sonrisa06
20.10.11, 14:02
Dzisiaj moja córka poślizgnęła się na świeżo umytej podłodze w łazience i przewraciła się do tyłu. Upadając uderzyła głową z posadzkę. Niby nic się nie stało, bo pozbierała się jakoś i wróciła do sali. Nic pani nie powiedziała, mnie mówiła, że płakała tak bardzo, że nie mogła mówić. Ja się dowiedziałam w drodze powrotnej z przedszkola.
I teraz nie wiem, czy jutro poinformować o tym incydencie jej panią, czy dać spokój? Dzieci od zawsze chodziły do łazienki same, tylko na początku roku maluszki są zaprowadzane, a córka już trzeci rok w przedszkolu. W łazience nie ma nikogo do pilnowania. Przecież nauczycielka nie będzie z nią chodziła do łazienki. A inne dzieci? Każde się mogło tak przewrócić. A może rozmawiać ze sprzątaczkami? Poprosić żeby były w łazience dopóki podłoga jest mokra? Co byście zrobiły?