Dodaj do ulubionych

Eh jesień

12.10.11, 17:30
Rano poszłam z synem po zakupy (osiedlowe mini sklepiki wiec czas zasadniczo spedzony na powietrzu). Po obiedzie spakowaliśmy się i ruszylismy na plac zabaw. Jak dotarlismy to zaczał padać straszny deszcz. Ja tego nie znosze, syn również więc do domu.
Wczoraj podobnie było.
No i nuda siedzimy w domu.
W zeszłym roku syn miał roczek, jesienią i zimą pakowałam go do wózka i mogłam tack chodzic i chodzić. Teraz syn ma dwa lata i raz w wózku (lubi) raz na nogach, raz u mnie na rekach.... Nie bardzo jest gdzie iść, plac zabaw zalany wodą, nie ma gdzie pupy posadzić nawet na chwilę.
Co robicie o tej porze roku z takimi dziećmi? Nie bardzo chce zbierać te liście czy skakać po kałużach, nudzi go to szybko. Łazicie tak przed siebie bez celu? Spedzacie czas głownie w domu?
Moje dziecko nie jest fanem takiego spacerowania do nikąd, mieszkamy w mieście wiec to nuda. Nie wiem jak mu organizować te wyjscia zeby nie wisiał na mnie z nudów....
No i co robicie w domu poza klasyką typu ciastolina czy rysowanie?
Obserwuj wątek
    • tempera_tura Re: Eh jesień 12.10.11, 17:33
      Jeszcze jedno. Ile czasu spędzacie w taka pogode i w czasie zimy na dworze? wszystkie ematki piszą cięgle ze minimum kilka godzin a u nas na osiedlu pustki straszne....
      • aleksandra1357 Re: Eh jesień 12.10.11, 17:40
        tempera_tura napisała:

        > Jeszcze jedno. Ile czasu spędzacie w taka pogode i w czasie zimy na dworze? wsz
        > ystkie ematki piszą cięgle ze minimum kilka godzin a u nas na osiedlu pustki st
        > raszne...

        Ha ha ha, wszyscy siedza w domu i wypisuja, ze na spacery chodza, bo u mnie tez pustki.
        Ja staram sie wytrzymac jak najdluzej, ale jak dzieci nie maja humoru i rycza, to wracam. Dobry czas przy 10 stopniach to dla mnie 2 spacery po 1,5-2 h. Jak sie uda dluzej - to super, a jak po godzinie rycza, to odpuszczam.

        • upartamama Re: Eh jesień 13.10.11, 12:57
          Wydaje mi się, że baaardzo długo wytrzymujesz. Ja mieszkam w niewielkim miescie i w dwie godziny przeszłabym je wzdłuż i wszerz.
          Ja wytrzymuję ok godziny a w pogodę jak dziś minimalna ilość czasu. Do przedszkola, z przedszkola w międzyczasie młodsza z babcią godzinkę odbębni. Jak wracam w pracy nie w głowie mi spacery jak pogoda pod psem.
          Np. wczoraj przyszedł syn brata (6 lat) więc moje z nim układali duplo ze 2 godziny a ja w tym czasie z nimi w pokoju odbębniałam prasowanie.
          Jak bratanek poszedł do domu wyjęłam farby i miałam dzieci z głowy na pół godziny.
    • aleksandra1357 Re: Eh jesień 12.10.11, 17:37
      Moje sposoby na nude z spacerowa:
      - rowerek biegowy - jezdzenie po kaluzach to hit na dlugie godziny
      - hulajnoga takoz
      - karmienie kaczek i golebi
      - wrzucanie patyczkow/kamyczkow do kaluzy i grzebanie w niej - dwie godziny jak z bicza strzelil
      - wyscigi, pileczka i takie tam

      Zdaje mi sie, ze dla 2-latka latwiej cos wymyslic, bo moj 3,5-latek jakos przestal palac miloscia do kaluz i trudniej go zajac. Ostatnio siedzi na lawce i czeka na koniec spaceru, ale ja mam plan do wykonania i spacer musi byc! (Tak naprawde to laze za mlodszym.)
    • misia_matysia Re: Eh jesień 12.10.11, 17:51
      U nas hitem są kałuże - wskakiwanie, grzebanie patyczkiem, wrzucanie różnych przedmiotów do kałuż. Jak mocno pada to pozostaje nam basen lub Centrum Kopernika. Do tego ciastolina, gotowanie, jeździk po domu, czytanie bajek, odwiedziny znajomych, przegląd butów smile itp. Mąż daje jej "questy" i mała jest mega zadowolona że pomaga - najczęściej sprzątają albo gotują. Córka też ma 2 latka.
    • pamplemousse1 Re: Eh jesień 12.10.11, 18:45
      Z żywymi 2,5-rocznymi bliźniakami na osiedlu -1,5 h. Wymiękam.
      U babci na ogródku biegają do 2h. Zależy czy jest wiatr i czy mi się chcesmile
    • noemi29 Re: Eh jesień 12.10.11, 22:50
      U nas rower biegowy, taczka (zbiera skarby osiedlowe), oczywiście, kiedy nie pada i nie ma silnego wiatru (nie lubi i woli do domu).
      Staram się też połączyć spacer z czymś tam. Np. ostatnio poszliśmy pieszo na dworzec kolejowy, przejechaliśmy 3 stacje, po czym wróciliśmy do domu. Wycieczka niezapomniana. Myslę, że będziemy to powtarzać (za bilet zapłaciłam 2,50 tylko).
      Czasem wchodzimy też do baru/knajpki/ciastkarni na coś ciepłego.
      Chodzimy do osiedlowej biblioteki - mój mały akurat uwielbia. Ostatnio Pani wyswietlała projektorem bajkę o Franklinie. Mały pierwszy raz widział takie wielkie postacie i był zachwycony.
      Też się głowię, co by tu jeszcze wymysleć, bo moje dziecko nie lubi chłodów, szczególnie zimnego wiatru.
    • fasol-inka Re: Eh jesień 12.10.11, 23:59
      ja na szczęście mam (jeszcze) niespełna półtoraroczne dziecko, które nadal jest zafascynowane samym faktem chodzenia
      i tak sobie wydeptujemy ścieżki 2-2,5h dziennie... po pustych chodnikach
      dzisiaj był sukces - spotkaliśmy jedną dziewczynkę z babcią na spacerze!

      byłoby więcej, ale trudno z jego 3godzinnymi drzemkami w ciągu dnia to zorganizować
    • leneczkaz Re: Eh jesień 13.10.11, 05:05
      Ja już kiedyś napisałam to mnie okrzyczeli, że owszem w taką pogodę wychodzimy, ale na krótkie spacery, bo ani to przyjemne, ani atrakcyjne. Mój syn rok temu (na 2 latka) chodził na jeździk w taką pogodę lub rowerek- pchacz. Ale ciekawszą wersją była wycieczka w stroju nieprzemakalnym na łażenie po kałużach - deszcz, nie deszcz..

      3-latek mi marudzi, że zimno, że nudno i że do domu.. wink
    • deodyma Re: Eh jesień 13.10.11, 07:30
      wczoraj calutki dzien przesiedzielismy w domu, poniewaz pogoda byla paskudna, wialo, padalo, byla nawet burza, wiec dalam sobie na spokoj z wychodzeniem.
      • puellae_2007 Re: Eh jesień 13.10.11, 07:52
        Młody przed pójściem do przedszkola wychodził bardzo dużo.Spacer minimum 3 h dziennie- bo on w domu nie wysiedzi- ale prawda jest taka- że bawić się za bardzo nie miał z kim....Wychodząc spotykali maks. 2 lub 3 dzieci.....Mijając park, plac zabaw itp....Teraz czytając większość ematek biorę poprawkę. W domu jeśli pogoda dopisuje progu domu nie przekracza- ogród to jego królestwowink Dzieci sąsiadów widuję rzadkowink
    • mikams75 Re: Eh jesień 13.10.11, 07:49
      grunt do dobre ciuchy na taka pogode, dla mamy tez. Wowczas to i na mokrym mozna posiedziec wink

      poza tym co juz inni pisali to ja np. urzadzam marsz po pagorkach do sklepu - nie jest blisko i zamiast do autobusu to wedrujemy bocznymi uliczkami naokolo. Cel jest. A po drodze zawsze sie cos znajdzie. Celem u nas jest tez lazenie i liczenie slimakow, w mokra pogode sporo tego wylazi. Mloda miala faze, ze lubila lazic po osiedlu i szpanowac parasolka z hello kitty, tak jej sie podobala, ze tylko czekala na deszcz big_grin

      tykko ze ja myslalam, ze w miescie w deszcz to jest lepiej, bo sie wiecej dzieje. U nas na wsi (ok, bardzo mala miescina) to dopieru pustki i brak atrakcji!
      Ale przy zupelnie beznadziejnej pogodzie to potrafimy pojechac do miasta tylko po to zeby sobie pojezdzic tramwajami. Ok, niemeczacy spacer, ale atrakcja jest wink

      W przedszkolu w deszcz tez nie wypuszczaja dzieciakow do ogrodka tylko im urzadzaja marsze po okolicy. Nawet jak leje i wieje to ich biora na spacer. Jak juz sobie w przedszkolu pospacerowala to ja sie w takie dni czuje zwolniona z obowiazku spacerowania wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka