Dodaj do ulubionych

Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!!

31.08.11, 21:31
W poprzednim roku sporo przezylam z chorbami, infekcjami przedszkolnymi i domniemanymi alergiami. Ze sterta lekow na: kaszle, katary czy wyidealizowane alergie!
Koniec z tym na zawsze.
Sprawa podstawowa, jak dziecko lapie katar co 2 tyg, to odrazu diagnoza-alergik... A guzik prwada, co mojemu alergia przezszla nagle na 2 miesiace i wraca w okresie chodzenia do przedszkola tj. ok. pazdziernika?
Dosc juz z tymi syropkami typu Aerius, profilaktycznie podawanymi przez lekarzy.
Z nowym rokiem, nauczona doswiadczeniem i obserwacja mowie-stop wszelkim chemikalia....
Za wyjatkiem jednego, jednego co bede od pazdziernika podawac- Witaminy D w kapsullce!
Olewam innne ,,wspomagacze" witaminki itp.
Jednak faktycznie witamina D odgrywa czolowa role w odpornosci czlowieka.
Dawki z kapsulki nie przedawkuje.
Podawalam dodatkowo witamine D do 2-giego roku zycia i pewnie dlatego moje dziecko nie mialo nawet kataru! Jako jedno z nielicznych!
Tran-hmmm nie widzialam jakos roznicy w okresie kiedy podawalam nie podawalam. Byc moze sprawdza sie u dzieci tzw,, nie dozywionych", czyli nejadkow, anemikow itp. Napewno teraz nie bede podawac.
W okresie przeziebienia czy choroby podawac bede Immunotrofine-swietny specyfik. Ale nie profilaktycznie.

.
Obserwuj wątek
    • mantha Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 31.08.11, 21:46
      Pozyjemy, zobaczymy-moja taktyka jest taka, ze powaznie rozmowilam sie z babcia, czy zaopiekuje sie w czasie choroby i ze stawiam, ze najdalej w polowie wrzesnia bedzie taka potrzeba wink
      • zjawa1 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 31.08.11, 21:52
        Nie, ja juz napewno nie ,,skusze" sie na wmawianie mi, ze dziecko ma katar, i faszerowanie go syropkami typu Aerius. To rowniez nie jestobojetne dla zdrowia dziecka.
        Teraz totalnie olalam problem tzw. plynow w uszach, szczerze-zapomnialam podawac na wakacjach calego pakietu zalecen lekarza i co? Dziecko zdrowe. Uslyszalam tylo odlaryngologa, ktory znow strazyl drenaem:,, no coz tak czasami bywa, rozne rzeczy sie zdarzaja i wyjatki od statystyki"... Ja sadze, ze nie jest to zaden wyjateksmile
        • margo_kozak Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 31.08.11, 22:04
          a ja ci zjawo powiem, ze od usuniecia migdala w maju, moje dziecko nie mialo kataru!!!
          dla mnie to cud.

          a pisze to, bo wiem, ze ty ciagle o tym 3 migdale.
          • zjawa1 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 31.08.11, 22:13
            Ale moj ma migdaly ok. Nie sa przerosniete! Nawet dzis laryngolog przy okazji sprawdzil, jak badali mu nos po wsadzeniu,,slimaka".
            W Twoim przypadku to nie cud, jeli dziecko mialo patologicznieprzerosniete, to wiadomo bylo, ze dlatego choruje itp.
            Choc nie mowie, migdaly zawsze moga sie nie obkurczyc po chorobie.
            Byz moze za jakis czas i ja bede miala podobny problem?!
        • gemmavera Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 31.08.11, 22:31
          zjawa1 napisała:

          > Teraz totalnie olalam problem tzw. plynow w uszach, szczerze-zapomnialam podawa
          > c na wakacjach calego pakietu zalecen lekarza i co? Dziecko zdrowe. Uslyszalam
          > tylo odlaryngologa, ktory znow strazyl drenaem:,, no coz tak czasami bywa, rozn
          > e rzeczy sie zdarzaja i wyjatki od statystyki"... Ja sadze, ze nie jest to zade
          > n wyjateksmile

          Zgadza się - to nie jest wyjątek.
          U mojego syna (dwa drenaże, uczulony na roztocza) latem również zauważyłam znaczną poprawę.
          Ale wystarczy, że zaczął się okres grzewczy, a cała zabawa zaczynała się od początku.

          Oby twoja "taktyka" okazała się skuteczna i bez szkody dla dziecka.
          Powodzenia czyli ;P
          • zjawa1 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 31.08.11, 22:39
            Drenaz uznaje za absolunie zbedny. I nigdy nie poddalabym temu, czemus dziecko!
            Tylko w PL masowo to wykonuja jak podciecie wlosow.
            Zadam pytanie dlaczego, az 2 drenaze? Ponoc drenaz to super metodasmile
            I strasza rodzicow, zeby wykonac ,,nad kontrakciki NFZ-uuuu"... jakimis perlakami itp.
            Mojedziecko juz 2 razy mialo plyny w uszach. Juz za pierwszym po miesiacu chcieli wpisac mnie na zabieg-smiech na sali...
            A wg. tych samych lekarzy ,,cud" dwa razy sie zdarzyl.... Teraz faktyccznie chyba cud, bo absolutnie wszytsko odstawilam-dziecko pewnie za pol roku znow bedzie mialo plyny, jak sadze, ale wyrosnie z tego.

