maadzik3
15.07.04, 10:53
Mam wielka prosbe do mam podrozniczek. Wiele juz mi Wasze rady daly, ale mam
kilka technicznych pytan. Za trzy tygodnie lece sama z 14-miesiecznym
synkiem. Podroz bedzie trwala ok. 12 godzin z jedna przesiadka. Pytania mam
nastepujace:
1. Czy uda mi sie cos zjesc z dzieckiem na kolanach? Czy w ogole prosic o
posilek czy odmowic?
2. Czy mozna "sprzedac" malucha stewardessie na czas korzystania z toalety
(przez mame)?
3. Czy na ciasnych samolotowych przewijakach jest szansa okielznac
rozbrykanego 14-miesieczniaka?
4. Podobno obsluga w czesci linii woli zeby zuzyte pieluchy oddawac im
zapakowane w woreczki zamiast wrzucac do kosza w toalecie? Prawda li to?
Nic innego na razie mi nie przychodzi do glowy (kwestie wozka byly ostatnio
walkowane) - prosze o rady i komentarze.
Magda