xxx.16 16.03.11, 11:44 Jak zachecic dzieciaczka do polubienia mycia zabkow i buzi itp.porosze o swoje doswadczenia i porady Córka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
camel_3d Re: mycie 16.03.11, 11:45 zaczyc mycie zebow od pierwszego zeba... a iel ma twoj maluch teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
xxx.16 Re: mycie 16.03.11, 11:55 Moja Corka to juz wiekszy maluch bo ma 3,5 roku myjemy sie ale musze ja namawiac kombinowac zeby sie umyla bo sama nie chce i napisalam zeby ktos podzieli sie ze mna jakimis pooradami jak ja zacheci iu umilic ten czas Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: mycie 16.03.11, 12:07 nie negocjuj. Oswiadcz, ze albo otwiera paszcze po dobroci i pozwala sobie umyc zeby, albo zrobisz to na sile. i tak robisz. I dasz rade, bo jestes wieksza, silniejsza, madrzejsza i racja jest po twojej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx.16 Re: mycie 16.03.11, 12:16 Myslisz ze na sile to dobra metoda ja bym chciala zeby dziecko sie mycie polubilo a nie na sile to robilo Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: mycie 16.03.11, 12:19 Też odradzam metodę mruwy To, że rodzic jest silniejszy nie powinno być argumentem. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: mycie 16.03.11, 12:24 chodzi o to, ze zeby MUSZA byc umyte, czy sie to dziecku podoba, czy nie.Mozna sie wyglupiac, zabawiac, u nas zwykle odchodzily dialogi miedzy szczoteczka do zebow, ktora scigala robaki w zebach a samymi robakami, ktore uciekaly i staraly sie chowac za zebami, do tego dochodzily teksty samych zebow, ktore prosily szczoteczke, zeby je (zeby) podrapala po zebach. Bylo wesolo, ale zasada zawsze byla jedna- nie ma mozliwosci, ze dziecko zasypia/ wychodzi do przedszkola z nieumytymi zebami. To nie podlegalo dyskusji i to docieralo do dzieci bardzo szybko, ze ani opor, ani negocjacje sie nie oplacaja, bo ja i tak postawie na swoim. Cel uswieca srodki (w tym przypadku). Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: mycie 16.03.11, 12:25 mruwa9 napisała: > do tego dochodzily teksty samych zebow, ktore prosily s > zczoteczke, zeby je (zeby) podrapala po zebach tfu, zeby prosily szczoteczke, zeby je podrapala po plecach Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: mycie 16.03.11, 13:23 A mój czasem chodzi spać z nieumytymi zębami. Nazywam to "dniem dziecka". Nie dlatego, ze prosi o to, ale np. bo zaśnie (raz zasnął na podłodze w kuchni, innym razem na fotelu przed kompem). Wtedy go juz nie budzę na mycie, trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
emitka1.1.9 Re: mycie 16.03.11, 13:36 coz za cenna rada doswiadczonej mamy super autorka watku pyta jak zachecic do mycia zebow a nie jak zaczac myc zeby zastraszenie jest tu super swietnym rozwiazaniem zacheci ino szum!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zawszeolga111 Re: mycie 18.03.11, 14:08 mruwa9 napisała: > nie negocjuj. Oswiadcz, ze albo otwiera paszcze po dobroci i pozwala sobie umyc > zeby, albo zrobisz to na sile. i tak robisz. I dasz rade, bo jestes wieksza, s > ilniejsza, madrzejsza i racja jest po twojej stronie. najlepiej ja zwiaz i umyj jej zeby,ludzie blagam was co wy wypisujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: mycie 16.03.11, 11:50 Biezresz szczoteczke, paste, sadzasz dziecko na swoich kolanach lub kladziesz, szorujesz dziecku zeby, gotowe. Od pierwszego zeba. Kwestia mycia zebow nie podlega negocjacjom i nie dziecko decyduje o tym, czy zeby maja byc umyte, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: mycie 16.03.11, 12:18 My śpiewamy, a - jeśli sądzieci słyszą, to bardziej adekwatne byłoby, że wyjemy- przy myciu zębów. Aaaaa, aaaaa, i tak dalej. Ma nucić melodię a ja szczotkuję. Jest tez metoda na szukanie i wyganianie robaków "ooo, widze, ups uciekł, łapie dalej, zaraz sie uda", sprawdzam czy rosną nowe, masuje dziąsełka, śpiewam "szczotka, paska, kubek ciepła woda"- cuda na kiju i syn raczej lubi mycie ze mną zębów. Jest głośno, śmiesznie, wesoło Grunt to zero spięcia. Ja bym na siłe nie mogła. Najpierw myliśmy ciutek, kruciutko, byle jak, żeby zobaczył, ze to nic strasznego, a potem coraz dłużej, plus te atrakcje i jest ok. PS. na siłe jest u nas lakierowanie, nie wiem czemu, ale nie może sie przekonać, że to nic strasznego. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re: mycie 16.03.11, 12:22 to nie jest kwestia chcenia ale obowiazek i nie podlega dyskusji i negocjacjom.Mruwa dobrze radzi.Wydaje mi sie ze troche pozno wzeilas sie za to. Odpowiedz Link Zgłoś
male_a_cieszy Re: mycie 17.03.11, 12:13 Ale autorka wątku nie pyta się jak umyć dziecku zęby tylko jak sprawić, żeby tą czynność polubiło, bo teraz to jest pewnie mycie na siłę. Może przeczytaj lub puść na DVD jakąś bajkę na temat tego dlaczego trzeba myć zęby. Może ją to przekona. Mojej córce wystarczyła informacja, że na ząbkach mieszka Pan Brudek i jak ona go nie wygoni szczoteczką to on pobrudzi jej wszystkie ząbki i będą nieładne. Córka szorowała zęby wołając przy tym "uciekaj Panie Brudku, nie chcę cię mieć na ząbkach". Teraz też (ma 3,5) najpierw szoruje sama, a następnie woła mnie żebym sprawdziła czy Pan Brudek sobie poszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
jantarowo Re: mycie 16.03.11, 13:57 dla 3,5 latka mycie siebie i zebow powinno byc tak oczywiste jak dla Ciebie.Trzeba bylo myc zeby od pierwszego i dla dziecka byloby to zupelnie naturalne...jak sikanie... Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: mycie 17.03.11, 17:02 a jantarowo jest jasnowidzi wie ze autorka watku zebow nie myla dziecku nigdy , gdzie ona to napisala? Po co takie nadinterpretacje? i znowu to "powinno" , czasami dziecko w tym wieku nagle czegos nie chce robic, co robilo wczesniej, bo np: uzylo pasty doroslych i teraz nie chce znowu poczuc tego smaku. Czasami naleje sobie goracej wody w wannie i nie chce do kapieli. Kurcze, jezeli masz jakas stycznasc z dziecmi to powinnas wiedzic ze takie rzeczy maja miejsce , a nie prawic "POWINNO" Powinnas w mlodosci czytac wiecej ksiazek, mialbys lepiej rozwinieta wyobraznie , zdolnosc rozumienia tekstu czytanego.... Odpowiedz Link Zgłoś
xxx.16 Re: mycie 18.03.11, 10:43 I Tu sie zgodze z tym listem i opinia nikt jasnowidzem nie jest a ja nie pisalam, ze mje dziecko sie nie myje wiec wypraszam sobie dopowiadanie takich tekstów ........ Odpowiedz Link Zgłoś
jantarowo Re: mycie 19.03.11, 11:01 > Powinnas w mlodosci czytac wiecej ksiazek, mialbys lepiej rozwinieta wyobraznie > , zdolnosc rozumienia tekstu czytanego.... o tobie tez sie udziela jasnowidzenie widzisz jaka jestes mundra. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: mycie 16.03.11, 14:23 dopaść, unieruchomić, umyć (tak tak jestem patologia) ale są rzeczy które nie podlegają negocjacjom w tym jest mycie, mycie zębów, przyjmowanie leków itp, moi są w miarę bystrzy i wiedzą, że opór jest bezcelowy więc z musu muszą polubić gorzej było z myciem głowy, młodszy nie przepada ale jakoś zniesie ze straszym musiałam się nieźle nacyrkować (metoda dopaść unieruchomić umyć absolutnie odpadała, nie jestem aż taki kamikadze, ale i tu doszliśmy do ładu) Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: mycie 16.03.11, 15:05 ja mojej mowie, ze jak nie bedzie myla to jej bakterie i robaki wygryza zabki i nie bedzie mogla zjesc tortu na swoich urodzinach, bo nie bedzie miala czym pogryzc. Inne dzieci, te co szoruja zabki, maja piekne i mocne zabki i maja czym gryzc wszystkie smaczne rzeczy i zjedza caly tort. Na dowod mamy znajomego bobaska, ktory nie ma zabkow i dlatego nie jadl deseru Na razie wierzy w to. Kiedys pokazywalam rozne filmiki na youtube z myciem zabkow Byl tez etap, ze spiewalam wymyslona przeze mnie piosenke np. jedzie koparka po zabkach i wykopuje caly brud itd. Ona wtedy uwielbiala koparki i ciezki sprzet, wiec otwierala buzie a ja spiewalam i szorowalam. Tylko w temat musisz trafic. Moja sama sie dopominala o te spychacze itp. co jezdza po zabkach. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: mycie 16.03.11, 15:31 i przez te 3.5 roku masz trudnosci z myciem? moze niewlasciwa paste bierzesz. sa pasty specjalnie dla maluchow....i sa tez dla starszych dzeici. Ja akurat nie mam problemy ani z mycim buzi, ani zebow..ale moze dlatego, ze zawsze mial myte zeby i buzie...nie zawsz esi epodobalo..ale zawsze bylo.. Moze pokaz jej ksiazeczke o zebach, co sie dzieje, jak si enie myje..itd... Odpowiedz Link Zgłoś
lykaena Re: mycie 16.03.11, 19:37 Mój chłopak akurat myć się / zęby uwielbia. Ale myjemy zęby razem - on nawet czasem z 6 razy dziennie myje, bo towarzyszy i mnie i tacie. Kąpiel też uwielbia od pierwszych dni- sam sobie myje głowę polewając wodą z kubeczka, ale też widzi jak myją się / sobie głowę mama oraz tata więc dla niego to normalne. Jakby mógł to by z wanny nie wychodził. Jak miał zapalenie skóry na dupsku po atybiotyku i krochmaliłam go to co chwilę mi miskę przynosił, że chce się krochmalić. Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: mycie 17.03.11, 17:04 no to uwazaj na szkliwo zebow przy tych 6 szorowaniach dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: mycie 17.03.11, 12:28 grunt to rutyna, mój tez nie widzi nic zajmującego w myciu zębów, ale idzie, bo codziennie tak robimy, jak czasem jest rozbawiony i próbuje się migać, to na ręce go i myjemy śpiewając np. szczotka-pasta, czy myję zęby itp. a widziałam na allegro takie coś na szczoteczkę do zębów-np. laleczka, pirat, itp. z klepsydrą, może coś takiego jej spraw-myje ząbki aż piasek zleci, możesz dorobić swoją ideologię do tego Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: mycie 17.03.11, 12:59 Zgadzam się z mruwą. Moje dzieci mają myte zęby od początku, najpierw na siłę, trudno - ale przyzwyczaiły się do tego zabiegu i wiedzą, że mycie zebów jest nieuniknione jak smierc i podatki I nie ma negocjacji, namawiania - po prostu wiedzą, że wieczorem myje się zęby i już, i nie ma problemu. Nie rozumiem dyskusji i namawiania 3,5 letniego dziecka do mycia. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: mycie 17.03.11, 18:05 Mruwa ma niestety rację. Jak się popuści, to potem są cyrki. Moje dziecko jest rozpuszczone i mam problem z wieloma czynnościami, ale mycia zębów nigdy nie odpuściłam i syn się przyzwyczaił i nie protestuje nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
walasia1 Re: mycie 18.03.11, 10:56 Na siłę to najgorszy możliwy sposób ... i jeszcze pewnie głoszą to forumki, które mówią, że klaps bee i na siłę karmić nie należy. Bo jestem większa, silniejsza, to i tak zrobię swoje .. Czego to ma nauczyć. Skoro mam zachęcić do mycia zębów, to przez zamianę tego w fajna zabawę i wygłupy. Wtedy paszcza się chętnie otwiera i nie muszę tego robić na siłę. Mam uparciucha i muszę się czasem sporo nagimnastykować by jej zęby umyć Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: mycie 18.03.11, 13:32 U nas początkowo nie było problemów z myciem, jak pojawiały się jakieś niechęci to myliśmy wspólnie albo sobie nawzajem, ja synkowi a on mi i różne takie. Ostatnio hitem jest szorowanie bakterii w ząbkach, sam rozdziawia paszczę a ja szukam tych baterii (o, jeszcze jedna! czekaj, to nie tutaj, muszę ją złapać, ale wielka ta bakteria nie mogę jej domyć, uważaj, szoruję mocno ogromniastą bakteryję!). Ale zdarzyło się kilka razy w życiu mycie na siłę. Nie pochwalam tego jako metody na stałe, ale jeśli dziecko jadło coś lepkiego, słodkiego, a potem kategorycznie odmawia mycia paszczy i inne metody zawodzą - wtedy myjemy na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: mycie 18.03.11, 15:49 Nie ma metody na to, żeby ktokolwiek kiedykolwiek polubił mycie zębów. Dla dziecka to strata czasu. I właśnie dlatego rodzic ma pilnować wypełniania tego przykrego obowiązku. Taki lajf. No bo co? Cukiereczkami przekupisz? Odpowiedz Link Zgłoś
futro.1 Re: mycie 18.03.11, 20:40 trzeba to przyznać dzieciom że mycie zębów przyjemnością nie jest - nazwałabym to raczej dobrym nawykiem a jak "zaszczepić" dziecku nawyk? świecić przykładem. mój syn zaczął myć zęby od niedawna i robi to razem ze mną lub z tatą. przygląda nam się i naśladuje. jeszcze m-c temu gdy chciałam sama umyć mu zęby stawał okoniem, zaciskał zęby i usta i kapitulowałam a wystarczyło pozwolić dziecku ponosić szczoteczkę i pastę (tubkę) w dzień ot tak dla zabawy i proszę a może dorósł do samodzielnego mycia? na temat mycia buzi nie wypowiem się bo młody jest jeszcze za młody i pyszczka sam nie myje Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: mycie 19.03.11, 11:46 Mój trzyletni wytrwały potomek płci męskiej, za kazdym razem próbuje sie wymiksować z mycią zębów. Niezbyt długo, bo to bezcelowe. Ja straciłam nadzieje, ze to polubi, on traci powoli nadzieję, ze to odpuszcze. W razie czego przytrzymuję, ale teraz to on protestuje już chyba tak dla sportu. Poddaje się , bo wie, że ja mu te zęby i tak wymyje. W razie czego przytrzymuję. Nie, nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Zawsze wszak proponuje po dobroci, ale jak juz stanowczo nie chce, to ja stanowczo przytrzymuję Nadal mnie kocha, nawet coraz bardziej Sa kwestie nie podlegające negocjacji i mycie zębów do nich należy. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: mycie 19.03.11, 12:30 Ale dziecko nie musi LUBIĆ mycia zębów. To jest obowiązek i konieczność. Tak samo jak nie musi lubic przyjmowania koniecznych leków czy jazdy w foteliku samochodowym. Trudno, lubi, nie lubi, myć trzeba i tyle i nie ma co się rozwodzić i porównywać z klapsami. Klapsy są głupie i niczemu nie służą a mycie zebów jest dla dobra dziecka. Lepiej umyć na siłe niż potem na siłę trzymac na fotelu dentystycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: mycie 19.03.11, 19:09 Moja córka ma 3 lata i walczymy ciągle z ssaniem palucha. Pomaga pokazywanie obrazków z krzywymi ząbkami i chorymi palcami i pokazywanie jej samej w lusterku. I tłumaczenie, tłumaczenie, tłumaczenie. Myślę, że w przypadku mycia zębów może być podobnie. Pokaż młodej obrazki z ząbkami i robalami (chociażby reklamę czegoś tam na ból gardła, że takie robale siedzą też na zębach), kiedyś miałam link do stronki colgate chyba i tam była bajka dla dzieci o zębach, poszukaj w internecie. Może opinia fachowca, czyli dentysty zadziała? Ja też czasem przynosze do łazienki lusterko, stawiam nisko, tak by dzieci się widziały i wtedy mają większą frajdę. No i śpiewaj, zagaduj, może się uda. Odpowiedz Link Zgłoś