agata_1_fajna
05.03.13, 11:25
Patrząc na sprawę śp. Dominiczki mam dla Was radę: NIE WZYWAJCIE POGOTOWIA !!! Gdy z Naszymi Ukochanymi, Malutkimi Skarbami zaczyna być coś nie tak, a gdy już sytuacja robi się tragiczna to szczególnie, NIE DZWONIĆ, NIE OCZEKIWAĆ ŁASKI OD POGOTOWIA tylko OD RAZU MALUSZKA W SWOJE AUTO I PĘDZIĆ, dosłownie pędzić, łamiąc wszelkie przepisy (szczególnie te o ograniczeniu szybkości/prędkości, czyli mają gaz ,,do dechy'') i z włączonym ciągle klaksonem do szpitala !!! A gdy się samochód zepsuje (tak jak Rodzicom Malutkiej Ś.P. Dominiczki) to tez nie oczekiwać laski od P.R.-u tylko alarmować sąsiadów okolicznych czy znajomych by zawieźli też na ,,gazie do dechy'' i klaksonie do szpitala!!! Mam rację ??
Co do pogotowia to powiem Wam przykład z mojej autopsji. Chyba 2 lata te mu, moja wtedy 89-letnia Babcia (mama mamy) przewróciła się i złamała obojczyk. Mama ofc dzwoni po karetkę. No i zgadnijcie co słyszy ?? ......
DYSPOZYTOR mianowicie właśnie ODMAWIA KARETKI bo mówi, żeby do szpitala zawieźć babcię SAMEMU tylko ranną rękę trzymać na temblaku podczas transportu !!!! I tak zrobiliśmy, babcia po badaniach tego samego dnia wróciła nawet bez gipsu, obojczyk na szczęście się zrósł i wszystko jest OKI ale co Wy na to ??? Babcia zwija się z bólu, ramię puchnie a KARETKI NIET!!!