24.11.11, 13:55
Witam,

Mój 2 latek od 2 dni ciągle nas pyta "Czy nie przyjdzie po mnie potwór"
Jak mąż odsuwał kanapę, żeby za nią poodkurzać to się bał i pytał"Czy tam jest potwór?"
Jak coś zabulgotało w rurach "Czy to potwór idzie ?"
Jak był niegrzeczny i mu powiedziałam żeby coś tam podniósł, pozbierał,bo jak nie to pójde sobie czytać w kuchni to pytał" Ale nie przyjdzie po mnie potwór?"

Czy dziecko w tym wieku ma na tyle wyobraźni, żeby sobie potwora wymyślić ?
Mam nadzieję, że nikt go tym potworem nie straszy np. w żłobku kiedy jest nieposłuszny.
Obserwuj wątek
    • aniaturek0409 Re: potwór 24.11.11, 14:08
      albo musiał być straszony potworem, albo gdzieś w bajce był jakiś potwór. Raczej 2 letnie dziecko z kosmosu potwora sobie nie wymyśli.
      • lykaena Re: potwór 24.11.11, 14:14
        W bajce na pewno nie.
        Nie ogląda telewizji tylko bajki o Peppie i Elmo.
        Tam nie ma potworów.
        Tzn są np. ciasteczkowy- ale nie są przedstawiane jako straszne.
        A moje dziecko ewidentnie kojarzy słowo potwór z czymś czego należy się bać- łączy jego pojawienie się ze swoim złym zachowaniem.
    • eliszka25 Re: potwór 24.11.11, 14:17
      moj synek, tez w okolicach 2-gich urodzin bal sie potworow. na 100 procent nikt go potworami nie nastraszyl, bo nie chodzil do zlobka ani przedszkola, byl ze mna w domu. po prostu to czas, kiedy pojawiaja sie potwory i wiekszosc dzieci tak ma. u nas pomagalo rozdeptywanie potworow. jak szedl spac, to w drodze do jego pokoju ja lub maz szlismy obok niego i mocno tupalismy rozdeptujac potwory. jak juz byly wszystkie rozdeptane, to maly wchodzil do lozka. opowiedzialam mu tez, ze kazdy ma swojego aniolka stroza, ktory go pilnuje, zeby nic mu sie nie stalo, jak spi. pokazalam mu obrazek aniola stroza wiszacy nad drzwiami w jego pokoju i nauczylam modlitwy do aniola stroza. od tamtej pory potwory przestaly go meczyc, ale NIGDY nie wolno mi zapomniec o modlitwie przed snem. jak czasem zdarzylo mi sie zapomniec, to potrafil budzic sie w nocy z wielkim krzykiem, ze "nie powiedzialem stroz aniolek". trzeba bylo sie wtedy pomodlic i spal dalej.

      oprocz tego zapewnialam go, ze ja jestem w pokoju obok i w razie czego wszystko uslysze i zaraz przyjde. no i pomogla chyba tez moskitiera powieszona nad jego lozkiem, taka duza, w ktora mozna "zamknac" cale lozko. jak sie zamknal, to czul sie bezpieczniejszy. moze tez kupcie antypotworowa moskitiere smile
      • ma_niusia Re: potwór 24.11.11, 15:51
        Mój też od niedawna ma fazę na "potwojy i duchy". Żłobkowy jest, choć nie sądzę żeby straszli tam dzieci potworami, raz w bajce było coś o potworze, dopytywał się co to, wyjasniałam, opowiadałam. teraz czasami w trakcie zabawy sam mnie woła i pokazuje gdzieś "O mamo, tam jest potwój", ja na to "Tak synku, ale wiesz, że potwory są tylko na niby, tak jak w bajce na niby?" "Tak, wiem". No i super, on sam potem przychodzi i mówi, że to potwór na niby. Dziecku się wyobraźnia rozwija, na czyms musi ćwiczyć.
        Mój też ostatnio jak się kąpie to musżę się nachylac nad nim cały czas bo z kranu wołają go małe dinozaury (????). Nie wiem skąd mu się to wzięło, wymyślił sobie, kiedyś przejdzie. Lęki oswajamy, nie pozwalamy wierzyć w potwory których nie ma (sory, ale ja jestem strasznie realistką i nie będę wkręcać dziecka). Młody wie, że potwory sa na niby i nie boi się ich. Oczywiście doszliśmy do tego po pewnym czasie wyjasniania, przytulania, sprawdzania czy na pewno nie chowa się gdzieś potwój wink
    • gemmi18 Re: potwór 24.11.11, 16:39
      A mnie się wydaje, że właśnie ktoś musiał mu tym potworem grozić, nie ma możliwości, żeby dziecko samo, bez żadnego bodźca z zewnątrz, wymyśliło sobie coś, co - jak powszechnie wiadomo - straszy, jest duże i brzydkie. Musi skądś znać tę nazwę i wiedzieć mniej więcej, jak wygląda potwór (że można się go wystraszyć). A może widział jakąś bajkę/film z odstraszającym stworem?
      • gazeta_mi_placi Re: potwór 24.11.11, 16:47
        I co z tego, że postraszył potworem jak był niegrzeczny (zakładając, że tak było np. w przedszkolu)? Dziś w dupsko strzelić nie można za złe zachowanie bo prokurator i trauma, podnieść głos nie można bo przemoc psychiczna, potworem straszyć nie można bo kolejna trauma.
        Najlepiej niech rozpuszczone gó...arstwo rządzi.
        • gemmi18 Re: potwór 24.11.11, 18:07
          Jak dla mnie możesz swoje dziecko bić, straszyć i znęcać się nad nim. Odda ci miłość w takiej samej postaci, jak podrośnie.
          • haudrey Re: potwór 24.11.11, 19:53
            na bank gazeta był takim tluczonym, straszonym dzieciakiem i efekty widac tu forum ;-(
    • vjann Re: potwór 24.11.11, 17:13
      zapytaj go gdzie widział potwora, albo kto mu o nim powiedział.
    • male_a_cieszy Re: potwór 24.11.11, 17:36
      Niekoniecznie ktoś musiał dziecko straszyć potworem - wystarczy, że ma kontakt z innymi dziećmi. Moja o potworach usłyszała od starszego kuzyna (on miał wtedy 7 lat, córka powyżej dwóch) i on jej wcale nie chciał przestraszyć - tylko opowiadał jej jaką fajną figurkę ma kolega z przedszkola - właśnie potwora i że ma duże szpony itd. Młoda zaczęła bać się potworów bo za bardzo nie wiedziała co to jest. Przestała jak kupiliśmy figurkę "potwora" w sklepie. Była to malutka, żółta figurka trochę taka jakie są w kinderniespodziankach - miała jedno oko i była grubiutka. Potwora nazwaliśmy Klusek.
      Tylko, że oprócz tego, że kuzyn opowiedział jej o potworze to ona mniej więcej w tym okresie zaczęła się bać różnych rzeczy których nie rozumiała - czyli np. wieczorem gdy przejeżdżało auto, a ona widziała na ścianach przesuwające się cienie powodowane przez światła samochodu to bała się i nie dawało się jej wytłumaczyć, że to tylko samochód. Na to pomogło szczelne zasłanianie okien i włączenie małej lampki. Cienie przestały wędrować po ścianach a ona zapomniała o potworach i innych strachach.
    • leneczkaz Re: potwór 24.11.11, 18:38
      Taaaak, taka faza co przychodzi i odchodzi. To potwór, to sowa to ....
    • camel_3d buka 24.11.11, 22:34
      my mielismy buke.. smile)
    • deodyma Re: potwór 24.11.11, 22:51
      kiedy bylam dzieckiem, nikt mnie nie straszyl a mimo wszystko wszedzie widzialam potworysmile
      • paliwodaj Re: potwór 24.11.11, 23:07
        wystarczy ze poczytasz mu niektore bajki, a wyobraznia rusza z kopyta np w Czerwonym Kapturku " mysliwy rozcial brzuch wielkowi' w innych wersjach "zabija wilka"
        W "Jasiu i Malgosi" czarownica chciala zjesc dzieci, a w jednej wersji naszej mamy ze rodzice nie mieli kasy i co jesc, wiec postanowili wyprowadzic dzieci w las i zostawic je.
        W "Jasiu i fasolowym drzewie" Jas kradnie zlote monety i ....zyje dlugo i szczesliwie ze swoja matka
        No ludzie, przeciez mnie te historie przerazaja, a co dopiero dziecko.

        Inna sprawa u nas - okolice Halloween, koszmar, moje dzieci widza czaszki, potworki, wampiry . Pozniej nie spia w swoich lozkach bo twierdza ze to cale straszne towarzystwo w nocy chodzi po domu
        Naprawde nikt nie musi specjalnie dziecka straszyc.
    • emip.2 Re: potwór 25.11.11, 00:02
      Mój 2,5 letni syn miał koszmary po swym pierwszym odwiedzeniu cmentarza. Bał się strasznie. Teraz rozmawiamy ze sobą , na bardzo dorosłe tematy.
    • w_miare_normalna Re: potwór 25.11.11, 18:49
      Ja myślę, ze chyba jednak ktoś go musiał skarżyć bo sam by sobie nie wymyślił takiego czegoś.
    • minerwamcg Dygresja 25.11.11, 21:46
      Jak mawiała pewna mama do swoich dzieci: "Jesteście potworami. Ale macie szczęście - ja kocham potwory".
    • minerwamcg A teraz merytorycznie. 25.11.11, 21:54
      Przypomina mi się dzieciak, który bał się rozbójnika z bajki. Ów rozbójnik miał rzekomo czatować na niego w łazience, więc mały bał się tam chodzić. Mama poradziła mu, żeby zawsze zabierał ze sobą ostro zatemperowany ołówek - w razie czego będzie się mógł obronić. Przypomina mi się też Susan w "Wiedźmikołaju" Pratchetta, która z dziecięcymi strachami rozprawiała się przy pomocy pogrzebacza.
      Może warto wyposażyć młodego w jakąś skuteczną "broń", która działa na potwory? Ostry ołówek dla dwulatka to może za wcześnie, ale może jakiś poręczny miotacz magicznej substancji, która powoduje, że potwory zmieniają się w chusteczki higieniczne?
      • hinduska Re: A teraz merytorycznie. 26.11.11, 00:17
        ciezko stwierdzic czy ktos straszyl twoje dziecko. Ja staram sie swojego nie straszyc bo sama jestem panikara, i nie chce zeby on tak mial, wiec nawet pajaki i takie tam z nim namietnie ogladam. nigdy nie mowie uwazj bo cos jest pod lozkiem, czy w szafie itd, na halloween mimo ze te potwory takie udawane i przeciez on nawet nie wiedzial ze to potwory, to po popoludniu spedzonym w otoczeniu przebierancow, mielismy taka jazdew nocy ze myslalam ze sasiedzi wezwa policje. ale wyobraznie takiego malucha idzie innym torem, obecne moj syn jest kotkiemsmile
        • nasenna Re: A teraz merytorycznie. 26.11.11, 01:17
          Mojej córce też wlączyly się potwory na tym etapie. Najbardziej jednak denerwuje ją "komaj". Tego paskudnika się obawia i upewnia, że go nie ma. Ciekawe, jak go sobie wyobraża wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka