Dodaj do ulubionych

milosc do dzieci

19.07.11, 16:07

do mam,ktòre maja wiecej niz jedno dziecko:czy naprawde kazde dziecko kocha sie tak samo?ja mam na razie jedno i ciezko jest mi sobie wyobrazic kochac drugie tak samo baaaardzo!

czy sa mamy jedynakòw,ktòre tez tak mysla,czy to tylko mòj "problem"?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: milosc do dzieci 19.07.11, 16:11
      :czy naprawde kazde dziecko ko
      > cha sie tak samo?

      oczywiście, że nie. Mam dwoje dzieci i każde z nich kocham dokładnie inaczej, każde innej miłości potrzebuje.
      • sole-luna Re: milosc do dzieci 19.07.11, 16:15
        no wlasnie! a wyròzniasz ktòres bardziej?rozpieszczasz? ulegasz?
        • slonko1335 Re: milosc do dzieci 19.07.11, 16:25
          Uświadomiłam sobie niedawno, że muszę bardziej kochać syna. Jest trudniejszy w obsłudze, bardziej niepokorny, uparty. Ze starszą córką jest luz-blues, spokojna, grzeczna, bezproblemowa dziewczynka, taka przytulanka stworzona do kochania, wszyscy ją uwielbiają. A jednak nie potrafiłabym wybrać między dziećmi. Z Alutą jest zawsze przewidywalnie i prosto z Szymkiem nigdy nie wiem co się wydarzy, oj trudno z nim się nudzić i coś zaplanować....Rozpieszczam oboje, bardziej ulegam córce bo syn wymaga większej konsekwencji, więc każda moja chwila słabości będzie wykorzystana przez niego i zdaję sobie z tego sprawę.
          • leneczkaz Re: milosc do dzieci 19.07.11, 18:28
            Matko, ja mam nadzieję, że życie jest sprawiedliwe i mnie czeka słodka Alunia (płeć obojętna), bo jak gorszy diabeł niż ten pierwszy .. Choć nie.. to chyba nie możliwe wink
            • slonko1335 Re: milosc do dzieci 19.07.11, 20:46
              Hm..wiesz Lenka wszyscy mówią, że Ala to po mnie i ja byłam identyczna a Szymek po tatusiu bo tatuś, eh...wypadanie z okna, wpadanie pod autobus, spadanie z murków, pogotowia co chwilę itp, atrakcje zapewniał rodzinie na co dzień....więc jak z Was dwa diablątka były to marne szanse na spokojną ALusię wink Ja się śmieję że nas oszukali i na podpuchę dali jako pierwszą ALkę i się nabraliśmy bo jakby Szymek był pierwszy to wątpię abym na drugie się zdecydowała kiedykolwiek......
    • leneczkaz Re: milosc do dzieci 19.07.11, 16:18
      Ja ma taki problem. Chyba nawet pójdę pogadać z jakimś psychologiem. NIE WIEM nic o posiadaniu więcej niż jednego dziecka bo a)sama mam jedno b)jestem jedynaczką. I boję się -nieznane zawsze przeraża. Nie wiem co jest normalne a co nie. Może jakieś mądre księgi są na ten temat? wink
    • koza_w_rajtuzach Re: milosc do dzieci 19.07.11, 16:19
      Gdy moje pierwsze dziecko się urodziło, to sądziłam, że mocniej już nie da się kochać i że w razie posiadania drugiego dziecka już tej miłości mi nie starczy tzn. że będę musiała ja jakoś podzielić wink. Gdy urodziło się drugie dziecko pokochałam je równie mocno jednocześnie nie przestając starszej córki kochać w taki sam sposób jak kochałam ją dotychczas. Teraz wiem, mam dowód, że nawet jakby pojawiło się to trzecie dziecko to kochałabym je równie mocno, bez szkody dla "starszaków", bo miłość się mnoży a nie dzieli.
      Każde dziecko jest inne, inaczej wygląda, inaczej się zachowuje, ma po prostu inny charakter i inną osobowość, więc to co czujemy do każdego z dzieci trochę się różni, tzn. są nieco inne emocje w odniesieniu do każdego z nich, ale myślę, że większość matek każde ze swoich dzieci kocha najbardziej jak tylko potrafi wink.
    • amulka1987 Re: milosc do dzieci 19.07.11, 16:30
      Mam dwójkę- kocham oboje tak samo, niewyobrażalnie mocnosmile
    • kiniox Re: milosc do dzieci 19.07.11, 17:59
      Moim zdaniem to normalne, że dopóki masz jedno dziecko, to nie jesteś sobie w stanie wyobrazić, że mogłoby istnieć pod słońcem jakieś inne dziecko, które kochałabyś równie mocno. A potem drugie się rodzi, widzisz, że to możliwe i przy trzecim już tak nie świrujesz. Myślę, że gdyby drugiego dziecka nie kochało się równie mocno (nie jednakowo, tylko jakościowo porównywalnie), to mało by było matek decydujących się na więcej niż dwoje dzieci, a nie jest to przecież aż tak rzadkie.
      • 3-mamuska Re: milosc do dzieci 19.07.11, 18:45
        Kocha sie inaczej,a to dlatego ze dzieci sa inne.Inaczej kocham nastolatka, a inaczj 3-latka, a jeszcze inaczej jedyna corke.
        Ale milosc do dziecka to chyba najwspanialsze uczucie pod sloncem,i bez graniczna, bez warunkowa milosc,do calej mojej trojcy.
    • mikams75 Re: milosc do dzieci 19.07.11, 19:21
      podejrzewam, ze to jest podobnie jak sie nie mialo dziecka i trudno bylo sobie wyobrazic, ze takiego wrzeszczacego brzdaca, z obsliniona buzia i cuchnaca pielucha mozna kochac wink
      Po porodzie jednak sie okazuje, ze mozna kochac, i to jeszcze jak!
    • czaarodziejka [...] 19.07.11, 20:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • eps Re: milosc do dzieci 19.07.11, 21:42
        ja mam troje dzieci i wszystkie kocham bardzo mocno. nie potrafiłabym wybrac kore kocham bardziej a które mniej. Kązde dziecko jest inne, wymaga innego podejścia ale kocham je wszystkie bardzo mocno i tak samo jak resztę.
    • olcia71 Re: milosc do dzieci 19.07.11, 23:17
      No, dobry temat i tez się nad tym zastanawiałam... Ja to mam ostatnio takie schizy, że czasem tracę apetyt na życie chwilowo, bo obawiam się, że cos moze się nieoczekiwanego (złego) wydarzyć mojej córeczce i myślałam sobie, że gdybym miała miec drugie dziecko to chyba umarłabym na przemartwienie. Może tez każdy przechodził taki etap, a moze powinnam sie z tym udac do psychologa wink? I oczywiście teraz dopiero rozumiem moja matkę jak umierala w domu wieczorem martwiąc się o mnie juz jak byłam nastolatką poza domem, a moja płytka wyobraźnia nie sięgala tak daleko, żeby ja uspokoić...
      I chyba nie tylko my kobiety tak myślimy, bo kiedy zapytałam męża czy będziemy mieć jeszcze jedno dziecko to powiedział "Ale to juz nie bedzie taka "fasola"" (do dzisiaj czasem tak na nia mówimy wink- pasuje do niej) I mogę sobie wyobrazić ze pokocham drugie dziecko równie mocno, ale nie nie moge sobie wyobrazic swoich relacji z pierwszym wink Ale to pewnie jest tak jak ktos napisal wyżej- ja tez przed porodem obawiałam się wielu rzeczy od strony technicznej- jak sobie dam radę, a okazało się, ze wszystko po prostu przyszło samo. I tak samo pewnie jest z uczuciami- wszystko nagle znajduje sie na właściwym miejscu. Pewnie tak jest. Ja na razie kocham jedno smile bo drugie jeszcze się nie zawiazalo wink
    • mamaigiiemilki Re: milosc do dzieci 19.07.11, 23:28
      nie wiem, czy tak samo, ale tak samo mocno; każde ma inny charakter, bo nie mam dwóch osób takich samych; wg mnie, może być tak, że nam bardziej "pasują" cechy charakteru jednego dziecka niż drugiego, ale kocha się tak samo mocno;
    • mruwa9 Re: milosc do dzieci 20.07.11, 00:17
      Ja mysle, ze podobny dylemat jest udzialem kazdego rodzica jedynaka, na etapie rozwazania powiekszenia rodziny. I moge Cie uspokoic- kazde dziecko kocha sie najbardziej na swiecie. Inaczej, bo dzieci nie traktuje jak grupy, masy, tylko jak trojke ( w naszym przypadku trojke) indywidualnosci, z ktorych kazde z osobna jest najwazniejsze, najdoskonalsze i najukochansze. Brzmi to moze nielogicznie, ale tak jest. Milosc sie mnozy, nie dzieli smile
      • ancymon123 Re: milosc do dzieci 20.07.11, 09:54
        Uważam, że drugie dziecko kochałabym tak samo jak pierwsze. Ale nie mam ochoty już na te płacze i pieluchy, a przede wszystkim niewyspanie, więc się nie decyduję. No i syn niekoniecznie byłby zadowolony z małego wrzaskuna, który zabiera mamy uwagę, a różnica wieku byłaby już taka, że za wiele by razem tematów nie mieli.
        • maesstra Re: milosc do dzieci 20.07.11, 10:33
          tematy do rozmów i miłych chwil z rodzeństwem zawsze się znajdą, choćby po latach różnica wieku nie gra roli. Mówię Ci to ja młodsza siostra o 17 lat od brata, 16 od siostry i 12 lat od drugiego brata. Oczywiście na potomstwo nie namawiam żeby nie było.
    • pamplemousse1 Re: milosc do dzieci 21.07.11, 09:34
      a co mają powiedzieć mamy bliźniątsmile Oczywiście, że kocham synów tak samo mocno!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka