Nasza mała podłapała zapalenie krtani, wirusówka, nic wielkiego, nawet gorączki nie miała. Wezwany lekarz dał pulmicort do nebulizacji i w pięć dni później nasza pani pediatra stwierdziła, że dziecko jest zdrowe. Tak też wyglądało.
Tymczasem młoda tydzień później jeszcze pokasłuje. Raz czy dwa kaszlnie w nocy, raz czy dwa w dzień, zwłaszcza rano, jak się budzi. Nie jest to suchy kaszel - ot, tak, jakby się jej coś zebrało w gardle i odkasłała.
Sama przechodziłam zapalenie krtani odrobinę później (złapałam od młodej) i też jeszcze zdarza mi się zakaszleć. No, ale ja to stary gruźlik

Dlatego pytam - ile jeszcze po wyleczeniu wirusowego zapalenia krtani może się za dzieckiem wlec takie pokasływanie? I czy podawać jeszcze syrop? Na razie nie podaję.