Dodaj do ulubionych

Dzieci w rodzinie i prezenty.

13.10.11, 09:02
W związku ze zbliżającymi się świętami, mam taki dylemat.
My mamy jedno dziecko, u brata męża też do tego roku było jedno. Umówieni byliśmy, że kupujemy dzieciom prezenty za 100 zł. Wszyscy byli zadowoleni i był git. Teraz oni mają dwoje, a nas nie stać, żeby kupić 2 prezenty po 100 zł.
Jak to rozwiązać? Głupio mi coś proponować, bo nie mam dobrego pomysłu. Dla nas byłoby najlepiej kupić dwa po 50, ale nie wiem czy się nie obrażą.
Jak Wy takie sprawy dogadujecie z najbliższą rodziną? Umawiacie się na daną kwotę na wszystkie dzieci np 200 zł i nie ważne czy dzieci jest dwoje czy pięcioro, czy umawiacie się, że dla każdego dziecka kupujecie za 50 zł?
Obserwuj wątek
    • kasiaizuzia1 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:09
      Umawiamy się że nie kupujemy wcale. Prezenty kupują tylko dziadkowie - bo chcę, nie wiem i nie chcę wiedzieć za ile.

      Jeśli mam wolną kasę to sama coś kupuję dziecku.
      Nie lubię być wkręcana w koszta i nie chcę wkręcać innych
      • upartamama Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:23
        Ja mam dwoje, brat ma dwoje.Kupujemy im prezenty a oni moim ale bez cenowych szaleństw. Staramy się kupować jakiś upominek za ok 50 zł na dziecko. Takie kwoty też dajemy dzieciom z okazji urodzin. Wydaje mi się, że sprawiedliwie.
        Od kupowania dzieciom prezentów na mikołaja są rodzice i to my właśnie kupujemy droższe prezenty.
        • upartamama Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:27
          Był czas, że brat miał już dwoje dzieci a ja jeszcze żadnego. Wobec czego ty powinnaś kupić dwa prezenty po 50 zł albo oni tobie 1 za 200 zł a ty wtedy dwa po 100 zł. Żeby ktoś nie był stratny tylko dlatego, że ma dziecko mniej. Ale dogadaj to z rodziną. Najlepsze wyjście to dwa po 50 zł.

          Kiedyś dawno temu umówiliśmy się z bratem, że już sobie nawzajem nie kupujemy. Szkoda pieniędzy w tych ciężkich czasach.
          • mgd3 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:46
            upartamama napisała:

            > Był czas, że brat miał już dwoje dzieci a ja jeszcze żadnego.

            I co? kupowałaś dziecku prezent za 100zł a on ci 100zł oddawał, żebyś nie była stratna? Czy nie kupowałaś bo skoro ty nie masz dzieci, to jego nie dostaną prezentu od cioci? tongue_out

            Dla mnie takie materialistyczne podejście jest dziwne. indifferent Co, za ile, dla kogo, żeby stratnym nie być indifferent
            Prezenty kupujemy za ile kto chce i uważa. Jedynie czasami są ustalenia, że np. "max do 100zł, bo u nas teraz kiepsko z kasą i głupio nam będzie dawać drobiazgi jak coś drogiego dostaniemy". Z kolei u mojego męża w ogóle się na to nie patrzy - jak ktoś ma kasę to robi większe prezenty, a jak nie - to jakiś symboliczny drobiazg.
            Moim zdaniem w prezentach chodzi o pamięć i sprawienie komuś przyjemności, a nie jakieś rozliczenia finansowe indifferent
            Nb. jak przechlapane musiał mieć mój wujek - też prezenty się robiło tylko dla dzieci - ja mam 2 rodzeństwa a on tylko jedno dziecko big_grin A prezenty zawsze dostawaliśmy porównywalne. To dopiero biedaczek stratny był. tongue_out
            Ciekawe czy jakby brat miał 5 dzieci a ty jedno to ty byś kupowała 5 prezentów po 50zł a on jeden za 250? I dzieci by nie pytały "mamusi dlaczego Ania dostała taaaaaki wielki prezent a my nie"?
            Uważam, że robienie dużych prezentów należy do rodziców (chociaż u mnie także do wszystkich dziadków - no ale cóż - pierwsza wnusia), a ciocie/wujkowie - coś symbolicznego. I albo to są symboliczne drobiazgi dla 9 dzieci, albo symboliczny drobiazg dla 1.
            • upartamama Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:51
              zero zrozumienia tekstu pisanego. Przeczytaj o co pyta założycielka wątku. ja napisałam jak to hula u mnie (a hula dobrze)
              • mgd3 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:59
                Heh. Jestem równie oburzona pytaniem autorki wątku jak i Twoją odpowiedzią tongue_out
                Tak to się można z bankiem rozliczać a nie z rodziną. "oni jeden za 200 a ty dwa za 100". Bleeeee..... Jak kogoś lubię/kocham to kupuję prezent za tyle, za ile uważam - jedyne kryterium to postarać się dopasować do gustu/potrzeb obdarowanego. A jak nie lubię - to w duuupie mam prezenty. A nie "powinno się".
                Hm... jak tak wspominam ostatnią gwiazdkę... to ja mężowi kupiłam prezent za ponad 500zł ... a on mi za jakieś 100. I przez myśl mi nie przeszło, że coś nie jest ok. Zaraz chyba do niego napiszę, żeby mi zaległe 400 przelał tongue_out
              • koza_w_rajtuzach Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 10:07
                a ja to tak samo zrozumiałam. Sugerujesz autorce wątku, żeby ustaliła, że ona daje prezenty dzieciom po 50 zł, bo dzieci jest dwoje, a jej córka ma dostawać prezent za 100 zł, bo jest jedna. Moim zdaniem to niesprawiedliwe.
                • ancymon123 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 10:50
                  Kupuje coś co mi sie dla kuzynki podoba, w ramach mojego bużetu. Nie umawiamy sie na kwoty. Oni kupują mojemu synowi także to co uważaja, że jest fajne i mieści się w ich budżecie.
                  Takie ustalenia, że prezent to do 30 czy do 50 zł to moze w szkole, ale nie w rodzinie.
                  Nie masz kasy - kup za tyle ile możesz wydać. Oni maja kasę - ich sprawa czy zdecydują sie ją wydac na prezent dla Twojego malucha czy nie. Co to wogóle za zaglądanie sobie do portfeli?
            • aneksis85 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 15.10.11, 23:27
              > Dla mnie takie materialistyczne podejście jest dziwne. indifferent Co, za ile, dla kogo,
              > żeby stratnym nie być indifferent
              Pewnie masz rację ..... ale .... !
              Taka oto sytuacja:
              my (ja+maż+syn)) i oni (brat+bratowa+bratanica) o identycznej dosłownie sutuacji finansowej, mężczyźni prowadzą wspólny interes, kobiety pracują w tej samej firmie na podobnych stanowiskach, place oczywiscie tez identyczne!
              Pierszwe wspólne swieta z dziecmi :
              ja... szukam ,upatruję, gdybam co by tu kupić aby młoda była zadowolona, no i żeby prezent nie okazał się jakimś bublem ( w tym celu nawet fora czytałam) smile
              oni... nie wiem, nie dopytuję się, nie ma tematu (aczkolwiek wiedzieli, że planuję zakupić prezent dla młodej za około 100 zł, bo akurat przez PRZYPADEK to zasłychneli).
              Tak więc ....kupiłam dwa jeździki (bo i dla syna) BOBBY CAR, dla młodej rózowy, dla synka zielony, po 104 zł każdy! Co dostaje mój syn....samochodzic, typowy chińczyk tongue_out , nie wiem czy wart 15 zł, który ponadto po dwóch dniach sam sie psuje, w rekach dosłownie uncertain Jakoś to przełknełam, nie chodzi o to, że byłam stratna czy nie stratna, poprostu przykro mi się zrobiło, że mój syn dostał takie liputne COŚ, szkodliwe wręcz, bo co by było gdyby połknął jakąś częśc tej ''superbryki'' sad ? Strach pomysleć !!! Natomiast ich córka dostaje pchacza CHICCO i jakiś telefon z Fisher Prica!
              Drugie święta smile, cóż tym razem postanowiłam, że wyrywać się nie będę, ale nie powiem bo nadal szukałam, dla bratanicy czegoś ciekawego, fajnego, dobrego jakosciowo, no i nie ukrywam pomyślałam, że tym razem brat się postara, więc dzieci naprawdę będą miały frajdę z naszych prezentów, tak więc kupiłam lale-bobasa z zestwem akcesoriów za niecałe 70 zł.... co dostaje mój syn.... puzzle i piłkę (wartość - góra 25zł), BOMBA poprostu, postarali się nie ma co uncertain
              W tym roku ja także poszukam czegość za 20, max 30zł, będę wredna a co big_grin
              Wejde do pierwszego lepszego sklepu i wezmę pierwszą lepszą rzecz z połki, ot i tyle big_grin
              A synkowi kupię hulajnogę MINI MICRO i samochód zdalnie sterowany wink
              • joshima Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 16.10.11, 21:20
                aneksis85 napisała:

                > W tym roku ja także poszukam czegość za 20, max 30zł, będę wredna a co big_grin
                Nie tyle wredna co rozsądna. Ja to w sumie nie rozumiem ludzi. Potrafią latami mieć pretensję do najbliższej rodziny a nawet się na swój sposób mszczą. A nie mają dostatecznie dużo odwagi i klasy, żeby zwyczajnie porozmawiać i wyłuszczyć co im leży na wątrobie.
              • daniella31 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 20.10.11, 22:10
                Na święta zbieramy sie wszyscy na prezenty po 20 zł i kupujemy jeden porządny prezent,jest nas sporo w rodzinie(dzieci 6stka) więc ok150 zł wychodzi na dziecko.
                • aga.1975 daniella31 OT 24.10.11, 14:19
                  Znlazłam Twojego posta o drzeniu glowki u dziecka podczas karmienia piersia we snie?
                  Mozesz mi napisac na priv lub na forum co z tego wyniklo. U nas tez tak jest od jakis 2 tygodni czasamisad U nerologa bylismy, usg tez ok.Bede bardzo wdzieczna.
                  • anu12345u Re: daniella31 OT 27.01.23, 13:46
                    I co u Was wyniknęło?? U nas podobny problem sad(
    • mondovi Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:29
      U nas jest pięcioro dzieci w najbliższej rodzinie na wspólnych świętach i zasada jest taka, że prezenty kupujemy wszystkim. Co do kwoty się nie umawiamy, każdy kupuje za tyle, na ile go stać. A jeśli ktoś jest w dołku finansowym, to nie kupuje i też problemu nie ma.
    • koza_w_rajtuzach Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:35
      Powiedziałabym uczciwie, że dla Was 100 zł dla każdego z dzieci to dużo i chcielibyście tą kwotę zmniejszyć do 50 zł, dotyczy to także prezentu od nich dla Waszej córki.
      Mam czworo dzieci w rodzinie, dwoje swoich i dwoje dzieci siostry męża i staram się na prezenty wydawać nie więcej niż 350 za wszystkie. Szukam fajniejszych zabawek, ale w okazyjnych cenach, dla dziewczynek w tamtym roku kupiłam po kucyku Starsong po 79 zł (normalnie teraz taki na allegro kosztuje 160), dla swojego syna kupiłam pociąg za 100 zł, a zwykle on kosztuje 180 zł, a najbardziej zaoszczędziłam na niemowlaku kupując mu zabawkę za 39 zł, ale uznałam, że takiemu maluszkowi wystarczy coś grającego z przyciskami. Koszt wszystkich prezentów to był 297 zł + jakieś 30 zł koszta wysyłki.
      Jak przejrzysz dobrze allegro, to możesz zauważyć, że naprawdę zdarzają się duże okazje na zabawki. Ostatnio na prezent kupiłam zabawkę za 39 zł była w superpromocji wink, a obecnie na allegro jest ona sprzedawana średnio za 80 zł. Nikt nie będzie mi paragonów sprawdzał, a dziecko było z zabawki zadowolone niezależnie od kwoty jaką na nią wydałam.
    • leneczkaz Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:36
      U nas tak było, że różne prezenty kupowaliśmy kuzynom i ich było więcej a syn 1. I co? Miałam kupować im po 10 zł bo ich 10? Żart jakiś... Kupuję za tyle ile mnie stać dać najwięcej i nie marudzę. Mój syn dostaje drogie prezenty to dlaczego ja mam kupować tanie? Tylko dlatego, że kuzynów dużo? Można dawać lub kupować i odkładać prezenty przez cały rok...
      • koza_w_rajtuzach Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:54
        > U nas tak było, że różne prezenty kupowaliśmy kuzynom i ich było więcej a syn 1
        > . I co? Miałam kupować im po 10 zł bo ich 10?

        Też tak uważam.
        • koza_w_rajtuzach Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:58
          tzn. uważam, że to niepoważne podejście, żeby tak postępować.
          Jeśli umawiać się na jakąś kwotę (u nas umawiania się nie ma), to ona powinna dotyczyć wszystkich dzieci, a nie, że jedno dziecko dostaje prezent za stówkę, bo jest jedno, a kuzynostwo dostaje prezenty po 50 zł, bo jest ich dwójka. To jest wobec nich nie w porządku. Dla mnie kuzynostwo moich dzieci to prawie to samo co moje własne dzieci i myślę, że z siostrą m kupujemy swoim dzieciom zabawki na mniej więcej podobnym poziomie.
          • halapta Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 11:21
            Dla mnie kuzynostwo moich dzieci to prawie to sam
            > o co moje własne dzieci i myślę, że z siostrą m kupujemy swoim dzieciom zabawki
            > na mniej więcej podobnym poziomie.


            Ale u autorki kuzynostwem są dzieci szwagra, więc trochę inny stosunek widać się zawiązał - już nie ta zażyłość.
            • koza_w_rajtuzach Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 12:03
              > Ale u autorki kuzynostwem są dzieci szwagra, więc trochę inny stosunek widać si
              > ę zawiązał - już nie ta zażyłość.

              ale mnie geny z tamtymi dzieciakami też nie łączą, są to siostrzeńcy mojego męża, ale wystarczy mi, że są genetycznie złączone z moimi dzieciakami, już za samo to je uwielbiam tongue_out
          • joshima Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 12:04
            No cóż. Sami uczycie dzieci wyrachowania i potem sie dziwić, że takie chore sytuacje są w najbliższej rodzinie. Bo dla mnie sytuacja autorki wątku (groźba, że się rodzina obrazi o to, że ona jest mniej zamożna) jest chora.
            • saguaro70 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 12:26
              Masz rację, świętą rację.
              Autorka pytania ma jednak dylemat. Ale to nie dylemat. Po to człowiek ma język, żeby mówić. I uczciwie przedstawić sprawę.
              Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
          • memphis90 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 15.10.11, 21:18
            Czy naprawdę myslisz, że dzieci zwracają uwagę na cenę prezentów i porównują metki na paczkach innych członków rodziny? Dla przykładu: ostatnio kupowaliśmy kasę hello kitty dla mojej chrześniaczki; żeby uniknąć dramatów wzięliśmy też tanią kasę za jakieś 30zl dla Lili. No i okazało się, że tania kasa fajniejsza, bo robi "ping" przy otwieraniu szufladki... Druga sprawa: bardziej cieszyłabym się z trafionego, niedrogiego prezentu niż z drogiej durnostojki.

            Inne rozwiązanie- kupić tej dwójce coś wspólnego za te 100zł, jakąś grę na przykład, kukiełki do teatrzyku, tor samochodowy... możliwości jest mnóstwo.
            • a_weasley Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 15.10.11, 23:37
              Niech każdy daje, za ile chce i za ile może. Bywa tak, że ktoś by chciał, a nie może, a inny by mógł, ale mu się jakieś syczące zwierzątko w kieszeni zagnieździło.

              Memphis90 napisała:

              > Czy naprawdę myslisz, że dzieci zwracają uwagę na cenę prezentów i porównują me
              > tki na paczkach innych członków rodziny?

              Podejrzewam, że jak które sad Poza tym zaś powyżej pewnej granicy żadna metka nie jest potrzebna. Prezenty oprócz tego, że na tanie i drogie, dzielą się na trafione i nietrafione; a prezent kupiony na odwal, byle gdzie, byle jaki, byle był i byle tanio, nietrudno rozpoznać.

              Osobiście w takich sytuacjach się nie zastanawiam. Kupuję coś, co wydaje mi się, że może być fajne dla obdarowanego.
      • pamplemousse1 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 13:44
        leneczkaz... wiemy, że Ciebie stać, ale nie każdego stać na odkładanie pieniędzy przez cały rok na prezenty
        • leneczkaz Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 14:07
          no akurat w rodzinie męża to ja cienka jestem to a), a b) to oni sobie dają prezenty po 100-300 zł a w mojej takie po 10- 30 zł, chyba, że poród czy coś.. Więc mi ciężko się było przełamać. Ale to rodzina męża, oni mają takei zwyczaje więc ja się dopasowuję. W sumie to teraz ja się bardziej wkręciłam niż mąż.. Ale to po 4 latach małżeństwa. Na początku oczy mi z orbit wychodziły tongue_out
    • joanna_poz Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:43
      nie umawiamy się co do kwot.
      siostra ma dwójkę, ja mam jedno, ale nie przyszłoby mi do głowy jakoś to "rozliczać".
      za to zdarza nam się konsultowac, co ewentualnie możemy kupić dzieciom, żeby sprawic im przyjemnosć i nie powtórzyc zakupu tego co juz mają.
    • joshima Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:43
      sonrisa06 napisała:

      > Jak to rozwiązać? Głupio mi coś proponować, bo nie mam dobrego pomysłu. Dla nas
      > byłoby najlepiej kupić dwa po 50, ale nie wiem czy się nie obrażą.
      No wiesz co? Fajną masz rodzinę. Jak sie obrażą, to kit im w oko, nastepnym razem nie kupisz wcale.


      > Jak Wy takie sprawy dogadujecie z najbliższą rodziną?
      Jesteśmy rodziną a nie bankierami rozliczającymi się co do grosza. Nie dogadujemy się w takich kwestiach. Każdy kupuje takie prezenty na jakie go stać i nikt nikogo nie rozlicza. Tylko się umawiamy, że dla tej rodziny, której nie ma na wigilii nie kupujemy prezentów za wyjątkiem drobiazgów dla dzieci.
      • eps Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:49
        Ja mam 3 dzieci, brat jedno i siostra jedno.
        Umówieni jesteśmy że prezentów nie kupujemy wcale. Każdy kupuje swojemu dziecko.
        Jak spotykaliśmy się na wigilii i przychodził Mikołaj to każdy wcześniej mikołajowi dostarczał prezenty dla swoich dzieci i po problemie.
        • sonrisa06 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 10:02
          To jeszcze trzeba sobie precyzyjnie określic, co dla kogo jest "drobiazgiem". Oni są duzo bardziej zamożni od nas i dla nich taki prezent za 100 zł to jest właśnie drobiazg. A my musimy planować z wyprzedzeniem budżet, żeby zabespieczyć te 100 zł na prezent.
          Dla nas to dużo, dla mnie drobiazg kosztuje 30 zł, a nie sto.
          Do tej pory to bardzo fajnie to funkcjonowało, poza tym chłopaki (mój mąz i jego brat) są nawzajem u dzieci chrzestnymi, więc nie może być tak, że nic nie kupujemy.
          A jeszcze czasami bywało i tak, że wszyscy razem w czwórke byliśmy w sklepie i kupowaliśmy nawzajem dzieciom prezenty, czasami tylko mąż z bratem szli razem i kupowali, więc wtedy nie da sie uniknąć widoku ceny
          • joshima Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 12:02
            sonrisa06 napisała:

            > To jeszcze trzeba sobie precyzyjnie określic, co dla kogo jest "drobiazgiem". O
            > ni są duzo bardziej zamożni od nas i dla nich taki prezent za 100 zł to jest wł
            > aśnie drobiazg. A my musimy planować z wyprzedzeniem budżet, żeby zabespieczyć
            > te 100 zł na prezent.
            W takiej sytuacji jeśli by brat się obrażał o takie rzeczy to nie wiem czy warto w ogóle z kimś takim spędzać święta.
            • esr-esr Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 18.10.11, 09:14
              ja myślę że chłopak pewnie w ogóle nie zwrócił uwagi na cenę prezentu - to raczej domena kobiet że siedzą i rozliczają paragony, a wcześniej liczą kto ile pierogów zjadł smile
              prezent ma być fajny a nie drogi, ma sprawić dziecku przyjemność a nie oszałamiać ceną. myślę, że te 100 złotych to jest górna granica a nie minimum - spokojnie można znaleźć coś tańszego co dzieciaki ucieszy.
    • tijgertje Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 09:58
      My mamy tylko jedno dziecko, brat mojego meza ma "az" 3 dzieci. W dodatku dzieci, ktore wszystko maja. rodzice maja znacznie wieksze fundusze od nas, choc biedakami nie jestesmy i dzieci rozpieszczaja do granic mozliwosci, kupujac drogie, modne zabawki, ciuchy itp. Nigdy jednak nie liczymy za ile mlody cos od nich dostaje, czy za ile sami cos kupujemy. zalezy mi, zeby kupic dzieciom cos solidnego, co sprawi im radosc, a nie rozwali sie w 5 minut, cos, co odpowiada ich zainteresowaniiom i cena jest tu najmniej wazna. Na pewno kupuje tansze prezenty, niz zazwyczaj od innych dostaja. Czasem kupuje jakis wspolny prezent, jesli wiem, ze rzeczywiscie sie nadaje. jako, ze dzieci juz ciut podrosniete, chlopak 12 lat i blizniaki, chlopiec i dziewczynka 9 lat, to najczesciej kupuje jakas fajna planszowke. rodzice nie maja ani czasu, ani ochoty grac z dziecmi i planszowek w zasadzie nie kupuja, wola posadzic dzieci przed kompem czy Wii i dzieciaki zawsze sie bardzo ciesza. Taki wspolny prezent daje sporo radosci i wychodzi zazwyczaj znacznei taniej, niz kupowanie osobnych prezentow. Mlody w sumie mniej dostaje od nich, niz my kupujemy, ale uwazam, ze to nie cudzy obiwiazek. Jak ktos chce, to cos kupi, jak nie, to przysle tylko kartke z doczepionym balonikiem, a dziecko i tak sie cieszy. Chyba, ze tylko moje takie naiwnewink
      • tijgertje Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 10:00
        Raz zdarzylo sie umowic na cene przy zakupie prezentow na Boze narodzenie. Ustalilismy maksymalna kwote NA RODZINE i to sei sprawdzilo. Nie bylo obowiazku wydac wszystkiego, ale zeby nikomu przykro nie bylo, ze jego stac nie bylo na wiecej, dlatego bylo ustalone maksimum.
        • mamusia.chlopca Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 10:37
          My kupujemy prezenty na miarę naszych możliwości wszystkim dzieciom w rodzinie jeżeli spotykamy się z okazji np. świąt czy urodzin. Bez względu na to czy my jedziemy do kogoś czy ktoś przyjeżdża do nas. Jeżeli nie jedziemy w dniu okazji tylko wcześniej lub później również staramy się coś zawieźć. Nie są to jakieś drogie rzeczy, ale zawsze coś.
          Od ponad roku jesteśmy również rodzicami i zaczynają się małe "schody". Mój mąż ma brata, który ma dwoje dzieci (jednego mąż jest chrzestnym). W związku z czym kupujemy dzieciom brata jakieś upominki na KAŻDĄ okazję. Nasze dziecko jednak nie dostaje od nich nic. Nasz syn dostał prezent na chrzest(a raczej prezencik) i maskotkę na Mikołaja. Była jeszcze Gwiazdka, Zajączek, Dzień Dziecka, Urodzinki itp i na każdą tę okazję kupiliśmy prezenty dla dzieci brata, a nasze dziecko nie dostało NIC. Jest mi przykro, że mają w nosie nasze dziecko i postanowiłam, że nie kupimy im już nic więcej, ale z drugiej strony co winne są dzieci i dlaczego mają cierpieć.
          Wracając do "tematu". W naszej rodzinie nie sprawdziłoby się ustalanie kwoty prezentu - i dobrze. Każdy z nas żyje na innym poziomie materialnym i dla mnie np wydanie 100 zł na prezent jest sporym wydatkiem, biorąc pod uwagę ilość dzieci i ilość okazji.
    • agni71 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 10:24
      My od jakiegos czasu z rodzenstwem umawiamy sie tak, ze nie kupujemy swoim dzieciom nawzajem prezentow, tylko kazdy kupuje jeden dodatkowy prezent swojemu dziecku za pieniądze, które wydałby na prezent dla bratanka czy siostrzeńca. Jako rodzice najlepiej wiemy, co się spodoba, no i nie ma problemów, ze ktos kupił droższy czy tańszy prezent. Tym bardziej, ze istnieje dysproporcja w liczbie posiadanych dzieci (my mamy najwięcej - troje).
    • angazetka Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 11:04
      Czy nie byłoby prościej, gdyby każdy kupował prezenty, na jakie mu serce i portfel pozwalają? Takie wyliczanie się jest dla mnie bezduszne.
    • mama_amelii Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 11:27
      U nas jest 7 dzieci(z moją 2) w najbliższej rodzinie i wszystkim kupujemy prezenty.Nikt nie mówi za ile,każdy kupuje co chce i za ile chce.Nie interesuje mnie za ile ciocia,czy wujek kupił prezent,bo córka cieszy się z pet shopa za 13 zł bardziej niż z jakiejś barbie za 100zł.
      Każdy wydaje na ile go stać.Ja mniej więcej wiem co,które dziecko lubi,a jak nie wiem to zapytam,albo powiem,żeby napisało list do Mikołaja(raz siostrzenica napisała,żeby Mikołaj przyniósł jej domek za 1000zł,taki podwórkowy,to jej powiedziałam,że Mikołaj ma dużo dzieci i nie stać go na takie drogie prezenty-zrozumiałasmile.
      U nas prezenty sa mniej więcej za 50-100zł.Ja staram się kupować wcześniej,a nie 2 tyg przed świętami wszystkie.Już od wakacji wiem co niektóre dzieci chcą dostać,więc koszt rozkłada mi sięna kilka m-cy.
    • halapta wszystko zależy od relacji panujących w rodzinie 13.10.11, 11:57
      Myślę, że czujesz się niesprawiedliwie nie dlatego, że nie masz teraz tej 100 (finansowo można się było wcześniej przygotować np odkładać do skarbonki na fundusz prezentowy) ale, ze oni wydadzą mniej a Ty musisz więcej.
      Może umówcie się na mniejszą kwotę? np po 60zł na dziecko? Chociaż nie jestem za takim sztywnym trzymaniem się z góry określonych kwot.

      Mój brat ma 3 dzieci, zanim pojawiły się moje dzieci kupowałam bratankom bardziej wypasione prezenty bo mnie było stać.

      Teraz zwłaszcza w okolicach świąt, kiedy prezenty kupuje się wszystkim na raz, dostają skromniejsze podarki niż kiedyś. Staram się nie kupować badziewia, które wytrzyma 15 min użytkowania, ale też nie kupuję rzeczy, że szczena opada. Raczej wyśrodkowuję.

      Zdarza się, że cała trójka dostaje prezenty z różnego przedziału cenowego bo tak wypadło: wypadkowa aktualnego wieku, zainteresowań i stanu wyposażenia dziecka oraz kwota jaką mam do wydania (czasem trzeba się nagimnastykować, żeby wszystko dopasować). Moje dzieci też dostają prezenty o rożnej wartości - liczy się stopień zadowolenia z prezentu.
      np w zeszłym roku na mikołaja 2latek dostał ciężarówę za 49zł, 4latek układankę logiczną za ok 65, a 6latek Geomagi za 90zł.

      Dzieci jeszcze nie patrzą na rzeczy przez pryzmat cen. No ale te dzieci maja rodziców i oni czasem jak najbardziej zwracają na to uwagę. Masz jeszcze trochę czasu na obgadanie sprawy, jeżeli czujesz, ze z nimi da radę normalnie coś ustalić to zmieńcie zasady, żebyście wszyscy się dobrze czuli i nie było niesmaku.

      Polecam założyć sobie osobne konto oszczędnościowe na fundusz prezentowy i tam miesięcznie niewielkie kwoty odkładać - dużo mniej stresu w gorących okresach około-świątecznych.
      • sonrisa06 Re: wszystko zależy od relacji panujących w rodzi 13.10.11, 12:45
        To nie jest tak, że ja podliczam: ja kupię za dwieście, moje dziecko dostanie za sto, to ja będe stówę stratna. Absolutnie tak nie jest. Uwielbiam dawać prezenty i gdybym miała pieniądze to nie patrzyłabmy na nic i dzieciakom po 300 złotych bym zabawki kupiła i nie patrzyłabym pod tym kątem za ile córka dostała. Ja nie jestem wyrachowana, ale bardzo prostolinijna i zawsze martwię się, żeby nikogo nie urazić i żeby wszystkim dogodzić.
        Ostatnio byłam z żoną szwagra w galerii, ona robiła zakupy, a ja oglądałam. Na ciuchy w cenach regularnych mnie niestety nie stać, więc co się miałam wygłupiać z przymierzaniem? Nic nie kupiłam, i żona szwagra była bardzo zdziwiona "no jak to? nic nie kupujesz? zobacz tu jest fajna bluzka za 79 to jest na prawdę tanio jak na ten sklep!". Po prostu nie mogła zrozumieć, że ja nie mam nawet na te "tanie" ciuchy. Ja czekam na wyprzedaże wink Oni żyją w zupełnie innym świecie, w innych realiach i dlatego ja się tak zastanawiam i boję sie nawet rozmowę zaczynać, no bo jak to można 200 zł nie mieć? Toż to przecież grosze!
    • camel_3d hmmm...a nie mozna po prostu... 13.10.11, 12:28
      powiezdiec, ze ci enie stac na 2 x po 100?

      kiedys w zamierzchych czasach, moja kuzynka, ktora jest matka chrzesna a ja ojcem chrzesnym ustalila, ze na komunie kupimy chrzesnicy meble... za okolo 1500 PLN.. i nawet mnie nie zapytala czy mam kase czy nie..a wtedy 750 bylo dla mnei kupa pieniedzy.. i potraktowala mnie jak cham kiedyp owiedzialem, ze powinna sie zapytac czy tyle mam i ze nie moze liczyc na polowe tej sumy bo nie mam.

      Mysle, ze najlpatwiej jest prosto z mostu i bez ogrodek... bo to latwiej przelknac niz produkowac sie, zaporzyczac itd.. zreszta za 50 PLN mozna na pewno kupic cos fajnego..

      Zapytalem si emlodego co chce na urodziny.. on chce od 2 miesiecy maly niebieski samochodzik wyscigowa.. kosztuje 20 PLN... i to go ucieszy...
      • mirszy Re: hmmm...a nie mozna po prostu... 15.10.11, 16:12
        camel_3d napisał:
        >
        > Zapytalem si emlodego co chce na urodziny.. on chce od 2 miesiecy maly niebiesk
        > i samochodzik wyscigowa.. kosztuje 20 PLN... i to go ucieszy...
        BO dzieci nie marzą o super wypasionych zabawkach, tylko o takich, którymi da się od razu pobawić. Naljepszy w kupowaniu prezentów jest mój szwagier. Starszy syn na roczek dostał takie dreweczko z kołkami i młotkiem i to była zabawa. Nawet kolejka duplo poszła w kąt.
        Młodszy za to dostał na 2 latka - małą walizkę z prawdziwymi (małymi i bezpiecznymi ) narzędziami. To dopiero był hicior. Na prawdę najzwyklejsze rzeczy najbardziej cieszą dzieci, a nie są to drogie rzeczy.
        Co do prezentów gwaizdkowych, już od 3 lat kupujemy tylko swoim dzieciom. Odkąd namnożyło się dzieciaczków (chrześniaków w liczbie 8) nie da się wszystkim chociaż drobiazgu kupić bez uszczuplenia i tak nadwyrężonego budżetu. Wszystkie takie rozwiązanie przyjęłyśmy z ulgą. Skupiamy się tylko na prezentach urodzinowych - tak do 100 zł.
        • kasiaizuzia1 Właśnie... 15.10.11, 20:02
          po kolejnych urodzinach kuzynki córki, gdy dostała kilka dość drogich zabawek, najbardziej cieszyła się z błyszczącego zestawu gumek i spinek do włosów - nie mam pojęcia ile to kosztowała, ale nie sądzę , żeby więcej niż 15 zł
    • zebra12 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 12:33
      A ja mam 3, ale szwagier 4, a szwagierka jedno, druga tez jedno... Razem 6, mój brat jedno to już 7... A przecież trzeba też kupić coś dorosłym. Ciężki czas grudniowy.
      • zuzuua Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 12:53
        szczerze mówiąc nigdy mnie nie interesowało ile kosztują prezenty dla mojego dziecko - 10, 100 czy 1000zł. bardziej liczyło się czy dziecku w ogóle prezent się spodoba. mówię o prezentach od babć, wujków i cioć.
        bratanicy męża kupuję prezent w granicach 100-150 zł - coś z ubrania + zabawka + słodycze. ma 9 lat. przy okazji daję zawsze jakiś słodycz np. batonik, jajko z niespodzianką. ostatnio daję zamiast prezentu pieniądze 50 zł + drobiazg w stylu długopis. wiem, że mają ciężką sytuację finansową, stąd dajemy pieniądze.
        chrześniakowi męża - niemowlak - na gwiazdkę kupimy zabawkę max 100 zł.
        córce zabawkę za 50-100 zł + jakieś drobiazgu; synkowi niemowlakowi - drobiazg - że by nie było że nic nie dostał.
        w rodzinie prezenty kupujemy tylko mamom. tzn ja kupuję swojej mamie i teściowej, bo mąż ma ważniejsze sprawy na głowie
    • slonko1335 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 12:58
      Nie umawiamy się na kwoty. Jedyne co dogadaliśmy to tyle, że na zajączka i mikołajki kupujemy dzieciom naprawdę drobiazgi lub same słodycze, na urodziny i Gwiazdkę prezenty są konkretniejsze, zwłaszcza dla chrześniaków( szwagier jest chrzestnym naszej córki, mój mąż chrzestnym ich córki). Z kwotami rożnie bywa, czasami oni kupią coś droższego niż my dla ich dzieci, czasami na odwrót, zależy od sytuacji finansowej w danym momencie i marzeń dzieci. Na prezent urodzinowy i Gwiazdkowy przeznaczamy ok. 100 złotych dla chrześnicy.
      Ostatnio zastanawiałam się właśnie jak rozwiązuje się kwestię prezentów w duuużych rodzinach gdzie takich dzieci jest całe mnóstwo, kuzynka niedawno weszła do rodziny gdzie małych dzieci na święta jest dziesięcioro i są to tylko dzieci rodzeństwa jej męża...
    • budzik11 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 14:19
      A skąd wy wiecie, za ile zł. dzieci dostają prezenty?? Dostajecie je z paragonem, metką, czy lecicie na allegro czy do innego sklepu sprawdzać wartość? U mnie w rodzinie w moim pokoleniu tylko ja mam dzieci, więc tylko one dostają prezenty od ciotek, wujków i babć. I ja nie mam pojęcia, ile te prezenty kosztowały. Dlaczego czyjaś szwagierka ma się obrazić, że jej dzieci dostały prezent za 50zł. a nie za 100? A skąd wie, że to coś kosztowało 50, a nie 100?? Może ja jakaś dziwna jestem, niezorientowana, ale przez 6 lat nigdy nie zainteresowało mnie, ile kosztowały prezenty moich dzieci.
      • sonrisa06 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 13.10.11, 14:32
        budzik11 napisała:

        > A skąd wy wiecie, za ile zł. dzieci dostają prezenty?? Dostajecie je z paragone
        > m, metką, czy lecicie na allegro czy do innego sklepu sprawdzać wartość? U mnie
        > w rodzinie w moim pokoleniu tylko ja mam dzieci, więc tylko one dostają prezen
        > ty od ciotek, wujków i babć. I ja nie mam pojęcia, ile te prezenty kosztowały.
        > Dlaczego czyjaś szwagierka ma się obrazić, że jej dzieci dostały prezent za 50z
        > ł. a nie za 100? A skąd wie, że to coś kosztowało 50, a nie 100?? Może ja jakaś
        > dziwna jestem, niezorientowana, ale przez 6 lat nigdy nie zainteresowało mnie,
        > ile kosztowały prezenty moich dzieci.
        Skąd wiemy? Bo bardzo często kupujemy razem prezenty. Pisałam o tym wcześniej. Idziemy RAZEM do sklepu i wybieramy prezent, najpierw dla jednej potem dla drugiej dziewczynki. To znaczy tak było dotychczas. Czasami szli sami panowie. W ten sposób wiadomo, że zabawki się nie powtórzą, a dziewczynki będą zadowolone.
    • katriel Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 14.10.11, 22:17
      > Jak Wy takie sprawy dogadujecie z najbliższą rodziną?
      Nie dogadujemy w ogóle. Każdy kupuje takie prezenty, na jakie go stać i jakie chce.
      I chyba żadne z nas nie umiałoby nawet rozpoznać, ile kosztował dany prezent.
    • mikams75 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 15.10.11, 12:19
      kup za ile uwazasz i za ile cie stac. Poszukaj na allegro - jak nie bedziesz do grudnia czekac to znajdziesz cos taniej. Nie musicie chodzi razem na zakupy w poszukiwaniu prezentow w tej samej cenie. Po prostu mowisz, ze zakupy zrobisz przez neta i juz.
      To mlodsze dziecko ile ma mies? Dla niemowlaka mozesz kupic cos tanszego, na pewno nie poczuje sie poszkodowany wink

    • mynia_pynia Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 15.10.11, 14:17
      Co do prezentów to należy się dogadać.
      Bo po świętach znowu zaczną się wątki typu, teściowa dała mojemu dziecku zniszczone klocki po kimś, a my jej kupiliśmy szal za 200 zł., a brat męża nawet nie kupił cukierka.
      Mnie drażnią prezenty na odwal się i jeśli jest spora dysproporcja kasowa, ja się staram wybieram, podpytuje co by kto chciał, a jak dostaje przysłowiowe rajstopy to mnie szlak trafia, no chyba że jest do nich załącznik banknotowy - babcia tak daje zawsze wink.

      Autorce proponuje umówić się na mniejszą kwotę. A co jeśli ktoś z rodziny ma czworo czy sześcioro dzieci, dla każdego dziecka prezent za tą samą kwotę nie wchodzi w grę, należy przyjąć inne zasady i tyle.
    • jomat Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 15.10.11, 14:27
      Nie czytałam wszystkich odpowiedzi bo już te z początku mnie zirytowały. Ja na Twoim miejscu zaproponowałabym rozwiązanie, że kupujemy prezenty za około 50 zł ale dla wszystkich dzieci. Skoro Ty kupujesz bratankom za 50 to on też niech kupi Twojemu dziecku w tej samej cenie. Powiedziałabym o tym bez ogródek, chyba, że wasza relacja jakaś taka bardziej pokręconasmile
    • marika012 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 15.10.11, 18:20
      Nie umawiamy się co do kwoty. Zwykle brat pyta się co kupić moim dzieciom. Daję mu kilka pomysłów w cenach różniastych od około 30 do 200 zł. Sama też podsyłam mu linki do fajnych prezentów jakie mam na oku dla jego synka i proszę o określenie co byłoby najbardziej pożądane.
      Chrześnicy pytam co by chciała dostać. dostaje długa listę życzeń więc tez mam z czego wybierać zależnie od kwoty jaką chcę wydać.

      Na Mikołaja, zajączka kupuje prezenty mniejsze 40-80 zł. Na urodziny i Boże Narodzenie droższe 100- 200 zł. Jednak ja nie mam aż tak dużo dzieci do obdarowania, tylko moja dwójka, i chrześniak i chrześnica. Więcej dzieci w najbliższej rodzinie nie mam.
      Zauważyłam, że swoim własnym dzieciom kupuję prezenty mniejsze/tańsze niż chrześniakom. to dlatego, że dziadkowie zawsze kupują te droższe, bardziej wypasione prezenty a mi pozostają te skromniejsze z listy życzeń wink
      Zawsze jak jadę do bratanka mam cos dla niego. A to grzechotka, pluszaczek, młoteczek FP, piramidka. On jest mały więc nie rozumie że dostaje odemnie ale ja nie umiem iść z pustymi rękoma. Jak do koleżanki idę to tez dla jej dziecka mam drobiazg, choć jajko z niespodzianką ale mam.

      Aha. Mój syn ma 9 lat, córa 3, syn mojego brata dopiero rok. Czyli biedny mój brat 8 lat kupował prezenty dla siostrzeńca i 2 lata dla siostrzenicy i nic za to nie miał sad
      Chyba muszę się zrewanżować i kupić bratankowi jakiś super prezent za 3000 żeby się wyrównało smile Ale w sumie dałam dla bratanka wózek, łóżeczko, fotelik samochodowy, wanienkę, ubranka, masę zabawek itd. A mogłam na all wystawić. Buuu... To może brat mi powinien dopłacić? wink
      Straszne jest takie "rozliczanie" w rodzinie. Naprawdę straszne sad Współczuję podejścia...
    • mruwa9 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 15.10.11, 18:30
      Dziwny dylemat. Nie ma umawiania sie co do kwoty. Kupuje sie prezent wedlug wlasnych mozliwosci i upodoban dziecka, to, co sie moze dziecku spodobac, z uwzglednieniem kwoty, na jaka nas stac. Liczy sie pomyslowosc i to, czy prezent bedzie trafiony, czy wzbudzi zainteresowanie (zachwyt) dziecka. Cena ma trzeciorzedne znaczenie.
      • elcia.bory Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 17.10.11, 21:07
        Zgadzam się, że kwota wydana na prezent nie ma znaczenia, czasem można kupić fajny prezent za niewielkie pieniądze. Ale trzeba pamiętać o jednym, jeżeli jest kilkoro dzieci to powinny dostać prezenty takie, które dla dzieci między sobą nie będą gorsze czy lepsze, bo dzieci zaraz myślą, że skoro dostało gorszy prezent od brata to nie był grzeczny albo Mikołaj go mniej lubi. To jest moim zdaniem najważniejsze, bo dla dziecięcej psychiki to bardzo ważne.
        • elcia.bory Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 17.10.11, 21:12
          a poza tym, to najlepiej sobie porozmawiać, przecież to nic strasznego. U mnie też kiedyś była sytuacja, że bratowa była na wychowawczym, mieli jedną wypłatę i mniej kasy od nas. Powiedziała mi, o swojej sytuacji i ok, kupiła skromniejszy prezent, który nie mniej cieszył moją córkę niż ten ode mnie, ale ja nie robiłam taryfy dla bratanicy, miałam kasę to jej kupiłam za tyle co swojej, ale teraz jestem w ciąży, pewnie pójdę na wychowawczy, więc sytuacja się powtórzy teraz w moją stronę smile ale nie chodzi o wyrównanie rachunków, po prostu jednego roku mamy kasę to kupujemy, innego nie mamy to kupujemy taniej, nie ma co się tak strasznie liczyć wink
          • batutka Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 17.10.11, 22:01
            Zawsze wydawało mi się,że kupowanie prezentów to taka fajna, spontaniczna i nie z góry ustalona sprawa wink
            Nikt by mnie nie wkręcił,żeby kupować prezenty za jakąś z góry ustaloną stawkę - dla mnie to jakaś paranoja. Jak chcę kupię prezent za 30 zl, a jak chcę, to za 300, zależy od sytuacji, prezentu itp.
            Może zaproponuj zmianę tego dziwnego zwyczaju. Niech każdy kupuje co chce i za ile chce: tak, jak to powinno być z prezentami smile
            • hanna26 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 17.10.11, 23:17
              Nie mamy ustalonej stawki. Nawet nie przyszłoby mi do głowy, że mogłaby taka być. shock
              A mamy troje dzieci, natomiast brat i siostry męża po jednym. Kupujemy za tyle, na ile nas stać.
    • morekac Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 19.10.11, 15:05
      Żeby było równo i sprawiedliwie, powinniście dorobić sobie drugie dziecko...
      • eliszka25 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 19.10.11, 22:41
        w naszej rodzinie jest 11 dzieci do obdarowania na kazdej wigilii. w tym 2 naszych chlopakow. z nikim nie umawiamy sie na konkretne kwoty, bo przede wszystkim nie kazdy ma taka sama sytuacje finansowa i to, co dla jedych jest drobiazgiem, dla innych moze byc duzym wydatkiem. po prostu kazdy kupuje prezenty wedlug wlasnych mozliwosci i pomyslow. nigdy nie przyszlo mi do glowy rozliczac z prezentow rodzine. jezeli dzieci sie ciesza, to znaczy, ze prezenty sa super, bez wzgledu na to, ile kosztowaly. poszukujac prezentow dla maluchow staram sie, zeby kosztowaly mniej wiecej podobnie, ale jak trafi sie cos fajnego i niedrogiego, to tez jest ok. dla chrzesnicy mojej i meza sa drozdze prezenty, a ostatnio raczej "zapomogi" pieniezne, bo to nastolatki i wola dostac gotowke. w zyciu nie wpadlabym na to, zeby sie na kogos obrazic, bo dal za tani prezent.
        • hanna26 Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 20.10.11, 21:10
          Przebijcie ich i postarajcie się o bliźniaki. big_grin
    • zabulin Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 21.10.11, 08:53
      Mnie to w ogóle męczy- takie kupowanie prezentów nie swoim dzieciom.
      Nie finansowo, bo to nie problem. Nie mam czasu ani ochoty latac po sklepach i sie zastanawiać co im kupić.
      Syn jest jeden, siostar męża ma bliźniaki. Ona jest chrzestna naszego, mąż chrzestnym jednego z jej.

      I tez mogłibysmy sie czuć pokrzywdzeni smile (ironia dla niedomyślnych), bo jak idziemy na urodziny to mąż kupuje dwa perezenty po 100 a oni idąc do nas wydaja 100 smile tak?
      No, bo co jednemu kupić lego, a drugiemu kinder jajo, bo to już nie chrzesniak?

      Nie myśle tymi kategoriami. U mnie problem jest inny (patrz pierwszy akapit).
      A siostra męża dopóki były na świecie tylko ich dzieci to lubila i mikołajki i gwiazdke i urodziny i dzień dziecka i pierwszego baczka wink
      Teraz sama doszla do wniosku, ze duzo tego (odkąd ma u nas chrzesniaka wink) i zaproponowala żeby z mikolaja zrezygnować. Zgodzilam sie ochoczo i dodalam,że jeszcze z dnia dziecka smile

      Tym samym odpadlo mi nudne i żmudne zajęcie dwa razy w roku,a te poziostałe dwa jakoś dam rade.
      • mama_amelii Zabulin 21.10.11, 09:04
        smileA ja uwielbiam kupowac prezenty dzieciakom w rodzinie i juz teraz zaczynam.Kocham dzieci swojej siostry prawie jak swoje i uwielbiam patrzeć na ich radośc w oczach jak dostają coś fajnego lub wymarzonego.Mam też dwie dziewczynki z męża strony i tez staram się,żeby to był fajny prezent.Ja mam o tyle łatwiej,że większść kupuję na allegro,nie musze łazić po sklepach(zreszta na allegro z przesyłką czasem wychodzi taniej niż np w smyku).
        Myślę,że prezenty dzieciakom w rodzinie będa zawsze(jak będzie ich już za dużo to będą skromniejsze).Zrezygnowaliśmy z kupowania sobie prezentów,bo to było męczące.Wymyślanie co komu i dostawanie kolejnych kubeczków,żelów pod prysznic,skarpet palczatek itp).W tym roku nie kupujemy i problem z głowy(za dużo dzieci do obkupienia,żeby jeszcze starszym kupowacsmile
        • zabulin Re: Zabulin 21.10.11, 09:21
          Lubisz to kupujesz, ja nie lubię.

          Tym bardziej, że musze sie nagłówkować.

          Czasem próbowalam podpytać szwagierki: Może lalę? E, lale to ona już ma.
          A moze kuchnie? Kuchnie w sumie ma, ale nie za bardzo lubi.

          No, to sie wkurzylam i bez uzgodnienia kupiłam klocki.

          _o, cha, cha, będzie miała trzecie takie same smile

          Wrrrrrrr

          .Ko
          > cham dzieci swojej siostry prawie jak swoje i uwielbiam patrzeć na ich radośc w
          > oczach jak dostają coś fajnego lub wymarzonego


          No i moze dlatego sie rożnimy. Ja nie kocham dzieci swojej szwagierki jak swojego syna smile
          Lubie, tyle.
          Chociaż nie tylko o to chodzi.
          Ja po prostu nie znoszę kupować czegoś osobom nie najblizszym, gdy nie wiem co ich ucieszy.
    • biotka Re: Dzieci w rodzinie i prezenty. 24.10.11, 14:39
      Nie dam rady teraz przeczytać wszystkich odpowiedzi więc tylko napisze jak jest u nas w rodzinie. Nie ma kwoty ustalonej, ale żeby nie było zbyt wielu wydatków każde dziecko "kupuje" prezent jednemu dziecku tzn. ja mam syna, siostra 2 córki, a kuzynka córkę i syna w związku z czym jest 5 dzieci i każde kupuje temu co się urodziło następne, a najmłodszy najstarszemu. Wychodzi tak że rodzice co mają dwójkę kupują dwa prezenty. Nie wiem czy sprawiedliwie, ale u nas się sprawdza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka