Dodaj do ulubionych

Jak nauczyć dwulatka...

29.11.12, 22:43
zasypiania oraz akceptowanego przez nas wyrażania złości?
Syn jakiś miesiąc temu odstawiony od piersi, od ok. 2 tyg śpi sam w łóżeczku (w pokoju z siostrą). Nocki są rewelacyjne, często bez pobudek, ale wieczory...
Przed "zmianami" wink zasypiał w 10-15 min, przy piersi. Teraz siedzę obok łóżek dzieci, czytam bajeczki a potem buziaki i czas na sen. I tu się zaczyna - siedzę w tym pokoju godzinę-półtorej. Niezależnie od tego, czy była drzemka w ciągu dnia czy nie, a jeśli była - obojętne jak długa i o której się kończyła, z chwilą gdy syn dotyka główką poduszki dostaje jakimś magicznym sposobem przypływu sił witalnych i się zaczyna - skakanie po łóżku, wywalanie pościeli na podłogę i wkładanie jej z powrotem do łóżeczka, śpiewy, rozmowy, szukanie dziury w tapecie, przewalanie się z boku na bok, tysiąckrotne wstawanie i kładzenie się i tak bez końca. Próbowałąm siedzieć z boku i nie odzywać się żeby Młodego nie nakręcać, próbowałam kłaść go za każdym razem, kiedy wstawał - bez żadnego efektu, wręcz przeciwnie - kiedy go kładę ma rewelacyjną zabawę smile
Jakieś rady? Chętnie poczytam...

A złość - Młody kiedy jest zły bije (nie jest to jakieś mocne uderzenie, jednak sam gest ma miejsce), nie koniecznie tego, kto go zdenerwował tylko tą osobę, która jest najbliżej, drugim jego sposobem na radzenie sobie z emocjami jest rzucanie przedmiotami. I o ile kiedy jest to powiedzmy pluszak, jest to dla mnie do zaakceptowania, o tyle rzucanie powiedzmy kubkiem nie podoba mi się. Tłumaczyć mu czy opowiadać i pokazać, co innego "w zamian" może robić?

Dziękuję za wszelkie rady smile
M.
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: Jak nauczyć dwulatka... 29.11.12, 22:58
      1) Spróbuj położyć się obok niego, w bezruchu. Jeśli to nie pomoże, to można nosić, aż go zmuli, ale nie wiem, czy to akceptowalne dla Twojego kręgosłupa. Ja swojego 2,5-latka noszę, jak usypiam, bo też biega pół nocy (i nie usypia przy piersi, choć karmię).

      2) Sama sobie odpowiedziałaś: tłumaczyć i pokazać coś innego. Mój 2,5-latek ma identycznie: bije i rzuca. Dziś poleciłam mu rzucanie poduszką. Podziałało bardzo fajnie. Dawaj znać, że tego nie akceptujesz, nazywaj emocje, dawaj alternatywy. Samo przejdzie.
    • mruwa9 Re: Jak nauczyć dwulatka... 29.11.12, 23:30
      zgas swiatlo i nie pozwalaj zaswiecac. Mozna nawet wykrecic zarowki wink Zmien lozeczko na normalne lozko, w ktorym tez mozesz sie polozyc obok dziecka. Nie dawaj sie sprowokwac wariackim zabawom. Powtarzaj , jako odpowiedz na kazde pytanie czy zachowanie dziecka, jak mantre, o samo zdanie,meoda zdartej plyty, np. teraz pora spac. Jesli dziecko spi jeszcze w dzien, zlikwidujcie te drzemke. Pomagaja stale , powtarzalne rytualy wieczorem.
      • amy.28 Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 08:11
        Ja mojego nie usypiam tylko siadam koło niego, opowiadam bajkę, biorę za rączkę i siedzę cicho (po bajce smile ) i czekam. Nudno jest tak strasznie że każdy by zasnął, im więcej gadania i dyskusji tym gorzej. Jak fika i się wierci nie reaguję, wtedy szybciej mu się nudzi szaleństwo i zasypia.

        Natomiast widzę bardzo dużą różnicę między zasypianiem dziecka które nie śpi w dzień - a dziecka które śpi. Wystarczy 15 minut drzemki w dzień aby mój młody do 21-22 miał mnóstwo sił. Jak nie śpi wcale - jest 19 a on zasypia w 3 minutki. Dlatego ja absolutnie nie dopuszczam do spania w dzień i mam święty spokój a zasypianie trwa chwilę. Trochę trrwało zanim przywykł, ciągle ma ochotę na krótką drzemkę za dnia, ale wtedy daje mu coś słodkiego lub zajmuje czymś na tyle interesującym aby mu ta senność minęła.

        Parę razy się nie udało i poszedł spać i wieczorem był sajgon, że nie wspomnę jak mi go raz nowa pani przedszkolanka nie uprzedzona przez koleżanki że mały nie śpi w dzień - położyła syna spać na 3,5 godziny!! Tego wieczoru do długo nie zapomnę- a raczej nocy smile powinnam dostać od przedszkola odszkodowanie smile
        • dagmara-k Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 15:42
          mojej nuda nie przeszkadzawink cos sobie znajdzie, np zacznie opowiadac albo spiewac swoim stopomwink

          u nas pomaga ponad siedzenie cicho i reagowanie tylko na proby wyjscia z lozka:
          - polozenie sie obok i przytulenie glowy do glowy - jak sie wierci reaguje, ze mi glowe zabierawink gdzie jest glowka? - jest chila usmiechu i zaraz znow tak lezy
          - jak nie dziala powyzsze to zawsze zadziala jedno z:
          glaskanie lydek - wtedy nimi nie wierzgawink
          drapanie plecow
          mowienie szeptem powoli w kolko trzech zdan o usypianiu niby do misia, zamiast do niej typu spi juz misio, zmeczony bardzo misio, dlugi dzien mial misio itp, ale w kolko to samo


          ale zanim zaczela zasypiac w kilka minut po czytaniu zajelo nam z rok wypracowanie schematow, ktore zmniejszyly ten czas z godziny i wiecej.

    • 18lipcowa3 Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 09:36
      oraz akceptowanego przez nas wyrażania złości?



      że czego przepraszam???????????????????????
      uj uśmiałam sie, uśmiałam
      • agar2208 Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 10:59
        Mój syn też miał "fazę" z zasypianiem. Musiałam mu opowiadać po kilka bajek , a on zamiast spać ciagle chciał więcej.
        Jak go tato usypiał to szybciej mu szło.
        Później zaczęliśmy robić tak, że kładliśmy go do łóżka , gasiliśmy światło (maksymalnie 1 bajka wchodziła w gre) i mówiliśmy, że idziemy sie umyć i zeby nas nie wołał, bo w łazience i tak nie będziemy go słyszeć. I tak zaczął sam usypiać.
      • maltry Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 11:11
        18lipcowa3 napisała:

        > oraz akceptowanego przez nas wyrażania złości?
        >
        >
        >
        > że czego przepraszam???????????????????????
        > uj uśmiałam sie, uśmiałam

        Wiedziałąm, że mnie nie zawiedziesz wink
        Powiedz, czego nie rozumiesz? Wyjaśniłam o co chodzi - nie akceptuję bicia jako rozładowania frustracji oraz zachowań mogących spowodować jakiekolwiek szkody (rzucanie ciężkimi przedmiotami), czy to zbyt wiele i zbyt skomplikowane?
        Czy Ty pozwalasz swojemu dziecku na wszystkie zachowania i wszystkie akceptujesz? Czy masz egzemplarz złoszczący się "w cywilizowany sposób"?
    • maltry Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 11:15
      Dziękuję za wszystkie opinie smile

      Noszenie odpada wink Wspólne leżenie niestety też - Młody ma łóżeczko, nie jest to już niemowlęce łóżeczko ze szczebelkami ale takie, które po wymontowaniu drabinek służy jako łóżko dla starszego dziecka - nie ma opcji leżenia we dwoje a nowego w tej chwili kupować nie będę (za jakieś 2-3 m-ce będziemy zmieniać mieszkanie i co się z tym wiąże dzieci dostaną nowe mebelki, w tym "dorosłe" łóżka).
      Spróbuję znudzić go swoją milczącą obecnością i zobaczymy wink
      • eps Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 11:27
        no to chyba normalne zachowania smile
        Jeśli chodzi o złość to moja też rzuca i próbuje bić smile
        ja rzucać nie pozwalam i bić tez nie, ale to jest tak ze jak sobie mówię a ona i tak próbuje nadal. po jakimś czasie załapie i sie dostosuje ale jeszcze sporo czasu minie.
        Co do usypiania to niestety ale trzeba przeczekać.
        Ja siadam koło łózka i czekam, tak jak Ty, godzine, półtorej smile
        nie odpowiadam na zaczepki dziecka. nie pozwalam schodzic z łózka.
        Ale to usypianie też nie do szewskiej pasji doprowadza.
        Na pociechę napisze że obaj moi starsi tez tak mieli. Co wiecej nie wiem czy jest tak u Ciebie, ale u mnie to chłopaki spali w jednym pokoju i jeden drugiego nakręcał. Pierwszy rzucił poduszką, to ten odrzucił, albo jedne śpiewał żeby nie mógł zasnąć drugi no cyrk na kółkach był.
        Od jakis ukończonych 3 lat średniak ładnie zasypia, najmłodsza odwala cyrki jak Twoje.
    • bluemka78 Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 12:02
      Nie wiem czy da sie tak w krotkim czasie nauczyc na obecnym etapie dziecko, by zasypialo samo w pokoju. U nas taki etap byl od ok roczku do 2rz. Teraz przeszlismy przypadkiem na nastepny etap, ze dzieci zasypiaja same w pokoju. Wczesniej jedno z nas kladlo sie z dziecmi i czekalo az zasna.

      Co do zlosci podkladam pod rece wlasnei poduche, pluszaka i tlumacze ze tym mozna rzucac, ze mozna isc pokrzyczec w lazience, w pokoju nie bo siostrze przeszkadza itp. Juz od dluzszego czasu dziala i dzieci same mowia, ze np. jestem zla ide krzyczec do lazienki. Konczy sie to przewaznie dzikim smiechem ich obu wink ja tez robie z tego ubaw i jest dobrze.
    • camel_3d 2latka??? 30.11.12, 12:26
      dwulatka to mozesz nauczyc, ze ma nie grzebac w kontakcie..ale nie kontrolowania zlosci...

      • maltry Re: 2latka??? 30.11.12, 14:09
        że ma nie grzebać w kontakcie pojął jakoś po roczku, myślałam, że już pora na kolejny stopień "wtajemniczenia" tongue_out
    • gemmi18 Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 13:18
      A dlaczego zależy Ci na tym, żeby zasnął przy Tobie? Moje dzieci mają 1 rok i 4 miesiące oraz 2 lata i 7 miesięcy. Czytam im codziennie przed snem jedną bajkę, gaszę światło i wychodzę. Młodszy syn często skacze w łóżeczku (ma szczebelkowe, bez wyjścia) i bawi się w najlepsze, a córka czasami też wychodzi i szpera w koszach na zabawki. Jednak do 30 minut oboje śpią. Raz znalazłam córkę śpiącą na podłodze - przeniosłam do łóżka i spała dalej. Może też tak rób?
      • maltry Re: Jak nauczyć dwulatka... 30.11.12, 14:14
        O zasypianiu beze mnie narazie nie ma mowy - Młody bardzo płacze a nie mam aż takiego parcia, żeby go przetrzymywać i próbować, czy może się uda i po pół godzinie ryku zaśnie. Starsza córka zaczęła zasypiać sama w pokoju ok. 3 urodzin, wcześniej też wyła więc siedzieliśmy przy niej, kiedy już była gotowa obyło się spokojnie i bez płaczu.

        Bo ja taka trochę matka-kwoka jestem tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka