Dodaj do ulubionych

W czym lepszy VOLO od np. FIZZA

08.05.09, 21:49
Jak w temacie. Szukam parasolki do wnoszenia na wysokie 3. piętro
bez windy. Chciałam ZIKO, bo ma amortyzację, ale 8 kg kilka razy
dziennie nie wniosę na 100 schodów:/ Został mi więc chyba tylko VOLO
(bo waży ok 4 kg) i FIZZ (ok 5). Volo ma rzesze fanów, FIZZ
zdecydowanie mniej. Dlaczego? W czym maclaren jest lepszy? Bo że nie
ma rozkładanego oparcia to wiem i to raczej nie zaleta;) Więc
dlaczego?
Obserwuj wątek
    • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 21:55
      chyba tylko w tym ze to bardziej juz rozpowszechniony maclaren no i
      ze ciut lzejszy. ale powiem Ci tak calkiem szczerze-ja obstawialam
      volo,triumpha i questa. i jak pojechalam do sklepu to spotkalam
      silver cros. wrocilam do domu, poogladalam, poczytalam i
      zdecydowalam sie na fizza wlasnie. tanszy niz volo a ma odchylane
      oparcie i gruby materacyk ktory dodatkowo usztywnia troche to
      oparcie. ma wieksze kola-i to pewnie tu ta roznica w wadze. tak samo
      zwrotny i tak samo leciutenko sie podbija. ja go dzis wnosilam i
      znosilam na ramieniu z 4 pietra-mialam...jakies 80 schodkow :) plus
      te przed klatka-ale to juz sobie rozlozonego zamachnelam jedna reka
      bo druga trzymalam maluchowi drzwi:)
      • ancia2007 Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 22:18
        WIesz co, wydaje mi się, ze obydwa wózki sa bardzo porównywalne.
        - są angielskiej produkcji
        - mają podobne wymiary
        - lekko rozkładane siedzenie do spania / drzemiania na + fizza
        - waga na + volo
        - super miękki materacyk na + fizza
        - więcej kolorów na + volo
        - większe kółka na + fizza

        ...

        i można by tak dłuuugo ;)

        Ale powiem ze swojego doświadczenia - musisz pójść do sklepu i
        przynierzyć dziecko do obydwu lub decydować na podstawie opinii
        innych użytkowników.

        Maclareny są bardzo popularne i są już praktycznie wszędzie. Mam
        wrażenie że otworzę lodówkę a tam maclaren ;)
        A ja wolę mieć coś oryginalnego.

        Mają jednak , jak dla mnie, pewne cechy, które mi nie odpowiadają.
        Na przykład "rozklekotane" raczki w XLR. Przez to że są regulowane
        (plus) niestety są właśnie takie (-). Od nowości. A mnie to wnerwia
        tak, że aż mną zaczyna telepać ;)

