tempera_tura
12.10.11, 17:30
Rano poszłam z synem po zakupy (osiedlowe mini sklepiki wiec czas zasadniczo spedzony na powietrzu). Po obiedzie spakowaliśmy się i ruszylismy na plac zabaw. Jak dotarlismy to zaczał padać straszny deszcz. Ja tego nie znosze, syn również więc do domu.
Wczoraj podobnie było.
No i nuda siedzimy w domu.
W zeszłym roku syn miał roczek, jesienią i zimą pakowałam go do wózka i mogłam tack chodzic i chodzić. Teraz syn ma dwa lata i raz w wózku (lubi) raz na nogach, raz u mnie na rekach.... Nie bardzo jest gdzie iść, plac zabaw zalany wodą, nie ma gdzie pupy posadzić nawet na chwilę.
Co robicie o tej porze roku z takimi dziećmi? Nie bardzo chce zbierać te liście czy skakać po kałużach, nudzi go to szybko. Łazicie tak przed siebie bez celu? Spedzacie czas głownie w domu?
Moje dziecko nie jest fanem takiego spacerowania do nikąd, mieszkamy w mieście wiec to nuda. Nie wiem jak mu organizować te wyjscia zeby nie wisiał na mnie z nudów....
No i co robicie w domu poza klasyką typu ciastolina czy rysowanie?