W co drugim wątku się przewija. Taki mityczny stwór.
Grzeczny bo to, grzeczny bo tamto.
Ale macie świadomość, że dla dziecka to pojęcie doskonale abstrakcyjne? Wór, do którego rodzice wrzucają wszystkie swoje frustracje?
Ba! Dla większości dorosłych to pojęcie niezrozumiałe i różnie interpretowane

Dla mnie np
grzeczne dziecko koleżanki to dziecko zaszczute...