Dodaj do ulubionych

nie mówiące 2-latki

08.11.11, 19:03
Wciąż nie daje mi to spokoju.
Zaczął mówić w wieku 8-9 m-cy: mama, tata, baba. Od tego czasu... nic, a dokłądnie mama, tata, pleple /pies/, kociokocio /kot/, kozia /gitarka/ i to chyba wszystko.

Jego siostra zaczynala w tym samym czasie, w wieku 2 lat mówiła już pełnymi zdaniami. Nie chodzi o to, że chciałabym super elokwentne dziecko, ale muszę miec więcej pewności, że jego niemówienie nie wynika z jakiś ograniczeń. A jeżeli tak, bym nie siedziała i nie czekała Bóg wie jak długo jeszcze w oczekiwaniu, że w końcu przemówi.

Jest bardzo muzykalny, od 11 m-ca życia chodzi do przedszkola, sam je, dalej w pieluszce chodzi ale próbuję go nauczyć sygnalizować swoje potrzeby /przed kapielą sam chce siadać na ubikację, a jak dostaje zlepę że kupę do majtasów zrobił to mu wstyd i chowa buzię/. Nie ma szans, by chcial słuchać, jak mówię: to niebieski, to kolanko, pokaż gdzie oczko /wie, ale nie lubi takich zabaw/. Nigdy nie interesowały go reklamy, bajki itd. Ma jedną książeczkę, w ktorej pokazuje motylki i tyle. Układa klocki - mam takie kwadraty z dziurami i by elementy do siebie pasowały trzeba je odpowiednio obrócić - ale są tylko 2 możliwści dopasowania, więc ukłądanie jednego przy drugim w kształcie prostokąta nie sprawia mu trudnosci.
Gada po swojemu i czasami sobie tak dyskutujemy. No ale ważne, że dialog.
Jest w 50 centylu wzrostu, rośnie b. powoli i spada w centylach, ale nic szokującego. Powinien być wyższy, bo Mloda wysoka, my też. Wagowo ok, proporcjonalnie do wzrostu. To tak tylko na marginesie. Choruje /jak na razie/ rzadko, właściwie odkąd poszedł do przedszkola nie choruje, nie licząc kataru, który ma cały czas /żółty/. Przechodzi on w jedynie czasie wakacji - jeden dzień nad morzem i katar samoistnie znika. Po 2 tygodniach chodzenia do przedszkola - powraca.
Obserwuj wątek
    • donkaczka Re: nie mówiące 2-latki 08.11.11, 19:14
      tzn mowa zupelnie stoi w miejscu? nie pojawiaja sie nowe slowa?
      bo to jest bardziej niepokojace niz etap, na ktorym jest - dzieci maja rozne tempo
      ale powinien byc postep, w kazdej dziedzinie rozwoj musi sie turlac, czy to mowa, czy ruchowo, czy wzrost u dziecka

      pierwsze pytanie to zawsze sluch - czy na pewno jest w porzadku
      wystarczy niedosluch nieduzego stopnia, zeby powaznie uposledzic rozwoj mowy - badania przesiewowe nie zawsze sa bezbledne, wiec sugerowalabym laryngologa, zeby do uszu zajrzal i podstawowe testy sluchu zrobil - niestety przewlekly katar sugeruje, ze mlody moze miec plyn w uszach i nie slyszec dobrze

      ma tylko jedna ulubiona ksiazeczke? to chyba troche malo czytacie
      moje w tym wieku kochaly elmery, gasienice erica carle i inne jego ksiazki, ksiazki o malej ksiezniczce itd
      ksiazki obrazkowe - takie do siedzenia z dzieckiem i opowiadania, jak miasteczko mamoko
      nic lepiej nie stymuluje mowy niz rozmawianie z dzieckiem i czytanie
      ale najpierw - laryngolog
      • mysz1978 Re: nie mówiące 2-latki 08.11.11, 20:25
        moj jeszczen iam dwoch lat (skonczy w marcu) ale z mowa tez u nas kiepsko. O ulubionych ksiazkach mowy nie ma bo skupia sie tylko przez niecala minute zwykle, po cyzm chce mi ksiazke wyrwac, rzucic gdzies i uciec uncertain
        • vjann Re: nie mówiące 2-latki 08.11.11, 20:31
          moja mała dopiero teraz polubiła czytanie książek ma 2 i 8m, a mówić zaczęła bardzo szybko, więc u mnie czytanie nie miało w ogóle wpływu na szybki rozwój mowy.
          • donkaczka Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 00:36
            czytaj ze zrozumieniem
            nie pisalam, ze czytanie ma wplyw na szybki rozwoj mowy, tempo jest uzaleznione od wielu czynnikow i indywidulane
            ale dobrze stymuluje rozwoj mowy
            • vjann Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 21:34
              ja też nie piszę że czytanie ma wplyw na szybki rozwój mowy, tylko że NIE PRZYCZYNIŁO SIĘ DO ROZWOJU MOWY U MOJEJ CÓRKI. Rozumiem o czym czytam.
      • easyblue Re: nie mówiące 2-latki 08.11.11, 20:34
        Książeczki go nie interesują. Lubi czasami popatrzeć w tv na programy o psach czy pooglądać album ze zdjęciami, szczególnie tam,gdzie są jakieś zwierzęta.
        Trudno mi powiedzieć, jak to z tymi nowymi słowami, bo nie pojawiają się nowe określenia, ktore mogłabym zrozumieć, gada po prostu po swojemu. Wygląda to tak, jakby nie miał ochoty wogóle gadać, odzywa sie półsłówkami. Wczoraj mi sie skarżył /zdarzyło się to drugi raz/ na coś - wyglądało to tak, że siedział wtulony na moichkolanach i cierpiętniczym głosikiem coś prawie szeptał. Widać było, że to jakaś traumatyczna rzecz dla niego. Często też jak "rozmawiamy" o psie pokazuje na okolice szyi i coś "mówi" skarżącym się głosikiem, a ja domyślam się, że chodzi o zdarzenie, gdy pies go posmyrał kufą /ma długie futro i wiecznie mokrego ryja.
        Aha, w przedszkolu uczą się jakiś piosenek i od kilku dni "śpiewa" w domu coś przy tym pokazując /pewnie tańczą do piosenki/. Oczywiście słowa są totalnie nie do rozpoznania, to taki jego bełkot.
        Jakiś czas temu sprawdzałam jego słuch "domowo". Mówiłam cicho raz z jednej raz z drugiej strony i reagował prawidłowo. Wybiorę się w najbliższym czasie do pediatrysad
        _____________
        A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia.
        Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji.
        Andrzej Sapkowski
        • gag-nes Re: nie mówiące 2-latki 08.11.11, 21:03
          Och, u nas też kiepsko z gadaniem. Mówi trochę po swojemu + mama, tata (chociaż na tatę mówi gaguś), baba, dziadzia, Jaś, Olo, Ania, dań (daj), am (jedzenie), dada (spacer), gaga (gorące), Aga (moje imię), jaja, nie, ak (tak) + naśladowanie zwierząt. To chyba wszystko. Czasami wyjdzie mu jakieś nowe słowo, ale jak chcę, żeby powtórzył to nie chce. Poza tym jest kumaty, rozumie wszystko, co się do niego mówi. Jeśli chodzi o książeczki to też nie bardzo lubi, jak mu czytam. Zaraz podlatuje, wyrywa, trochę sobie poogląda po czym odrzuca w kąt. Denerwuję się już troche uncertain
        • donkaczka Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 00:38
          > Jakiś czas temu sprawdzałam jego słuch "domowo". Mówiłam cicho raz z jednej raz
          > z drugiej strony i reagował prawidłowo. Wybiorę się w najbliższym czasie do pe
          > diatrysad

          do laryngologa
          on moze slyszec, pytanie JAK slyszy
          mi sie twoje opisy malo podobaja, ta jego chinszczyzna, to ze nie pojawiaja sie nowe slowa - powoli moze, ale jednak powinna sie mowa rozwijac
    • malina.25 Re: nie mówiące 2-latki 08.11.11, 21:01
      Starszy syn zaczął mówić jak miał przeszło 2,5roku. Przedszkole go zmotywowało, bo nie mógł się dogadać wink

      Młodszy nadal nie mówi. tzn. kilka słów i tyle... Nie mowy o dogadaniu się. Wszystko pokazuje rączką albo płacze...

      Czytanie książek u nas w ogóle nie miało wpływu na rozwój mowy - książeczki służyły do darcia albo rzucania wink

      Ja na twoim miejscu bym spokojnie czekała.
    • v.f Re: nie mówiące 2-latki 08.11.11, 21:13
      Myślę, że pierwszy podstawowy błąd to porównywanie syna do córki. No nie da się, nie. To zupełnie, ale to zupełnie różne istoty.
      Dziewczynki zaczynają trajkotać bardzo wcześnie, chłopcy często przechodzą fazę neadertalczyka. No, a mój syn to już szczególne długo. Ach, gdzie go żona nie prowadziła, od laryngologa do logopedy. Swoją drogą wyleczyła mu przy okazji wieczny katar. I co? I nic. Zaczął gadać nie wiadomo kiedy. A teraz oboje tęsknimy za chwilami ciszy.
      A badanie słuchu zrób jak najbardziej, krótkie, bezbolesne, a będziesz miała spokojną głowę.
      • dodo207 Re: nie mówiące 2-latki 08.11.11, 22:32
        mój 2,5 roku, też słabiutko z mową, aczkolwiek lekko ruszył bo uczęszczamy na taką
        "terapie" mamy w pakiecie logopede,psychologa i ćwiczenia, zdecydowałam się coś zrobić gdy skończył dwa lata,mówił 5 słów i podobnie jak twój syn długo stał w miejscu. Podstawą jest zrobienie badania słuchu żeby nie mieć co do tego żadnych wątpliwości. To co mnie troche dziwi że twój synek od 11 m-ca chodzi do przedszkola ( czy żłobka?) teoretycznie od innych dzieci powinien chłonąć i szybko łapać nowe słowa.
        Ja jestem za tym żeby z niemówiącymi dwulatkami jednak coś robić, logopeda tłumaczy jak z takimi maluchami się bawić,w co, jak opowiadać książeczki żeby troche dziecko postymulować, i zajęcia z nią to zawsze fajna zabawa dla dziecka, z której dziecko wynosi zawsze coś więcej.
        Tylko nie daj się zbyć pediatrze, która może olać problem bo chłopcy mówią później bla bla bla.
    • rulsanka A jak z rozumieniem? 08.11.11, 23:24
      Wykonywaniem poleceń? Jeżeli z tym nie ma problemu to spokojnie czekaj, rozgada się.
      Mój syn w tym wieku wykonywał polecenie (prośbę): przynieś mi telefon, jest w sypialni pod poduszką.
      Polecam bobomigi, bardzo pomagają w komunikacji z nie mówiącym dzieckiem. Mój syn w wieku roku migał jeść, spać, komar, ryba i inne. A nauczył się wypowiadać te słowa jak miał 2 lata.
    • minerwamcg Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 00:09
      Nasza mała jak miała dwa lata mówiła około stu słów, liczyliśmy zachłannie każde nowe i nawet zrobiliśmy słownik. Teraz ma dwa i pół - gada jak najęta, powtarza wierszyki, śpiewa. W krótkim czasie niesamowity postęp - a też już byliśmy zaniepokojeni.
      • ania_kr Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 08:51
        Mi się wydaje, że jeszcze jest czas. Pytanie czy dziecko próbuje nawiązać porozumienie z dorosłymi, tzn. czy pomimo tego że nie mówi przekazuje niewerbalnie, np. wskazując przedmiot o co mu chodzi? Jeśli mówi do tego kilka słów, to powinno być ok. Może te przewlekłe katary są podejrzane i warto by zbadać słuch. Ja też byłam zmartwiona, bo mój syn mało mówił w wieku dwóch lat i taką opinię usłyszałam od logopedy. Mieliśmy w domu ćwiczyć różne rzeczy, dużo gryźć twardych pokarmów, wciągać makaron spagetti, puszczać bańki mydlane, czytać książeczki, pokazywać obrazki. Może spróbuj z grami, np. moje pierwsze gry z Granna? Moje dziecko też nie chciało powtarzać, więc ja powtarzałam za nie, mówiłam i mówiłam. Słuchaliśmy piosenek dla dzieci, mówiłam mu wierszyki jak spacerowaliśmy. Ale to twoje dziecko i jeśli ciebie coś martwi to konsultuj.
        • eliszka25 Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 09:10
          jesli cie niepokoi rozwoj twojego dziecka, to jak najbardziej skonsultuj z lekarzem. ten wieczny katar by mnie zaniepokoil. sluch bym na pewno sprawdzila. jesli od czasu, kiedy zaczal mowic te kilka slow, praktycznie nic sie nie zmienia, to faktycznie moze to byc niepokojace.

          jednak odnosnie tej "chinszczyzny", ktora posluguje sie twoj synek, to akurat tym bym sie jakos tak strasznie nie martwila. moja siostrzenica tez wytworzyla sobie swoj wlasny jezyk, ktorym poslugiwala sie dosc dlugo. najlepiej wygladalo to, kiedy np. przychodzila do mamy mowila "mama" i dalej balablablablabla po swojemu. wyraznie bylo widac, ze cos opowiada, ale we wlasnym jezyku. mowila troche normalnych slow, ale poslugiwala sie glownie swoim jezykiem. az w koncu zalapala i rozgadala sie na dobre juz po polsku.

          moj starszy synek mowil bardzo szybko, za to mlodszy, teraz 2-latek, tez wlasnie stworzyl sobie "jezyk julianski" jak ja go nazywam. oprocz paru slow normalnych, wyglaszal cale monologi po swojemu. slow bylo wprawdzie coraz wiecej, ale i tak niewiele. pokazywal roczkami, opowiadal, tlumaczyl - ale po swojemu. az tu nagle w wakacje zaczal sam z siebie powtarzac za innymi i teraz jego jezyk zostal juz prawie wyparty przez normalna mowe. owszem, mowi po dzieciecemu, ale buduje zdania, mowi normalne slowa i tylko czasem nie mam pojecia o co chodzi, kiedy w zdaniu wtraci "julianskie" okreslenie. rozgadal sie tak naprawde w ciagu jakichs 2 miesiecy. poszlo lawinowo.

          dlatego sama "chinszczyzna" twojego synka by mnie nie martwila, ale jesli uwazasz, ze nie ma postepow w mowie, to jednak warto to sprawdzic. chocby dla swietego spokoju.
          • twitti Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 12:49
            Hej. Moja corka ma 2 lata i miesiac. Zaczela troszke powtarzac slowa po drugich urodzinach. Ale mowi ogolnie bardzo malo a przede wszystkim prawie wszystkie slowa sa znieksztalcone i niewyrazne. Nie wiem czy to norma, czy powinnam isc do logopedy? Myslalam zeby sie przejsc jak bedzie miala 2,5 i nic sie nie poprawi. Czy z czasem zacznie mowic wyrazniej, czy to jakas wada logopedyczna..
            • donkaczka Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 12:51
              idz jak najszybciej
              jesli jest cos na rzeczy, to kazdy miesiac jest cenny, po co czekac?
    • tiuia Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 13:09
      Moja córka ma 2,5 roku. Do niedawna mówiła niewiele: mama, tata, nie, tam, tu, na kotka 'niaau' albo 'cici', na pieska 'hau', a zamiast 'tak' mówi do tej pory 'tat'.
      Mówi zdaniami, ale po swojemu. Na przykład:
      'Nie cici bubu?' - 'Czy kotek mnie nie drapnie?' wink

      Więc zabrałam ją do logopedy, która sprawdziła wędzidełko, sprawdziła czy słyszy i rozumie co się do niej mówi. Wyszło, że ze wszystkim jest ok. Logopeda dała parę wskazówek jak pobudzić małą do mówienia. I powiedziała, że generalnie ma jeszcze trochę czasu.

      Córka od września poszła do żłobka i od tego czasu jej mowa zdecydowanie się rozkręcasmile
      • moofka Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 13:18
        > Więc zabrałam ją do logopedy, która sprawdziła wędzidełko, sprawdziła czy słysz
        > y i rozumie co się do niej mówi. Wyszło, że ze wszystkim jest ok. Logopeda dała
        > parę wskazówek jak pobudzić małą do mówienia. I powiedziała, że generalnie ma
        > jeszcze trochę czasu.

        mozesz troche wiecej napisac?
        jakie wskazowki dostalyscie?
    • tempera_tura Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 13:34
      Mój mówi 8 słów ( w tym mama, tata)
      Poza tym wszystko super, rozumie wszystko, układa klocki ekstra, puzzle (własnie załapał), ma swoje sposoby komunikacji niewerbalnej, mysle ze to troche przez to nie stara sie mówć. Wagowo, wzrostowo na 50 centylu. Ja czekam jeszcze 2-3 mieisace i jak nie ruszy to ide do lekarza.... Ma równo dwa lata
    • easyblue Re: nie mówiące 2-latki 09.11.11, 14:10
      Wyjaśniając - nie porównuję młodego do starszej. Wiem, zę dzieci się różnie rozwijają i nie oczekuję, że będzie to ksiażkowesmile
      Pediatry kilka razy pytała o jego rozwój, ale nie zauważyła nic niepokojacego i kazałą czekać, wieć czekałąm. Nie chciałam też wyjśc na histeryczną matkę, co to dzieciaka po lekarzach ciaga, bo w wieku 2 lat mówi o dwa słowa mniej niż rówieśnicysmile
      Do laryngologa pójdę - jutro idę po przekaz i zobaczymy. Planuję też iść do mojego pediatry, który ma to "coś".

      Dzieki za wszelkie podpowiedzismile
      • easyblue wędzidełko ok, mam przekaz do audiologa 10.11.11, 19:48
        a potem ew. laryngolog.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka