koza_w_rajtuzach
26.05.11, 12:27
Witajcie.
Mój syn od 9 dni ma rotawirusa. Niestety przechodzi go ciężko, bardzo się odwodnił, bo wymiotował każdym piciem maksymalnie 5 minut po wypiciu czegokolwiek, więc od niedzieli leżymy w szpitalu i na razie nie zapowiada się, żebyśmy wyszli.
Rzecz polega na tym, że syn od wtorku poprzedniego tygodnia, czyli od kiedy zachorował, nie je. Bardzo schudł z powodu choroby i niestety nie zgadza się na jedzenie czegokolwiek, co serwują mu w szpitalu. Od dwóch dni dopiero zdarza mu się, że dwa razy ugryzie wędlinę, którą dostajemy na śniadanie, bo wcześniej nawet coś takiego w rachubę nie wchodziło. Obiadów w ogóle nie je. Robiłam mu kisiel, ale nie chce.. dzisiaj wyczaił, że mam jogurt i choć picie jogurtów ma zakazane, to prosił i mu pozwoliłam, bo przecież nawet ze względu na to, że ciągle waga mu spada nas nie wypuszczą do domu.
Ogólnie syn tak się odwodnił, że waga mu bardzo spadła, trzy dni był na kroplówce, waga poszła trochę w górę, a teraz znowu ma tendencję spadkową i to mnie martwi, bo przy każdym ważeniu ta waga jest coraz mniejsza.
Muszę mu dawać coś jeść.. W szpitalu mówili o zupach na ryżu, marchewce, kisielu, ale on nie chce...