            I powtarzam po raz kolejny-dreny to nie jest ,,leczenie przyczyny" chorobowej, ale ewentualnie skutkow choroby, wiec mozna te dreniki zakladac i z 5 razy, az.... dziecko wyrsnie z tegosmile
            Troche naczytala sie Kanadyjskich iAmerykanskich publikacji-to co wPolsce wyczyniaja to barbazynstwo!
            • zjawa1 A tak powaznie! 31.08.11, 22:44
              To polecam kazdemu dzieku z tw,plynami w uszach" lot samolotem. I nie zartujew tym momencie. Zmiana cinienia cakowicie odblokowuje uszka.
              Moj widzialam, ze wyzdrowialaraz po locie samolotem...jak nie dolyszal pare godzin wczesniej, to dnia nastepnego slyszal najdrobniejszy szept...pyny odblokowaly sie po 3 mesiacach!
            • maxtonka Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 31.08.11, 23:09
              Moj trzylatek ma przerosniety migdal .W Pl twierdza ze III stopnia(zabieg juz moze miec w listopadzie) a tu gdzie mieszkam w Irlandii lekarz szpitalny stwierdzil, ze nie ma takiej potrzeby, jeszcze mozna poczekac bo nie jest az tak duzy. Plyny tez mial, nawet wysiekowe zapalenie ucha, ale w zasadzie nic z tym nie robilam i.. jakims cudem samo przeszlo a plyny zniknely. Tutejszy lekarz, starszy doswiadczony przemily pan ku mojemu zdziwieniu stwierdzil ze zazwyczaj tak wlasnie sie dzieje w wiekszosci przypadkow. Powiedzial tez ze gdyby to byl jego syn to jeszcze by nie wycinal. Syn ma zostac polozony na jedna noc w szpitalu zeby sprawdzic jak bardzo niebezpieczne sa jego bezdechy nocne i maja mu zrobic badanie sluchu i to ostatecznie zadecyduje o ewentualnym przyspieszeniu terminu.
              Suma sumarum z marszu nie wycinaja tylko wola poczekac az dziecko bedzie troche starsze.
              Na razie mam podawac Avamys do noska a sama daje jeszcze Immunotrofine.
              Oczywiscie najbardziej obawiam sie przedszkola i ciagnacych sie infekcji i kataru bo przerabialam w zeszlym roku i sama nie wiem co robic, bo w zasadzie mam dwie skrajne opiniesad Wycinac czy nie? Co radzicie?
              • zjawa1 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 31.08.11, 23:36
                Ja bym zaczekala. Jesli migdaly sa przerosniete, to wiadomo ze tak za 2 lata urosnie mu twarzo-czaszka i mgdaly te, wzgledem calego ciala bbeda w miare ok.
                Jednak, jesli dziecko ma bezdechy w nocy, to jest to powazna sprawa! Kazdy bezdech taki jest pewnego rodzajuniedotlenieniem mozgu-tak slyszalam od lekarzy... Trudno jest mi mowic z osobistych doswiadczen o migdalach bo nigdy-jak na razie nie mialam u malego z ty problemu.
                Owszem po cxchorobie w kwietniu ,,napuchly" mu i znaczaco sie powiekszyly-obkurczaly ok przeszlo 2 miesiecy.
                Wiem jedno-Imunnotrofina nie obkurcza mgdalow-jest natomiast swietnym specyfikiem na odpornosc. I dlatego posrednio kojarza ja z obkurczaniem migdalow. Ona jedynie powoduje to, ze zmniejsza sie czestotliwosc infekcji, a co za tym idzie, zwiekszenie objetosci migdalkow.
                Nie wiem, ja bede podawac, jak bedzie male slonce witamine D przez caly okres jesienno-zimowy tak jak robilam to do 2-giego roku zycia. Miejmy nadzieije, ze maly bedzieodporniejszy.
                Choc i tak dobrze sie trzymal, mial w ciagu roku 2 choroby. Raz zapalenie ucha indukowane cialem obcym, wacikiem. Dwa teraz w kwietniu zalapal wirusa grypy A.
                Tak to nie dopadly go panujace masowo w przedszkolu: zapalenia oskrzeli, pluc, anginy, czy ospa... choc ponoc majac 2 plamki przeszedl ja poronnie bez zadnych objaawow...
                Jedyne co mial po styczniu to katary co 2 tygodnie lub raz w miesiacu.
                • zjawa1 Dodam, odnosnie migdalow... 31.08.11, 23:54
                  z tego, co sie orientuje ze, mighdalow podniebiennych nie powinno sie calkowiciewycinac tylko podcinac! Migdalki te tworza bariere ochronna dla gornych drog oddechowych.
                  Jedyne co w calosci wycinaja,jesl ijest partoogicznych rozmiarow to migdal gardlowy zwany potocznie 3-migdalem. Z 3 migdalem rodzi sie kazdy i zaniknac on powinien tak do 12-tgo roku zycia. Jesli nie stanie sie tak, to jest to rowniez patologiczne zjawisko.
            • agnieszka369 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 10:33
              Wiesz jakbyś miała 4 miesiące głuche dziecko to nie pisałabyś że drenaż jest zbędny...
              U nas migdał wycięty,uszy zdrenowane i święty spokój smile
              I wcale mnie nikt do tego nie namawiał ,to była moja świadoma decyzja .
              Powodzenia w taktyce !!
              • tijgertje Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 11:32
                Agnieszka, dokladnie. Zdaje sobie sprawe z tego, ze leki w Polsce przez wielu lekarzy sa naduzywane, podobnie, jak niektore zabiegi, ale czasem nie ma innego wyjscia, ale tego trzeba doswiadczyc chyba tylko na wlasnym dziecku.
                Moja taktyka, do ktorej zmusil mnie tubylczy `system` bylo nie bieganie do lekarza z pie...mi. Sama katar to pie... i poza sola fizjoligiczna do nosa i mazidlem inhalujacym smarowanym na przescieradle w nocy i podnoszeniu materaca w zasadzie niczego nie stosujemy. Dzieciaki z katarem czy przeziebieniem bez goraczki MUSZA chodzic do szkoly czy przedszkola, na to zwolnien nie ma. A co jeszcze stosujemy? Spanie przy otwartym czy chocby uchoylonym oknie, nie przegrzewanie, bieganie nawet jesienia boso po trawie, mnostwo czasu na swiezy powietrzu w ruchu. Dziala, choc w przypadku mlodego usuniecie migdalow i dreny w uszach pomogly przelamac zla passe. Mlody majac niespelna 3 lata chorowal non stop pol roku. I nie byl to tylko katarek, a powazne infekcje i np 3 razy w ciagu miesiaca ostre zapalenie uszu z przerwaniem blony sluzowej. Zjawa, zapewniam, ze po takich akcjach dreny sa blogoslawienstwiem, bo pozwalaja na unikniecie nie tylko koszmarnego bolu, goraczki i wysieku, ale przerywania i zablizniania blony sluchowej, co moze prowadzic do trwalej gluchoty. A nie slyszalam, zeby aparaty sluchowe rozdawali jak cukierki.
                • zjawa1 tijgertje 01.09.11, 22:47
                  Moje dziecko, przy pierwszej chorbie w zyciu i pierwszych powiklaniach typu plyny w uszach tez mialo peknieta blone bebenkowa prawego ucha.

                  Jak czesto lekarze w Polsce mowia Wam o tym ile dzieci zostaje okaleczonych i gluchych po takim drenazu?
                  Ja osobiscie zna dwoje, czekaja teraz na to az beda mialy 18 lat i bedzie im mozna wszczepic implant do ucha!
                  Bo sa w tej chwili glucho-nieme!
                  • zjawa1 Re: tijgertje dreny!! 01.09.11, 22:51
                    Polska inUkraina wiedzie nie chlubny prym w skali swiatowej w zakladaniu drenow.
                    Tak jest najprosciej i biznesowo!
                    Dostaja z tego niesamowite dotacje z NFZ.
                    Zamiast szukac i leczyc przyczyny chorobowe prowizorycznie ,,leccza" drenami.
                    Wiesz, ze lekarz u ktorego bylam nawet nie wpadl na to, zeby pobrac wymaz z peknietej blony bebenkowej dziecka?
                    Oczywiscie przez to szpital ponosi dodatkowe koszta, wiec nie pofatyguje sie, lepiej straszyc drenem wtedy z tego ma kase!
                  • tijgertje Re: tijgertje 01.09.11, 23:02
                    Zjawa, co innego raz peknieta blona, co innego, jak peka co tydzien, raz w jednym, raz w drugim uchu. W Polsce nie mieszkam, do laryngologow, z ktorymi mialam do czynienia mam zaufanie. Przed zabiegiem zostalam poinformowana zarowno o mozliwosciach, jak i mozliwych skutkach zabiegow, zarowno pozytywnych jak i negoatywnych. W naszym wypadku zabiegi byly niezbedne, choc nie twierdze,z e tak jest w kazdym wypadku. Jednakze negowanie koniecznosci zabiegow i popadanie w jakiekolwiek skrajnosci nie stanowi dla mnie przekonujacego argumentuwink
                    • zjawa1 Re: tijgertje 02.09.11, 00:13
                      Nie, no masz racje w 100%! Jesli chodzi o Twoj przypadek. Jednak pamietaj, ze w wielu przypadkach operaja ta jest stosowana bezsensownie...
                      Wiadomo, jesli rodzic ma naprawde skrajny przypadek, tak jak u Was, to wiadomo, ze probuje ostatecznie kazdej metody... Ale nie mozna naduzywac ostatniej deski ratunku w 50% przpadkow!
                      • tijgertje Re: tijgertje 02.09.11, 10:01
                        Zjawa, no i po co krzyczysz, ze zabieg nie jest potrzebny? Teraz jednak przyznajesz, ze czasem jest. Naduzywaniu wszekich zabiegow jestem przeciwna, ale do tej pory zupelnie negowalas sens takiego zabiegu. Pomysl najpierw nastepnym razem. Wiesz, ze moj tata byl jednym z pierwszych dzieci w Polsce, na ktorych "eksperymentowano" z drenami? Byl skazany na pewna gluchote. Zabieg wykonano, jedno ucho udalo sie uratowac i mimo, ze z wiekiem sluch pogarsza mu sie wprost proporcjonalnie do ilosci siwych wlosow, to dostal szanse na normalne zycie. Gdyby dziadkowie nie zgodzili sie na zabieg, bo nikt nie byl w stanie przewidziec efektow, zarowno dla mojego taty jak i tysiecy innych dzieci trwala gluchota bylaby uznawana za naturalny efekt choroby, z ktorym po prostu trzeba nauczyc sie zyc. Dlatego nastepnym razem pomysl kilka razy, zanim bedziesz cokolwiek krzyczec na forum z przekonaniem o swojej jedynej slusznej racji. Jak juz wspomnialam wyzej, zadne skrajnosci nie sa zdrowewink
                        • agnieszka369 Re: tijgertje 02.09.11, 10:22
                          Ja się podpinam pod Ciebie.U nas zabieg był konieczny ,zostałam poinformowana o możliwych komplikacjach.Od czasu zabiegu skończyły się zapalenia uszu (antybiotyk) ,angina i głuchota.
              • zjawa1 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 22:33
                Mialam przez ok 4 miesiace gluche dziecko! To bylo ostatnio po ciezkiej chorbie jaka przeszedl w kwietniu.
                Wirus typu A spowodowal miesieczny katar. Dziecko prawie nic po tym nie slyszalo, kazalo zglasniac na full tv. Pytalo co chwile: co mowisz!
                Po co mialam kaleczyc dziecko drenazem? Skoro bez tego po prawie 4 miesiacah mu przeszlio i sluch ma wg. wszelkich badan w stanie idealnym? Ksiazkowe wyniki?
            • gemmavera Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 13:12
              zjawa1 napisała:

              > I powtarzam po raz kolejny-dreny to nie jest ,,leczenie przyczyny" chorobowej,
              > ale ewentualnie skutkow choroby,

              Ameryki nie odkryłaś.
              U nas przyczyną była alergia na roztocza. Płyn zalegał w uszach i był świetna pożywką dla bakterii - ropne zapalenia ucha przerabialiśmy co kilka tygodni.

              Oczywiście, że mogłam czekać, aż dziecko wyrośnie, tylko już miałam dość nocnych wycieczek na ostre dyżury laryngologiczne i płaczu dziecka, że ucho boli. Oraz antybiotyków, które dziecko musiało łykać.
              Po drenażu problem się skończył - aż dreny wypadły, wtedy powtórka z rozrywki.

              Może więc przestań pisać na forum, jakbyś pozjadała wszystkie rozumy, bo każdy przypadek jest inny. Twojemu dziecku "przeszło", ale to nie znaczy, że innym musi przejść.

              Jak Twoje dziecię miało wirusowe zapalenie gardła, to panikowałaś tu na forum. Ale jak mu zaleganie płynu w uszach (co jest dość powszechne latem, powtarzam) "samo przeszło", to się mądrzysz, że Twoja "taktyka" jest taka wspaniała.
              Punkt widzenia zależy od puntu siedzenia, pamiętaj.
              • zjawa1 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 22:38
                ,, Az dreny wypadly, a potem powtorka z rozrywki"... Wiesz co nawet przykro mi sie robi jak slysze takie rzeczy, ktore rodzice wypisuja.
                To jest straszne.
                Rozpoznana u Was przyczyna-alergia na roztocza, a mimo tego kaleczenie dziecka metoda,, ktora ewentualnie tymczasowo ,,uleczy problem"...
                I co, kolejny zabieg, kolejna narkoza, kolejne wkaladnie ciala obcego do uszu dziecka, az do momentu jak znow ypadnie?
                JA wiem, ze tak jest najprosciej...
                Jednak czy nie lepiej leczyc?
                Tj. skoro to roztocza sa przyczyna ciaglych problemow z uszami, to isc do dobrego alergologa, odczulic dziecko co pol roku, dbac o czystosc chociaz w domu, bo w przedszkolu raczej nie zapanujesz nad tym?
                • gemmavera Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 02.09.11, 18:04
                  zjawa1 napisała:

                  > I co, kolejny zabieg, kolejna narkoza, kolejne wkaladnie ciala obcego do uszu d
                  > ziecka, az do momentu jak znow ypadnie?
                  > JA wiem, ze tak jest najprosciej...
                  > Jednak czy nie lepiej leczyc?

                  Zjawa, czytaj całość, a nie wyrywkowo i tylko to, co Ci akurat pasuje do Twoich teorii...
                  Twoim zdaniem lepiej było ładować w dziecko antybiotyki co najmniej raz w miesiącu (a zdarzały się zapalenia ucha co dwa tygodnie) oraz dopuszczać do ciągłych perforacji błony bębęnkowej, tak?

                  Nie wiem, gdzie wyczytałaś, że dziecko nie było leczone, tylko od razu bach - i dreny.
                  Kartę u laryngologa mieliśmy rekordowo grubą, aż się kobiety z rejestracji śmiały.
                  Do alergologa trafiliśmy od razu - bo skąd inaczej wiedziałabym, co było przyczyną problemu?? Syn leczony alergologicznie był, odczulany wtedy jeszcze nie był, bo dwulatków się nie odczula. Mimo leczenia ucho ciągle było nadkażone i dziecko cierpiało.
                  Teraz jest starszy, odczulany od trzech lat i z uszami względny spokój. Drenów nie ma już dawno. Żyje, ma się dobrze i ma za sobą o co najmniej kilka zapaleń ucha mniej, niż miałby bez drenażu.

                  Różnica między Tobą a mną jest taka, że ja nie trąbię o swojej "taktyce" na forach i nie próbuję wszystkich przekonywać, że tylko moja droga jest jedyną słuszną.
                  Masz swoje zdanie - to sobie miej, ale na litość Boską, przestań uprawiać forumowe kaznodziejstwo, zwłaszcza jeśli Twoje opinie są mocno subiektywne...
              • zjawa1 gemmavera napisała: 01.09.11, 22:42
                Kiedy moje dziecko mialo wirusowe zapalenie gardla?
                Szalalam jak organizm dziecka zajal wirus grypy typu A, a konkretnie jak wykazaly badania z sanepidu Ah1n1.
                To chyba jednak jest powod do ,,szalenstwa".
                Dziecko chore przez bity miesiac i kazdy narza po koleji objety wirusem-poczawszy od zapalenia spojowek i rogowki oka!
            • slonko1335 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 02.09.11, 20:49

              > Drenaz uznaje za absolunie zbedny.
              wiesz co zjawa pieprzysz jak potłuczona za przeproszeniem. może był zbędny w przypadku twojego dziecka, w przypadku mojego też był zbędny ale to stwierdził lekarz a nie nawiedzona forumka...Zapisano mnie na zabieg na pierwszej wizycie tylko i wyłącznie dlatego, że na termin czeka się rok ale lekarka uprzedziła, że póki co nie mam brać pod uwagę takiego rozwiązania i robi to na wszelki wypadek gdyby była konieczność żeby potem nie czekać jak czas będzie naglił, konieczności nie ma-drenażu też nie, zaproponowany sposób leczenia się sprawdził i tyle.
    • zjawa1 aaaaaaaaa i jeszcze te Sterydy:) 31.08.11, 23:57
      Tez chcieli nimi faszerowac moje dzieko, jakos przezylo pomyslnie bez nichsmile i ,,cudownie"ozdrowialo! Jeden taki nie rozpoczety steryd mam w obzernej apteczcesmile
      Nie wiem, moze kiedys sie przydasmile Termin ma jeszcze na 1,5 roku kadencji w przedszkolu.
      • maxtonka Re: aaaaaaaaa i jeszcze te Sterydy:) 01.09.11, 00:45
        Tez jestem przeciwna sterydom. Wielokrotnie juz przepisywano je mojemu dziecku( pisalam kiedys o tym na forum), ale nigdy nie podawalam. Wychodzilam z zalozenia ze poradzimy sobie bez nich. Trafilam na takiego lekarzyne ze juz przy przeziebieniu i lekkim kaszlu chcial przepisywac sterydy wziewne. Kupilam nebulizator ale dodaje tylko soli fizjologicznej.
        Po Avamys( nie chce zapeszac) ale synkowi katar przeszedl po 3 dniach a jak do tej pory jak juz sie pojawil to ciagnal sie tygodniamii. Mojej kolezanki synkowi tez wiem ze pomogl i slyszalam ze ma znikoma ilosc sterydow i dzialaja tylko domiejscowo. Dodam tylko ze synowi wmawiano alerie i nawet rozpoczynajaca sie astme(stad te wziewy) a nic podobnego nie mialo miejsca( robilismy testy).
        Immunotrofine podaje wlasnie na wzmocnienie odporosci, wczesniej dawalam Immuline i nie chorowal wcale( ale to bylo w okresie wakacji).
        Licze na to ze te przestrzenie w buzi sie powieksza i migdal przestanie tak przeszkadzac, ale tez nie wiadomo kiedy to bedzie , za 2, 3 lata, boje sie o ten niedosluch. Termin zabiegu w zasadzie juz mamy na listopad w Polsce, powstrzymuje mnie tylko ta opinia irlandzkiego lekarza ze szpitala. Ogolnie rzecz biorac, skolowana jestem i nie wiem co bedzie lepsze.
    • silje78 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 08:31
      moja córka nie brała witaminy D odkąd sończyła rok. nie dostawała chemii ani wspomagaczy.
      pierwszy raz usłyszałam jak kaszle jak miała dwa lata i 10 miesięcy. katar się zdarzał, ale alergiczny.
      moją "taktyką" jest podawanie tranu, jak nie zapomnimy to dostaje bioaron, szczepienie na grypę. kolejne to zatrzymywanie w domu jak tylko zaczyna się infekcja. przez poprzedni rok chorowała mało na tle innych dzieci, a jeśli spojrzeć na to tak jak rodzice dla których lekki kaszel czy katar (córka już wtedy zostawała w domu) to nie choroba to chorowała w sumie dwa razy plus jedna drobna jelitówka.
      • memphis90 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 18:22
        Jak nie dostaje witaminy D, skoro podajesz jej tran? W 5ml jest średnio zalecane 400j.
    • wszystko-wiedzaca Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 09:19
      Dla porownania taktyka norweskich rodzicow i moja tez: dopoki dziecko ma temperature ponizej 37,5 chodzi normalnie do przedszkola, na basen, na wycieczki chocby nie wiem jak smarkalo i kaszlalo. Moje cala zime na zmiane albo katar, albo kaszel albo oba, byl czas ze jak odbieralam syna z przedszkola to mu buzi spod smarkow nie bylo widac i rekawy cale biale, a cora kaszlala jak gruzliczka, dwukrotna wizyta u lekarza i stwierdzenie ze nic sie nie dzieje i dziecko zdrowe, opuscily moze ze 3 dni w przedszkolu. Kazdy rodzic tutaj Ci powie ze dziecko ma niedojrzaly system odpornosciowy i ma prawo kaszlec i smarkac calo zime. I dzieci tutaj nie choruja (poza tym kaszlem i katarem) ale goraczka czy zapalenie ucha ze nie wspomne o czyms gorszym jest niespotykanym zjawiskiem. Jak dziecko ma goraczke to siedzi trzy dni w domu bez zadnych lekarstw, paracetamol dopiero jak temperatura przekroczy 39st, zaden lekarz nie przepisze syropu na kaszel, a na homeopatie mowia szarlataneria. Dziecku z wysoka goraczka robi sie badanie CRP i jak trzeba to przepisuje antybiotyk i tyle, nic wiecej. Jak opowiadam w pracy o inhalacjach, syropkach i masciach rozgrzewajacych to sie ludzie w glowe pukaja i mowia ze sobie z nich jaja robie. Zaden Norweg nie da dziecku nic profilaktycznie poza tranem, ale zabierze dziecko na basen czy spacer nawet w trzaskajacy mroz.
      • morgany Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 10:53
        to i moja taktyka- mieszkałam w Norwegii 6lat i po powrocie do Polski właśnie tak "dbam" o synawink wszyscy dookoła pukają się w głowę na nasz widok i nikt nie słucha moich rad, więc nikomu już nic nie radzę, ale pukam się w głowę widząc przegrzewane dzieci i gnijące w domu z powodu "katarku" a słowa "syropek" znieść nie mogęwink
        • hankaskakanka Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 11:28
          nie mieszkałam w Norwegii ale tez sie podpisuje smile
          dziecko w grudniu konczy 4 lata w ubiegłym roku przedszkolnym była chora raz i to ze wzgledu na alergie na roztocza wink to był jej pierwszy w zyciu antybiotyk.
          • tijgertje Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 11:36
            Hehe, powinnyscie zobaczyc miny ludzi na plazy, jak kilka tygodni temu przy bardzo silnym wietrze i temp w okolicach 18 stopni (nie wiem, ile bylo na lazy) wszyscy okutani w grube kurtki, czap i szale patrzyli, jak sie mlody w morzu kapalsmile Ja machalam lopata kopiac fose, wiec mi cieplutko bylowink
      • leneczkaz wszystko-wiedzaca 01.09.11, 12:25
        To jest także taktyka z USA. Gil po pas, kaszel a dziecko w 0C idzie do szkoły w sukience i bez rajstop big_grin. A z leków to syropek i lizak tylenolowy wink.
        Praktykuję ja na swoim synu i problemów zdrowotnych nie mam żadnych!
      • upartamama Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 13:15
        no widzisz, a u mnie w przedszkolu jest tak, że tylko dziecko kichnie to dzwonią do rodziców, żeby zabrać bo pozaraża inne dzieci. Jak pani zobaczy dziecko z katarem to obawiam się, że mogliby nie przyjąć.

        I wtedy zaczyna się faszerowanie dziecka antybiotykami i innymi specyfikami bo organizm u 3 latka może z kaszlem walczyć i 6 tygodni. I co wtedy - dziecko ma w domu siedzieć bo przedszkole chorych dzieci nie toleruje.
      • hanna26 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 02.09.11, 09:44
        wszystko-wiedzaca napisała:

        Kazdy rodzic tutaj Ci powie ze dziecko m
        > a niedojrzaly system odpornosciowy i ma prawo kaszlec i smarkac calo zime.

        Całe szczęście, że nie mieszkamy w Norwegii! W tamtym roku moje dzieci miały katar wszystkie w sumie może z pięć razy i to nie dłużej niż kilka dni. Ze dwa razy zaliczyliśmy poważniejsze przeziębienie, które wyleczyłam tradycyjnymi, szarlatańskimi metodami.
        Na trójkę dzieci to całkiem niezły wynik.
        Całą zimę smarkają i kaszlą?! shock shock shock. Gorące wyrazy współczucia... Nie Tobie naturalnie. Dzieciom.

        I dz
        > ieci tutaj nie choruja (poza tym kaszlem i katarem) ale goraczka czy zapalenie
        > ucha ze nie wspomne o czyms gorszym jest niespotykanym zjawiskiem.

        Jak dziecko
        > ma goraczke to siedzi trzy dni w domu bez zadnych lekarstw, paracetamol dopiero
        > jak temperatura przekroczy 39st,

        Ale przecież dzieci tam nie mają gorączki, ponieważ jest to tam niespotykane zjawisko... big_grin Skąd ten paracetamol przy 39 st.? Przecież 39st to już gorączka, a więc właśnie niespotykane zjawisko...

        Jak opowiadam w
        > pracy o inhalacjach, syropkach i masciach rozgrzewajacych to sie ludzie w glowe
        > pukaja i mowia ze sobie z nich jaja robie.

        Ech, te szarlatańskie sposoby mojej babci, mojej mamy, a teraz moje... big_grin
        • wszystko-wiedzaca Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 02.09.11, 12:13
          Napisalam ze dziecko ma prawo smarkac i kaszlec cala zime a nie ze kazde dziecko smarka i kaszle, choc mysle ze kazde dziecko chociaz raz mialo kaszel i katar w ciagu zimy. Moj syn tez mial jedna zime w ktorej w ogole nie chorowal, a w nastepna kaszlal i kichal na zmiane. Nie byly to jakies ciezkie dolegliwosci, spal dobrze, bawil sie, mial mnostwo energii wiec nie widze powodu zeby mu wspolczuc.
          Napisalam tez ze goraczka jest rzadkim zjawiskiem na ale jednak czasem wystepuje, nie napisalam ze dzieci nigdy nie maja goraczki, wiec jak juz sie zdarzy to dopiero wtedy siedza w domu kilka dni, jak goraczka jest bardzo wysoka, albo widac ze dziecko cos boli, bo zapalenie ucha tez sie czasem ktoremus dziecku moze zdarzyc to wtedy podaje sie paracetamol.
          Nikomu by tu do glowy nie przyszlo trzymac dziecko w domu w razie kataru ani kaszlu i mi to sie bardzo podoba. A jak ktos sie chce przyczepic to zawsze znajdzie powod
      • agnes3131 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 02.09.11, 11:50
        Ja również bardzo współczuję Twoim dzieciom wszystko-wiedząca. Ciekawe czy Ty chciałabyś chodzić kilka miesięcy z zakatarzonym nosem, nie mogąc oddychać, "liżąc " smarki na buzi?? Dla mnie to szok, żeby nie próbować pomóc dziecku zwalczyć katar, żeby mogło swobodnie oddychać. Nie mówię o jakichś mocnych lekach, mój 5 letni synek miał antybiotyk 3 razy w życiu. Raczej nie choruje poważnie, tylko właśnie ma często katar i zawsze staram się płukać wodą morską, syrop itp. żeby mógł normalnie funkcjonować a nie sie mordować! Po to jestem jego mamą! I współczuję innym dzieciom, bo niestety katar jest zaraźliwy i w ten sposób roznosisz zarazki, ale co Ci interesują inni! Ja również zamierzam odstawić aerius, który miał często serwowany przez lekarzy, a jak się okazało na testach nie ma alergii. Podobno dzieci dopóki mają mleczne zęby maja większą tendencję do przewlekłych nieżytów nosa i to powinno minąć... ale to nie znaczy, że nie trzeba jakoś pomagać dziecku...
        • wszystko-wiedzaca Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 02.09.11, 12:18
          Jak moja corcia miala taki katar ze nie mogla oddychac to jaknajbardziej wtedy zakraplalam jej nos i odciaglam frida. Tutaj pisalam o lejacym sie katarze jaki mial moj syn, nie zauwazylam zeby mial zatkany nos bo oddychal normalnie, spal normalnie, jadl i bawil sie, wiec nie widzialam powodu zeby cokolwiek robic.
          Jezeli jest jak piszesz to wszystkie Norwezki sa wyjatkowo wyrodnymi matkami, tylko dlaczego tutaj antybiotyk to rzadkosc, podobnie jak L4 na dziecko, z reszta dorosli tez nie choruja, bo dlaczego mieliby skoro zahartowali sie w dziecinstwie.
          • agnes3131 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 05.09.11, 08:30
            Tak jak Ci napisałam- u nas też antybiotyk to rzadkość, a nigdy nie posłałabym z lecącym katarem do przedszkola, żeby synek go zjadał i zarażał inne dzieci! Uważam, że nie można myśleć tylko o sobie.
    • budzik11 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 14:40
      zjawa1 napisała:

      > wyidealizowane alergie!

      Chyba wyimaginowane?

      > Jednak faktycznie witamina D odgrywa czolowa role w odpornosci czlowieka.
      > Tran-hmmm nie widzialam jakos roznicy w okresie kiedy podawalam nie podawalam.
      > Byc moze sprawdza sie u dzieci tzw,, nie dozywionych", czyli nejadkow, anemiko
      > w itp. Napewno teraz nie bede podawac.

      Ale tran to właśnie wit. D. Lepiej chyba podawać naturalną, niż syntetyczną w kapsułkach?
    • angazetka Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 15:00
      > Tran-hmmm nie widzialam jakos roznicy w okresie kiedy podawalam nie podawalam.

      Ale tran to jest właśnie witamina D, więc sama sobie przeczysz.
    • naomi19 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 01.09.11, 20:48
      zjawa, fajnie, że piszesz o takich sprawach, konkretnie, moze się przydac wielu mamom. Popieram.
      • zjawa1 Tran!!!!!! 01.09.11, 22:28
        Fakt, ze w tranie jest witamina D!
        Jednak te trany, dosc popularne, z ktorymi sie spotkalam nie sa ,,naturalne", bowiem ich sklad jest sztucznie ,,faszerowany" dodatkowymi witaminami np. witamina A.
        Wydaje mi sie zbedne podawanie dodatkowych witamin u normalnie zywionego dziecka.

        Ogolnie sadze, ze tran w naszym kraju to pozostalosci po komunie kiedy to, w rodzic nie byl w stanie odpowiednio odzywic swojego dziecka bo brakowalo odpowiednich pokarmow.

        Jedno jest pewne, witamina D ma czolowe znaczenie w rozwoju systemu immunologicznego malego dziecka.

        ...Nie wiem dlaczego moje dziecko do 2-go roku zycia nie mialo nawet kataru, mimo tego, ze 2 razy w tygodniu chodzilo po szpitalu gdzie mnustwo bylo syfow wszelakiej masci.
        Zaczynam laczyc to faktycznie z tym, ze w tym okresie( pomijajac letni) podawalam codziennie dziecku witamine D w kapsullce.
        Wiem tez, ze za odpornosc odpowiada odpowiednia flora bakteryjna w zaladku, dlatego zastanawiam sie czy nie podawac w probiotykow?!
        Lepsze to niz stosty innych ,,specyfikow".
        Ciagle tylko slyszalam od lekarzy, rodzicow: Aerius nie szkodliwy, bo mozna go podawac tak na wszelki wypadek miesiacami..
        Sterydy nieszkodliwe ,,bo niby dzialaja miejscowo".
        Pytanie tylko dlaczego ,,te sterydy" w krajach unii, ktore nam zapisywali dozwolone byly od 6-tego roku zycia, a nie od 2-giego czy 3-go?
        Skoro Aerius taki obojetny dla zdrowia i lagodny jest na recepte?
        Nie chce z watroby, nerek zrobic dziecku sieczki. Byc moze w danym momencie nie widac szkodliwego dzialania, ale takie ,,leczenie" moze niesc za soba fatalne konsekwencje w przyszlosci.

        Nie da sie wyleczyc bez sterydow? Oczywiscie, ze sie da i to bez komplikacji.
        Syropy.
        Jesli dziecko moje faktycznie zalapie iezki kaszel to skusze sie na syrop, nie zaprzeczam... Dobra Polska Flegamina.
        Po co ma ie meczy 6 tygodni, zeby odksztusic wszystko?
        Ale definitywny koniec z tzw. profilaktyka chemiczna...
        I nech mi nikt nawet nie wspomina o alternatywie w postachi homeopatii-totalna brednia.
        Teoretycznie gdybym przez ten caly czas podawala leki z tej gr. to uznaliby przypadek syna jako-uzdrowiony dzieki laka moemopatycznym.
        I na tym wlasnie bazuje ta dziedzina,napewno nie nauki!
        Na tym, ze tak naprawde co 2-gie dziecko wyleczy sie samo bez zadnych lekarstw, a jesli co 3-ie w tym czasie bieze hoemopatyk to od razu dopisuje sie do statystyk uzdrawiajacych!

        • joshima Re: Tran!!!!!! 02.09.11, 00:31
          zjawa1 napisała:

          > Ogolnie sadze, ze tran w naszym kraju to pozostalosci po komunie

          A ja sadzę, że wręcz przeciwnie. Przez kilka dekad tran był w odwrocie. Będąc dzieckiem nigdy nie słyszałam, by ktoś z moich rówieśników dostawał tran. Tran wrócił na nasz rynek zupełnie niedawno.

          Niestety muszę się z Tobą zgodzić jeśli chodzi o jego naturalność. Jest nieco podrasowany.


          > ...Nie wiem dlaczego moje dziecko do 2-go roku zycia nie mialo nawet kataru, mi
          > mo tego, ze 2 razy w tygodniu chodzilo po szpitalu gdzie mnustwo bylo syfow wsz
          > elakiej masci.

          No ja tez nie wiem. Moje dziecko nie choruje. Witaminy D prawie nie dostawało. Wyjątkowo zeszłej zimy piła tran jak mi się przypomniało, żeby jej dać.

          > Syropy.
          > Jesli dziecko moje faktycznie zalapie iezki kaszel to skusze sie na syrop, nie
          > zaprzeczam...
          A wystarczy posiekać cebulę zasypać cukrem i zostawić w ciepłym miejscu. Po kilku godzinach gotowy syrop podać dziecku tongue_out

          > I nech mi nikt nawet nie wspomina o alternatywie w postachi homeopatii-totalna
          > brednia.
          W istocie. Brednia. Pamięć wody, też coś.
          • zjawa1 joshima 02.09.11, 00:41
            Wiesz, tran pamieta moj ojciec, a ma w tej chwili rowno 70 lat!
            I ja pamietam tran z cazsow komuny, a mam przeszlo 30!
            Takze by moze ,,zapomniany" ale , wiocznie w niektoryh rejonach Polski.
            Tata moj Warszawiak, ja urodzona na paradokaslnie urodzona na Slaskusmile tam, gdzie moja mamasmile
            • joshima Re: joshima 02.09.11, 00:46
              zjawa1 napisała:

              > Wiesz, tran pamieta moj ojciec, a ma w tej chwili rowno 70 lat!
              Ja wie, że kiedyś się dawało dzieciom tran. Twierdze jednak, że na bardzo długo wyszedł on w Polsce z użycia i teraz niedawno dopiero wrócił do łask.

              > Tata moj Warszawiak, ja urodzona na paradokaslnie urodzona na Slaskusmile tam, gdz
              > ie moja mamasmile
              Śląsk się nie liczy. Tam się do tej pory we wszystkim naśladuje Niemców tongue_out
              • zjawa1 Re: joshima 02.09.11, 00:50
                A dlaczego ,,tam sie nasladuje Niemcow"?
                Wiesz, ja sie bardziej czuje Slazaczka niz Warszawianka, wie nie bawia mnie takie dowcipy!
                Choc zarowno ze strony ojca mojego jego przodkowie( i moi) gineli w powstaniu Wrszawski,takod strony Matki mojej, moj dziadek i jego ojciec walczyli w Powstaniach Salskich... bardzo nie docnanych i gnebinyh do dzisiaj!
                • joshima Re: joshima 02.09.11, 01:18
                  zjawa1 napisała:

                  > A dlaczego ,,tam sie nasladuje Niemcow"?
                  Takie są moje doświadczenia i obserwacje smile a poza tym wyluzuj i nie bierz tego tak do siebie. Daleko mi do podważania czyjejś polskości czy patriotyzmu.
              • naomi19 Re: joshima 02.09.11, 01:04
                Śląsk się nie liczy. Tam się do tej pory we wszystkim naśladuje Niemców
                ????
                • joshima Re: joshima 02.09.11, 01:20
                  Jak chcesz o coś zapytać to zapytaj wprost. To po pierwsze. Po drugie patrz wyżej.
            • zjawa1 Re: joshima 02.09.11, 00:47
              Sorry za bledy iprostujesmile
              Mam ojca z pradziada, ktory jest oryginalnym Warszawiakiem i mame z pradziada, ktora jest oryginalna Slazaczka z Gornego Slaska tj. Katowicesmile
              Jastem mieszancem, bo urodzilam sie na Gornym Slasku i tez w Katowicach.
              Rodzice ponoc poznali siesmile w Karkowiesmile ...I jak pytam, to wszedzie stosowano tran powszechniesmile
              • joshima Re: joshima 02.09.11, 01:23
                zjawa1 napisała:

                > Sorry za bledy iprostujesmile
                > Mam ojca z pradziada, ktory jest oryginalnym Warszawiakiem i mame z pradziada,
                > ktora jest oryginalna Slazaczka z Gornego Slaska tj. Katowicesmile
                > Jastem mieszancem, bo urodzilam sie na Gornym Slasku i tez w Katowicach.
                > Rodzice ponoc poznali siesmile w Karkowiesmile ...I jak pytam, to wszedzie stosowano
                > tran powszechniesmile

                Ale co to ma do rzeczy. Tak naprawdę mnie to mało obchodzi. Cała rodzina mojego męża z dziada pradziada mieszka na Śląsku. Tylko co z tego? Czy to jakoś zmienia w moich spostrzeżeniach? Nie. Naprawdę nie zauważyłaś takiego trendu, że jak coś jest niemieckie to jest najlepsze na świecie?
        • budzik11 Re: Tran!!!!!! 02.09.11, 10:28
          Zjawa, bredzisz coś trzy po trzy, sama chyba nie wiesz za bardzo co. Sprzeciwiasz się "chemii" i faszerowaniu dzieci witaminami, ale wit. D i tran podajesz. I probiotyki tez chcesz podawać. Zdecyduj się. Wit. D jest zbędna, jeśli dziecko spędza dużo czasu na świeżym powietrzu a zwłaszcza, jeśli podajesz tran. Probiotyki też są zbędne, jeśli dajesz dziecku kiszonki czy naturalne kefiry, jogurty. Zamiast wypisywać swoje "oświecone" wnioski i teorie, najpierw je przemyśl.
        • q_fla Re: Tran!!!!!! 03.09.11, 22:13
          big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
    • deela Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 02.09.11, 12:35
      ja mam taką taktykę od dawna, minimum leków i chemii, MINIMUM, ale moje dziecko jest alergikiem i na to nic nie poradzę, jednak leczenie tej alergii jest wylacznie objawowe, wiec nic nowego - wapno i costamnakaszel jesli jest wredny, inhalacje z soli fiz i wsio
    • ka_siulek1 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 02.09.11, 22:11
      A ja mojemu zamierzam zrobić syrop z czosnku, bo tak naprawde tylko w niego wierzę. Sama jadlam dziennie zabek czosnku i nie chorowałam ani razu bedac w ciazy!!! Znalazłam na necie przepis na ten syrop czosnek, miod, cytryna. Poza tym daje tran, jak nie zapomnę. N aprzeziębienie woda morska, Vit. C, maść rozgrzewająca bo swietnie pomaga na zatkany nos i krople do nosa na noc, bo ostatnio mial tak zatkany nosek ze wyl cala noc. Pomimo pozycji niemalze siedzacej!!! Do picia herbatka malinowa z miodem, syrop Lipomal.
    • mikams75 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 03.09.11, 01:10
      ja jestem od lat wielka przeciwniczka wszelkich wspomagaczy, uodparniaczy, witaminek, grypexsow, syfexow i innych wynalazkow aptecznych.
      Kiedys sama ciagle cos lykalam i ciagle chorowalam. Jak odstawilam absolutnie wszystkie dodatki to przestalam chorowac a jesli juz dopadla mnie grypa to na 3 dni raz w roku albo jakis maly katar to tez nawet tego nie odczulam.
      Jak urodzilam dziecko to sie tego dalej trzymalam, na szczescie u nas lekarze nie przepisuja byle czego na tony w przypadku kataru, kaszelku czy niestrawnosci. Na katar to nawet bym terminu u lekarza nie dostala. Do wieku dwoch lat tez miala raz katar, raz kaszel choc miala stycznosci z przedszkolnymi dziecmi. Jak poszla w wieku dwoch lat do przedszkola to jednak zaczely sie katarki, ale niegrozne, z tego co widzialam to wszystkie dzieciaki mialy i chodzily.
      Nie raz bylam w szoku jak sie dowiedzialam ile 3letnie dzieci zdarzyly juz polknac antybiotykow i innych aptecznych wynalazkow czesto bez potrzeby.

      Podaje nieregularnie tran, ale glownie ze wzgledu na kwasy tluszczowe bo moje dziecko generalnie bardzo slabo je.
    • przeciwcialo Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 03.09.11, 08:48
      U nas w uzyciu w razie potrzeb inhalator z sola lub solanką z uzdrowiska. Tran i basen. No i troche ruchu.Czasmi lek p/alergiczny.
      • pitu_finka Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 03.09.11, 21:53
        Qrcze, sezon się zaczął i Zjawa zaczyna nawijać o drenach. Trafi tu jakiś nowy człowiek i jeszcze sobie weźmie do serca to, co piszesz. Jesteś mocno denerwująca, muszę to w końcu po roku napisać. A Wasz laryngolog to d...a nie lekarz jeśli po tak krótkim okresie zalegania płynu w uszach (dlaczego płynów, kilka ich było?) chciał Was kierować na drenaż. Ja z córką odwiedziłam kilku i każdy machał ręką i kazał czekać a - o ile pamiętam - nasza sytuacja była analogiczna do Waszej, czyli płyn zalegający parę miesięcy po jednym jedynym zapaleniu ucha. Czytasz w ogóle to co niektóre z dziewczyny piszą o stanie swoich dzieci? Masz szczęście że syn Twój rzadko choruje (bo zasługi w tym Twojej nie upatruję, wybacz), ale powinnaś przyjąć do wiadomości, że nie każdy ma takie szczęście.
    • ila79 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 04.09.11, 23:27
      Zjawo, byc może Twoje dziecko nie ma alergii, ale to, że w wakacje nie choruje to jeszcze nic nie znaczy. Alergia czasami nie daje objawów dokąd dziecko nie styka się z mikrobami. Jak idzie do przedszkola - styka się z dużą ilością wirusów, bakterii, a one atakują akurat to, co jest osłabione alergią (np. układ oddechowy, pokarmowy). Oprócz tego w przedszkolach często jest używana "ostra" chemia do sprzątania, często jest duszno, panie nie wietrzą wystarczająco, a to ma duże znaczenie, szczególnie przy alergiach wziewnych. Mój mały jest mega alergikiem, leczenie astmy przyniosło znakomite efekty, a w wakacje też nie choruje, bo nie nakłada mu sie alergia z mikrobami, no i ma stały dostęp do świeżego powietrza smile.
      • zjawa1 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 05.09.11, 21:24
        ila79. Moje dziecko do czasu kiedy nie poszlo do przedszkola nie mialo nawet kataru, ani jednej plamki itp. Wiec chyba trudno z niego zrobic alergikasmile
        Zreszta mial przeprowadzane juz wielokrotnie badania, mktore absolutnie nawet nie daja podejrzen alergii.
        • ila79 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 05.09.11, 21:39
          No to faktycznie bez sensu go faszerować. Mój tez był zdrowy dokąd nie poszedł do przedszkola, jednakże miał różne liszaje. w pierwszym roku chorowania nikt nie podejrzewał alergii bo to ogólne badanie z krwii było ok. Za to teraz ma chyba wszystkie możliwe rodzaje alergii i skąd to cholerstwo się wzięło??? Juz niemalże króliki gonie po lesie żeby miał ekologiczne żarcie...
          • slonko1335 Re: Moja taktyka na nowy rok przedszkolny!!!!! 05.09.11, 21:43
            sprawdzałaś czy nie ma candidy albo innego tałatajstwa? wtedy mnóstwo alergii niby jest a potem przechodzą po wyleczeniu. Mojej na wsyztsko wychodziło w testach, po leczeniu część została niestety no ale tylko część bo wcześniej byłam przerażona, nie miałabym co jej dawać...
          • zjawa1 Re:ila79 05.09.11, 21:51
            No wiesz, jesli twoj maluch faktycznie nie chorowal, nie miewal katarow, oznak na ciele itp. to moze jak slonko przebadac na obecnosc pasozytow?
            Tylko jedno mi nie pasuje. Smkoro, jak piszesz w okresie wakacji teraz dziecko absolutnie nic nie przeszlo-jak moje, nawet grama kataru nie mial- to ten pasozyt mi jakos tutaj nie pasuje do kompozycjkisad

            Zrob dokladne badania. Przy alergii masz wysoki poziom EO, a wiec eozynofili... w sumie przy pasozycie tez. Ale nie komputerowe badziewia, tylko romazy reczne. Sprawdz tez morfologicznie poziom odporniosci dziecka-u nas wyszla ostatnio ksiazkowa. Wazna sprawa ro poziom zelaza we krwi.W ogolnej morfolofi tego mozna nie zauwazyc, ale jesli dziecku brakuje FE co czesto ogolna morfolofia nie wykazuje, to jest bardziej podatne na infekcje itpl.
            • ila79 Re:ila79 05.09.11, 23:02
              Morfologia i żelazo sa ok. Przy candidzie i pasożytach problemy byłyby również w wakacje. Mały ma alergię pokarmową na czekoladę seler i truskawki, ale to jest mały pikuś. On z zołądkiem raczej nie ma problemów. Z wysypkami też sobie jakos radzę. Najgorsza jest ta alergia wziewna nie wiem na co dokładnie. Najbardziej chyba na różne dymy i opary. Jak się czegos obwącha (np był u moich rodziców ze dwie godziny kilka dni po malowaniu), albo jestem z nim w zakurzonym pomieszczeniu bez wentylacji to zapalenie oskrzeli murowane i nawet wziewy nie pomogą. Różnica jest taka, że jak są wakacje to będzie pokasływał przez miesiąc niby bez powodu, a choroba się nie rozwinie. Natomiast jak jest w przedszkolu i nałoży sie na to kontakt z bakcylami to pół dnia i zapalenie oskrzeli gotowe. Odkąd bierze leki na astme możemy normalnie funkcjonować, chociaz wiem, że nie sa obojętne dla zdrowia. Niestety czekam na zapisy do alergologa na przyszły rok sad. Poszłam oczywiście prywatnie i część badań opłaciłam, przynajmniej wiem na czym stoję.
              • zjawa1 Re:ila79 05.09.11, 23:12
                To, wspolczuje Wamsad
                Ja jestem uczulona na roztocza,. choc nie skrajnie.
                Autentycznie wiem, kto i kiedy sprzatalsmile kiedy wchodze do jakiegos pomieszczenia.
                Roztocza po ok 3 tyg nie sprzatania wywoluja u mnie drapanie w gardle, swedzenie oczu i katar...
    • camel_3d contramutan 05.09.11, 23:39
      j jak widze, ze malego cos bierze to od reki serwuje contramutan - nie wiem czy w PL dostepny, ale warto zapytac.

      ubieglej zimy przechporpwal lacznie jakies 2 razy po 3 dni..i chyba raz 4 dni..i tyle...

      tylko ze to jak dziecko ma katar lejacy to nikt dziecka z przedszkola nei zabiera....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka