Dodaj do ulubionych

Opieka babci

16.08.12, 13:47
Chciałabym usłyszeć Waszą opinię. Byłam świadkiem następującego zdarzenia - babcia opiekująca się na co dzień wnukiem mówi o nim, oczywiście przy nim: On jest jeszcze głupi, nic nie rozumie, wszystko mu jedno czy zostanie z babcią, czy dziadkiem. Nie widziałam, żeby babcia wzięła dziecko na kolana, przytuliła, pocałowała. Raz jak dziecko zostało jej posadzone na kolanach, żywo zainteresowało się jej bluzką z cekinami; chłopiec dotykał pociągnął parę razy. Mówimy: o podoba się Małemu, babcia: oj, zaraz porwie wszystko w strzępy, już nigdy nie przyjdę więcej w tej bluzce. Pomijam fakt, że babcia trzymała wtedy dziecko na kolanach, ale w oddali od siebie i widać było, że unikała jego wzroku. A jak mały raz nabił porządnego guza, zostawiła go na chwilę samego, babcia stwierdziła, że to przecież normalne, że dzieci rozcinają głowy itp. bo to przecież dzieci i nie można ich upilnować... szczęka mi opadła. Chłopiec ma 1,5 roku.
Uważam, że babcia w tym przypadku nie nadaje się na opiekunkę. Przynajmniej ja takiej opiekunki dla mojego dziecka bym nie chciała. No, właśnie... matka dziecka chyba jest nieświadoma tego wszystkiego. Czy powinnam jej coś szepnąć, np. żeby przyjrzała się trochę relacji babcia-wnuczek? czy lepiej siedzieć cicho... A może to ze mną jest coś nie tak i przesadzam. Spójrzcie na to chłodnym okiem.
Obserwuj wątek
    • gemmi18 Re: Opieka babci 16.08.12, 13:55
      Żadna matka nie życzyłaby sobie takiej surowej, zimnej opiekunki dla swojego dziecka.
      Tylko nie piszesz, kim to dziecko jest dla Ciebie i jakie relacje łączą Cię z jego mamą? Bo od tego uzależniłabym decyzję, czy ingerować w sytuację czy nie.
      Ja w sprawy obcych ludzi nie wnikam, nie znając ich sytuacji. Natomiast gdyby to był ktoś mi bliski, spróbowałabym porozmawiać.
    • camel_3d no popatrz,, 16.08.12, 14:27
      a twojego meza wychowalasmile) i przezyl.. i chyba nawet go lubisz...
      • omnieionimtez Re: no popatrz,, 16.08.12, 14:35
        hihismile No, proszę, jakie ostre gadanie od razu... Akurat nie chodzi o moją teściową. Tą mam akurat super i złe słowa na nią nie powiem...
        • camel_3d Re: no popatrz,, 17.08.12, 09:25
          o kuczaki.. no na wlasna mame tak jechac...

          smile))
          • omnieionimtez Re: no popatrz,, 17.08.12, 12:05
            szalonysmile
    • omnieionimtez Re: Opieka babci 16.08.12, 14:38
      To może od razu uściślę, żeby nie było więcej takich głupich komentarzy... To nie jest nikt z rodziny. Dobrzy znajomi.
      • una_mujer Re: Opieka babci 16.08.12, 14:43
        No to jeśli dobrzy znajomi, to bym delikatnie wspomniała mamie. Tylko musisz przemyśleć formę... ja na przykład bym bardzo chciała, żeby ktoś mi zwrócił uwagę, gdyby coś takiego się działo z moim dzieckiem i jego opiekunką...
    • omnieionimtez Re: Opieka babci 16.08.12, 14:56
      Ja też wolałabym wiedzieć o takiej sprawie. Stąd mój wpis tutaj, ale jednocześnie boję się wchodzić z buciorami między matkę i córkę. Myślę, że babcia nie ma złych intencji. Może po prostu taki ma charakter. Moja znajoma-matka chłopca też do wylewnych nie należny. Grunt to podrzucić małego dziadkom, a oni to tu to tam... Zastanawiam się, czy moje spostrzeżenia nie wynikają z różnic w podchodzeniu do wychowania dziecka. Ostatnie co bym chciała to namieszać w czyjejś rodzinie... Dlatego potrzebna obiektywna opinia.
      • batutka Re: Opieka babci 16.08.12, 15:10
        Powiedziałabym. Bez względu na konsekwencje, powiedziałabym. Sama za żadne skarby nie chciałabym takiej opiekunki do swoich dzieci, obcego też byłoby mi szkoda w takiej sytuacji. Jakoś delikatnie w luźnej rozmowie bym o tym wspomniała mamie dziecka.
        • beti222 Re: Opieka babci 16.08.12, 15:38
          Jeśli tak źle to widzisz to delikatnie powiedz mamie. Pisałaś, że mama chłopca do zbyt wylewnych również nie należy, może są taką rodziną, osobiście takiego zachowania babci w stosunku do wnuka nie odbierałabym jako złą opiekę, po prostu babcia nie jest czułą babunią na bujanym fotelu tylko babcią z nieco twardszym charakterem.
    • agnieszka77_11 Re: Opieka babci 16.08.12, 17:28
      Ja też bym nie chciała, aby taka babcia opiekowała się moim dzieckiem. Czasem obca osoba da dziecku więcej ciepła niż ktoś z rodziny. Niestety nie każda kobieta lubi dzieci (nawet jeśli jakieś wychowała) i to widać gołym okiem po każdym słowie, geście skierowanym do malucha. Ta pani o której piszesz na pewno dzieci nie lubi.
    • aniasa1 Re: Opieka babci 17.08.12, 09:08
      jak kazda matka tez bym nie chciala. Ale piszesz ze matka z tych co bardzo lubi podrzucic dziecko i cos tam. Wydaje mi sie ze nie ma sensu poruszac tematu aby "naskarzyc" na babcie bo ta dziewczyna jest corka tej kobiety wiec sama dobrze wie jaka jest babcia. I nie przekszadza jej to zeby wcisnac babci dziecko i pojechac. Ona tez zostala tak wychowana i widac ma taka sama wrazliwosc. Ja bym nie zostawila dziecka babci ktora wspomialabym z dziecinstwa jako ostra babke. Temat podjełabym ale raczej od uswiadamiania obu pan jak wazne jest okazywanie czulosci dziecku ale bardzo bardzo subtelnie
      • afro.ninja Re: Opieka babci 17.08.12, 11:12
        mam takie samo zdanie jak aniasa, jak matka podrzuca dziecko dziadkom, to sama tez chce od niego odpoczac i nie widzi problemu. ja bym nic nie powiedziala, bo nie sadze zeby cos do tej matki dotarlo, a autorce watku mozr sie dostac, ze wtraca sie w nie swoje sprawy.
    • zolla78 Re: Opieka babci 17.08.12, 14:23
      Ja bym oceniła przede wszystkim czy na moim wtrąceniu się nie ucierpi dziecko. Jeżeli uznałabym, że być może moje zwrócenie uwagi, spowoduje, że oni zwrócą uwagę i na swoją postawę wobec dziecka i na postawę babci, to powiedziałabym coś, nawet jakby się mieli przy tym na mnie śmiertelnie obrazić. Jak bym oceniła, że to ludzie co to po takim zwróceniu uwagi nie tylko nie przestaną babci tak często wnuczka podrzucać bez zwrócenia uwagi co babcia o nim przy nim mówi itp, ale jeszcze jakoś w końcu wyładują na dziecku, to że przez nie ktoś ich źle ocenił i im życie komplikuje, bo dobrem dziecka każe się zająć, to bym odpuściła. Może tylko przy każdej okazji bym malucha specjalnie przytuliła i coś dobrego o nim mu powiedziała.
    • ania.stp Re: Opieka babci 17.08.12, 14:41
      Ja bym delikatnie porozmawiała z mamą chłopca.
      Przynajmniej ja chciałabym wiedzieć, jeśli coś takiego dotyczyłoby mojego dziecka. Tym bardziej, że to babcia.
      Tylko oczywiście, zrób to delikatnie.
    • drzewachmuryziemia Re: Opieka babci 19.08.12, 21:46
      Takie zachowanie także wzbudziłoby mój niepokój.
    • oregano1 Re: Opieka babci 19.08.12, 22:42
      O! brakuje mi słow!Jestem własnie babcią.Kocham mojego wnuka ponad zycie i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.Mamy różne zdarzenia,przyznaję w niektórych sama nie b. wiem jak się zachować,ale "dajemy radę"(mały ma 26 -m-cy),nieraz jest cięzko,ale zawsze po tłumaczeniu młodemu o co chodzi dochodzimy do sedna.Niejednokrotnie mały buntuje się,(normalka dla tego wieku)ale często po wytłumaczeniu(od dawna gada i rozumie)konflikt jest zażegnany.Chcę ,aby ,ten mały człowieczek poza poznaniu norm współzycia,miał "frajdę" z obcowania z innymi osobami i dziećmi.W/g mnie tak poznajemy zycie,ale Młody ma "ostatnie"zdanie.(niestety na razie ,liczą się jego sugestie i odbiór innych )
    • omnieionimtez Re: Opieka babci 20.08.12, 08:37
      Dziękuję bardzo za wszystkie sugestie. Jeszcze nie wiem zupełnie co zrobię. Przed wszystkim nie chcę do nikogo się wtrącać, ale z drugiej strony szkoda mi dziecka. I koło się zamyka.
    • magdalenas9 Re: Opieka babci 20.08.12, 09:17
      ja bym chyba zapytała, czy jest zadowolona z tej opieki. tak bez emocji, zagaiła temat...być może coś by samo się wyjaśniło..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka