Dodaj do ulubionych

leki nocne..?

18.12.12, 18:33
moj synek 17 miesiecy budzi sie w nocy ze strasznym placzek, rykiem doslownie, wygina sie nie chce smoczka czy pieluszki przytulanki wyje ..nie chce do nikogo jak by nie poznawal nas.. czasem pomaga jak szybko mocno na sile przytule jak do karmienia kiedys w takiej pozycji i mowie do niego ale czemu takie cos sie jemu zdarza? sad trwa juz kilka tyg ale nie co noc, pare dni temu urodzilam corke ale to trwa juz kilka tyg, prosze o rady..
Obserwuj wątek
    • david-jonas Re: leki nocne..? 18.12.12, 19:49
      Dzieci tak mniewaja. Moj maly tez tak mial,budzil sie w nocy z placzem,wrzaskiem,nie dal sie przytulic,nie pomagalo go uspokajanie,mowienie itd. Poprostu dzieci przezywaja to co im sie przydazy,one wtedy tak jakby snily. Poprostu nalezy odczekac az samo przejdzie.A to ze urodzilas mu siostrzyczke moglo jeszcze to wszystko nasilic-jego emocje.Ale jak Cie to bardzo niepokoji to udaj sie dopediatry on napewno Cie uspokoi i zaradzi.
      • izabell.a Re: leki nocne..? 18.12.12, 22:32
        ale jak moge mu pomoc....?? ja juz nie mam sil.. najgorsze ze on jak juz to chce mnie a mala tez mnie chce bo karmie.. i nawet zasnac czasem woli przy cycu a nie butli
        juz doslownie sie sama boje jak przychodzi noc.. mozecie jakos pocieszyc jak wy sobie radzilyscie jak dlugo to trwalo u was..
    • minerwamcg Re: leki nocne..? 18.12.12, 20:27
      Wrzuć w gugla "nocne krzyki", to dość częste u dzieci. Wiąże się z dojrzewaniem układu nerwowego.
    • david-jonas Re: leki nocne..? 19.12.12, 10:35
      Ja go poprostu glaskalam po glowce i cos nucilam. Jak narazie od dwoch lat mamy spokoj,ale kuzynka ma malego w tym samym wieku(5 lat) i u nich to sie do dzisiaj zdarza.Moze juz nie tak czesto jak byl maly ale sie zdaza.
    • dzoaann Re: leki nocne..? 19.12.12, 11:08
      pl.wikipedia.org/wiki/L%C4%99ki_nocne
      Moj najstarszy tak mial. W zasadzie w czasie ataku nic specjalnie nie mozna zrobic. Przed snem trzeba zadbac o spokojna atmosfere, jak najmniej stresow, choc to i tak czasem nie pomaga. Wiem, ze to koszmarne przezycie, ale dla ciebie, bo maluch tego nie pamieta.
    • ania.stp Re: leki nocne..? 19.12.12, 12:08
      U nas było to samo i to właśnie mniej więcej w tym samym wieku.
      To kolejny etap rozwoju układu nerwowego.

      U nas nas trwało tylko kilka nocy. Zawsze w pierwszej części nocy (kiedyś czytałam, że w drugiej części nocy, nad ranem to już zwykle koszmary senne).
      Szeptanie, przytulanie, kołysanie na niewiele się zdawało.
      Ja po prostu zapalałam lampkę lub światło i delikatnie budziłam. Maluch porozglądał się wokoło, uspokajał, za chwilę zasypiał. Po prostu musiałam dobudzić, choć to nie było łatwe. Podczas takich lęków w ogóle ciężko było mi utrzymać dziecko - szarpało się, wyginało, nie dało się przytulić ani ścisnąć, samo w łóżeczku też okropnie płakało i właśnie dopiero wybudzenie dawało efekt.
      • dagmara-k Re: leki nocne..? 21.12.12, 17:43
        no to nie sa leki nocne, tylko wlasnie taki etap, ktory niektore dzieci w ten sposob a nie inny przechodza. nie wiem juz jak dlugo to bylo u nas, ale nie zauwazylam szczegolnego wysilku bo do 2 roku mloda sie budzila czy krzykiem czy bez po kilka razy w nocy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka