fridaymama
21.11.11, 22:34
Mam 1,5 rocznego synka. Jest normalnym, ciekawym wszystkiego dzieciaczkiem, uwielbia wszelkie "męskie" zabawki - traktory, piłkę, śrubokręty itp. Cała rodzina jest zachwycona, bo przecież "prawdziwy mężczyzna" rośnie. Natomiast kiedy dziecko sięga po zabawkowy odkurzacz, kuchnię, albo lalkę, panuje święte oburzenie.
Jestem ciekawa, co na ten temat myślicie.
Ja wyszłam z założenia, że aby wychować komuś dobrego męża, muszę synowi pokazać jak się sprząta, gotuje, jak się kimś opiekować. Synek uwielbia pomagać przy sprzątaniu, zawsze ma swoją ściereczkę i wyciera kurze, lubi bawić się w gotowanie zupek, a lalę (której nie ma w domu, ale bawi się u koleżanek) próbuje ubierać, kładzie spać, całuje i przytula.
Mnie te zabawy wydają się pożyteczne i nieszkodliwe, a wszystkie komentarze ciotek-klotek mnie tylko irytują, ale może to ja zbytnio przesadzam z tymi zabawami?
Podzielcie się Mamy swoimi doświadczeniami, czy Wasi synkowie też bawią się "po dziewczęcemu"?
Pozdrawiam