Dodaj do ulubionych

Pociechy z listopada 2006

30.01.07, 16:28
Chętnie poznam szczesliwe mamy, ktore urodziły swoje pociechy w listopadzie
2006roku. Ja mam kochanego syna na imie ma Sebastian.
Obserwuj wątek
      • schulzowa Re: Pociechy z listopada 2006 04.02.07, 16:10
        Kamila urodzilam 11\11\06( patriota rosnie) w terminie( ale mi zrobil
        niespodzianke, wogole sie nie spodziewalam) i ok tydzien temu tj.18\01\07 wazyl
        6,560kg( a karmie piersia). Teraz chyba dzieciaki tak rosnasmile Na jednym z
        forow mama ma 10 kg 3miesieczniaka. Ta to dopiero sie nanosismile)) Pozdrawiam
        wszystkie Listopadoweczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 02.02.07, 07:53
          ufff....bo mówiąc szczerze to mamy kuzyna który ma 7 miesięcy i jest niewiele
          od Tomusia większy ( wazy 7kg) karmisz piersią? czy dokarmiasz maluszka? ( my
          się nestety jeszcze nie szczepimy...mały miał zawyżone próby wątrobowesad
          • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 03.02.07, 15:30
            no więc, tylko mi się tak zdawało, że tyle waży brakło 400 gram. smile nie
            przejmuj się tak wagą. porównałam sobie wagę synka z wagą córki w tym samym
            miesiącu i też sie okazało że drobinka była w 3 miesiącu a wagę ok 6 kg
            osiągnęła dopiero w połowie 5 miesiąca. to są sprawy indywidualne, zależne od
            predysozycji genetycznych płci. jeśli karmisz piesią to na pewno nadmierny
            tłuszczyk w całości zostanie spalony, nie ma obaw. ja karmię tylko piersią i
            nie dokarmiam ani niedopajam. nie chce ssać smoczka. ooo musze lecieć.
            • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 04.02.07, 10:17
              my sie czasem dokarmiamy , 50 raz na dwa dni czasem co dzień, po rpostu po
              południu czasem ejst tak że mi juz brakuje pokarmu a Tomek płacze..( w zasadzie
              głooooośno krzyczy) że chce jeść, no przecież nie będę go głodzić zastanawiam
              się czy nie lepiej w takiej sytuacji podawać jakąs herbatkę...co myslicie?
              • schulzowa Re: Pociechy z listopada 2006 04.02.07, 16:22
                Tez mialam podobne wrazenie( ze brakuje mleka). Pani z przychodni doradzila
                zeby cierpliwie podawac cycusia . Ssanie mialo niby powiekszys laktacje.
                Twierdzila. ze dokrmianie na tym etapie powoduje wstrzymanie laktacji. Bez
                przekonania sprobowalam rady i Kamil wisial mi na piersi przez 2 dni probujac
                wyssac jakies reszteczkismile. Mleka faktycznie zrobilo sie wiecej i teraz juz
                karmienie trwa ok 30 min a maly sie najada.
                • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 04.02.07, 17:58
                  u nas to nie przejdzie...Tomuś zaczyna się wywijać i najnormalniej w świecie
                  złościć...poza tym mówiąc wprost "oszczędzam" na po kąpaniusmile jesli po kapieli
                  dostanie pełnego cycka...śpi koło 5h jeśli nie to 3smilesmilesmile
                  • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 04.02.07, 18:28
                    to czy dokarmiać zależy od nastawienia do naturalnego karmienia. jesli stoimy
                    na stanowisku na tak. to w takim razie dokarmianie wydaje sie byc błędem. bo
                    butelka wygra u dziecka, bo lżej pic z butelki. i w krótkim czasie zmniejszy
                    sie produkcja mleka u matki.dziecko będzie się złościć ze nie ma co jesc. i
                    kolo się zamknie. w krótkim czasie tak moja kolezanka straciła pokarm.
                    a ja mam właśnie problem bo mój mały ostatnio strasznie sie dekoncentruje przy
                    jedzeniu. chce ogladać świat. a potem jest tak śpiący, że odrzuca cyca, odwraca
                    się i płacze krzyczy.i zasypia głodnysad to już trwa kilka dni. totez sie
                    martwie.
                    • mamunia.sebcia Re: Pociechy z listopada 2006 05.02.07, 12:11
                      Witam!!!! ja poznaje że moje piersi sa puste wtedy kiedy prubóje sama naciskać
                      na nie i zobaczyć czy cos z nich wypływa. Próbuję odciągać pokarm odciągaczem i
                      zaledwie 40 odciągnę i to z wielkim trudem. Mój synek się już chyba przyzwyczaił
                      do butli bo faktycznie tam szybciej leci a z moich piersi musi się bardzo
                      natrudzić. pozdrawiam
                      • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 06.02.07, 14:20
                        hmm pytałam bo u mnie sie nie zdaża żeby był całkiem pusty. a jeśli chodzi o
                        odciąganie pokarmu, to właśnie wypożyczyłam z apteki laktator elektryczny i
                        okazuje się że prawie nic nie leci. a pierś była na pewno pełna. dziecko w
                        każdym razie je, więc coś musi tam być. natomiast dziśiejsza noc była
                        koszmarkiem. moje dziecko odwyczaja się samo zasypiać. mam stracha co będzie
                        dalej. noc jeszcze jako tako a to co działo sie rano, całkowita załamka. chyba
                        z dwie godziny ryczał aż w końcu zasnął z wyczerpania. pozdrawiam.
                        • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 07.02.07, 10:47
                          odciągacze na początku są beznadziejnesmile ja pierwszym razem z moim zdaniem
                          pełnego cyca uzyskałam takie dzryzgi na sciankach butelki i tyle...ręcznie mi
                          kurcze lepiej szło. Współczuje apropo zasypainia mój synek dla odmiany własnie
                          nauczył się zasypiać o jednej (20) godzinie i spi baardzo ładnie ( do tego
                          stopnia że wczoraj padł jak zmięty liść na imprezie w pokoju pełnym głosnych
                          ludzi i pozwolił sie o 21.30 przewieść do domku i połozyć do łóżeczka bez
                          kapania rzecz jasna...i dalej spał, ale co się mój Mąż z nim namęczył przez
                          pierwzy miesiac to jegosmilesmilesmilesmile to on go usypia
    • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 09.02.07, 22:34
      hallooo
      to Ci zazdroszczę... męża. napisz mi tylko jak to robi, albo robił?? mój mały
      przez całe dwa miesiące był do rany przyłóż, jeśli chodzi o spanie jedzenie i o
      wszystko. zaczęło się psuć w 2 tyg 3 miesiaca. a wszystko przez to, że mąż
      wrócił do naszej sypialni i staram się żeby sie nie budził. no to lecę spać.
      • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 10.02.07, 08:01
        powiem ci że po prostu był cholernie konsekwentny...absolutnie nie wyciągał
        płaczącego brzdąca z łózeczka tylko wkładał mu smoka siadał obok łóżeczka
        ii...szumiał ( ale prawda jest taka , ze Tomek jest dość wdzięczmym materiałem
        do wychowywania to wyjątkowo spokojny chłopiec)
    • marta_1974 Re: Pociechy z listopada 2006 10.02.07, 15:21
      Cześć, mój synuś ma na imię Gabryś. Urodził się 5 listopada 06 w Białymstoku z
      wagą 3560, dł. 58 cm. Obecnie waży około 7 kg, chyba za dużo co? Ale straszny
      żarłok z niego smile. Przez pierwsze 2 miesiące darł się całymi dniami, aż dostał
      przepukliny pępkowej ale teraz jest już coraz lepiej.
      • joannamamazuzi laktator 10.02.07, 20:59
        cześć Marta! i reszta!
        ja jeszcze mam pytanko w sprawie laktatora.pisałaś że się nie sprawdził za
        pierwszym razem, podejmowałaś następne próby? ile ich było i z jakim skutkiem.
        ja też myślałam, że mój alek to taki spokojny gość, dość szybko wyprowadził
        mnie z błędu.smile
        I jeszcze chciałam zapytać, ile wasze pociechy śpią w nocy. bo ostatnio u mnie
        nadzieja zawitała na przesane nooce, a przynajmniej w dużej części. alek
        zasypia kolo 10 i spi do 5.
        • agazuchwa Re: laktator 11.02.07, 01:14
          o raju zazdroszcze...my śpimy ok.3 godzin i pobudka, najdłuższa faza snu to ta
          tuż po kąpieli od 20 potrafimy przespać 4 czasem 5 h, apropo laktatora to po
          pierwszych nieudanych próbach były kolejne dużo bardziej udane w nocy kiedy
          mały zjadał mniej odciągałam resztę pokarmu ( bo popołudniami bywał wściekle
          głodny) czasem po prostu w nocy karmiłam z jednego cyca a drugiego odciągałam,
          ale wtedy w ogóle nie spałamsmilesmilesmile więc odpuściłam
        • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 11.02.07, 23:06
          ledwie się pochwaliłam, a już przestał ładnie spać. i tak wczoraj przespał
          niecałe 3 godziny potem 2 potem 1 potem 1 potem to już wstałą moja starsza i
          nici z dalszego spaniasmile moze dziś bedzie lepiej. ale to zależy wszystko ile
          dziecko an wieczór zje . jak wisi na cycu to potem jest spox. jutro
          poniedziałek. boże jak ja nienawidze poniedziałków.
          czy któraś z Was też ma 2 pociechy? albo i więcej?
          pozdrawiam
    • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 14.02.07, 22:48
      hej?
      co tam nie ma żadnych mam?
      ja sama w domu jestem w ten uroczy wieczór. znaczy sama z dziećmi, które już
      zasnęły. mam nadzieje że dziś bedę miała spokojną noc z okazji walentynek.a już
      iwem dlaczego dzis dzieciaki były takie do rany przyłóżsmile
      a do żanety mam pytanie zdaje sie że retoryczne. czyli mam rozumieć, że teraz
      sebastian zasypia ze smoczkiem?
      • mamunia.sebcia Re: Pociechy z listopada 2006 15.02.07, 14:30
        Witaj!!! ja również ten wczorajszy dzien spedziłam sama to znaczy bez meza. Tak
        moj Sebastian zasypia z smoczkiem ale jak juz tak dobrze zasnie to go wypluwa.
        Ale mam chyba mały problem bo jak lezy na brzuszku to nie chce podnosic glówki
        jest z niego straszny leniuszekwinkale jak trzymam go na rekach to mocno trzyma
        sztywno głowe.A ja rownież mam ptytanie czy dajecie już swoim maluszkom soczek
        jabłkowy???? Pozdrawiam was wszystkie serdecznie!!!! pa miłego popoludnia
          • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 17.02.07, 17:39
            tak, mój alek raczej może chce za wszelką cenę, probuje i czasem nawet się
            oderwie. co do leżenia na brzuszku to pamiętam że zuza nie bardzo chciała,
            niektóre dzieci nie znoszą po prostu tej pozycji i już. a mój alek też nie
            przepada ostatnio przewrócił się z brzuszka na boczek a potem na plecki, to
            podobno nieco za wcześnie, początkowo myślałam że tak mu wyszło ale sztukę tę
            powtórzył. co do soczków to ja się trzymam schematu żywienia niemowląt
            karmionych piersią. więc to za wcześnie, dla mnie. choć wczoraj próbowałam
            podać herbatkę, ale się wkurzasmile
            • mamunia.sebcia Re: Pociechy z listopada 2006 20.02.07, 18:19
              Hej! dziś byliśmy na szczepieniu i mój synalek waży 6.500
              hurrrrrrrrrra!!!!Pierwszy miesiac nie przybrał ani grama. A podobno już można
              podawać marchewke i soczek jabłkowy chyba zacznę za nie długo. Co myślicie??????
    • marta_1974 Re: Pociechy z listopada 2006 22.02.07, 10:30
      Cześć, mój Gabryś w nocy przesypia tak około 11 godz. W dzień pierwszą drzemke
      ma po dziesiątej i śpi różnie: pół godz., 40 min. a nieraz 1,5 godz. Potem
      kładę go znowu za dwie godz.to też jak mu tak wyjdzie. Najgorsze jest zawsze
      późne popołudnie, wtedy to ciężko go uspać. Najczęściej to podsypia w foteliku
      jak się go pobuja. Jak z tego wynika różnie jest z tym spaniem, są dni że pośpi
      w sumie np. 4 godz. a są że tylko 1,5 godz. ale i tak jestem zadowolona bo
      jeszcze niedawno nie spał wogóle tylko się darł całymi dniami smileWe wtorek był
      ważony 7,5 kg, 5 lutego skończył 3 miesiące czy to nie za dużo? Nie chcę żeby
      był grubasem sad
        • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 22.02.07, 19:46
          właśnie, butelka czy pierś? bo jak pierś to naprawde nie ma się czego martwić.
          bo tłuszczyk z mleka matki spala sie całkowicie, w odróznieniu np od tłuszczu z
          golonki. znam grubaska, takiego wielkiego że nie umiał długo długo wstać, ani
          sam nie chodził do 15 miesiąca a teraz ani widu ani słychu po tej otyłości.
          mój alek dziś pobił wszelkie rekordy , był cały dzień spokojny, towarzyski
          radosny, zasypaił,.... hmmm przy cycu. no i w umie już fantastycznie
          przewracać się z brzuszka na plecki.
          • agnieszd Re: Pociechy z listopada 2006 22.02.07, 21:30
            cześć
            przyłączam się do pociech z listopada.Moja Matylda urodziła się 6 listopadasmile
            teraz waży jakies 6600 i jest od początku dokarmiana butelką, bo jej zawsze
            mało było mojego mlekasmile
            co do spania: śpi całą noc (wczoraj od 21 do 7 rano), a potem w dzień dwie
            drzemki ok godzinki i na spacerze jakieś 2 godzinki.
            ogólnie jest bardzo grzecznym i spokojnym dzieciem, prawie nie płacze, za to
            śmieje się i gaworzy bez przerwysmiletrochę się pochwaliłam, ale mój aniołek taki
            już jestsmile
            pozdrowionka dla wszystkich pociech listopadowych i ich mamuś
            Agnieszka
            • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 28.02.07, 09:01
              czekajcie czekajcie ale z tym spaniem w nocy to rozumię ze w tzw miedzyczasie
              jedzą???? czy spią całą noc bez jedzenia???( my jadamy co 3hsad i próba podania
              butelki przed snem ( czyli jak myslałam czegoś bardziej sycącego...nie
              przyniosła zadnego efektu połozony o 19.30 Tomus je o 23 o 1 i ok.4
      • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 28.02.07, 14:54
        witam nowe mamy!
        mój alek też był z początku spokojniutki a teraz im dalej tym bardziej staje
        się krzyczącysmile ale gwoli ścisłości też lubi się śmiać, nawet bardzo, najlepszy
        humor ma rankiem zaraz po przebudzeniu. sam wtedy gada ze sobą. i mnie tym
        budzi i moją starszą zuzkę, która do niego dołacza.szczególnie głośne godziny
        to miedzy 11 a 12. wychodzę wtedy na spacer, nie iwem moze on po prostu nie
        lubi spacerów z jakiegoś powodu. wydziera sie w niebogłosy, juz orzy ubieraniu.
        czasem jeszcze na dworze, tak że go musze wyjmować z wózka i uspokajać. potem
        zasypia.
        mam pytanie któraś z was napisała, że jej mały nie zmienił wagi w tym miesiącu,
        a czy to dobrze? mnie się wydaje ze dziecko powinno stale przybierać na wadze.
    • monikaa13 Re: Pociechy z listopada 2006 28.02.07, 20:52
      witam, Amelka ma 13 tyg i jest strasznie marudnym i placzliwym dzieckiem juz
      nie wiem co robic, w dzien strasznie mi idzie usypianie, a jak juz zasnie to
      sie budzi po pol godzinie, spi za to na spacerku, wtedy jest ok

      zasypia ok 21 i ok 3.00 zaczyna stekac, nie iwem czy jest glodna ale karmie ja
      bo inaczej nie zasnie, potem tak ok 7.00 wtedy jeszcze po spi godzinke, jak sie
      obudzi o 8.00 to juz nie i wtedy zaczyna sie koszmar bo w dzien ni eumiem jej
      usypiac, wiec jest ryk bo jest zmeczona a nie mzoe spac

      karmie ja butelka z mieszanka mojego mleka ze sztucznym, przestalam karmic
      piersia poniewaz mialam malo pokarmu, mala ciagle wrzeszczala, wieczorem
      zasypiala o 24.00 po 4 godz placzu, malo przybierala na wadze

      teraz wazy ok 6200, wiec nie za duzo, przy wadze ur 4200

      chcialabym bardzo karmic piersia ale nie da rady

      moglabym dokarmiac sztucznym a podawac piers, ale wtedy nie wiem ile ona zjadla
      a z butli to pije na maksa, na razie podaje 150ml, al emysle ze spokojnie
      zjadla by wiecej

      herbatek zadnych nie podaje, tylko mleko, ale niedlugo zaczne bo nam tak
      poradzila lekarka

      zazdroszcze mamom ktore karmia i ktorych dzieci sa spokojne, nie wiem dlaczego
      moja jest taka marudna, nic nie daje noszenie na rekach tez placze, jest po cc
      moze to dlatego

      u meza jest lepiej,u niego sie uspokaja, u mnie za nic, amoze to ja jestem za
      nerwowa, bo jestem
      • magiczna_marta Re: Pociechy z listopada 2006 01.03.07, 19:07
        moj Kuba urodzil sie 22 listopada, dzis po raz pierwszy dalam mu kaszke,
        zastanawiam sie czy nie za wczesnie, ale juz nie moglam wytrzymac.Opornie mu to
        szlo, ale zjadl polowe przygotowanej porcji na zmiane z mlekiem z butelki
        (karmilam go piersia tylko miesiac bo strasznie plakal przy robieniu kupki, ja
        mialam slaba laktacje, on sie zloscil, no jakos tak wyszlo ze przeszlismy na
        butle).Jestem z niego strasznie dumna bo przesypia cale noce, w dzien prawie
        wogole nie spi, ale jakos sobie dajemy rade.Pozdrawiam wszystkie listopadowe
        mamusie!
      • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 01.03.07, 22:57
        Moniko proszę nie klasyfikuj swojej córki. nie wrzucaj jej do określonej
        szufladki z napisem maruda. wyrośnie, przejdzie jej, nie zamartwiaj się i
        przede wszystkim staraj się nie denerwować. ona wyczuwa wszystkie Twoje
        nastroje, dzieći podświadomie czują wszystkie emocje, szczegolnie matki. nie
        wiem jaka jest Twoja sytuacja, ale najlepiej gdybyś mogła w sytuacji duzego
        stresu przekazać pałeczkę np mężowi. sama piszesz ze u niego sie uspakaja.
        jaiks relaks by Ci się przydał. odpoczęta byłabyś spokojniejsza. jesli chodzi o
        wagę twojej córki, hmmm to ja się na tym nie znam, ale moja pierworodna w 4
        miesiacu wazyła5520a po ukończeniu 6 miesiaca6850 i lekarka zawsze mówiła że
        jest pośrodku. acha jak sie urodziła to faktycznie była lżejsza od Twojej
        córy3210.
        wiesz , może to też pomysł: popatrz na jaśniejsze strony, na to jak się
        zmienia, co już potrafi,, nie wiem np jak obserwuje świat, kiedy jest spokojna
        jak się śmieje. moze się okazać ze jest całkiem sporo chwil kiedy nie płacze.
        poza tym no cóż może to jest taki charakter? znaczy ma go po Tobie lub po swoim
        tacie?
        może nastawiłaś się zbyt idyllicznie co do swojego macierzyństwa. a dzieći
        szczególnie tak małe dają w kość. zresztą powiem Ci że im dalej tym, inne co
        prawda ale zawsze "koszmary"
        w sumie na pocieszenie powiem Ci że z tego wyrośnie, znaczy z płaczu. wszystkie
        dzieci które znam płaczą, nie dają rodzicom spokoju, może są gdzieś te spokojne
        ale nie w mojej okolicy. myślałam że mój alek będzie inny przezpierwsze
        3miesiace tak było, ale na początku 4 wyprowadził mnie z tego błędu. i dziś np
        tak dał mi w kość, ooo pewnie tak jak Twoja córasmile. aż dziw że nie kładę się
        spać , tylko odpisuje.smile
        trzymam kciuki za ciebie i Amelkę.
        acha jeśli chodzi o karmienie , to im wiecej ją bedziesz przystawiać to tym
        wiecej mleka, mozę się jeszcze nie poddawaj. a jak się nie uda, to nic tosmile
        • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 02.03.07, 08:09
          smile sie pocieszyłam.Tomus był aniołkiem przez 3,5 miesiąca ślicznie zasypiał
          wieczorem, w dzień do rany przyłóż. Nadal jest aniołkiem, ale po południu
          płacze a usypianie w ciągu dnia stało sie znacznie trudniejsze. Bądźmy uczciwi,
          nie jest źle ale kiedy w ciągu dnia jest śpiący to płacze kręci się marudzi
          itp... zupełnie bez sensu sprawdzam moze głodny, moze chce mu sie pić ...
          przeciez znam go juz na tyle żeby wiedzieć ze po prostu chce spać(swoją drogą o
          co to chodzi czy te nasze dzieciaczki nie mogą po prostu zasnąć kiedy są
          śpiące???) ale znalazłam na niego sposób...może sie przyda małej Amelcea raczej
          jej Mamie choć boje się ze każde z nich jest inne. Troszkę "przemęczyć" tzn
          niech troszke pomarudzi (takie ich prawo) tylko jesli możliwe dopilnować żeby
          się całkiem nie rozżalił ( u Tomka działa smok) a potem szumie tak po prostu
          szszszszszzszsz i przytulał moja twarz do jego buzi tak żeby czuł
          oddechsmilesmilesmilesmile ja to uwielbiam a on zasypiasmile powodzenia
        • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 02.03.07, 14:47
          no to teraz ja potrzebuje pocieszenia. dzisiejszą nocą, alk nie pozwolił mi się
          wyspać. co chwila sie budził, hmmm to znaczy 3 godz a potem co 2. niewiem co
          jest mam nadzieje ze to tak nie zostanie. a w dzień to najgorzej idzie
          zasypianie popołudniu. bo rano to jeszcze przy cycusiu jakos zasnie.
    • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 02.03.07, 22:23
      hej
      to jeszcze raz ja. dziś byliśmy na szczepieniu. w dwie nózki. no i na badaniach
      kontrolnych. mały wazy 6 670 a mierzy 64. za dużo to nie urósł od ostatniego
      razu. i pani doktor powiedziała ze może być niespokojny bo mu zaczynają rosnąć
      ząbki. i że niekoniecznie wyjdą już , to moze trwać kilka tygodni. dała takie
      kuleczki homeopatyczne i powiedziała że może zadziałają, nazywają sie orsanit.
            • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 07.03.07, 10:50
              to nasze pociechy się zmówiły. ja od kilku dni mam to samo co ty Aga. już nawet
              tez myslę zeby daż jakąś kaszke. choc cały czas mam w uszach słowa pani doktor
              żeby jeszcze czekać, że pierś wystarczy. acha ale w sumie to jest w nocy
              spokojny, obudzi się , coś tam sobie pokrzykuje we własnym jezyku, ja daję mu
              cyca i zasypia.
              no a dziś taka piekna pogoda miałam taaakie plany. a tu mały tak ryczał i
              ryczał , 5o min. juz miałam jechać na pogotowie. tak się zanosił biedaczek.
              teraz przez sen też się zanosi. całe szczęście że do zuzy przyszła opiekunka.
              bo ona też zaczęła płakać i naprawdę myślałam że dostanę kota
              • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 07.03.07, 12:02
                to chyba miesiąc ustalania "kto tu rządzi" serce mi sie kraje ale chyba muszę
                przyznać rację mężowi czasem trzeba chyba przetrzymać...Tomuś super grzeczny
                chłopczyk który do tej pory bawił sie piekniusio sam, dalej umie sie sam bawić
                ale każde jedno odkładanie go i kładzenie na pleckach okupujemy płaczem (
                prawde mówiąc on zaraz przechodzi...no chyba że jets po 18 wtedy
                przechodzi...ale w ryk. I moje serce krwawi, ale niestety mały kombinatorek
                udowodnił mi że nic ale to absolutnie nic mu sie nie dzieje...spionizowany
                zachowuje sie jakby kto nagle wyłączył radio...płacz ustaje jak reką odjąłsmile
                czy to szantaż?????aha do Joasi 3 łyżeczki kleiku kukurydzianego wydłuzyły
                pierwsze pokąpielowe spanie do 5 godzin ( za to potem czyli od 1 do 6 wstawał 4
                razysmilesmilesmilesmile może ta flaszka powinna pojawić się o 23????sama nie wiem
                pozdrowienia
                aha wasze maluchy tez was "szantazują"?
      • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 07.03.07, 14:24
        Witam nową mamę!
        pewnie jak dobrze poszło z kaszką . to można ten pomysł zmodyfikować i podać o
        23 . z logicznego punktu widzenia wtedy bedziesz mogła pospać. ale dzieci nie
        znają sie na logice. warto sprobować. co do szantazu , to sama nie wiem co
        myśleć. niby moje doświadczenia się pokrywają z twoimi i to 2 krotnie. wydaje
        mi sie jednak że naduzyciem jest stosowanie tego słowa. bardzo go nie lubie bo
        tak do mnie mówiła mama i teraz jako babcia to powtarza do moich dzieci. jeśli
        o mnie chodzi ze to raczej jest zły nawyk. to ja alka biorę na ręce jak
        płacze i teraz trudno sie mu dziwić ze tego oczekuje. problem tylko w tym jak
        go odzwyczaic. aaaa i co do nawyków. najpierw bylo tak ze po jedzeniu odbijałam
        go i a potem kladłam spac. potem sie zaczelo sypać. a to dlatego ze miałam
        wymówke ze musze go jak najszybciej uspić i ze najszybciej to mi usnie przy
        cycu albo na rece. bo musiałam np zająć sie swoją starszą córką, albo mąż spał
        i nie chciałam go budzić. no i teraz mam. coraz rzadziej zasypia sam. no moze w
        nocy. to tyle. lece sie przespać.
        • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 07.03.07, 15:17
          Tomek reaguje płaczem na pozycje poziomą nawet jesli nie chodzi o spanie...tak
          po rpostu ja go kłade...a jemu sie to wybitnie nie podobasmile najgorzej jest jak
          lezy sobie na brzuszku, i zaczyna machać raczkami i nózkami w te pędysmilesmilesmile
          jakby chciał odlecieć a potem zaczyna marudzić pokwękiwac popłakiwać...no i
          spóbuj go wtedy obrócić na plecki DRAMAT a zostawić na brzuszku tez się nie da
          bo zaczyna płakać, on by chyba chviał iść(znaczy raczkować) ale co ja mu
          poradze, ze jeszcze nie umie. Ale cóz przestaje być niemowlęciem robi się z
          niego chłopczyk to co się dziwić, ze jest z nim coraz więcej uciech i nieco
          więcej problemówsmile
          • marta_1974 Re: Pociechy z listopada 2006 08.03.07, 18:57
            Cześć, mój Gabryś 5 marca skończył 4 miesiące, waży już 7,5 kg i ma 69 cm. dł.
            Gabrych jest na nutramigenie ale przed każdą butelką daję mu cycka. Ostatnio
            trochę mi chorował, był na zastrzykach i mam straszne wyrzuty sumienia, ze to
            dlatego, że nie jest tylko na cycku i że będie częściej chorował. A tak wogóle
            to kładę go spać koło 21, siedzę przy łóżeczku i on sam się usypia ze
            smoczkiem, potem go wypluwa. Gdzieś od tygodnia budzi się tylko raz do
            karmienia (chwała mu za to )rano wstaje ostatnio przed 8. Posiedzi ze dwie
            godzinki i tak ok. 10 kładę go na pierwszą drzemkę. Potem śpi jeszcze dwa lub
            trzy razy. Sam posiedzi w leżaczku czy w łóżeczku i pobawi się, ja w tym czasie
            mogę trochę posprzątać albo biorę go do kuchni na stół w leżaczku i gotuję
            obiad czy zmywam a on się patrzy i ma radochę.Generalnie narazie nie mogę
            narzekać bo przez pierwsze 2 miesiące wogóle nie spał tylko się darł non stop.
            • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 08.03.07, 22:23
              no to zazdroszczę. chociaż i mój alek nie jest znowu taki rozwrzeszczany. ja
              naszczescie nadal karmie piersia i mam dobre doświadczenia jesli chodzi o moją
              zuzie starszą to prawie nie choruje, ani raz na antybiotyku. i dzis np
              popołudniu to dłuższy czas sam sie bawił, oczywiscie co chwila podchodze i cos
              zagaduje a on sie usmiecha. bawią się wasze dzieci gryzakami? bo mój sobie
              nawet nieźle radzi, jak mu włoże zabawke do ręki.u mnie jest tak ze jak nie
              alek to musze sie zająć zuzią. żeby nie czuła sie poszkodowana. i mało mam
              czasu na cokolwiek.
              • marta_1974 Re: Pociechy z listopada 2006 09.03.07, 10:24
                Mój Gabrych od ubiegłego tygodnia zaczął bardzo ładnie brać w obie łapki
                zabawki czy cokolwiek innego. Trzyma jeszcze trochę rączki w piąstkach ale do
                zabawek już ładnie prostuje. Jeszcze kilkanaście dni temu trzeba było wkładać
                mu grzechotkę do rączki, a teraz jak powieszę nad nim zabawki albo jak siedzi w
                leżaczku i ma przed sobą wiszące grzechotki to bardzo ładnie się bawi.
                Strasznie się rwie do siadania no i idą mu zęby, jak powiedziała pediatra ma
                jakieś rowki już w dziąsłach. Mam jeszzce córkę Oliwię chodzi do 2 klasy, także
                mam o tyle czasami lżej, że jak potrzeba to małego zabawi albo nakarmi. Ale to
                też jest dziecko i tzreba poświęcić jej trochę uwagi, lekcje dopilnować, także
                czasami też się dwoję i troję.
              • marta_1974 Re: Pociechy z listopada 2006 09.03.07, 10:29
                A ile Twoja Zuzia ma lat? Ja Oliwkę karmiłam do 7 miesiąca i mimo to strasznie
                mi chorowała, zresztą do tej pory łapie wszystko jak gąbka ale też jest
                refluksowa jak Gabryś. Ciągle przynosi coś ze szkoły i tego się boję
                najbardziej, ze będzie ciągle zarażać małego.
                • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 09.03.07, 15:39
                  moja córa ma prawie 3 lata, noo bez 3 miesięcy. moim zdaniem jest dosć
                  samodzielna. ale... np umie jeść, ale sama zjada mało, ja potem musze w nią
                  jakoś jeszcze coś dokładać. potrafi sie sama ubrać. ale ma wiele cech
                  jedynaczki, ja jej poświęcałam całą uwagę więc nic w tym dziwnego. a karmiłam
                  ją rok i 3 miesiące. ale te przeciwciała to różnie piszą. czytałam np że
                  ochrona przeciwciał jest do 6 miesiąca, apotem dzieci muszą sobie same radzić.
              • marta_1974 Re: Pociechy z listopada 2006 09.03.07, 18:43
                No niestety nie miałam takiej sielanki od początku. Wisiał całymi dniami na
                cycku i tylko przy cycku spał, jakiekolwiek próby odłożenia go do łóżeczka
                kończyły się płaczem albo tylko 15-minutowym snem i wybudzał się ze strasznym
                płaczem. Ale teraz wiem dlaczego tak było, ma refluks i po prostu strasznie go
                piekło i bolało. Wył całymi dniami aż dostał przepukliny pępkowej, te pierwsze
                2 miesiące to jeden wielki koszmar. Na noc też usypiałam go przy cycu, trwałom
                to godzinę czy więcej koszmar. Potem przestał się usypiać przy cycku więc
                usypiałam go na rękach ale tez płakał, potem zaczęłam pomału kłaść go do
                łóżeczka i tak jakoś poszło. W dzień też kładę go do łóżeczka, daję smoka do
                dzioba i zawiązuję mu szalik żeby smok nie wypadał smile) każda metoda dobra nie?
                Zaczęło się od jednej drzemki, potem przyzwyczaiłam do drugiej, opornie szło z
                wieczorami więc usypialiśmy go w foteliku samochodowym ale teraz już po
                południu też kładę do łóżeczka. Nie wiem być może wpływ na to miało
                wprowadzenie butli bo zaczął się najadać, dostał też leki od refluksu, uspokoił
                się, nie wiem.
                • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 10.03.07, 08:08
                  kurcze usypianie Tomka w ciągu dnia to koszmar..on płacze robi się cały
                  czerwony...marudzi...sama nie wiem co robić. Kończy sie zawsz przy
                  cycu...potarfi zjeśc każdą ilosc wszytkiego...gdzie umeczony usypia, ale to bez
                  sensu. SZUKAM INNEGO SPOSOBU pomocysmile
                • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 10.03.07, 08:22
                  hm....teraz to zgłupiałam, jak go podczas tego marudzenia zagadaćsmile to zaczyna
                  się znów usmiechać (chyba kańci chce mu się spac ale jest w stanie to przemuc)
                  iznów jest moze nie super rozchichrany ale pogodny. Siedzi w leżaczku i
                  asystuje w robotach domowych. Dobra zobaczymy co dalejsmile napiszcie czy Wasze
                  Szkraby usypiaja w ciągu dia bez problemów?
                  • mamunia.sebcia Re: Pociechy z listopada 2006 10.03.07, 08:39
                    hmmm czy twoj synek juz siedzi???? ja na szczescie nie mam problemu z usypianiem
                    mojego synka w ciagu dnia. Lezy sobie na leżaczku cos tam opowiada po swojemu a
                    jak a jak widze ze ciagnie tylko smoczek i jest cicho to zaraz mu sie zamykaja
                    oczka i to oznacza ze zasypia wtedy ja go biore na rece i zanosze do jego pokoju
                    do lozeczka i tam sam zasypiasmile)) i taka drzemka trwa ok. godz albo półtora . Co
                    podajecie waszym skarbom oprócz mleka???? ja próbowałam mu dawac kaszke
                    brzoskwiniowa ale chyba mu nie smakuje bo nie chce jesc. paaaaa
                    • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 10.03.07, 12:36
                      no kurcze. to ja zazdroszcze. tak miałam ale to już bajka jest. na początku
                      taki był. nie wiem cyz da sie coś zrobić żeby to wróciło. teraz zasypia
                      kołysany w wózku lub noszę go w chuście. niestety jak zasypiał sam to zuza do
                      niego przychodziła albo coś głośno mówiła i go wybudzała.
                    • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 10.03.07, 12:38
                      acha mój synek jeszcze nie siedzi. a lekarka nam zabroniła go sadzać,
                      powiedziała ze dzieci w tym wieku mają za słabe mięsnie. moze jedynie ćwiczyć
                      podnoszenie głoki. naprawde nie ma coo sie spieszyć. teraz w szkole same dzieci
                      z wadmi kregosłupa.
                      • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 10.03.07, 15:01
                        ? jak cwiczyć podnoszenie główki? chodzi o leżenie na brzuszku? ( chociaz moja
                        mama mówi że ja siedziałąm jak miałam 4,5 miesiąca a żeberka mam prościutkie
                        hihi za to ponoć wcale mi się chodzić ani raczkowac nie ccciało ( jak se
                        siadłam to se siadłam troszke bym już chciała żeby sobie Tomus siedział,
                        zwłaszcza ze jemu pasuje ta pozycja a w wózku całkiem na płasko wozicie (
                        Tomaszek tez najlepiej sypia w wózku na spacerze
                    • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 10.03.07, 14:56
                      nie no siedzi w leżaczku w sensie że leży ( w zasadzie półsiedzi, chciałby
                      siedzieć i strasznie się do tego rwie podciąga się i jak się go trzyma za
                      rączki to "siedzi" ale to jest takie pseudosiedzenie(zresztą staramy sie
                      ograniczac nastraszyli nas krzywymi żebrami, ależbym chciała żeby on tak sam z
                      siebie w czasie "gadania" usypiałsmile, albo żeby włożony półspiący do łóżeczka
                      kontunuował zasypianie, ale nie można miec wszystkiego.
                      • marta_1974 Re: Pociechy z listopada 2006 10.03.07, 19:35
                        A mój Gabryś dzisiaj pierwszy sam się przekręcił z brzuszka na plecki. Co
                        prawda tylko raz ale dobre i to. Co do sadzania go to też się nie spieszę, ze
                        dwa razy tak z ciekaowści posadziłam go na kanapie opartego tylko pleckami to
                        siedzi jak stary. Ma taki leżaczek, nie jest to taka typowa pozycja półleżąca
                        tylko może ciut wyższa to łepek z plecami pochyla do przodu do siadania. Tak
                        samo jak nad łóżeczkiem zawieszę zabawki to się łapie i podciąga. Ale nie ma co
                        sie spieszyć.Co do jedzonka, to narazie nic mu nie daję prócz mleka. Chyba
                        zaczekam do końca miesiąca i zacznę go przyzwyczajać do nowych smaków, bo
                        zostanie mi tylko miesiąc do pracy więc trzeba bedzie i tak.
                        • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 11.03.07, 08:44
                          Tomek niestety położony na brzuszku wcale okręcaniem nie jest zainteresowany (
                          do tego stopnia, ze nawte jak sie znudzi i zaczyna wybitnie marudzić i ja go
                          okręce to się wścieka smile widac nie o to mu chodzi, pewnie chce wtedy na rąsie
                          kombinatoreksmile kupilismy sobie trzy słoiczki ( marchewka brokuły i jabłko ale
                          na razie czekamysmile
            • aniazm Marta_1974 12.03.07, 09:19
              nie masz co sobie wyrzucać, że karmisz cycem i Nutramigenem. Staś jest na cycu,
              a i tak mi choruje. Na początku stycznia przeszli mi obaj zapalenie oskrzeli,
              to, które zapełniło szpitale dziecięce. Na szczęście obaj dobrze zareagowali na
              antybiotyk. A potem było kilka katarów, ale dla mnie już katar to nie
              choroba... tylko prawie że stan normalny smile

              Wielki Gabryś jestsmile
    • aniazm Re: Pociechy z listopada 2006 11.03.07, 14:23
      Witajcie dziewczynkismile
      Stacho się urodził 04/11, 3 tygodnie przed terminem, wymiary 56 cm i waga ok.
      3100 (w książeczce ma wpisane 2700, ale ponieważ w pierwszej dobie wieczorem
      ważył 2950, więc raczej 2700 nie miał przy urodzeniu...) Rozwija się pięknie,
      karmiony cycem, od jakiegoś miesiąca jabłuszkiem, a od tygodnia wprowadzam nowe
      smaki - brokuły, marchewka, szpinak (tylko po daniach z ziemniakami ma czerwone
      polikisad ). Wieczorami, tak od 18 a fazę marudera-płaczka a w ciągu dnia jest
      dość spokojnym dzieckiem. Śpi kilka razy po godzinę - półtorej, więc mam trochę
      czasu dla Antosiasmile

      A teraz pochwalę się Stasiem, a co smile
      1. od 16.02 ma dwie dolne jedynki (gryzoń jeden...)
      2. od kilku dni obraca się na macie wokół własnej osi, potrafi kółko zrobić (na
      brzuszku, ofkors)
      3. również od kilku dni chwyta grzechotki
      4. strasznie ciągnie łeb do siedzenia
      5. przesypia (zwykle) całą nockę, od 21 do 8
      6. przewraca się z pleców na boki i próbuje na brzuszek, ale mu na razie ręka
      przeszkadza
      7. waży 6100 (07/03)
      8. uwielbia kąpiele z Antosiem

      Będę tu częściej zaglądać, pozdrawiam

      --Ania i Moje chłopaki: Antoś i Staś. Zapraszam na blogasmile
      • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 11.03.07, 22:53
        cześć
        ja Cię chyba skadś znam? chyba z forum mam czerwcowych 2004. jeśli tak to mamy
        dwoje dzieci w podobnym wieku. mój alek nie ma zębów ale już mu rosną innych
        umiejetności opisanych też nie za bardzo. bawi sie grzechotkami ale sam ich do
        reki nie bierze. hmmm jak mu pomóc w tym? przekręca sie tylko na bok, a z
        brzuszka na plecki ale nie odwrotnie. jest bardzo radosny, lubi se pogadać, ale
        na razie go nie rozumiemsmile tylko na razie cyccem karmie bo lekarka z piorunem w
        oczach jak pytalam o inne pokarmy powiedziała ze do 6 miesiąca nie musi. ale w
        tym rzecz ze nie śpi mi po nocach, co godzine wczoraj sie budził. chodze na
        rzesach. do siedzenia to sie strasznie garnie. i napisz mi jeszcze jak to
        robisz ze sie razem kąpią.
        • aniazm Re: Pociechy z listopada 2006 12.03.07, 09:09
          Asiu,
          chłopaki kąpiemy razem w wannie, Staś leży na foczce a Antek obok się kąpie.
          Sprawia im to wielką radość, bo się chlapią, śmieją i zwykle łazienka jest cała
          mokra jeśli nie zapomnę parawanu zaciągnąć... (zapraszam do obejrzenia zdjęć
          Moje chłopaki, tam jest kilka zdjęć ich razem w wannie i na blogu też jest
          jedno).

          Co do zębów, to Staś ma je baaardzo wcześnie, na razie nie znam dziecka,
          któremu by w połowie czwartego miesiąca zęby wyszły...

          A co do spania... Kilka luźnych moich myśli: może on jest głodny? może źle go
          układasz do snu? próbowałaś go przetrzymać i nie wstawać do niego (na Stasia
          czasem działa...)? może ma kolki? Sama nie wiem... Moi obaj spali ładnie i nie
          miałam z tym kłopotów... teraz Staś od kilku dni budzi się znowu dwa razy na
          cyca w nocy, no ale nie jest to co godzinę... A pediatra coś na ten temat
          mówiła?

          Z braniem grzechotek jest tak, że czasem jak STacho leży na macie na brzuchu i
          ma przed sobą grzechotki, to za jakiś czas ma je w łapce i tak naprawdę, to nie
          wiem, czy sam wziął, czy to Antek mu podał smile bo to dość zgrany tandem... jak
          jeden ryczy, drugi na wszelki wypadek wtórujesmile

          W ogóle Staś jest zapatrzony w Antka, czy Alek w Zuzię też? I inne niemowlaki w
          swoje starsze rodzeństwo?
      • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 12.03.07, 06:58
        ale jest fajny chłopsmilesmilesmile z tego Twojego Stasia. Mój Tomaszek ani mysli o
        kręceniu się z brzuszka na plecki, odwrotnie to jakby próbuje smilesmilesmilesmile ale nic
        mu nie wychodzi. Z brzuszka na plecki to nawet nie próbuje (pragne zaznaczyć ŻE
        MIESIĄC TEMU ZROBIŁ TO DWÓKROTNIE CAAŁKIEM SAMODZIELNIE I ZAPOMNIAŁ POWAZNIE.
        Natomiast uwaga nauczył się włączać i wyłączać światło, tzn zawsze jak
        wychodzimy z pokoju albo za dnia kiedy jest jasno wchodzimy to stajemy koło
        kontaktu i ja mówie no włącz i on włącza smilesmilesmile spryciarz ( prawda jest że
        obecnie wyciąga rączki do wszystkiego ale w kontakt już wali znaczy uderzasmile
        • aniazm Re: Pociechy z listopada 2006 12.03.07, 09:14
          to ci dopiero agent, sam światło włączasmile

          Z zapominaniem tak jest, że dziecko nauczy się jednej rzeczy, potem na chwilę
          ją "zapomni", ale w tym czasie uczy się kolejnejsmile Bo nie umie jeszcze opanować
          kilku rzeczy na raz, więc musi "zapomnieć", co już umiesmile Zresztą, zobaczysz,
          jak szybko zacznie się okręcać... I twierdzisz, że chcesz tamtego Tomaszka,
          który nie umiał się przekręcać!
          • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 13.03.07, 07:39
            ooo zdjęcia się da załączac...coraz bardziej mi się to forum podobasmilesmile jakos
            sobie dodałam zdjęcia teraz chce miec tak jak Ty, zeby pod moimi postami był
            link do Tomkasmile jak to się robi ( sorka za moją upierdliwość w dopytywaniu ale
            takie działania to dla mnie nowum zawsze uznawałam jakieśtam fora z głupotkę
            ale jak mozna poznac Mamy z rówiesnikami Tomka to zmienia postac rzeczysmilesmilesmile
            • aniazm Re: Pociechy z listopada 2006 13.03.07, 17:08
              Aga, jest Fotoforum Nasze dzieci - fotoforum.gazeta.pl/71,1,621.html tu
              możesz założyć wątek ze zdjęciami Tomkasmile a jak już będziesz miała link (albo
              może już gdzieś masz umieszczone zdjęcia?) to musisz go w sygnaturce wpisać
              (przez Moje forum). Jeśli chcesz mieć tak jak ja, czyli link schowany pod
              słowami, daj znać, a pomogę.
    • aniazm Re: Pociechy z listopada 2006 13.03.07, 17:11
      Słuchajcie, dziś Stasiowi pokazałam słoiczek z zupką i mówię - najpierw mama da
      cycusia, a potem zjesz słoiczek. I co? Staś nie chciał cyca, odwracał się i
      wypychał językiem! Za to słoiczek zajadał, aż się cały trząsłsmile Za jakiś czas
      zjadł i cycusia, ale zadziwił mnie, że ma swoje zdaniesmile
        • aniazm Re: Pociechy z listopada 2006 13.03.07, 23:25
          zupka jarzynowa Hippasmile
          ale bardziej mu smakowała sama marchewka, niż taka mieszanka... Poza tym, po
          kilku składnikowej zupce ma czerwone poliki, a po samej marchwi nie. Więc musze
          się do kerfura jutro przejść i nabyć kilka słoików czystychsmile
          Dałam mu dziś pierwszy raz kaszki ryżowej z jabłkiem ze słoiczka. Smakowało mu,
          zjadł mniej więcej połowę porcji, a porcja była ze 100 ml wody i 3 łyżek kaszy,
          więc jak na pierwszy raz nieźle. Antoś też musiał dostać swoją michę - zjadł ze
          smakiem, a do tej pory nie chciał, szelma jednasmile

          nie pamiętam, czy pisałam, zdjęcia Stachola-zębola na fotoforumsmile (Moje
          chłopaki)
      • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 13.03.07, 22:05
        odpowiadam moj pediatra jeszcze nie iwem ze mój alek tak sie w nocy budzi. bo
        nie miałam okazji jej o tym powiedzieć. będziemy dopiero z początkiem kwietnia.
        no moja tearia jest taka ze nie najada sie w dzień bo krótko ssie, i sie
        dekoncentruje a potem odrabia w nocy. a wczoraj to była gehenna od 3 do 6 nie
        spał , ryczał jak szalony. na szczęście akurat był mąż i nosiliśy na zmianę, a
        starsza zuza sie nie obudziła. a w dzień jak gdyby nigdy nic myślałam ze bedzie
        nadrabiał zaległości i w jedzeniu i spaniu a gdzie tam. ale był spokojniutki. i
        teraz zasnął kolo 21.musze tez sie szybko położyć bo dzis jestem sama jak by co.
        ktos mi tu zarzucił że ja tylko na jednej opinii polegam, hmmm, to nie do końca
        tak. teraz się wszedzie tak słyszy i czyta. zuze karmiłam innymi pokarmami od
        końca 5 miesiaca. a w nowym schemacie zywienia też jest tak ze nowe pokarmy ood
        ukończenia 6. ale chyba sobie rzeczywiscie dam spokoj. od czego zacząć?
    • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 18.03.07, 15:05
      hej,
      nikt nie ma czasu żeby tu wpaść? weekend?
      ja podejmuje próby z butlą,....hmmm z różnym skutkiem. podaje mleko
      sztuczne.... bo nie umiem śćiągnąć ile trzeba+ dodaje kleik ryżowy. w pierwszy
      dzień zaliczył 100ml. bo to było po kąpieli, ale strasznie długo mu to szło i
      nie powiem zeby dłuzej spał. w 2 dzień już gorzej.... znacznie tylko 15 ml, a
      spał lepiej, budził się tylko raz. a wczoraj 30 ml i byłam taka padnięta ze go
      wzięłam do siebie do łózka, budzi sie bo ja go budziłam przewracając się.
      rozumiecie cos z tego bo ja nic.
      zawsze słyszałam że butlą jest szybciej, a ja siedze i siedze i potem sie
      okazuje ze wypił 10 ml. co jest nie tak? może mała dziurka?
      • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 19.03.07, 10:02
        zagęszczone kleikiem podaje sie przez specjalny smoczek do kaszek ( 3 albo 4
        jest tez jakiś taki obrotowy że w zależności od położenia róznie leci)Tomek
        flaszke rabie jak dziki ( 80-150 w zależności od dnia) ale żeby po tym dłużej
        spał....no cóż niestety tylko czasem a i tak 6 h to max
        • aniazm Re: Pociechy z listopada 2006 19.03.07, 12:58
          ja jeszcze butki nie daję, do ptracy nie wracam, więc się nieśpieszę. daję mu
          czasem trochę kaszki ryżowej z deserkiem jabluszkowym, zjada, ale chyba nie
          uważa tego za przysmaksmile

          Znowu cyca po nocy (2x), a było już tak pięknie...

          Za to w weekend mi usiadł... aż mi szczena opadłasmile Półleżał na mnie i nagle
          łbem pociągnął i usiadł. I nie dał się położyć!

          Idę sprzątać dalej...
          • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 19.03.07, 15:27
            no mój tak robi już od początku marca. ale pani doktor powiedziała zeby nie
            siedział jeszcze. ale strasznie sie wyrywa, ma podobno ćwiczyć mięśnie. mój sie
            budzi co 3 godziny teraz czy,li niby jest poprawa, mój mąż mówi ze 0 100
            procent bo jeszcze niedawno budził co 2 lub 1,5. mnie to nie zadawala. bo jak
            sie w nocy budzi to potem zasnąć nie może.

            i ja tę butle dlatego daje, ale nic z tego nie wychodzi. wczoraj wciągnął o
            19tej 100 ml i wstał po 15 min. zasnął o 23 i spał do 2giej. czyli to nie
            pomaga. ja też bym nigdy nie powiedziałą ze bede dokarmiać, ale potem
            wykończona jestem. i nie mam cierpliwości dla mojej starszej pociechy. tak mi
            jej żal
            • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 25.03.07, 12:00
              tą kaszkę to je łyżeczką, przed spaniem i niby masz racje z ząbkami, ale
              zawsze moge mu je jeszcze umyć, bo jej nie je na śpiochasmile.zresztą wczoraj
              byłam premiera. niby mu smakowała, ale żeby dużo zjadł to nie powiem. ja nie
              jestem butelkową mamą, to nie bardzo wiem, ale słyszałam że jest to sposób.
              jedno pewne. budzi sie z przyzwyczajenia. bo jak sama piszesz ze nie bardzo je.
              jesłi chodzi o smok mój jest taki sam, jak poczuje smoka , to sie tak zaczyna
              wydzierać że ggłowa boli. a ja liczyłam że ten sposob da rade. poradniki nie
              zawsze trafiająsmile
              • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 26.03.07, 07:47
                my mieliśmy wczoraj łyżeczkową premierą ( marchewka) była ona na sliniaczku na
                fotelu na mojej bluzce na głowie tomka na policzku tatusia....nie wiem czy była
                tez w buzi (znaczy przez chwilke była ale Tomek ja slicznie wypychasmilesmilesmilesmile jak
                Wam idzie jedzenie łyżeczką ? od dawna ta kaszke łyżeczka jecie?
                • aniazm Re: Pociechy z listopada 2006 26.03.07, 11:25
                  Aga, ja mojego katuję łyżeczką od ponad miesiąca. i na początku tez wypychał
                  językiem, normalne. Toma musi się nauczyć połykaćsmile Ja Stachowi wkładałam
                  łyżeczkę dość głęboko i zsuwałam jedzonko na tył języka, wtedy połykał i nie
                  wypluwał. teraz je już normalnie, choć zdarza się, jak go karmi jakaś niewprawna
                  ręka, że wypluje. Jak to mówią, praktyka czyni mistrzasmile
                  • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 26.03.07, 16:15
                    smile czyli po rpstu próbujemysmile na całe szczęście wszytkim sie to podoba. Kurcze
                    nie wiem kto stwierdził że 5ty miesiąc jest najsłodszy pod slońcem bo dzidziuś
                    usmiecha się do wszytkich i jest stale zadowolony. Moje chłopię stało się super
                    marudne i jak wyleży samo przez 15 minut to cudsmilesmilesmile tzreba do niego chodzić
                    zagadywac a juz idealnie byłoby gdybym go nosiła
            • marta_1974 Re: Pociechy z listopada 2006 03.04.07, 10:51
              Cześć dziewczyny, jakoś nie mogłam się zmobilizować do napisania czegoś,
              ostatnio siada mi psychika trochę sad, mam jakiegoś doła. Ale to nic, byłam
              wczoraj z Gabrychem na kontroli refluksowej, słonik waży 8400. Wprowadziłam mu
              dopiero jabłuszko jakie lepiej dawać ze słoiczka czy takie żywe skrobane?
              Wczoraj udało mu się przespać całą noc bez wyżerki. Pisałyście coś o
              zagęszczaniu mleka kleikami, ja zagęszczam mleko nutritonem, kupuję w aptece, z
              racji tego refluksu to jest bez cukru może tego spróbujcie. Aha jak traktować
              jabłuszko jako deser pomiędzy butelkami? Niby to moje drugie dziecko ale
              wszystko zapomniałam smile w koncu mineło 8 lat.
              • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 03.04.07, 14:10
                my do tej pory karmilismy piersią na rządanie wiec teraz w ogóle sie nie
                orientuje co i jak kiedy i o której. Jabłuszko dajemy ze słoiczka ( pani doktor
                powiedziała że lepiej no chyba że mamy jakiś super pewny sad). Cała noc Panie
                Boże jak Ci zazdroszczę Tomek oszalał po flaszce o 19.40 wstaje ( o zgrozo) o
                22.40 coś jest nie tak ja nie wiem cosadsadsad 2 dni przehusiałam tą 22 to zasnął
                i sie obusził dopiero ok 00 ale wczoraj nie odpuścił ja nie wiem co robić. A
                ten nultriton to na receptę???? potem budzi sie w nocy śrenio co 2hsmilesmilesmile
                kochane dziecię
                • marta_1974 Re: Pociechy z listopada 2006 03.04.07, 15:32
                  Nutriton nie jest na receptę ale kosztuje 21 zł. nie wiem co Ci poradzić na te
                  nocne jedzenie, mówią że dzieci na cycu tak maja ale u mojej bratowej (starsza
                  od Gabrycha o 3 tyg.) praktycznie od poczatku przesypia noce, także nie wiem od
                  czego to zalezy.Z kolei u mojej sąsiadki, córka z końca sierpnia, potrafi 5-6
                  razy w nocy jesc.Po prostu musi chyba przyjsc jego czas na mniejsza ilosc
                  nocnych budzeń.
                  • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 23.03.07, 07:16
                    słuchajcie czy to nie za wcześnie??? młody zaczyna bac sie obcych...po
                    dokładnych oglądzinach nieznajomej twarzy wygina usta w podkówkę i..płacz. Nie
                    wiem co robić fakt że większośc czasu spędza w domu lub u babci na polku siedzi
                    w wózeczku więc ma ograniczony kontakt z ludźmi... czy wasi tez to mają?
                    • aniazm Re: Pociechy z listopada 2006 23.03.07, 09:25
                      Staś czasem reaguje płaczem, ale najczęściej uśmiechem od ucha do ucha.
                      Przychodzi do nas pani do sprzątania (była już dwa razy) i na jej widok to aż
                      się trzęsiesmile a ryło cieszy... dobrze, że babcie o tym nie wiedzą, na ich widok
                      nigdy sie tak nie cieszyłsmile Rozpłakał się może ze dwa razy, jak mu jakiś
                      babsztyl do wózka zajrzał. Widać to zła kobieta była...
                      • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 23.03.07, 16:12
                        taaaa...u nas należałoby wnioskować że matka Chrzestana złą kobietą
                        jestsmilesmilesmilesmile ale on tylko czasem jak ktoś za blisko a mnie nie ma w pobliżu
                        niemniej jakoś tak mi smutno z tego powodu ( my dodatkowo dośc duzo bywamy w
                        szpitalach i do tej pory cieszył sie na widok każdej pani doktor... ale to było
                        ze trzy tygodnie temu ciekawe jak to teraz bedzie mieliśmy dośc długą przerwę
                        ale w kwietniu 3 wizyty... no cóż zobaczymy
                      • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 23.03.07, 16:15
                        oo pociesze się tak to ponoć typowe tylko w nieco późniejszym czasie widać
                        Tomuś przyśpieszył w tym temacie ( mam nadzieję że w związku z tym szybciej mu
                        minie) nie wiem tlyko czy przełamywac na siłę??? i brać go teraz częściej do
                        ludzi? tyle że to jest takie niespodziewane b generalnie się cieszy i lubi
                        ludzi czasem natomiast ( jesdzcze nie wiem od czego to zależy i jak znam życie
                        i nieodgadnioną naturą dziecięcą nigdy się nie dowiem) czasem płacze...e
                        przejdzie mu
        • mamunia.sebcia Re: Pociechy z listopada 2006 21.03.07, 17:54
          Hej!!!! mam pytanie z jakiej firmy jest ta kaszka kukurydziana bo ja szukałam i
          nie znalazłam. Znalazlam jedynie z Nestle ale po 5miesiacu. Czy dajesz własnie
          ta??? a tak na marginesie to długo jak twoje dziecko spi max 6godz. bo moje co
          2godz. musi jesc a w nocy czasami sie zdarzy ze co 3crying
          • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 22.03.07, 08:11
            długo mnie nie byłosmilesmile ale tak wyszło. Sorka przyglądłam sie my dajemy nie
            kaszkę tylko kleik kukurydzianysmilesmilesmilesmile i on jest od 5-tego miesiąca. I to jest
            nestle ( ciekawe czemu jedne rzeczy maja oznaczenie po którymś tam miesiącu a
            inne od, pomieszania można dostać. Ale powiem wam że spanie 6 godznne zdarza
            sie Tomkowi tylko w tej pierwszej pokąpielowej fazie (czyli od 19.30) próby
            przesunięcia flaszki na np 23 nic nie dają koło 1 2 i tak wstać musi (choćbyśmy
            go o 23 dopaśli jak bąka...ale cóż.
              • milkass Re: Pociechy z listopada 2006 23.03.07, 11:20
                wczoraj skończył mi się urlop macierzyński; jeszcze 1 miesiąc urlopu
                wypoczynkowego i 23 kwietnia wracam do pracy, chcę pracować, praca sprawia mi
                przyjemność, ale z drugiej strony na samą myśl, że bedę musiała zostawić Kubę z
                nianią (której na domiar złego jeszcze nie znalazłam) robi mi się słabo,
                dziewczyny, które mają podobny problem, jak sobie z tym radzicie?
                • joannamamazuzi Re: Pociechy z listopada 2006 24.03.07, 17:47
                  no ja tez daje kleik. ale dziś moze spróbuje kaszkę . mam taka od 4 miesiaca z
                  jabłkami. bo przez ostatnie 2 dni nie tknął flachy. wypluwa smoczek z buzi po
                  ponownej próbie płacze. aga wydaje mi się że to z przyzwyczajenia sie budzi o
                  tej 12. spóbuj wtedy dać mu smoczek. jestem przerażona bo mój też sie
                  przyzwyczjaa ..... do spania z mamą. niby fajnie mieć go przy sobie . budze się
                  i słycze jego oddech. dziś sie przebudził a ja tylko pogłaskałam go i zasnął
                  znowu. słodkie to jest. jest minus mąż nie sypia ze mną. mówi że musi być
                  wyspany. ja to roumiem , w końcu to on pracuje. dlatego chce z tym skończyć.
                  • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 25.03.07, 09:22
                    niestety sam smok nie wystarcza....próbowałam. Byc moze gdbybym go przy tym
                    jedzeniu nie trącała to wystarczyło by trzyłyki z cycuusia tylko jak on juz na
                    tym cycyku wisi to sobie myslę że niech sie juz naje to moze następne wstawanie
                    bedzie za 3 h a nie za 1,5smilesmilesmile ja go po tym karmieniu o 24 jeszcze odstawiam
                    do łóżeczka ( wtedy jeszcze mam siłę, kryzys nastepuje po tym karmieniu ok 2,
                    2.30) ponoc można spróbowac oduczyć karmienia nocnego podając wtedy wodę
                    zamiast mleka nie wiem co o tym myslisz?
      • magdulichaa Re: Pociechy z listopada 2006 28.03.07, 23:14
        Cześć Kobietki. ja też mam listopadowego synka, ma na imię Szymuś i urodził się
        02.11.2006 o godz 2.25 w nocy, ważył 3100 i miał 54 cm, w tej chwili to już
        wielki "chłop" waży 6900 i 64 cm. Fajny jest Papusia zupki jarzynowe, kaszki na
        mleku modyfikowanym, deserki zagęszczane, tarte jabłuszko, głośno się śmieje,
        gaworzy jak nie wiem, wieczorem zasypia po kaszcze o 19 tej i śpi do 7 rano, w
        ciągu dnia śpi bardzo mało, jest żywym ale spokojnym dzieckiem, no i Szymuś ma
        starszą siostrę Magdzię, która w tej chwili ma 22 miesiące pozdrawiam wszystkie
        mamy. Życzę powrotu do zdrowia joannamamazuzi
        • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 29.03.07, 06:57
          a my mamy chrypkę, znaczy konkretnie Tomuś ( i to od tygodnia) pitale dziś ide
          do lekarza na zdrowe chyba? nie? no bo poza ta chrypka nic a nic sie nie dzieje
          ( 12 godzinny sen ależ Ci zazdroszczę, 4,5 to maxsmilesmilesmile ale za to pół nocy
          przytulamy się do cyca ( też fajnie)
          • magdulichaa Re: Pociechy z listopada 2006 29.03.07, 09:28
            Mój Mały cycusia już nie papa, więc cyckowe przytulanki odpadają, ale
            nagradzamy sobie to zwyczajnie tulać się do siebie, no.... ja też jestem
            szczęśliwa, że Mały tak dobrze śpi w nocy, w związku z powyższym zawsze można
            coś zrobić w domu, ale zrobić zobie super kąpiel, no albo do mężusia się
            poprzytulać... albo takie banalne rzeczy jak prasowanie
            • agazuchwa Re: Pociechy z listopada 2006 30.03.07, 07:17
              a ile dajecie dzieciakom na noc jedzenia? moze my za mało jemy ( choć po Tomku
              który waży 8300 i jest wielkości swojego 8 miesięcznego kuzynasmile tego nie
              widać, ale wczoraj to juz grubo przesadził po kąpieli i butelce kleiku spał
              tylko 2,5 godzinysad napiszcie tez koniecznie o której dajecie jabłuszko czy tam
              marchewke czy tego typu rzeczy dajacie raczej do południa czy popołudniu