Dodaj do ulubionych

Sale zabaw

30.04.13, 22:23

Czy ktoś w Polsce sprawdza stan higieny w salach zabaw? Czy są jakieś normy, które muszą być zachowane, np. dotyczące jakości i stanu zabawek? Czy ktoś w ogóle się tym interesuje "odgórnie"?
Jestem z małej miejscowości. Tutejsza sala zabaw jest jednym z ulubionych miejsc mojego dziecka. 10 zł. za godzinę. Doliczając wodę/sok i 2 zł. na automat wychodzi trochę więcej. Czy mogę domagać się zmniejszenia kwoty, jeżeli baterie w niemal wszystkich zabawkach są wyczerpane albo właśnie siadają? Albo jeżeli kierownica w jeździku od miesięcy odpada? Z drugiej strony mogę przecież nie przychodzić, jak mi się nie podoba. Irytuje włączone głośno radio i świadkowanie rozmowom telefonicznym właścicielki. Ostatnio byłam w dużym mieście i tam spostrzeżenia podobne. Zabawki - brudne i popsute, to co na baterię - nie działa. Skąd taki brak szacunku dla dziecka-klienta? W dużym centrum handlowym w jakimś stoisku z goframi jest stolik i krzesełka, kilka mazaków i kolorowanki. Zabazgrane na amen. Nie ma gdzie bazgrać dalej. Klientów nie ma. Obsługa się nudzi ale nie widzi takich "drobiazgów". A ja widzę. To nie są rzeczy, które spędzają mi sen z powiek. Po prostu to dostrzegam. Jakie Wy macie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • mamatin Re: Sale zabaw 30.04.13, 23:56
      Czy mogę domagać się zmniejszenia kwoty, jeżeli baterie w
      > niemal wszystkich zabawkach są wyczerpane albo właśnie siadają?

      ja bym z tym nie wyszła, natomiast zaniosłabym zabawki bez baterii i poprosiła o ich włożenie.

      jakoś nie przypominam sobie drobnych zabawek na baterie na salach zabaw, jeździki były mechaniczne. Mnie wkurza brak reczników papierowych w lazienkach.
      • kamila781 Re: Sale zabaw 01.05.13, 14:50
        A my nie chodzimy, nie ze względu na brak higieny w takich miejscach, ale dlatego że wolimy wyszaleć się na swieżym powietrzusmile
        • annakate Re: Sale zabaw 01.05.13, 16:03
          jasne, zwłaszcza jak mama wróci z pracy po godzinie 17 w listopadzie
        • mamuniaolunia Re: Sale zabaw 01.05.13, 16:18
          Bo Ty zapewne jesteś idealną mama, a te co zabierają dzieci do takich miejsc są beznadziejne tongue_out
          • kamila781 Re: Sale zabaw 01.05.13, 19:58
            Mam nadzieję, ze dla swojego dziecka jestem idealną mamąsmileja, tak o sobie nie myślę. jeszcze jestem normalna. pozdrawiam!
    • gazeta_mi_placi Re: Sale zabaw 01.05.13, 17:00
      Dziecko nie jest klientem. Klientem może być co najwyżej rodzic.
      • bbuziaczekk Re: Sale zabaw 01.05.13, 17:52
        U mnie w miescie w styczniu taka jedna sale zabaw zamknieto. Bylo tam coraz brudniej, coraz gorzej, coraz bardziej wszystko popsute i rozwalone i coraz ciemniej suspicious bo wlasciciele oszczedzali na pradzie (jedna matka zapytala czemu tak ciemno jest i uzyskala taka odpowiedź wlasnie)
        No i bylo coraz mniej klientow! Dlatego dzialalnosc zostala zawieszona.
        • najma78 Re: Sale zabaw 01.05.13, 18:12
          Nie wiem czy masz prawo domagac sie zmniejszenia oplaty ale na pewno masz prawo zwrocic uwage obsludze.
          • baba-baba Re: Sale zabaw 01.05.13, 20:09
            Ja bym zwróciła uwagę i więcej tam już nie poszła.Po co nabijac komuś kasę jeśli nie umie dbac o interes.Swoją drogą cena powala ale u mnie jest to samo.
    • oregano1 Re: Sale zabaw 01.05.13, 20:34
      Niestety u nas w osiedlowym kąciku zabaw jest podobnie,korzystamy w przypadku brzydkiej pogody i w godz,promocji-rano2 godz.5 zł,ale fakt wszystkie zabawki bez baterii,często jest przy nas sprzatanko,jestem w stanie zrozumieć,że baterie sie szybko wyczerpują ,ale płacąc w godz,bez promocji-10,00 zł za godz,to juz wielka przesada,po zwróceniu uwagi na fakt,ze zabawki nie działają ,pani odpowiedziała,że baterie uzupełnią pózniej.Dziwnym trafem(w okresie zimowym,chodziliśmy tam raz w tyg.)nie trafiliśmy na sprawne.Raz zauważyłam,ze panie obsługujace tr.wycierały niektóre sprzety mokrymi chusteczkami.
    • annubis74 Re: Sale zabaw 02.05.13, 00:22
      oczywiscie że masz prawo domagać się jakości usług za jakie płacisz.
      w pierwszym rzędzie zwróciłabym uwagę obsłudze nie liczac na domyślność, właścicielowi itd. możesz też złożyć swoje uwagi do rzecznika ochrony praw konsumenta itd (ale to dłuzsza droga).
      Chociaż ja akurat nie spotkałam się z takimi sytuacjami o którym piszesz. mam wrazenie że jednak dziecko zaczyna być "klientem" o którego sie zabiega. dziś byliśmy w restauracji i kelner bez pytania, proszenia czy najmniejszej sugestii przyniósł małej specjalne menu z zadaniami do wykonania, jakąś kolorowanką itd. Chociaż w takim miejscu teoretycznie nie musiałby
      • mikams75 Re: Sale zabaw 02.05.13, 12:30
        tez uwazam, ze dziecko jest klientem, a raczej rodzina z dzieckiem - wybierze miejsce, gdzie sie wszyscy moga czuc komfortowo. Do dzis pamietam (i wiecej tam nie pojde) jak w jednej restauracji mieli fochy, ze wjezdzamy dwoma wozkami (miejsca bylo wystarczajaco) a pozniej kelner wywracal oczami i wzdychal jak zmiatal okruchy chleba po moim dziecku ze stolu uncertain
        Oczywiscie, ze nastepnym razem pojde tam, gdzie dziecko dostanie kolorowanke, gdzie nas milo potraktuja a okruchy nie beda problemem. I na szczescie jest duzo takich miejsc.
    • ania_kr Re: Sale zabaw 02.05.13, 12:15
      Jakiś rok temu przeczytałam artykuł w gazecie na temat czystości w salach zabaw dla dzieci i od tego czasu nie zabrałam tam dziecka. Niby wcześniej wiedziałam, ale po przeczytaniu do mnie dotarło. Sanepid nie ma nic do gadania, bo nikt nie ustalił norm jak bardzo ma być "czysto". Z tego artykułu wynikało, że firmy sprzątające są wynajmowane bardzo rzadko. Najgorzej jest z tak zwanymi suchymi basenami (z piłeczkami). Jak ktoś ma odporne dziecko i nic się go nie ima to spoko niech chodzi, ale moje akurat chorowite i dlatego nie korzystamy.
    • fifi552 Re: Sale zabaw 03.05.13, 23:09
      U nas to samo. Byliśmy parę razy i również z powodu braku higieny przestaliśmy tam chodzić. Zabawki brudne i zniszczone a raz - na moich oczach - około 5-letnia dziewczynka zsikała się do basenu z piłkami. Mamusia poszła ją przebrać ale nie pofatygowała się aby to zgłosić. Zrobiłam to ja. Zanim pani z obsługi przyszła ze szmatą tłum dzieci przewalił się przez to miejsce. Pani wytarła co nieco suchą szmatką ale wiadomo - ani zapach ani bakterie nie zniknęły. To był nasz ostatni raz w takim miejscu sad
    • mamciunia_kamciunia2 Re: Sale zabaw 04.05.13, 01:05
      ja sie wogule dziwie ze ktos tam zaprowadza swoje dziecko
      muj synio ma taka sale w domu co tydzien czyszczonom przez specjalnie zatrudnionych do tego ludzi
    • mynia_pynia Re: Sale zabaw 04.05.13, 20:26
      Byłam raz jeden na sali zabaw, bo dzieci kuzynostwa miały tam przyjęcie urodzinowe. Same zabawki brudne nie były, na baterie zabawek nie widziałam, ale jak widziałam dzieciaki biegające na bosaka to miałam odruch wymiotny, bo wykładzina do najczystszych nie należała - mogli by raz w miesiącu jakieś szorowanie zrobić.
      Ogólnie byłam mile zaskoczona, a po przyjściu do domu syn przeszedł dezynfekcje wink to samo ciuchy, łącznie z kapciami wink
    • kerri31 Re: Sale zabaw 05.05.13, 12:20
      Wręcz przeciwne. Tam gdzie z młodym 4,5 l chodzę jest czysto, zabawki naładowane bateriami a jak byliśmy w Pizza Hut Pani uprzejmie spytała syna, czy ma ochotę pokolorować ?
      Przyniosła trzy różne obrazki (nie zabazgrane) do kolorowania i kredki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka