Dodaj do ulubionych

Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy

06.10.11, 15:13
Niestety, pogoda się pogarsza i będzie coraz zimniej.
Uświadomiłam sobie, że teraz dłuższe wyjście to znaczy dalsze wyjście będzie problematyczne.
Młody ma 2,5 roku, całe lato walczyliśmy z odpieluchowaniem, jako-tako sie udało, bo zakładam mu pieluchę tylko na noc i jakąś podróż autem. Oczywiście wpadki nadal sie zdarzają, czasem mu sie nie chce iść wysikać albo zajmie się czymś i chlup.
Na dworze latem nie było problemu, sikał do paprotki, pod krzaczek itd.

Co mam z nim teraz robić jesienią i zimą?
Nie może przecież zdejmować batków i sikać na zimnie.
Każde wciagnięcie go z dworu do domu to gehenna, bo nie chce isć do domu za żadne skarby, zawsze muszę zawlec na siłe przy krzykach i wyrywaniu się.
Nie chce mu już znowu zakładać pieluchy, bo tyle co sie jej pozbyliśmy.
I będziemy tak chodzić w koło domu przez 6 miesięcy???
Macie jakieś inne pomysły na to?
Obserwuj wątek
    • ancymon123 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 16:12
      Kurcze, masz racje, ja w podobnej sytuacji (choć młody rok starszy).
      No będzie co bedzie, jak zrobi w majtki to będzie musiał wrócić do domu. Może to go nauczy, że trzeba i warto trzymać. A także załatwiać się przed spacerem.
      Jednak jeśli bedzie tragicznie, tzn. codziennie zleje się w gacie (w co watpie jednak), to wrócę do pieluchomajtek. Trudno. Do 18-stki na pewno nie będzie w pieluchach latał.
      • ciociacesia dlatego ja rok temu sobie darowalam 06.10.11, 16:23
        to cale odpieluchowywanie
        teraz powinno byc ok, wytrzymuje 2,3 czasem nawet 4 godziny
    • goodnightmoon Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 16:35
      Wydaje mi się, że w grę wchodzą tylko pieluchomajtki. Jak będzie możliwość, to go wysadzisz, a jeśli jednak zdarzy się wpadka, to dziecko nie będzie narażone na zapalenie pęcherza.

      PS: Czy liczba 21479 jest dla Ciebie z jakiegoś powodu ważna, czy po prostu długie niemieckie słowo wygląda cool w sygnaturce? wink
      • kartoffeln_salat Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 22:29
        Zadziwiają mnie niemieckie słowa, ile można napisać jednym ciągiem big_grin
    • figa33 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 17:01
      Mam identyczne klimaty (córka mniej więcej odpieluchowana, pewnie mniej niż więcej wink wiek tez podobny.

      Po 1 jesień wciąż jest naprawdę cudowna, dziś w W-wie 22 C.
      Po 2 nawet jak się zrobi znacznie chłodniej, bo w końcu się zrobi, to przecież spacer i tak nie będzie trwał 3 czy 4 godziny.
      Po 3 nie ma juz potrzeby pompowania picia przed wyjściem i w trakcie spaceru.
      Godzinę chyba jest w stanie przetrzymać ?
      Wysikać przed samym wyjściem.
      • pitu_finka Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 17:31
        Wysikać na dworze, tym bardziej że chłopca łatwo wysikać bez specjalnego rozbierania. Nie widzę problemu, nawet jak się ochłodzi to -20 od razu nie będzie. Gorzej jak będzie notorycznie wracał mokry, ale zawsze można coś wziąć na zmianę i gdzieś przebrać. Zakładanie pieluchy w takiej sytuacji uważam za niepoważne.
        • budzik11 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 17:52
          pitu_finka napisała:

          > Wysikać na dworze, tym bardziej że chłopca łatwo wysikać bez specjalnego rozbie
          > rania. Nie widzę problemu, nawet jak się ochłodzi to -20 od razu nie będzie.

          Dokładnie. No chyba, że dziecko ma jakiś jednoczęściowy kombinezon zimą, wtedy pewnie trzeba do połowy rozebrać (nie wiem, nigdy takiego nie miałam) i się namęczyć. Bo jak normalnie kurtka + spodnie, to co za problem wystawić siusiaka na te 10 sekund? Nie raz nawet w silne mrozy np. podczas jazdy samochodem jak się młodemu nagle zachciało, to zatrzymywaliśmy się na poboczu i lu. Byle nie pod wiatr wink
          Z dziewczynkami gorzej, ale robiłam tak samo - spodnie/rajstopy w dół, mała w kucki na ręce żeby sobie majtek nie zasikała i sikała. Ileż to trwa? Przecież sobie tyłka nie odmrozi przez te kilkanaście sekund.
        • deszcz.ryb Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 19:01
          > Wysikać na dworze, tym bardziej że chłopca łatwo wysikać bez specjalnego rozbie
          > rania. Nie widzę problemu, nawet jak się ochłodzi to -20 od razu nie będzie.

          Czy wy wszystkie żartujecie? Czemu WSZYSCY proponują sikanie na dworze a NIKT nie zauważa, że to obrzydliwe? A w innych wątkach oburzone mamusie utyskują na załatwiające się na ulicach psy i niesprzątających właścicieli [też koszmarne].

          Ciekawe, ile z was mieszka koło mnie - u mnie mamuśki i tatusiowie potrafią wysadzać dzieciaki nawet na ZAMKNIĘTYM osiedlowym PLACU ZABAW [czyli do domu mają 5 minut, ale się nie chce przejść].

          Kupcie sobie nocniki turystyczne. Albo zakładajcie dzieciom pieluchy. Albo w ogóle siedźcie z tymi dziećmi w domu, skoro nie umiecie się zachować wśród ludzi. uncertain

          Wybaczcie ton postu, ale notorycznie widzę dookoła sikające dzieciaki i szlag mnie trafia, jak można tak wychowywać dzieci?
          • 3-mamuska Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 19:51
            deszcz.ryb napisała:

            > > Wysikać na dworze, tym bardziej że chłopca łatwo wysikać bez specjalnego
            > rozbie
            > > rania. Nie widzę problemu, nawet jak się ochłodzi to -20 od razu nie będ
            > zie.
            >
            > Czy wy wszystkie żartujecie? Czemu WSZYSCY proponują sikanie na dworze a NIKT n
            > ie zauważa, że to obrzydliwe? A w innych wątkach oburzone mamusie utyskują na z
            > ałatwiające się na ulicach psy i niesprzątających właścicieli [też koszmarne].
            >
            Nie wiesz bo wszyscy wola sie chwalic ,ze dziecko w wieku 2 lat bez pieluch,bo jak nie to patologia,zaniedbanie i leniwa matka.

            > Ciekawe, ile z was mieszka koło mnie - u mnie mamuśki i tatusiowie potrafią wys
            > adzać dzieciaki nawet na ZAMKNIĘTYM osiedlowym PLACU ZABAW [czyli do domu mają
            > 5 minut, ale się nie chce przejść].
            >

            No bo to dzieci a im wszystko wolno nie wiedzialas,szkoda tylko ze potem jak dzieci sa duze to nie wiedza ze nie wypada lac pod drzewem.

            > Kupcie sobie nocniki turystyczne. Albo zakładajcie dzieciom pieluchy. Albo w og
            > óle siedźcie z tymi dziećmi w domu, skoro nie umiecie się zachować wśród ludzi.
            > uncertain

            Ale po co skoro mozna lac na trawe? to jest za darmo.
            >
            > Wybaczcie ton postu, ale notorycznie widzę dookoła sikające dzieciaki i szlag m
            > nie trafia, jak można tak wychowywać dzieci?

            Tez sie dziwnie jak moza uczyc dzieci sikania gdzie popadnie.

          • pitu_finka Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 21:32
            > Czy wy wszystkie żartujecie? Czemu WSZYSCY proponują sikanie na dworze a NIKT n
            > ie zauważa, że to obrzydliwe? A w innych wątkach oburzone mamusie utyskują na z
            > ałatwiające się na ulicach psy i niesprzątających właścicieli [też koszmarne].
            >

            Sikające psy większości nie przeszkadzają, przeszkadzają psy robiące kupę. Zresztą gdzie niby psy miałyby sikać, w domu przecież nie. Też do nocnika? W publicznej toalecie? Wielkie kupsko to insza inszość, ale nikt tu nie proponuje by na dworze wysadzać dzieci na kupę. A zakładając, że nabędę nocnik turystyczny i dziecko się wysika. Co mam potem zrobić z zawartością? Nieść do domu przez miasto? Przelać do butelki? Wejść do pobliskiej restauracji/spożywczego i poprosić o możliwość opróżnienia nocnika? Czy może lepiej jednak wylać pod krzak? Nikomu chyba nie chodzi po głowie odsikiwanie dzieci na chodnik pod blokiem, nawet w mieście można znaleźć miejsca gdzie można to zrobić dyskretnie i bez szkody dla porządku. Nie wysikałaś się nigdy na dworze? Jak tak to współczuję, bo w takim razie nigdy nie byłaś na długiej wycieczce w górach, nie biwakowałaś nigdzie na dziko i w ogóle musiało ominąć Cie wiele przyjemności z dala od cywilizacji.

            I bez obaw, moje dziecko nauczy się, że nie leje się gdzie popadnie mimo tego obrzydliwego nawyku, który posiada teraz.
            • deszcz.ryb Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 08.10.11, 01:04
              >A zakładając, że nabędę nocnik turystyczny i d
              > ziecko się wysika. Co mam potem zrobić z zawartością? Nieść do domu przez miast
              > o?

              Właśnie tak. Można zanieść do domu i opróżnić, niektóre nocniki mają też wkłady, które po prostu się wyrzuca po użyciu.

              >Wejść do pobliskiej restauracji/spożywczego i poprosić o
              > możliwość opróżnienia nocnika?

              Też dobra opcja. Tylko jakoś łatwiej odsikać pod krzaczkiem, nie?

              >Nikomu
              > chyba nie chodzi po głowie odsikiwanie dzieci na chodnik pod blokiem, nawet w m
              > ieście można znaleźć miejsca gdzie można to zrobić dyskretnie i bez szkody dla
              > porządku.

              No właśnie ja widuję takich "mądrych" rodziców, którzy odsikują dziecko na trawniczku pod blokiem albo na zamkniętym placu zabaw. Naprawdę super widok.

              >Nie wysikałaś się nigdy na dworze? Jak tak to współczuję, bo w takim
              > razie nigdy nie byłaś na długiej wycieczce w górach, nie biwakowałaś nigdzie na
              > dziko i w ogóle musiało ominąć Cie wiele przyjemności z dala od cywilizacji.

              Nie wpadaj w takie niczym nie poparte insynuacje. To oczywiste, że jeżeli jest się z dala od cywilizacji [w górach, w lesie, na wycieczce] to nie ma wyjścia i trzeba sikać gdzie się da. W wątku mowa jest cały czas o sikaniu dzieci w miastach, na widoku innych ludzi, którzy bardzo często sobie tego widoku nie życzą.
              • pitu_finka Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 08.10.11, 22:40
                > >Wejść do pobliskiej restauracji/spożywczego i poprosić o
                > > możliwość opróżnienia nocnika?
                >
                > Też dobra opcja. Tylko jakoś łatwiej odsikać pod krzaczkiem, nie?

                Wiesz, jakoś trudno wyobrazić mi sobie, ze obsługa restauracji/kawiarni byłaby zachwycona widokiem kobiety wpadającej z dwojgiem dzieci i nocnikiem prosząc o możliwość jego opróżnienia. Nie mówiąc o jedzących/siedzących ludziach. A w sklepie co? Mam prosić ekspedientkę by wzięła w rękę i poszła opróżnić na zaplecze? Mimo wszystko sikanie w odpowiednio wybranym miejscu wydaje mi się mniej obrzydliwe biorąc pod uwagę doznania estetyczne ogółu spoleczeństwa.
                • deszcz.ryb Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 08.10.11, 23:00
                  > Wiesz, jakoś trudno wyobrazić mi sobie, ze obsługa restauracji/kawiarni byłaby
                  > zachwycona widokiem kobiety wpadającej z dwojgiem dzieci i nocnikiem prosząc o
                  > możliwość jego opróżnienia.

                  A jest ci łatwo wyobrazić ogół społeczeństwa narażony na widok sikającego dziecka i jego gołego tyłka? To jest wg. ciebie lepsze? Masz naprawdę zaburzone pojęcie tego, co jest obrzydliwe, a co nie. W restauracji prosisz o możliwość skorzystania z toalety, najwyżej zapłacisz 2 złote.

                  W ogóle mnie się wydaje, że tobie się po prostu NIE CHCE skombinować toalety czy nocnika dla dziecka i dlatego podajesz tak głupi argument.
                  • asiula1987 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 09.10.11, 21:21
                    ty jakas nienormalna jestes przysiegam...u mnie nie ma naszczescie tak rozchisteryzowanych mateczek ktore gorszy tylek dziecka, w koncu ich dzieci maja takie same...nikt w moim otoczeniu nie widzi problemu w tym zeby dziecko sie wysikalo pod drzewko nawet w zimie, przeciez ani ty ani twoja rodzina nie chodzicie pozniej w tych miejscach gdzie sikalo inne dziecko i nie lizecie trawy jezorem,
                  • pitu_finka Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 09.10.11, 21:56
                    > A jest ci łatwo wyobrazić ogół społeczeństwa narażony na widok sikającego dziec
                    > ka i jego gołego tyłka? To jest wg. ciebie lepsze? Masz naprawdę zaburzone poję
                    > cie tego, co jest obrzydliwe, a co nie. W restauracji prosisz o możliwość skorz
                    > ystania z toalety, najwyżej zapłacisz 2 złote.
                    Ale kiedy ja powiedziałam, że ogół społeczeństwa jest narazóny na widok gołego tyłka mojego dziecka? Naprawdę wydaje Ci się, że nie da się tego zrobić dyskretnie? Ja potrafię. Także pozostaje jedynie kwesta zanieczyszczania ziemi moczem dziecka. Moim zdaniem przy odpowiednio dobranym miejcu jest to kwestia do pominięcia. Podtrzymuję, że stanięcie w drzwiach restauracji wśród wchodzących tam ludzi z nocnikiem, byłoby co najmniej niesmaczne i nie o 2 złote tu chodzi.
                    Moje chęci wbrew temu co Ci sie wydaje nie maja tu nic do rzeczy. Wybieram wariant w mojej ocenie mniej obrzydliwy. Głupie dla mnie są Twoje argumenty i Ty sama też nie bardzo sobie z nimi radzisz. Dosyc szybko porzuciłas argument o psach, kiedy okazało się, że z ich sikaniem nie tak łatwo jest sobie poradzić.
                    • deszcz.ryb Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 00:01
                      Nie porzuciłam tematu psów, tylko sikające psy to nie jest żaden argument. Psy nie mają niejako wyboru, gdzieś się muszą wysikać. A dzieci mogą sikać do pieluchy/do nocnika/w toalecie sklepowej.

                      I czytaj uważnie to, co napisałam - przeszkadza mi sikanie dzieci w miejscach publicznych [na placach zabaw, pod oknem w bloku, na trawnikach - NA WIDOKU i w MIEJSCACH PUBLICZNYCH - wszędzie tam widziałąm sikające dzieci]. Wiadomo, że jak wejdziesz z dzieckiem w krzaki, to nikomu to nie będzie przeszkadzać, bo ludzie raczej nie chodzą po krzakach.

                      >Podtrzymuję, że stanięcie w drzwiach restauracji wśród wchodzących tam
                      > ludzi z nocnikiem, byłoby co najmniej niesmaczne i nie o 2 złote tu chodzi.

                      No ale jak weźmiesz już ten nocnik na spacer, to chyba nie niesiesz go w ręce cały czas? Tylko jest schowany w plecaku, w wózku, w reklamówce? Tak samo może być schowany kiedy wchodzisz z pełnym do restauracji.
                      • kartoffeln_salat Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 18:32
                        Ja tylko chciałam zapytać jaki sens mają mieć te nocniki turystyczne?
                        Mnie w sikaniu na dworze martwi tylko pogoda i zimno - nie chodzi o zdrożność ani brak kultury, bo tam gdzie chciałabym iść jest mnóstwo dobrych miejsc i mało ludzi.
                        Ale przecież do nocnika i tak trzeba sie porozbierać - nie zawsze jest to tylko wyciągnięcie siusiaka - dziecko ma majtki, body i rajtuzy pod spodniami - to nie jest takie hop-siup.
                        Trzeba jednak porozbierać, gruba kurtka przeszkadza, i mamy nery i pęcherz na wierzchu.
              • falka32 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 11.10.11, 15:32
                > >A zakładając, że nabędę nocnik turystyczny i d
                > > ziecko się wysika. Co mam potem zrobić z zawartością? Nieść do domu prze
                > z miast
                > > o?
                >
                > Właśnie tak. Można zanieść do domu i opróżnić, niektóre nocniki mają też wkłady
                > , które po prostu się wyrzuca po użyciu.

                Aha, deszcz.ryb to z tych, którzy uważają, że jedyna aktywność poza domem, jaką uprawiają matki małych dzieci, to jest spacerek na plac zabaw, z którego można w każdej chwili wrócić do domu, bo przecież co innego ma taka matka do roboty.
                • deszcz.ryb Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 14.10.11, 00:12
                  > Aha, deszcz.ryb to z tych, którzy uważają, że jedyna aktywność poza domem, jaką
                  > uprawiają matki małych dzieci, to jest spacerek na plac zabaw, z którego można
                  > w każdej chwili wrócić do domu, bo przecież co innego ma taka matka do roboty.
                  >

                  Owszem, jeżeli sobie nie radzisz na dłuższych spacerach, to powinnaś poprzestać na krótszych. Chyba nikt ci nie obiecywał, że po urodzeniu dziecka będziesz miała łatwo? Może trzeba się było wcześniej zastanowić, co robić w takich awaryjnych sytuacjach i zaplanować rozsądną strategię?

                  A tak poważnie - ludzie - błagam o trochę kultury! Czy NAPRAWDĘ musicie odsikiwać te nieszczęsne dzieci na widoku i w miejscach, w których wlezą w to inne dzieci? [już pisałam, że jakbyście je wszystkie odsikiwały w krzakach, to nawet nie wiedziałabym, że tam jesteście i co robicie]
    • camel_3d Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 17:51
      a czemu nie mozna gatkow sciagnac??

      ja musialem mlodemu zima sciagnac bo sie zalapal na sikanie w drodze do domu.. smile

      polecam zabieranie ze sobei dodatkowej 1-2 pary majtek i spodni smile
    • klubgogo Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 17:57
      Odpieluchowane dziecko to ze 4 godziny powinno wytrzymać bez sikania. Mieszasz dziecku tą pieluchą do samochodu. Na noc jeszcze rozumiem, ale może też pora z tym skończyć?
      • manala Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 18:02
        żartujesz chyba z tymi 4 godzinami - moja odpieluchowana 1,5 roku temu tyle na pewno by nie wytrzymała
        z reguły to sika raz na godzinę ; )
        • ciociacesia moja odpieluchowana 06.10.11, 19:49
          2 mies temu tyle wytrzymuje. co wiecej wytrzymywala tyle od poczatku wlasciwie. tylko ze ona ma juz 3 lata
      • katriel Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 21:22
        > Odpieluchowane dziecko to ze 4 godziny powinno wytrzymać bez sikania.
        To ja chyba nie jestem odpieluchowana, bo sikam co 3 godziny. tongue_out
      • mikams75 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 21:05
        moja tez 3-4 godz. wytrzymywala od samego poczatku, miala wowczas 20 mies.
    • ola33333 Re: no co ty... 06.10.11, 18:18
      ja corke w zimie wysadzalam na dworze, od jednej minuty bez majtek nigdy sie nie pochorowala. Zadnego przeziebienia czy zapalenia pecherza nie miala. Oczwiscie kombinezony jednoczesciowe poszly w odstawke, ubieralam mlodej kurtki i spodnie, zeby nie trzeba bylo za duzo rozbierac.

      A przeciez u chlopca to jeszcze latwiej bo tylko siusiorka musi wystawic smile
    • mikams75 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 19:43
      ja odpieluchowalam w srodku zimy i tylko przez o tydzien czailam sie kolo domu. A pozniej to jak szlismy gdzies to sie profilaktycznie rozgladalam, gdzie jest najblizszy kibelek.
      Uchowala sie bez wpadek, potrafila bardzo dlugo trzymac od poczatku.
      • zuzuua Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 20:15
        problem dziwny... chyba, że się mieszka na odludziu bądź na bezludnej wyspie
        po pierwsze są łazienki - toalety publiczne, przychodnia, urzędy, knajpy, centra handlowe, sklepiki itp. przecież zawsze można wejść i się spytać czy dziecko może zrobić siusiu. raczej nikt nie odmówi.
        po drugie - nawet jeśli nie chcesz dziecka wysadzać na obcym kibelku, albo dziecko nie chce sikać do kibelka, to można nocnik wziąć ze sobą. ja przez pół roku nosiłam nocnik w plecaku (specjalnie kupiła mały nocnik), bo nie było szansy, żeby córka wysikała się do kibelka trzymana na rękach.
        po trzecie - siku przed wyjściem, i dzieciak powinien wytrzymać min 2 godziny. chyba, że chcesz być na dworze z 8....
        żadnych pieluchomajtek bo się "cofnie"
        • jakw Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 20:56
          zuzuua napisała:

          > problem dziwny... chyba, że się mieszka na odludziu bądź na bezludnej wyspie
          > po pierwsze są łazienki - toalety publiczne, przychodnia, urzędy, knajpy, centr
          > a handlowe, sklepiki itp. przecież zawsze można wejść i się spytać czy dziecko
          > może zrobić siusiu. raczej nikt nie odmówi.
          Problem nie jest dziwny. Taki świeżo odpieluchowany delikwent może dawać znać o potrzebie zsiusiania zbyt późno żeby dotrzeć do jakiegokolwiek z ww przybytków i jeszcze ponegocjować z jakąś panią.
          • yantichy Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 17:13
            Myślę, że na wyrost te lęki. Młode będzie coraz lepiej opanowywać funkcję siuśstopu, Ty będziesz coraz lepiej rozpoznawać, kiedy zbiera się na siusianie i zanim przyjdzie ostra zima, będzie git. I to, co pisała zuzuua - wszędzie można poprosić o udostępnienie toalety. Przy okazji nawiążesz nowe znajomości smile
            Mieszkam na wsi i przypilona potrzebą - musiałam młodą nakarmić, a nie było gdzie usiąść, bo akurat lunął deszcz - zapukałam do obcych ludzi. I było cacy.
        • mikams75 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 13:46
          > problem dziwny... chyba, że się mieszka na odludziu bądź na bezludnej wyspie

          wcale nie taki dziwny, mieszkam w malej miejscowosci i na spacery tez chadzam w rozne miejsca, nie do centrum, gdzie sa te urzedy, sklepy, przychodnie itd.
          Jest rzeczka, krzaki, lasy, gory, jeziora i ewentualnie prywatne domy a nie bede pukac do obcych ludzi. A nie kazdy dwulatek przetrzyma spacer pare km do toalety.
          Ja mialam to szczescie, ze moje dziecko dlugo trzymalo i tylko tydzien spacerowalam niedaleko domu zima.
        • kartoffeln_salat Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 22:36
          Ja nadalszy spacer z dzieckiem chciałam sie wybrać do parku albo lasku, a nie do centrum miasta.
          Zresztą nie mogę sobie wyobrazić, że moje niecierpliwe dziecko wytrzyma 10-15 minut zanim znajdę gdzieś jakiś wc i go tam zataszczę - on nie idzie grzecznie w jednym kierunku - tylko po drodze mnóstwo rzeczy go rozprasza i odciąga, a niekiedy nie chce iść do obcej łazienki wcale - płacze i sie boi (?).
          • mumi7 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 08:11
            Hmm, ja bym schowała ambicje parkowo-lesne do kieszeni i chodziła np. do parku, który jest blisko galerii handlowej. Ciagnełabym syna po 1,5 godzinie od ostatniego sikania- tak próbnie, bp to faktycznie człowiek od razu na zgłoszenie nie da rady.
            Jak nie chce do obcej łazienki-to kicha... Może bierz ze soba ulubiona zabawkę, która będzie siusaić w cały świat czyli w każdym obcnym wc-jest szansa, że tak zachęcony przykładem dzieciak pójdzie w to jak w dymwink Mój je szynke, bo szynkę je tez Miś Uszatekwink
            • kartoffeln_salat Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 18:28
              Jak pamiętam poprzednią zimę, kiedy jeszcze cały czas nosił pieluchę, to przed każdym wyjściem z domu była zmiana pieluchy i wychodziliśmy. Po 20 minutach nieraz pielucha była mocno nabita, albo spodnie gdzieś polane, co sie czasem jednak zdarza chlopcom - na zimnie
              sikal w jakimś przyspieszonym tempie.
              Zresztą ja też tak mam smile.
              Także te 1,5 godziny nie przejdzie raczej.

              No i weźcie pod uwagę, że nie każdy mieszka w centrum wielkiego miasta.
              My akurat mieszkamy za miastem, w dzielnicy, gdzie nie ma (na szczęscie) galerii handlowych i kilka małych sklepików - zwłaszcza na tych najfajniejszych trasach spacerowych z dala od ulic, gdzieś troszkę w polach i za domami.
              Dla mnie chodzenie po centrum miasta z nim to udręka, bo ciagle mi ucieka i boję sie że wpadnie pod auto i ciągle głupie rzeczy robi, do każdego śmietnika musi zajrzeć, plącze sie ludziom pod nogami, wpada do sklepów w centrach handlowych najlepiej zeby wszystko pozrzucać - mam dziecko nadpobudliwe, jeśli ktoś się dziwi itd.
              Dlatego wolę spokojne trasy, zresztą znacznie ładniejsze.
    • katriel Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 21:30
      > Nie może przecież zdejmować batków i sikać na zimnie.
      Eee, przesadzasz. Na mrozie może nie, ale tak do +10 stopni spokojnie może sikać
      pod krzaczki i paprotki.
      • dodo207 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 06.10.11, 22:14
        mój odpieluchowany od 3 m-cy, do tej pory zawsze podczas spaceru raz musiał się wysikać,no ale jest ciepło więc pije zawsze coś w trakcie. gdy już zrobi się chłodniej to picia brać nie będziemy, siku przed wyjściem koniecznie i ok 2 godzin powinien wytrzymać. Też się zastanawiałąm jak to będzie zimą, na mrozie dziecko wysadzić ( niestety w mojej małej miejscowości panuje totalny brak jakiejkolwiek toalety publicznej) no ale chyba rzeczywiście przez te parenaście sekund siusiak nie zamarznie, ale najpierw musimy wypróbować sikanie na stojącosmile
        w życiu bym mu pieluchy nie spacer nie założyła, by mi na to nie pozwolił raczej bo ledwo udaje mi się założyć mu ją na noc. Ale ja wiem że wpadki nie będzie bo nigdy ich nie ma, jeśli jednak jest taka obawa to ciuchy na przebranie i nie ma problemu.
        • ma_niusia Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 10:17
          Mój w podobnym wieku, odpieluchowany również "mniej więcej" w sierpniu, wpadki się zdarzają jak się zagapi, pochłonie zabawą. Ale świetnie sika pod drzewko czy płotek itp. Dopóki nie będzie mrozu będzie sikać na dworzu, siusiak mu nie odmarznie, damy radę. Oczywiście jesli jest toaleta jakas to z niej korzystamy ale jeśli nie ma to do czasu mrozów będzie sikał tak. Poza tym zawsze przed wyjściem wysadzam go, zazwyczaj wytrzyma potem 1,5 godziny około. Poza tym na każdy spacer zabieram ze soba majtki i spodnie na zmianę. Na wszelki wypadek. No już trudno, jak się zleje to wejdę do sklepu, bramy, gdziekolwiek i przebiorę. Do osiemnastki tak nie będzie wink
          A ja bym pieluchomajtek nie założyła już, bo jak poczuje z powrotem pieluchę (nie ważne w jakiej formie) na pupie to mamy prawie pewność że z odpieluchowania nici. I dziecko zdezorientowane bo niby ma nie sikać w gacie a tu nagle na spacerze ma sikać i nic nie rozumie.
          • eliszka25 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 14:44
            zima tez mozna wysikac sie na dworza. zwlaszcza u chlopaka to nie jest wielki problem. moj starszy synek jak pierwszy raz nasikal na sniego, to mial straszna radoche smile. nie zakladalam pieluchy na spacery, choc nasze spacery po sniegu potrafily i 3 godz. trwac. stad to sikanie na snieg smile.

            jezeli juz zakladac pieluchomajtki, to nie z informacja, ze "masz pieluche i teraz mozesz sikac w majtki. mozna zalozyc pieluchomajtki i potraktowac, jak zwykle majtki. dziecko ma wolac siku, najwyzej nie bedzie wielkiej tragedii, jak jednak nie zdazy i sie zsika. ale tego tez nie mowic. no i przebrac natychmiast jak mokre majtki, a nie traktowac jak pieluche i nie przerywac zabawy. mysle, ze tak nie powinno sie namieszac w malej glowce.
            • kartoffeln_salat Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 18:33
              Dobra strategia z tą "ukrytą" pielucho-majtką big_grin
    • koza_w_rajtuzach Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 15:44
      Hmmm... jeśli to taki problem, to możesz mu ubierać na dłuższe spacery pieluchę.
      Córkę odpieluchowałam w październiku albo w listopadzie, od początku nie było problemu, wpadek nie było, jak chciała siku to mówiła i szłyśmy do publicznej toalety. Nawet jeśli dojście tam trwało 10 minut, to była w stanie tyle wytrzymać, ani razu nie zdarzyła jej się wpadka poza domem. Straciłyśmy majątek na publicznych toaletach big_grin. Syna odpieluchowałam w sierpniu, no i tu było wygodnie, bo załatwiał się zawsze na spacerach, ładnie to sygnalizował, także nigdy wpadek nie było, a teraz też będziemy chodzić do publicznych toalet, jestem pewna, że wytrzyma, bo np. na podróż autem na wszelki wypadek ubieram mu jednak pieluchę, jak jęczy "chcę siku", to mu mówię, że może zrobić siku w pieluchę, a jak dojeżdżamy na miejsce, to okazuje się, że był w stanie wytrzymać, a pielucha jest sucha. To samo jest w nocy, słabo śpi, często się budzi, mówi "chcę siku", a ja mówię, żeby lał w pieluchę, a i tak zawsze budzi się z suchą pieluszką. W sumie to nawet nie wiem czy powinnam mu tą pieluszkę na noc zakładać, ale po doświadczeniach z córką nie chcę się z tym spieszyć wink.
      • mikams75 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 07.10.11, 21:10
        > Hmmm... jeśli to taki problem, to możesz mu ubierać na dłuższe spacery pieluchę.

        ja wlasnie tak robilam, ale mala wcale nie miala zamiaru robic w pieluche. Trzymala, trzymala, a w pieluche nie zrobila! Choc jej mowilam, ze moze.
        I jeszcze pamietam jak bardzo wczesnie rano musielismy wstac i jechac na lotnisko. Zostawilam jej jeszcze sucha pieluche po nocy na podroz, na spiaco ubralam i w droge. Myslalam, ze jak mi przysnie w samolocie to moze nasiusiac. Ale nie, nie spala. W pewnym momencie chciala siusiu, ale akurat nie wolno bylo wstawac w tym momencie. Mowie, ze ma pieluche, wiec moze w nia zrobic. Byla w szoku, ze ma te pieluche i zaczela sie rozbierac zeby te pieluche sciagnac! Miala wowczas 2 latka.
    • memphis90 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 08.10.11, 16:26
      Ja w zeszłym roku zakładałam pieluchę. Teoria teorią, ale moja mala potrafiła posikać się na zimnie 15 minut po wyjściu z domu (z odsikaniem tuż przed wyjściem), a wysadzania co chwila pod jakimś plotem czy przebierania tyłka na zimnie sobie nie wyobrażam. Jak dziecko dorośnie do kontroli zwieraczy, to nawet z pieluchą przytrzyma siku i poczeka na powrót do domu. A jak się "zapomina" czy woła kilkanaście sekund przed posikaniem, to zwyczajnie nie jest jeszcze gotowy. Możecie, oczywiście, trenować, ale czemu zaraz na spacerach zimą? Wystarczy w domu.
      • carmita80 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 09.10.11, 10:20
        Nie jestescie uziemnione, masz kilka mozliwosci, bedac w poblizu domu udac sie tam w celu skorzystania z toalety, zakladac pieluche lub zabierac ze soba nocnik turystyczny, korzystac z toalety w barach/restauracjach/kawiarniach. Wysadzanie dziecka w miejscach publicznych to przegiecie, co innego sytuacja awaryjna na lonie natury a co innego miasto. Twoje dziecko nie jest jeszcze odpieluchowane, wciaz trenuje, mozna to robic w domu a nie wszedzie gdzie sie da, zwlaszcza ze czesto sa to tez zenujce i stresujace sytuacje dla dzieci.
        • deszcz.ryb Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 09.10.11, 12:03
          No mają kilka możliwości, ale im się po prostu NIE CHCE. Bo łatwiej wysadzić pod krzaczkiem niż targać ze sobą nocnik, ale chyba nikt nie powiedział, że z dzieckiem będzie zawsze łatwo i przyjemnie?

          Mam jeszcze poczucie, że obecne tu matki postępują zupełnie nielogicznie - jak jest dyskusja "czy wasze dzieci noszą kostiumy kąpielowe na plaży" to odpowiadają, że OCZYWIŚCIE, że noszą bo mogą podglądać mityczni "pedofile", a co gorsza jeszcze mogą robić zdjęcia. Natomiat te same matki nie mają żadnych oporów, żeby pokazać połowie miasta goły tyłek dziecka kiedy je odsikują pod krzaczkiem. Czy to tylko ja tu widzę sprzeczność?
          • koza_w_rajtuzach Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 06:51
            > by pokazać połowie miasta goły tyłek dziecka kiedy je odsikują pod krzaczkiem.
            > Czy to tylko ja tu widzę sprzeczność?

            hmmm???
            Córkę odpieluchowałam jesienią, więc siłą rzeczy nie załatwiała się na dworze, jednak potem w lecie jej się to czasem zdarzyło. Przecież dziecko w tych krzaczkach może się załatwić tak, że tego naprawdę nikt widzieć nie będzie.
            • deszcz.ryb Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 12:19
              Rany. Cały czas piszę o tym, że widuję sporo dzieci odsikiwanych publicznie, na widoku innych ludzi - na zamkniętym [!!!] osiedlowym placu zabaw [na który siłą rzeczy nie sikają psy, które były argumentem innej forumki, ale trawa jest osikana przez dzieci. a później widzę, jak bawią się na niej inne dzieci], na trawniczku koło ulicy, pod oknem bloku.

              Przecież jakby matki z sikającymi dziećmi pochowały się po krzakach, to bym o tym nie pisała, bo bym nawet nie wiedziała, że tam są, prawda? wink
              • koza_w_rajtuzach Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 12:44
                No chyba że smile
    • mumi7 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 08:06
      Chodzic tam, gdzie sa ubikacje. Blisko sklepów, galerii etc. Chodzić z duzą ilościa ubran na przebranie w razie wypadku. Ale chodzićwink Nie ma sensu znów zakładac pieluchy, to by oznaczało regres, no i wewnętrznie odczuwalną porażkę dla rodzicawink
      • ancymon123 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 11:51
        Taaak, najlepszy spacer to po centrum handlowym. Widuję takie czasami w weekendy big_grin
        • mumi7 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 13:49
          Hello, ancymon, nie napisałam PO galerii, tylko OBOK galerii. To jest różnica. Obok galerii bywaja czasem skwerki do pospacerowania.
          Ja też widuję zwłaszcza w Ikei spacerowiczów, ale sama biegne, żeby wziać, co trzeba i wyjśc. Mimo biegu przez te tabuny ludzi i tak schodzi przyneajmniej 1,5 - 2 godzin;-(
      • memphis90 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 21:28
        Jak można mówić o regresie umiejętności, której dziecko jeszcze nie posiadło? 0_o Moja mała dlugo dojrzewała do kontroli sikania, ale teraz mogę już obwieścić sukces. Dotychczas na długie trasy albo zakładaliśmy pampka, albo liczyliśmy się z posikanym fotelikiem- to był nasz hazardowy dreszczyk emocji. Dzisiaj Lili zachciało się siku w drodze do domu, wiedziałam, że są straszne korki, więc na wszelki wypadek dostała pampka pod tyłek. I całą drogę (godzinę!) mamrotała do siebie "nie siusiaj, nie siusiaj!". Wytrzymała!
    • kartoffeln_salat Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 18:18
      Po pierwsze mój mały strasznie dużo pije, co ma oczywiste konsekwencje.
      A potem robi tak: mówi SIKU i .... za 3 sekundy sika.
      Gatki musi zdjąć do samej ziemi, nisko wypina się, bo ma obsesje - jak spadnie kropla na ubranie to już jest płacz, zaczyna sobie ściągać wszystko itd....
      W praktyce na tym etapie nie widzę tego, żeby wlec go kilka minut gdzieś, gdzie można sie wysikac - zresztą w sklepach itp. wcale takim przychylnym okiem nie patrzą na matkę z dzieckiem proszącą o wc.

      Po drugie, nie bardzo mi to jednak odpowiada przy zimnie pozwalać mu sikac na dworze, chyba że w jakimś mega skrajnym przypadku.
      Nigdy nie wiadomo, czy jednak nie zaziębi pęcherza albo nerek.
      A jak mam go już czegoś nauczyć, to niech moje poświęcenie (mam na myśli dreptanie koło domu) będzie miało jakiś sens - że musimy iść do domu do wc.
      • memphis90 Re: Uziemieni blisko domu przez brak pieluchy 10.10.11, 21:31
        No to kup mu te pieluchomajty i trenujcie. Uda się dojśc na czas do domu- fajnie. Nie uda się- trudno, ale przynajmniej wszystkie ciuchy nie będą mokre. Jak ma załapać, to załapie i w pampku okazjonalnie zakładanym na pupę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka