zuzia_31 10.05.12, 12:05 Dziewczyny czy Wam też z głowy nie wychodzi myśl o drugim dziecku ?, bo mi nie Ciągle o tym myślę jakaś masakra. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
joanna_poz Re: do mam narazie jedynaków 10.05.12, 12:33 mi ta myśl jakos nigdy nie przyszła Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: do mam narazie jedynaków 10.05.12, 12:36 Ja od zawsze marzyłam o dwójce dzieci i nigdy nie przestanę chyba U mnie jednak na marzeniach się prawdopodobnie skończy bo na razie jestem samotną matką jednego, więc musiałabym znaleźć tatusia i dla pierwszego i dla drugiego dziecka a nie chce mi się szukać, wygodnie nam we dwójkę choć we trójkę (z drugim dzieckiem) byłoby jeszcze fajniej Też myślę o tym nieustannie! Odpowiedz Link Zgłoś
tusia-mama-jasia Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 09:56 Chciałam dokładnie to samo napisać... Na marzeniach się skończy, bo czas leci, a szukanie "tatusia" wymaga i czasu i zaangażowania, na które samotnej matce trudno sobie pozwolić. A nawet jeśli kiedyś kogoś spotkam, to dobry czas na dziecko mija nieubłaganie... Nad naszą rodziną ciąży jakieś przekleństwo jedynactwa Kolejne pokolenie to spotyka - i nikogo z wyboru... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 11:57 A u nas z kolei w rodzinie z obu stron jest trójka dzieci wszędzie, ja mam dwie siostry. Dwoje by mi wystarczyło i co wieczór marząc co zrobię jak wreszcie wygram w te lotto dziecko jest na jednym z pierwszych miejsc Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: do mam narazie jedynaków 10.05.12, 13:43 no dla mnie to jasne jak słońce że chcemy mieć więcej dzieci. to naturalne. nie jest to moją obsesją, nie są to dręczące mnie cały dzień myśli-raczej świadomość że chcemy na razie jeszcze się nie staramy, ale myślę że to tylko kwestia czasu. jak tylko priorytet czyli zdrowie zejdzie na drugi plan to przestanę mierzyć temperaturę i zastanawiać się jaki dzień cyklu i myślę że kilka takich spontanicznych miesięcy i może szczęście znów do nas zawita Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: do mam narazie jedynaków 10.05.12, 13:45 Żeby tak z dychę mniej na karku, to czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: do mam narazie jedynaków 10.05.12, 14:06 Mi tez a za razem boje sie i widze tysiac przeciwskazan - za male mieszkanie, strach o zdrowie, czy nie urodziloby sie wiecej niz jedno, co jak sie okaze ze bym musiala lezec przez cala ciaze, czy podolamy finansowo, czy znajde czas dla starszej, czy dzieci sie polubia, czy starsza bedzie zazdrosna.. Normalnie tysiace minusow i jedna wielka ochota na następne A na razie maz nie przekonany i do tego trzebaby odlozyc na kolejne, chociaz roczne siedzenie z maluchem Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda0509 Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 22:55 u mnie najwieksza przeszkoda jest definitywne NIE ze strony meza,wszystkie jego rozwazne argumenty i rozsadne teorie a ja coraz bardziej pragne,coraz czesciej mysle i choc okropnie sie boje chcialabym ale chyba nie bedzie mi dane..... Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 09:42 Mam takie mysli , od początku chciałam dwójkę.. ale ja starszawa jestem i musze się spieszyć.. z tym że leczę teraczyce i na razie mogę pomarzyć..ale jeślisię podleczę to może na jesień zaczniemy się starać.. Nina jest jeszcze mała ma 1,5 roku i daje mi wiele radości , ale chciałabym dla nie rodzeństwa.. i zauważyłam że zaczynam się ogladac za kobietami z brzuszkiem..Moze to jest tak że jak się nie może to się chce?? Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 09:44 No i oczywiscie boję się tego wszystkiego o czym piszą dziewczyny a najbardziej o to czy bedzie zdrowa dzidzia i ja po tym wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszkowa Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 09:48 Tak, przychodzi, ale mam dość oleju w głowie, żeby na myśleniu poprzestać Gdybym miała stałe mieszkanie, why not, ale przy obecnej naszej sytuacji finansowo-mieszkaniowej, nie możemy sprowadzać następnego człowieka na świat Odpowiedz Link Zgłoś
yena1 Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 10:03 też tak mam. na dodatek jeszcze dziecko mnie ciągle pyta, kiedy będzie miała braciszka albo siostrzyczke i tylko potęguje tym moje chcenie na razie jednak mamy za małe mieszkanie i już nam jest ciasno. widoków na większe póki co nie widać. po chwilowym niepracowaniu męża dopiero się odkuwamy finansowo, zobaczymy co dalej będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 10:22 Był taki moment, gdy córka miała 2 lata, coś się stało z moimi hormonami i moim nstynktem macierzyńskim i codziennie myślałam o ciąży, dużym brzuchu, malutkich ubrankach. Zawsze chciałam ieć jedynaka, nie czułabym się dobrze jako wielokrotna mama, nie wiedziałam więc co się dzieje... Na szczęście po jakimś czasie to minęło, rozsądek wygrał. Nie zamierzam mieć więcej dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
asikol Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 10:39 Ja też dość często myślę o 2 dziecku ale na myśleniu się skończy. Po pierwsze nie stać nas na kolejne a po 2 Mały ma 4 lata od września idzie do przedszkola, ja chce sie rozejrzeć za jakąś pracą. Dość mam siedzenia w domu, chce wyjść do ludzi a tak to znów bede uziemiona w domu przez nastepne 4 lata. Może jestem samolubna ale chce od życia coś wiecej niż tylko rola Matki Polki. Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 19:26 a czemu siedzialas z dzieckiem az 4 lata? nie mogl isc do przedszkola mając 2 z hakiem, albo 3, albo nie moglas poszukac zajecia jak mial 2 lata i dac go na 3 razy w tygodniu do babci albo do opiekunki i dzielic/laczyc ten czas? no chyba ze byl jakis powod. gdybym ja tak miala, ze wiedzialabym ze i tak siedze w domu to szkoda by mi bylo czasu i postaralabym sie o drugie tak zeby sie urodzilo gdy starszak mialby ok.2, w ten sposob teraz mialabys dwójkę-jedno do rpzedszkola a mlodsze za chwilę tez do przedszkola, bo czesto biora juz 2 latki, np. do prywatnych czy do innych form. Odpowiedz Link Zgłoś
nombrilek Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 10:54 Mam niestety tak samo, od kilku miesięcy ta myśl nie schodzi mi z głowy i do tego synek który ciagle mówi ze chciałby braciszka i siostrzyczkę i masa koleżanek w ciąży. a z drugiej strony milion powodów przeciw: - za małe mieszkanie, - strach o zdowie, - strach jak poradzimy sobie logistycznie ( typu straszak do przedszkola, potem do szkoły, młodsze gdzie indziej inne godziny) - zazdrośc synka o rodzeństwo - chęc odpoczynku a nie kolejne 4 lata z jęzorem na wierchu, - mąż przeciwny z wyżej wymienionych powodów - i masa innych powodów które by się znalazło Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 11:40 Piszecie ze 4 lata w plecy przy kolejnym.. Moim zdaniem 2, chyba ze trzeba w domu siedziec z dzieckiem, to juz 3. Ogolnie juz 2latek jest calkiem samodzielny i mozna wiele rzeczy z nim robic. Corka ma 2,7 roku i widze ze od 2 roku jest super (no moze poza buntami).. Jednak mysle ze u nas to nastepne (o ile bedzie w ogole) to minimum za 2-3 lata... Odpowiedz Link Zgłoś
sueno Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 11:49 Ja zawsze marzyłam o trójce. Kiedy przez 1,5 roku nie mogłam zajść w ciąże i zaczęło się latanie po lekarzach. Stwierdziłam może tak ma być. Jedno dziecko i koniec. Ale udało się po miesiącach cierpienia, płaczu. Za miesiąc będę mieć drugie Każdy kto mówi mi, że ma czas, że najpierw ma ważniejsze sprawy np. budowa domu, praca zawodowa. Mówię mu, nie ma czasu. Mi zajęło zajście w ciąże tylko lub aż 1,5 roku. Ale znam parę które zawsze miała tysiąc innych rzeczy i kiedy w końcu stwierdzili że chcą, to nie mogą. I ciągnie się to już 5 lat. I takie gadanie że nie podołamy, że nie będzie kasy. Co jest w życiu ważne super wypasiony dom na kredyt - dotyczy to dużego % osób - które mówią że nie stać je na drugie dziecko, czy rodzina z dziećmi. Ja siedzę w domu, żyjemy z jednej pensji ale mimo to zdecydowaliśmy się na drugie. Bo nie ma czasu, czas ucieka i to szybciej niż się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 11:54 Ooo, popieram. My też chcemy drugie, założenie było 3 lata różnicy między dziećmi. Zaczęliśmy starania jak mała miała 2 lata, teraz ma 4,5 a drugiego jak nie widać tak nie widać... Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 12:02 sueno napisała: > Każdy kto mówi mi, że ma czas, że najpierw ma ważniejsze sprawy np. budowa domu > , praca zawodowa. Mówię mu, nie ma czasu. I takie gadani > e że nie podołamy, że nie będzie kasy. Co jest w życiu ważne super wypasiony do > m na kredyt - dotyczy to dużego % osób - które mówią że nie stać je na drugie > dziecko, czy rodzina z dziećmi. Ja siedzę w domu, żyjemy z jednej pensji ale mi > mo to zdecydowaliśmy się na drugie. Bo nie ma czasu, czas ucieka i to szybciej > niż się wydaje. > Zgadzam sie w 100% moj maz niekoniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenas9 [...] 13.05.12, 13:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
whitney85 Re: do mam narazie jedynaków 13.05.12, 17:45 I tu się zgadzam. Ja nie czekałam na 2 dziecko długo. Zaszłam w ciążę mimo braku stabilnej pracy i wystarczająco dużego mieszkania. Niestety straciłam tę ciążę, teraz muszę odczekać zatem nie będzie już małej różnicy weku. Poza tym nigdy nie wiadomo ile czasu zajmą starania i jak pójdzie dalej... Dlatego w tej kwestii również radzę nie czekać zbyt długo bo życie płata figle. Odpowiedz Link Zgłoś
amy.27 Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 13:00 za nas zdecydował los i dobrze - jakbyśmy mieli planować, to optymalny czas byłby pewnie po maturze starszaka, a tak to będzie dwa lata z hakiem różnicy i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 13:14 amy.27 napisał(a): > za nas zdecydował los i dobrze - jakbyśmy mieli planować, to optymalny czas był > by pewnie po maturze starszaka, a tak to będzie dwa lata z hakiem różnicy i tyl > e. To jest najlepsze wyjscie, ale dla osob, ktore potrafia zaryzykowac gorzej jak sa ludzie bardzo odpowiedzialni i lubiacy wszystko zaplanowac.. Wtedy los nie pomoze Odpowiedz Link Zgłoś
amy.27 Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 22:05 no my sie nie zabezpieczalismy 3 lata i na pewno zawsze byl seks w okolicach owulacji i dopiero po 3 zaliczylusmy "wpadke". po 3 latach! jakbym 3 lata miala swiadonie zostac staraczka to bym po roku osiwiala, po 1.5 wydala fortune na lekarzy i leczenie. takze ja jestem za wpadaniem sratania by mnie wykonczyly psychicznie przy takiej plodnosci... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k twitti 14.05.12, 20:41 a czemu ty sie boisz, ze lezec bedziesz? lezalas? ja tak. troche boje. najbardziej szpitala, bo nie majas dziecka to sobie moglam tam 2 miesiace pomieszkac,a teraz... w zasadzie moja jedyna obawa, ze zostawie mala i pojde wegetowac na patologie. Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: twitti 15.06.12, 11:14 dagmara-k napisała: > a czemu ty sie boisz, ze lezec bedziesz? lezalas? ja tak. troche boje. najbardz > iej szpitala, bo nie majas dziecka to sobie moglam tam 2 miesiace pomieszkac,a > teraz... w zasadzie moja jedyna obawa, ze zostawie mala i pojde wegetowac na p > atologie. Nie lezalam. Ja mialam cesarke. Dzien przed operacja lezalam na patologii i byla tam jedna dziewczyna, ktora bardzo plakala. Co kilka tygodniu ja tam przywozono, a w domu czekało na nią małe dziecko. Było mi jej bardzo szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: twitti 16.06.12, 15:48 no, dlatego wlasnie sie boje, ale staram sie. ja zosstalam w domu jako 5 latka, mama byla na patologii. to ze bylam starsza niczego mi nie ulatwilo. nie bedzie innego "dobrego" czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia Re: do mam na razie jedynaków 11.05.12, 22:25 Nie. Póki co nie wychodzi mi z głowy zakończenie budowy domu (ach jestem tym niechlubnym % ) oraz zaplanowanie nachodzących wakacji - o drugim dziecku przypominają jedynie życzliwi ludzie. Choć nie powiem ostatnio jeden góral nas dość zmotywował (skubany miał dar przekonywania) do postarania się o "siostrzyczkę" - na szczęście po powrocie do domu ochłonęliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 22:59 mysle czasem ale to nie budowa mnie czy brak pieniedzy powstrzymuje. gdybym byla mlodsza to tak... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 23:38 Ja bym chciała drugie, ale nie wychodzi. Z pierwszym poszło jak po maśle, a teraz co miesiąc się staramy i nic Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: do mam narazie jedynaków 11.05.12, 23:42 Ja mam straszną fazę na trzecie, ale mąż za nic się nie zgodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
dodo207 Re: do mam narazie jedynaków 12.05.12, 21:04 też bym chciała drugie bo raczej sobie nie wyobrażam mieć jedynaka, tym bardziej że sama mam pięcioro rodzeństwa no ALE póki co to najważniejsze dla nas jest to bym znalazła prace gdy nasz 3-latek już pójdzie do przedszkola (od września) by finansowo stanąć na nogi, sytuacja mieszkaniowa nareszcie nam się prawie wyklarowała także miejsce dla drugiego by się znalazło a że jestem jeszcze troche przed 30- stką to nadzieji nie trace że będzie drugi bobas mam też pare lat żeby męża przekonać bo on też z tych "na nie" Odpowiedz Link Zgłoś
kasiazj31 Re: do mam narazie jedynaków 13.05.12, 00:32 A co jest takiego strasznego w jedynakach??? Mój mąż jest jedynakiem, mój tata i teściowa to tez jedynacy - są normalnymi ludźmi, niczego im nie brakuje, nie czują i nigdy nie czuli się z tego powodu nieszczęśliwi... Ja mam brata, którego widzę raz na Ruski rok mimo, ze mieszka kilka bloków dalej a moja mama z siostrą nie rozmawia od 5 lat. Wizja jedynactwa w naszym kraju to nieomal jakieś przekleństwo, ale nie pojmuję dlaczego. Mój synek najpewniej też będzie jedynakiem i mam nadzieję, ze będzie szczęśliwy. Będzie miał kolegów i przyjaciół i nas i nie będzie wcale gorszy od dzieci, które mają po kilkoro rodzeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamutekihanutek Re: do mam narazie jedynaków 13.05.12, 07:08 Mi też, i to o jeszcze 2 córka ma 14 miesięcy, więc jeszcze parę miesięcy chcę poczekać (mąż chce dopiero za rok zaczynać). Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: do mam narazie jedynaków 13.05.12, 07:18 moja córka jeszcze przez pięć miesięcy będzie jedynaczką (ma 4 lata) jak byłam młodsza zawsze chciałam mieć jedno dziecko, w pierwszych 2 latach życia młodej mówiłam - nigdy więcej ; ) (model mega absorbująco-wymagający) potem zaczęłam myśleć - może by i na myśleniu się skończyło ale udało nam się przeprowadzić do wiekszego mieszkania no i mąż chciał...młoda chciała... dla mnie to ostatni moment na dziecko i pomimo wielu obaw cieszę się, że się udało ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: do mam narazie jedynaków 13.05.12, 10:23 Masz na razie jedno dziecko, więc nic dziwnego, że nachodzą Cię myśli o drugim dziecku Gdybyś miała 2-3 dzieci, nie myślałabyś o kolejnym. W tym wypadku jeszcze wszystko przed Tobą. W jakim wieku masz dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: do mam narazie jedynaków 13.05.12, 23:26 jagienka75 napisała: > Gdybyś miała 2-3 dzieci, nie myślałabyś o kolejnym. Niby dlaczego? Mam dwójkę, a marzę o trzecim i czwartym. Mam też koleżanki, które mają 3-4 dzieci i nie mogą doczekać się kolejnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_amelii :) 14.05.12, 08:00 Ja mam 2 i w sierpniu zaczynamy starania o 3(aleksandra;prawie rok zajeło mi przekonanie męża,a nasza młodsza córka ma 1,5 roku i w końcu się zgodził.Miał czas na przemyślenie wszystkich za i przeciw.Gdyby się nie zgodził myślę,że miałabym lekki żal,ale z drugiej strony to musi być wspólna decyzja,więc pretensji bym nie miała). Gdybym była młodsza,a mam prawie 36 lat to 4 chodziło by mi po głowie,ale już teraz stara jestem,więc i tak jest poźno na 3) Moja sąsiadka ma 3 dzieci co 2 lata i za jakiś czas chce mieć 4(ale ona młodsza ode mnie). Mam 2 córki,więc mam lekkie parcie na syna,ale z 3 córki tez się ucieszę) Rozumiem tez mamy jedynaków,bo uważam,że dziecko to przemyślana decyzja i jeśli ktoś nie chce,ma swoje powody to nic nikomu do tego(a wiem,ze sa nachalni dziadkowie,sąsiedzi ,znajomi i przy każdej okazji potrafią uprzykszyć życie wiecznie gadając o rodzeństwie) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_31 Re: :) 17.05.12, 09:14 Gratuluje i rozumiem że sytuacja mieszkaniowa i materialna SPOKO ? Odpowiedz Link Zgłoś
02kaja Re: :) 17.05.12, 14:31 >Kolejki do adopcji są bardzo duże i czeka mnóstwo rodzic > ów niemogących mieć swoich dzieci, a dzieci do adopcji jest niewiele. kolejna bzdura i brak znajomosci tematu. < oczywiście że to brak znajomości tematu, mam znajomą, która właśnie została mamą adopcyjną 6 tygodniowego zdrowego chłopczyka. Od momentu zapisania się do ośrodka adopcyjnego aż do teraz minęło około 1,5 roku. Dziewczyny nie rozumiem tłumaczenia że małe mieszkanie, nie mam kasy itd. przecież po pierwszym dziekcu wiele rzeczy mamy w domu, wiemy jak to już jest więc powinno być łatwiej. To są wymówki. Jak ktoś chce mieć dziecko to się stara, a ze staraniami jest róznie. Czasami dzieje się tak, że jak już się zdecydujecie to nagle natura za Was zdecyduje i okaże się że nie tak łatwo zajść w ciążę. Lata lecą, nie młodniejemy. To moje zdanie, ja w końcu doczekałam się dziecka, lada moment urodzę drugie i pewnie o trzecie się też postaramy, a jak nie będzie sie dało to o adpocji już też myśleliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: do mam narazie jedynaków 14.05.12, 08:27 > Niby dlaczego? Mam dwójkę, a marzę o trzecim i czwartym. Mam też koleżanki, któ > re mają 3-4 dzieci i nie mogą doczekać się kolejnego. W moim otoczeniu nie ma niestety takich osób, które chciałyby mieć więcej, niż dwójkę dzieci Piszę na podstawie własnych obserwacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: do mam narazie jedynaków 13.05.12, 15:17 Nie, nie i jeszcze raz nie - mam corke teraz juz 4 letnią i naprawde czuje ze to jest TO. jednoczesnie wiem, ze za nic na swiecie nie chcialabym miec juz do czynienia z malutkim dzieckiem. napisze wiecej - jak widze kobiete w ciazy albo z noworodkiem w wozku to szczerze jej wspolczuje. i to wcale nie dlatego, ze corka moja dala mi w kosc, tylko po prostu wiem gdzies tam w srodku, ze mi bylo przeznaczone jedno dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś