Dodaj do ulubionych

wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja?

17.06.11, 12:44
cały czas słyszę że coś robię nie tak. za wcześnie na naukę nocnika bo on jest jeszcze malutki, daję mu za dużo zabawek przez to jest rozpieszczony, jak go sobie wychowałam tak mi się teraz zachowuje i jeszcze do tego włącza się teściowa a czemu nie idziemy dzisiaj na podwórko jak taka ładna pogoda, przy czym mam nie wychodzić na spacer gdzieś dalej bo tam same spaliny a na moim podwórku to super powietrze. Doprowadzać zaczyna mnie to wszystko do szału. Dla męża zabawa z dzieckiem to włączyć mu bajki, teściowa mnie poucza a sama nie weźmie małego nawet na 10 minut żebym mogła ugotować, uprać, poprasować. Boli mnie bardzo że nikt nie pyta mnie co ja myślę, co czuję, jakie są moje oczekiwania i marzenia tylko ciągła krytyka na każdym kroku. I jeszcze dopada mnie totalne poczucie winy, bo może faktycznie ja nie potrafię się zająć własnym dzieckiem, że wszystkie zabawy w budowanie, klejenie, lepienie plastelinek, wspólne gotowanie, edukacja nocnikowa jest zwykłą pomyłką. Trochę się pożaliłam i chyba mi lepiej. smile
Obserwuj wątek
    • jedna.walizka Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 12:47
      nie jestes wyrodna matka tylko masz wscipska tesciowa smile
    • dzoaann Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 12:51
      tesciowa olej, meza straj sie angazowac, juz niedlugo pewnie bedzie mial lepszy kontakt z synem, gdy ten podrosnie- pilka itp.smile
      a do pogadania moze znajdz kolezanke z dziecmi? takie babskie pogaduchy czasem sa potrzebne, czlowiek sie musi wygadacsmile
      • krolowanocy Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 15:02
        dzoaann napisała:

        > tesciowa olej, meza straj sie angazowac, juz niedlugo pewnie bedzie mial lepszy
        > kontakt z synem, gdy ten podrosnie- pilka itp.smile

        terefere
        to, że faceci nie potrafią się zająć małym dzieckiem, ale z rozkoszą zajmują się i bawią z większym, to kolejny mit w stylu "po ślubie się zmieni"
        albo się buduje więź z dzieckiem od początku albo nie, nie da się najpierw dziecka olewać, a potem WTEM! zyskać świetny kontakt
    • asienka95 Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 12:57
      NIE JESTEŚ WYRODNĄ MATKĄ.
      Jesteś najfajniejszą mamą dla swojego dziecka!
      Wkurzyłam się, bo nienawidzę, jak ktoś się wtrąca, krytykuje (rodzina bywa w tym mistrzem)...
      Ja myślę, że to taki nawyk, że teściowa już nie umie inaczej.
      Olej to. I rób to, co Ci w duszy gra. Ty najlepiej czujesz swoje dziecko.
      3maj się! smile
    • ana_mama_patrycji Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 12:59
      Teściowej powiedz że ona miała już swoje 5 minut na wychowywanie dzieci. Olewaj to co mówi, jesteś dobrą matką i tego się trzymaj.
    • namrata86 Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 13:09
      Napewno jesteś dobrą mamą smile i sama dobrze o tym wiesz, masz poprostu chwile zwątpienia. Mieszkasz z teściami? Jeśli tak, masz tylko jeden wybór, olewać ich. Ja mam serdecznie dość moich teściów i ich wspaniałych rad, dlatego nie odwiedzam ich z synkiem już 3 tydzień i mam się o niebo lepiej!!
    • olafowamama Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 13:26
      No widzisz... dla twojego 2-latka za wcześnie na nocniczek, a ja znów podobno jestem niewydolna wychowawczo, bo wyznaję zasadę, że roczne dziecko nie jest w stanie się nauczyć kontrolować swoich zwieraczy i postanowiłam jeszcze odpuścić sobie naukę nocniczka na rzecz zdrowia psychicznego zarówno mego jak i mojego synka wink (oczywiście teściowa) Ale ja się nauczyłam słowa teściowej wpuszczać 1 uchem a 2 wypuszczać oraz na jej docinki odpowiadać stanowczo aczkolwiek z uśmiechem na twarzy- doprowadza ja to do szału... Ale mnie do niedawna doprowadzały do szału jej komentarze, więc jesteśmy kwita wink
      • wariamiktoria Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 15:01
        Też jestem wyrodna bo pozwalam synowi nabijać sobie guzy, uczyć się empirycznie a nie tylko gadaniem. Parę rzeczy nie dam mu doświadczyć samemu ale dzięki temu ma tylko parę ograniczeń i na nie reaguje (samochód, stop itp.)
        Co do nocnika to mi przyświeca co 60 paroletnia znajoma o swoich dzieciach powiedziała: najstarszy syn od 6 miesiąca na nocnik robił a młodsza córka dopiero jak miała 3,5 roku. Każde dziecko ma inną gotowość i warto to uszanować wysadzając lub nie.
    • matka_karmiaca Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 13:36
      Myślałaś o odpowiedzi "Szanowna mamusia już wychowywała jedno dziecko i co z niego wyrosło? Ojciec, co dziecku tylko TV umie włączyć. Dziękuję, zrobię po swojemu" ?
      Znaczy jak nie chcesz iść na noże, to na głos tego nie mów, ale wymamrotanie pod nosem może Ci pomóc smile
      Na uwagi męża stanowczo odpowiadaj "Ja? Chyba my, to NASZE dziecko, a nie tylko moje".
      • senait Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 13:42
        Teściowej powiedz, że bardzo doceniasz jej rady oraz troskę o wnuka, za wszystko to dziękujesz, ale to Ty jesteś matką, więc niech mamusia pozwoli, że jednak sama zdecydujesz, co dla małego najlepsze. Powiedz też, że teraz dzieci wychowuje się trochę inaczej, że kiedyś nie było specjalistów od dzieci i internetu, teraz każda matka szuka fachowych porad i stara się z nich korzystać, np. dzięki temu wiesz, że 2-latek powinien już korzystać z nocnika lub chociaż próbować.
    • ancymon123 Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 14:32
      To nie ty jesteś wyrodną matką, ale Twoje dziecko ma wyrodnego ojca i wścibską przemądrzałą babcię.
    • blue_romka Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 14:43
      Bo matka to taka "instytucja", którą łatwo krytykować. Jakby nie było- robi źle. Jak za mało zabawek to skąpa, jak za dużo to rozrzutna. Jak nocnik za szybko to okrutna, jak za późno- leniwa. Itd. Dlatego trzeba się zaimpregnować i nie brać do siebie.
    • ant-nat Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 14:50
      Według mojej mamy ja jestem bałaganiarzem, leniem i syfiarzem bo wolę grać z dziećmi w piłkę czy grzebać z nimi w piachu niż poprasować ubrania co leżą już trzy dni na fotelu czy coś tam posprzątać...
      poza tym je głodzę bo nie daję im jeść non stop tylko co powiedzmy 3 godziny

      Teść kiedyś zwrócił mojemu mężowi że coś tam robi źle to mu odpowiedział, że on juz miał okazję się wykazać a teraz jego kolej. EOT
    • frestre Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 15:16
      więcej wiary w siebie smile
      męzowi bym dawała zajęcia w stylu : idź na spacer z dzieckiem lub razem niech idą na zakupy (cokolwiek do kupienia choćby ,śmietana i cukier wink
      będziesz miała chwilę dla siebie
      ja nie prasuje - piorę na mniejszym wirowaniu, wywieszam porządnie, dokładnie składam i już....
      teściowa...no cóż niby chce dobrze?! ale potrafi dopiec smile))
    • deela Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 16:54
      już rzygam, że co druga tu próbuje zabłysnąć jako wyrodna matka
      a wyrodna to taka która: chleje, bije, w dupie ma własne dziecko, które może sobie zarzygane zasrane i zasikane zdechnąć z głodu w łózeczku, albo wyskoczyć przez okno, bo nikt nie uważa za stosowne się nim zająć, taka, która pozwoli tatusiowi/partnerowi zatłuc dzieciaka bo za dużo żre albo drze ryja (no raczej nie powiedzą, że popłakuje)
      i co, nadal się uważasz za wyrodną?
      • amulka1987 Deela 17.06.11, 17:34
        myślę, że założycielce wątku chodziło raczej o to, że nie jest wystarczająco dobrą mamą. Ja się nie dziwię- po lekturze forum, gdzie 2 latki spiewają alfabet w 2 językach, a roczniaki wołają kupe i siku na nocnik.... no nie trudno dostrzec jakieś mankamenty w swoim "matkowaniu". Jednak nic bardziej mylnego- jak napisałam wyżej, każda bezgranicznie kochająca mama jest dobra- i ta kupująca mnóstwo zabawek i ta , która ponad prasowanie stawia zabawę z dziecmi.
        • deela Re: Deela 17.06.11, 17:43
          > brą mamą. Ja się nie dziwię- po lekturze forum, gdzie 2 latki spiewają alfabet
          > w 2 językach, a roczniaki wołają kupe i siku na nocnik.... no nie trudno dostrz
          > ec jakieś mankamenty w swoim "matkowaniu".
          w calu zachowania zdrowia psychicznego należy wygasić posty leneczkiz big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • amulka1987 Re: wyrodnych matek jest więcej czy tylko ja? 17.06.11, 17:28
      Teściowe phi! Moja też jest z tych, co krytykują,a o dzieciach, za przeproszeniem, gó... wie, nie mówiąc już o tym, żeby mi się którymś zajęła chociaż przez chwilkę. Mieszkam z teściami,ale mąz ma już powoli dosyc i zastanawiamy się nad budowaniem domu, jednak z racji, że mąż-jedynak, to dom będzie stał pusty.... Ciężka sprawa. Ja się nie przejmuję radami innych- te, które uważam za słuszne staram się wprowadzic w życie, te beznadziejne olewam i to bez mrugnięcia okiem. Jeżeli kochasz dziecko i dbasz o nie najlepiej jak potrafisz, to jesteś dla niego najlepszą mamą, jaką może miec. Nawet, jeżeli czasem pomyslisz sobie "bądź już cicho, chociaż 5 minut", to Cię wcale nie skreśla z TEGO PIERWSZEGO MIEJSCA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka