Zbliżają się wakacje i wyprawy w różne końce Polski. Planujemy w tym roku Mazury. Z tego co słyszałam jest tam sporo kleszczy i stąd moje obawy. Nigdy w życiu nie miałam kleszcza i nie wiem za bardzo jak zareagować jak coś nas spotka. Czy w przypadku, gdy któreś z nas czy dziecko "złapie" kleszcza konieczna jest wizyta u lekarza? Wiele kleszczy zaraża boreliozą, ale nie wszystkie. Czy zapobiegawczo należy podać antybiotyk nawet gdy kleszcz nie był nosicielem? Podpowiedzcie, abym czuła sie bezpieczniej na wakacjach. Dziękuję l