tempera_tura
16.05.12, 13:13
Często wyjeżdżamy, zawsze targam ze sobą nocnik (Rotho więc spory).
Mam dość więc chciałam kupić nocniki (do babć, na działkę). Inna opcja to nakładka i podest ale to zajmuje więcej miejsca, kupić trzy zestawy to wydatek większy niż nocniki.
Zastanawiam się czy jakoś na razie radzić sobie z tym jednym i przewozić go czy zainwestować te 100 zł w nowe nocniki (syn chce koniecznie zawsze "swój" nocnik wiec tańsze nie wchodzą w gre).
Kiedy dzieci potrafią sprawnie korzystać z dorosłego sedesu bez udziwnień? Mam wrażenie że nim na wysokość dorośnie do mojego sedesu to miną całe lata.......
Syn lubi być samodzielny w tej kwestii wiec odpada sadzanie go na sedesie czy podnoszenie do sikania.
Wozicie nocniki? Kiedy koniec z korzystaniem z nocników/nakładek/podestów?