        Ja właśnie sprzedaję swojego bardzo mało używanego, aczkolwiek
        ślicznego XLRa - coffe brown/pink. Żal mi trochę ale nie potrzebuję
        dwóch parasolek, a właśnie stałam się testerką FIzza.
        • ancia2007 Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 22:22
          A co do ceny - to myślę, że fizza też sprzedam w dobrej cenie;)
          Jest coraz więcej amatorek Silver Crossów a i marketing jest chyba
          lepiej rozwijający się w PL. Wiem, że dystrybutor jest zafascynowany
          tymi wózkami, nie sprowadza ich tylko "ku chwale ojczyzny i kasy"
          ale też stara się stworzyć lifestyle silver crossowy.
          Nie daleko trzeba patrzeć - mają nie tylko swojego bloga (nowość dla
          mnie u dystrybutorów wózków) ale też profil na facebooku - to dla
          mnie znak, że nie mówią tylko o "filozofii silver cross" ale też ją
          wdrazają. Z racji branży, w której spędziłam sporo czasu doceniam to
          i podoba mi się to więc popieram ;)
        • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 22:24
          ja tylko male sprostowanie-w sklepie gdzie mieli maclareny a nie
          crossy-pan powiedzial ze faktycznie maclareny tegoroczne wykonane
          byly w chinach-bo euro za drogie. a crossy jeszcze do chinczykow sie
          nie dostaly :) to tez mialo wplyw na wybranie crossa wlasnie.
          • magda79pn Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 22:49
            WSZYSTKO jest z chin... maclareny od dawna i silver crossy również... pytałam u
            dystrybutora jak chciałam kupić popa, gdzieś jest nawet o tym mój wątek,
            odpowiedział "wszystko jest dzisiaj produkowane w chinach" pamiętam że wtedy
            rozmyślałam nad tym jak to jest z ich głębokim wózkiem który reklamują jako
            ręcznie wykończony ale czy przez "chińskie" raczki ? tego już nie dopisali
            osobiście wątpię że przez brytyjskie...
        • magda79pn Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 22:44
          a ja wybierałam w październiku między volo a triumphem, potem między fizzem a
          triumphem, kupiłam triumpha, a teraz kupiłam volo bo:
          - maclaren to maclaren ;)
          - nie było mi potrzebne rozkładane oparcie a jak było potrzebne wcześniej to
          fizz ma bardzo niskie oparcie (z tego co dziewczyny podawały kiedyś fizz ma
          43cm, triumph 46-47cm a volo 50,5cm)
          - lżejszy jest volo
          - szerszy jest volo (to moja ocena "na oko" - bo widziałam fizza i strasznie
          wąski mi się wydawał)

          dziewczyny podajcie szerokość a konkretnie odległość między rurkami?

          ja ostatnio mierzyłam mojego volo do XT i są tej samej szerokości tzn odległość
          między rurkami to 34cm, XT wygląda na szerszy bo ma grubszy stelaż przez co z
          zewnątrz jest szerszy.
          Po tym jak koleżanka w styczniu kupiła silver cross pop (też bardzo go wtedy
          chciałam ale traf chciał że nie mieli w poznaniu zielonego, były tylko różowe i
          czarno białe) już bym wózka tej firmy nie kupiła, ruszają się rączki,
          powykrzywiały tylne koła a wozi w nim drobną 1,5 roczną córeczkę. Później miałam
          ochotę za dazzle, pojechałam pooglądać i jakoś nie przypadł mi do gustu... nie
          był brzydki czy zły ale jakiś taki dziwny, bardzo gruba tapicerka, bardzo
          płytkie siedzenie, niskie oparcie i wcale nie szerokie tak jak tu opisywali itp...
          Z maclarena miałam xt (nie polubiliśmy się ale nie chodziło o jakość) miałam
          questa (tylko 3 dni ale był ok tylko miał brzydki kolor) triumpha i 3szt volo ;)
          rok temu turkusowego 2006, teraz mam dwa ;) citrus lime 2006 i w paseczki 2008
          :) i jakoś trudno było mi zaufać jakimś tam silver crossom skoro cena
          porównywalna (dla mnie 50zł to żadna różnica a jeśli chodzi o maclarena to nawet
          100 więcej warto dać)
          • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 22:58
            zmierze jutro centymetrem. la ejak w sklepie przylozylam jeden do
            drugiego tak siedzisko w siedzisko-krawedz w krawedz to tak samo
            bylo-volo i fizz... ale podam jutro dokladnie bo stoi zlozony przed
            drzwiami w kaciku i juz mi sie tluc nie chce:)
                • kroliczyca80 Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 23:12
                  O, i to chyba przesądza sprawę... Budka ważna rzecz.
                  Boję się tylko, że na krzywym, krakowskim bruku połamię te
                  kółeczka... Jak się volo (fizz też i inne lekkie bez amort.)
                  prowadzi po kiepskiej nawierzchni? W starym mieście to dziura na
                  dziurze, buggsterem mi telepało a co dopiero takim cienkim
                  namiocikiem...:(
                • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 23:22
                  no tu masz racje-budka na plus dla volo ale oparcie odchylane na
                  plus dla fzza bo yego volo nie ma. a mi na tym zalezalo przede
                  wszystkim. czyli musialabym kupic przynajmniej triumpha. a to juz
                  nie 50zl w cenie :)
                  co by nie mowic-prowadza sie dla mnie tak samo-zwrotne-manewrowanie
                  latwe bardzo:) na decyzji zawazylo to odchylane oparcie zeby mi
                  corcia na siedzaco nie spala jak po centrum ganiam. bo glownej
                  naszej spacerowki na przesiadki autobusowe to nie biore :)
                    • kroliczyca80 Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 23:28
                      Tu się nie zgodzę. Volo ma dużo fajnych kolorków - te paseczki są
                      super, podoba mi się też czarny stelaż i budka a wnętrze limonkowe
                      (albo rózowe). A fizz występuje w naturze tylko w trzech
                      umaszczeniach, za to zielone ma ładne:)
                      • magda79pn Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 08.05.09, 23:34
                        kroliczyca80 napisała:

                        > Tu się nie zgodzę. Volo ma dużo fajnych kolorków - te paseczki są
                        > super, podoba mi się też czarny stelaż i budka a wnętrze limonkowe
                        > (albo rózowe). A fizz występuje w naturze tylko w trzech
                        > umaszczeniach, za to zielone ma ładne:)
                        ------------------------------------------------------------
                        a widziałaś na żywo kolory volo? bo ja chciałam turkish blue 2008 ale jak
                        zobaczyłam na żywo to mi się odechciało... potem był zeszłoroczny szał na citrus
                        lime (jak dla mnie okropny, musiałby być w nie wiem jakiej promocji żebym go
                        kupiła) z kolekcji 2008 podoba mi się najbardziej czarno malinowy (ale mam
                        chłopca) no i te brązowe paseczki które mam bo te drugie na żywo też okrutne :)
                      • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 10:40
                        a to sprawdze w trakcie :) teraz to corcia jakies 13 czy lekko ponad
                        wazy :). chociaz jak wczoraj wiozlam duze pudlo zapakowane
                        kosmetykami to on na bank wiecej wazylo-i nie mialam problemu-
                        spokojnie jedna reka prowadzilam-a druga trzymalam malucha.
                        • sylver80 Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 11:27
                          Hehe, Magda Ty to jednak jesteś... ;-) Od pół godziny zbieram się z zamiarem
                          odpisania, ale chciałam najpierw znaleźć mój stary wątek z wymiarami fizza, ale
                          coś wyszukiwarka szwankuje... W każdym razie powiem krótko: jeśli jesteś
                          wybredna, to tylko maclaren! Kupiłam fizza właściwie tylko ze względu na to
                          oparcie (chwila słabości w sklepie, bo chciałam volo), ale Ty masz inny wózek, w
                          którym dziecko pośpi. Wczoraj pierwszy raz wyszłam na spacer volo (a stoi ponad
                          tydzień :-)), i rzeczywiście oparcie jest tak wyprofilowane, że dziecko
                          spokojnie się zdrzemnie w razie konieczności. No i wysokość oparcia jest poza
                          konkurencją :-) Mam wrażenie, że ten kilogram różnicy w wadze też odczuwam :-)
                          I jeszcze jedno - koleżanka kupiła jeszcze przede mną fizza, ale dopiero teraz
                          się zgadałyśmy, i wczoraj wybrałyśmy się do M1. Jak ona bluźniła na ten wózek,
                          koła są plastikowe i w ogóle się nie kręciły, tylko ślizgały!!!!! Dobrze, że ja
                          nie zdążyłam tego sama przetestować, bo by mnie trafiło! Także fakt, że w fizzie
                          kółka są nieco większe w niczym nie oddają mu pierwszeństwa, bo są plastikowe, a
                          nie piankowe (w każdym razie tandeta :-/). Jestem bardziej niż pewna, że po roku
                          fizz będzie zostawiał wiele do życzenia....
                          Posiadaczki fizza, nie obrażajcie się na mnie, też miałam zamiar zostawić go już
                          do końca, ale sprzedałam póki nowy,i teraz cieszę się, że mam śliczne malinkowe
                          volo :-)))))))
                          • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 13:23
                            no ja go mam od wczoraj wiec nie zdazyl mnie wkurzyc jeszcze:) w
                            sklepach bylo ok-bardzo dobrze mi sie nim manewrowalo. zobaczymy jak
                            dalej. z volo zrzygnowalam bo jak dla mnie to oparcie w fizzie
                            jednak bardziej opuszczone, a cora i 3 godziny potrafi spac w wozku
                            to bym nie chciala zeby na siedzaco tak... poza tym-ciensza
                            siateczka jest w volo. wysokosc oparcia jak nabardziej na plus dla
                            volo-ale kurcze-no nie ma wozka idealnego :). zastanawialam sie
                            jeszcze zeby kupic volo i wszyc suwaczki po bokach zeby sie dalo
                            troche odchylac. ale przez brak materacyka oparcie jest jednak
                            bardziej miekkie no i plytsze siedzisko jest w volo tak na oko-bo
                            nie mierzylam cm tylko corcie wsadzalam tu i tu. ale jakby tak wszyc
                            suwaczki czy cos pokombinowac zeby sie udchylalo i jakby tak
                            bardziej usztywnic to volo...
                            ja to bym z volo wziela dlugosc oparcia i wage a z fizza wlanie ta
                            grubsza siateczke i ten materac :) i byloby ok:)
                            a tak to sobie przedluze siedzisko a z tymi kolkami to tak jak tu
                            ktos napisal-jak mi sie bedzie chcialo to guma jakas czy detka
                            pociagne:)
          • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 13:29
            bezposrednio miedzy rurkami tymi po bokach wyszlo mi 33cm siedzisko.
            ale jak mierze w innym miejscu to roznie wychodzi:) grunt ze sie moj
            wielkoludek miesci. dzisiaj ja nawet w spiworku tam mierzylam i bylo
            luzno jeszcze. jak porobie fotki to wrzuce.
            • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 13:38
              a jak jest z kolkami w volo? czy jakims cudem jada cichutko
              wszedzie? czy w ogole jest taka parasokla ktora nie bedzie stukala
              na niektorych nawierzchniach?:)
              i wiecie co wam powiem... od tego forum to czlowiek specjalisty
              chyba bedzie potrzebowal:) bo jak tak czytam to mam ochote jeszcze
              tego volo potestowac...ale wiem ze mnie maxymalnie wkurzy brak
              odchylanego oparcia-z tym bym cos kombinowala... no i w volo to bym
              go jakos chciala usztywnic bo sie tam dziec calkiem zapadal.
                • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 13:47
                  to mi ulzylo jednak:) bo myslalam juz ze tylko maclareny
                  bezwzglednie ciuchutko jada wszedzie. a to znaczy ze tak samo.
                  tak ogladam te real fotki volo... w umie zamiast kupoiwac i az tyle
                  przerabiac to ja sobie po prostu chyba machne usztywnienie calego
                  oparcia taka sklejka jak w nosidlach na calej dlugosci i do
                  materacyka doszcyje tez kawalek-i wtedy mam swoj ideal:) no jeszcze
                  budka...ale cora w ogole nie chce jej rozkladac-uparciuch:)
                  • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 15:02
                    poogladalam dokladnie oparcie-ono ma takie 3 waskie deseczki tam-ale
                    nie jedna cala-i juz wiem dlaczego-bo nie zlozylby sie po prostu w
                    waska parasolka bo oparcie sie tez sklada. a jak to jest w tych
                    parasolkach ze sztywnym oparciem? przeciez one tez sie skladaja.
                    jakos sie nie przygladalam nigdy. one maja jedna pelkna deseczke czy
                    tez kilka?
                    tak sie nie moge dopatrzec czy w tym oparciu w tej siateczce to jest
                    fizelina czy gabka:) stwierdzilam ze kupie jakas cienka fizelina
                    albo gabke-obszyje sobie czyms szarym (bo takiej siateczki to chyba
                    nigdzie nie dostane?) i doszyje do tego oparcia przez cala
                    szerokosc, a od spodu pociagne tasma i zakoncze rzepem zeby doczepic
                    do rurek po bokach. cos pokombinuje :).
                    • magda79pn Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 15:39
                      bożeee........ kobieto......... że ci się chce????????????? podziwiam......... ;)
                      czytam to co piszesz i szczerze mówiąc nie chce mi się nawet o takiej przeróbce
                      myśleć a co dopiero zrobić :) ja jestem krawcową i wiesz nawet kiedyś miałam
                      takie dziwaczne pomysły jak ty, np żeby przerobić zappa i volo do spania :) ale
                      mi się odechciało bo kto by potem takie "cuda" ode mnie odkupił? :D
                      • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 21:14
                        jeszcze nie wiem czy mi sie chce:) chociaz teraz jak sie napalilam
                        to jeszcze mi sie chce:) jak tego szybko nie machne to mi sie
                        odechce:) bo jak jedziemy to jej glowa nie wystaje. jak ja wsadzam
                        jakos wysoko to wtedy kawalek tak. ale w trakcie jazdy jak sie
                        usadowi po swojemu to jest ok :)
                        magda-a tak z innej beczki-Ty szyjesz te kosze i torby z poliestru-a
                        ktora gramature do tego bierzesz? ten namiotowy/parasolkowy kupujesz?
                        • magda79pn Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 21:21

                          > magda-a tak z innej beczki-Ty szyjesz te kosze i torby z poliestru-a
                          > ktora gramature do tego bierzesz? ten namiotowy/parasolkowy kupujesz?
                          -----------------------------------------------------------------
                          ja szyję wszystko z ortalionu nieprzemakalnego, podgumowanego od spodu.
                            • magda79pn Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 09.05.09, 21:30
                              ania.j.ania napisała:

                              > a to sztywniejsze niz taki poliester jest? na allegro widzialam
                              > wlasnie taki za 12 z groszami. jaki material to jest taki
                              > najbardziej do "wozkowego" zblizony? do tapicerek itd...
                              > co sztywniejsze? ortalion czy poliester?
                              ----------------------------------------------------
                              wózkowy to chyba bardziej ortalion... i sztywniejszy/grubszy też ortalion
                              chociażby z tego względu że podgumowany...
                              a poliester to mi się z podszewką kojarzy... czyli cieniutkie i cena też się
                              zgadza jak na podszewkę.
    • kefkas fizz przeszedl u nie test:) 09.05.09, 21:03
      Jestem szczęśliwą posiadaczką fizza od tygodnia i powiem że jestem
      zakochana w tym wozku:)
      Niedawno sprzedałam Maca XLR i szukałam małego wozka na wypady do
      zoo, spacer po rynku etc.
      Mój synuś jest szczuplutkim dwulatkiem wiec do testów raczej nie
      jest idealny ale za to córa 4 latka to fest baba:) I wyobraźcie
      sobie wsiadła do fizza zmęczona a ja bez problemu przewiosłam ją
      około kilometra po dość wyboistej drodze:) Dodatkowo miałam mase
      bagaży pozawieszanych na rączkach bo młody był na rękach u tatusia
      więc zabrakło tragarza. Chodził leciutko, nic nie skrzypiało no
      oczywiście podbijanie nie było tym samym co w XLR ale jednak bez
      problemów dotarliśmy:) Nie zamierzam oczywiście często testować go w
      takich ekstremalnych warunkach ale bardzo się cieszę z tego spaceru
      bo po opiniach na forum trochę się go bałam. Zaryzykowałam bo była
      fajna cena w n90 299 pln i przyszedł mi na drugi dzień - piękne
      kolorki. Normalnie jestem zakochana... pewnie na kilka miesięcy:)
      • ania.j.ania Re: fizz przeszedl u nie test:) 09.05.09, 21:12
        dzieki:) bo jak tak czytam ciagle ze ten fizz ma sie takim
        niewypalem okazac to juz sie zaczelam zastanawiac czy nie sprzedac :)
        dzis jezdzilam nim po galeriach-kolka sie super krecily-nic sie nie
        blokowalo. a z tym oparciem to jest dziwna rzecz-bo jak corcia
        wsadzam to faktycznie wydaje mi sie ze mogloby byc dluzsze. ale jak
        tak jedziemy a corcia sie kreci i uklada po swojemu to jest ok. ale
        stwierdzilam ze jesli uda mi sie gdzies dorwac taka bawelniana
        siateczke jak na oparciu jest-to sobie przedluze z 10cm :)
        tak patrzylam-to jest taka sama sieteczka jak na tych
        pieluchomajtkach dla dzieci-takie z ceratka w srodku i z ta
        siateczka na zewnatrz. wie ktos gdzie dostac takie cos siateczkowego?
        • kroliczyca80 Re: fizz przeszedl u nie test:) 09.05.09, 21:25
          No i ja już nie wiem co myśleć. Najbardziej w fizzie boję się tych
          plastikowych kółek, co pianka to jednak pianka. Jestem
          przyzwyczajona do piankowych w buggsterze - a one są cichusieńkie,
          na każdej powierzchni, normalnie bezdzwięczne. Jak mi zacznie w
          fizzie plastik klekotać to mnie diabli wezmą:( Piankowe w volo
          pewnie by były cichsze...
          Szkoda że nie mamy na forum użytkowniczki fizza od wielu miesięcy.
          Bo tak przez tydzień to co można o wózku powiedzieć... :(
          • ania.j.ania Re: fizz przeszedl u nie test:) 09.05.09, 21:30
            ja to kombinuje zeby tak zapobiegawczo te kolka jakas guma obiagnac-
            nie wiem-detka okleic czy cos... i tak sie zastanawiam-bo samej to
            mi sie srednio chce w to bawic powiem szczerze:) czy gdzies to mozna
            dac zeby zrobilo? do naprawy rowerow? tapicera? szewca? sama nie
            wiem:)
            • kroliczyca80 Re: fizz przeszedl u nie test:) 09.05.09, 22:04
              Chce Ci się dorabiac budkę i doszywać oparcie, ale kółek obciągnąc
              gumą to już nie?:) Ja bym poszła najpierw do rowerowego zapytać co
              oni myślą o takim pomyśle;) Trzeba by znaleźć dętki odpowiednie
              rozmiarem. Fizz ma niestety 8 malutkich kółeczek, może nie być
              łatwo. No i kto wie, czy takie obciągnięte dętką kółeczka będą się
              prawidłowo obracać na przednich kołach? Mogą się blokować z powodu
              większej średnicy oraz więszej przyczepności do podłoża... Trochę
              przekombinowane to chyba. Nie sądzisz, że to bez sensu zmieniać w
              wózku budkę, oparcie i kółka? Zwłaszcza, że efekt może nie być
              zadowalający:(
                • ania.j.ania Re: fizz przeszedl u nie test:) 09.05.09, 23:01
                  nie wiem czy w ogole cos zmienie :) ale ja jesli zmieniam to tak
                  zeby dalo sie usunac zmiany:) czyli np przedluzenie oparcia
                  doczepione tak zeby nie ingerowac za mocno i nie zmieniac nic w
                  naturalnych szwach itd :)
                  a tak poza tym-gdybym ja byla zdecydowana na zakup uzywanego wozka
                  to chyba nawet wolalabym zeby mial np wydluzone siedzisko-byle
                  dobrze a nie fuszera :)
                  • sylver80 Re: fizz przeszedl u nie test:) 09.05.09, 23:38
                    Ania, weź jeszcze pod uwagę fakt, że z każdą taką przeróbką waga wózka również
                    wzrasta. A jak już obciągniesz kółka gumą, to wtedy z 5,7 kg zrobi się jakieś
                    8... A wtedy to już nie do volo, ale do xlr trzeba by porównać ;-)))
                    • ania.j.ania Re: fizz przeszedl u nie test:) 09.05.09, 23:42
                      wlasnie to jest ten minus-i dlatego nic na szybko nie robie. a ta
                      gumke to nie wiem czy jest sens-czy te kolka mialyby niby idealnie
                      cichutko dzialac? nie sadze:)
                      a to oparcie to tez nie wiem...musialoby idealnie wygladac-zeby nie
                      bylo widac ze to przerobka:)
                      ten daszek to sie jedynie chyba zmobilizuje-cos jak ten teutonii:)
          • pinik Re: fizz przeszedl u nie test:) 10.05.09, 00:07
            Czy buggster ma piankowe kola???? On ma gumowe kola z poduszkami
            powietrznymi w tym. Ale w maclarenach to np. ten ich terkocik nie
            jest spowodowany oponka (w wielu wozkach tak jest), lecz jakby
            zawieszeniem kol. W maclarenach plastik od zawieszenia kol obija sie
            o te metalowe preciki, na ktorych sie trzyma (sa luzy). MOzna to
            zaobserwowac, jak sie wozek jakby do tylu wywali i zacznie sie w
            rozne strony reka pociagac kolka (trzasc jakby nimi). NIe umiem tego
            opisac dobrze.

            Nie mysle tez, zeby fizz mial kolka plastikowe.

            Albo ja zle pojmuje te pojecia.

            Jeszcze nigdy nie widzialam wozka na plastikowych kolach, ale moze
            ja nie znam definicji guma i plastik (jak sie to roznicuje
            dokladnie, gdzie jest granica miedzy twarda guma, a miekkim
            plastikiem). Tak wiec nie mysle, zeby firma silver cross robila kola
            z plastiku.
            • ania.j.ania Re: fizz przeszedl u nie test:) 10.05.09, 00:11
              ratuj pinik bo jak poczytam ze sa z plastiku jeszcze troche to juz
              sama w to uwierze:)
              a buggster jest na komorach powietrznych?:) ja chce ten wozek:)ta
              duza spacerowke mam na takich:) musze sie o drugie dziecko postarac
              bo zostal mi jakis rok wozkowy na corcie to juz nie oplaca sie
              buggstera chyba zamawiac:)
              • pinik Re: fizz przeszedl u nie test:) 10.05.09, 00:18
                Zawsze sie oplaca :) Moj "maly" za jakies 3 tygodnie skonczy trzy
                lata i dalej kupuje wozki :)

                Ale on calkiem chetnie jezdzi. Naturalnie nie tak po osiedlu, bo tu
                rowerkiem biegowym smiga, ale jak jade na zakupy (mam auto pod
                domem, ale staram sie jaknajwiecej na pieszo zalatwic - uwielbiam
                jezdzic wozkiem i moj maly potrafi caly dzien prawie przesiedziec w
                nim, np. jak chodzimy po miescie lub zwiedzamy miasta).

                Wszystko zalezy, ile matka chodzi w ciagu dnia. Niektore mamy tu
                pisza, ze ich dzieci to jak mialy 1,5 roku to juz z wozka nie
                korzystaly. Ale te mamy chyba nie robily z dziecmi bez auta zakupow
                i poruszaly sie miedzy domem, a piaskownica pobliska (choc napewno
                sa wyjatki). Ja uwielbiam dlugie spacery. Gdybym miala teraz jedno
                dziecko to chyba caly dzien bym z nim po dworze biegala :)
                  • pinik Re: PINIK 10.05.09, 00:25
                    NO rozumiem dobrze. Jak nie korzystasz z auta, to nie bardzo sobie
                    wyobrazam, jak wszystko bez wozka z dzieckiem zalatwic. Chyba, ze ma
                    sie nianie i po pracy jeszcze leci na zakupy itd., a dziecko z
                    niania.

                    Ja czesto ide kolo 4 km do miasta na pieszo i laze tam po miescie
                    godzinami. Jak to bez wozka zrobic? MOj maly calkiem lubi siedziec
                    (nie marudzi, choc biegac tez lubi i rowerem jezdzic). Jak pisalam:
                    jasne, ze nie wsadzam go do wozka, jak idziemy po osiedlu na plac
                    zabaw itd (a tez czesto chodzimy). Ale np. bo brata do przedzskola
                    (cala droga ostro pod gore) to juz tak.

                    Moglabym wszedzie brac auto, bo stoi caly dzien pod domem. Ale wtedy
                    to bym prawie wogole ruchu nie miala. A tak to jest i spacer i fajne
                    wozki potestowac mozna :)
                  • magda79pn Re: PINIK 10.05.09, 00:28
                    mój mąż też twierdzi że naszemu synowi nie są już potrzebne wózki tylko mi ;)
                    tyle że jak on idzie z dziećmi na spacer, to ma przy tym wolne ręce, jak małego
                    bolą nogi w drodze powrotnej to go niesie, a ja nie mam na to siły ani ochoty a
                    gdzie jeszcze zakupy i drugi syn?
                    Planuję posiadać wózek jeszcze rok (nie koniecznie używać ale mieć) bo nie sądzę
                    aby dziecko w wieku 4lata i 3 miesiące (czyli mój syn za rok w wakacje) miało
                    siłę spacerować całe dnie, zwiedzać itp a ja też uwielbiam chodzić na piechotę.
                • ania.j.ania Re: fizz przeszedl u nie test:) 10.05.09, 00:21
                  no ja wlasnie z tych mam dlugodystansowych jestem:) lazimy ile sie
                  da:) czasem nas caly dzien w domu nie ma. i nie wyobrazam sobie bez
                  woka na takie piesze wyjscia. ale wtedy nie w parasolce oczywiscie
                  tylko w wygodnej amotyzowanej spacerowce:)
              • kroliczyca80 Re: fizz przeszedl u nie test:) 10.05.09, 00:21
                Buggster nie ma kół piankowych? Zmacałam je właśnie i naprawdę nie
                wydaje mi się, żeby to była guma... To znaczy - Ty na pewno wiesz
                lepiej, na wózkach znasz się jak nikt;) Ale na moje macanie to jest
                pianka. Gumę miałam w moonie i był to zdecydowanie inny materiał...
                Ciężar, twardość, faktura... A jak mi się w kółko buggsterowe wbije
                kamyczek to zostaje wbity, aż go ręcznie wyciągnę... Więc na moje
                oko pianka... w gumie nic by nie zostało. Dziwne:/
                • pinik Re: fizz przeszedl u nie test:) 10.05.09, 00:29
                  MOze i pianka jest w bugsterze. Napewno ma komory powietrza tam. Ale
                  dla mnie pytanie: ktora spacerowka w takim razie ma gumowe kola? Bo
                  w takim razie to chyba kazda ma piankowe. A zapp? to sa wg. was
                  plastiki? Plastikowe kola to dla mnie taki, jakie w komunie wrotki
                  mialy (prawdziwy twardy plastik). TAkich w wozkach nie widzialam.

                  Ale na tym sie akurat nie znam. Wiec moze nie bede sie tu na ten
                  temat dalej wypowiadac.

                  Jasne, ze buggster nie ma takiej gumy, jak kolo pompowane.
                  Ale naprawde nic go nie slychac. Dla mnie to jego wielki plus. Kazda
                  inna parasolke slysze.
                  • sylver80 Re: fizz przeszedl u nie test:) 10.05.09, 01:11
                    Pinik, koniecznie obejrzyj dokładnie fizza, bo słowo honoru, że też nie
                    wierzyłam, ale te koła chyba naprawdę są z plastiku! Macałam je i nic a nic się
                    nie "wgniatają", i to straszne ślizganie... Do tej pory myślałam, że plastikowe
                    koła to tylko w tanich wózkach dla lalek... A w fizzie skoro to nie plastik, to
                    jakaś najsłabsza pianka na świecie. Poza tym wózek nie jest zły. Szkoda tylko,
                    że na forum nie ma żadnej mamy, która by go już conajmniej rok testowała...
      • ania.j.ania Re: W czym lepszy VOLO od np. FIZZA 10.05.09, 00:16
        quest kosztuje duuuzo wiecej niz zaplacilam:) i jako supelnie
        dodatkowy wozek to bez sensu za tyle :)
        bo ja to mam tak-jak tak siedze i czytammarudzenia na fizza-czesto
        osob ktore go nie mialy nigdy-to juz sama zaczynam zapobiegawczo
        miec ochote zmienic:) ale w sumie-oparcie teraz jest ok-tyle ze mi
        sie chce pokombinowac bo wolalabym wyzsze. jak znam siebie to moze
        ten daszek tylko sobie sprawie-cos na styl tego teutonii-tylko jak
        on sie montuje?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka