystkim warzywa - nie musi mięsa - ale surówkę koniecznie. Jak urodzisz dziecko, nie będziesz miała pewnie za dużo czasu na bieganie za starszym i cyrki z kupą - więc sprawa może się jeszcze pogorszyć - więc ta dieta może naprawdę być niezwykle ważna.
    • katalonja Re: zaparcie nawykowe - już nie daje rady :( 23.02.11, 20:05
      Warto wiedzieć jedną rzecz - dzieci około 2 roku życia zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że ich ciało 'produkuje' dziwną substancję zwaną kupą. Wcześniej tego nie dostrzegały, więc często uświadomienie sobie tego faktu może być dla nich ogromnym przeżyciem. Wiele dzieci potrafi przejść nad tym do porządku dziennego, inne po prostu zaczynają przeżywać stres. Dodatkowo, problem może stać się jeszcze większy, jeśli np.: rodzic zmusza dziecko w tym samym okresie do korzystania z nocnika lub toalety zamiast dotychczasowej pieluchy. Myślę, że warto wówczas przepracować wszystko z dzieckiem - rozmowa, zabawa pluszakami, które kolejno siadają na nocnik i robią kupkę 'na niby'. Można też uśwadamiać dziecko, że sami, jako rodzice, chodzicie do toalety, żeby zrobić kupę. i bezsprzecznie trzeba dać maluszkom sporo czasu (czasem rok) żeby pojęły w czym rzecz i zapanowały nad własnym lękiem. Zazwyczaj około 3-3,5 lat dzieci zaczynają radzić sobie z tym problemem.
      Nie sądzę też, aby panikowanie i wymuszanie na dziecku określonej postawy mialo przynieść pożadany skutek - z reguły pogłębia to tylko problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka