anatemka
29.04.04, 17:12
Tak sie zastanawiam: wszędzie piszą o buncie dwulatka, buncie trzylatka,
ostatnio wyczytałam o buncie czterolatka, a o buncie nastolatka to nawet
mysleć jeszcze nie chcę! I doszłam do wniosku że nie ma żadnych buntów! To
taka naciągana teoria , która ma być uniwersalnym wytłumaczeniem na każde
niewłasciwe zachowanie dziecka i tłumaczeniem na bezsilność rodziców. A ja
przeżywam bunt trzydziestojednolatka

))