annubis74
18.10.12, 16:17
do mam, które pytają tu o rady natury medycznej oraz do tych które ochoczo diagnozują cudze dzieci przez internet
często padają tu pytania o radę: podać lek, nie podać, podać antybiotyk czy lepiej nie - na co zazwyczaj zaczynaja krzyczeć wszelkie przeciwniczki antybiotyków ze nie, jeśli dziecko dobrze się czuje, nie goraczkuje, itd. Pisałam gdzieś że ostatnio po ponad 2 tygodniach kaszlu nasza lekarka zdiagnozowała atypowe (nieosłuchowe) zapalenie płuc u córki - diagnoza wydawała mi się trochę jak wrożenie z kart bo dziecko pełne enregii, brak gorączki, na oko okaz zdrowia, no oprócz kaszlu. Ponieważ kaszel w nocy strasznie małą męczył więc w końcu podałam ale uparłam się przy badaniach. Polska służba zdrowia działa jak działa więc rtg było po kilku dniach (opis). No i wyszło że rzeczywiście dziecko ma śródmiąższowe zapalenie płuc (nawet teraz po 6 dniach antybiotyku). Dlatego myślę że lepiej zachować umiar w udzielaniu rad dotyczących zdrowia.
A mając w pamięci kilka wątków dotyczących zdrowia/choroby zastanawiam się ile dzieci z podobnym zapaleniem płuc (bez gorączki, ogólnie w swietnej formie) wędruje do przedszkola. Kiedy odbierałam wynik córki była mama zapisujaca dziecko do lekarza. Dziecko kaszle od miesiaca ale chodzi do przedszkola. Dzisiaj lekarka przyjmowała od rana więc mamie termin nie pasował bo przecież dziecko jest w przedszkolu. Kiedy rejestratorka zapytała dlaczego od miesiąca posyła dziecko z kaszlem do przedszkola pai powiedziała"no przecież nic mu nie jest tylko trochę kaszle"