Dodaj do ulubionych

Niemowlę w samolocie

30.07.04, 10:40
Dziewczyny, będę pierwszy raz leciała samolotem z 3 mies dzieckiem i zupełnie
nie wiem, jak się zapakować. Czy mam wziąć nosidełko czy chustę do noszenia
dziecka? jak jest najwygodniej i najlepiej? Jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi
na to, jak podróżują takie maleństwa. Bardzo proszę o radysmile
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Niemowlę w samolocie 30.07.04, 11:20
      Zadzwon do linii lotniczych, którymi będziesz leciec. Czasami udaje sie wstawić
      do samolotu głeboki wózek (w pierwszym rzedzie jest wiecej miejsca i tam od
      biedy wózek moze stanąc). Zapytaj czy przewidziano komplet pasazerów, jesli
      nie , to będziesz mogła sprobowac zabrać na pokład fotelik samochodowy (to
      bezpieczniejsze niż wózek, bo maluszek jest przypiety pasami). Ogólnie rzecz
      biorąc dzieci do lat 2 (chyba) siedzą mamom / tatom na kolanach i są przypiete
      dodatkowym pasem. Ale nie wiem jak sobie p0oradzić z 3 m-cznym maluszkiem na
      kolanach..
      • mharrison Re: Niemowlę w samolocie 30.07.04, 11:47
        Najwczesniej latalam z 5-miesieczniakami.
        W moim przypadku fotelik samochodowy sie nie sprawdzil - na szczescie miesci
        sie w luku bagazowym nad glowa i zawalidroga zostala usunieta.
        Nasze maluchy podrozowaly na rekach i kolanach. Wiekszosc czasu przesypialy
        przy piersi. Dodam, ze latalismy dotychczas jedynie na trasach europejskich.

        Podsumowujac:
        piers (lub w zastepstwie woda/sok w butelce)
        mala poduszka i kocyk
        mokre chusteczki
        ubranie na cebulke

        Pozdrawiam i zycze milego lotu.

        Aha, podczas startu i ladowania dziecko musi byc przypiete "dzieciecym pasem"
        do twojego pasa. Stewardesy dosyc zdecydowanie tego wymagaja.
        Z zabraniem wozka na poklad bywa roznie, zalezy od linii i wolnego miejsca w
        samolocie; nie spotkalam sie natomiast z rozkladaniem wozka i trzymaniem tam
        dziecka podczas lotu.
        • marghe_72 Re: Niemowlę w samolocie 30.07.04, 11:54
          hehe a ja widziałam smile ale nie wiem czy to dobry pomysł - dziecko nie jest
          przypięte.
          Co do wózka, to jak pisze mharrison zalezy od linii lotniczych. Ale zazwyczaj
          wozek mozna oddać w ostatniej chwili - przed wejściem na pokład.
    • r345 Re: Niemowlę w samolocie 30.07.04, 12:55
      Ojej jakos nigdy nie wpadlam na to aby zabrac gondolke na poklad.
      Jakos sobie tego nie wyobrazam.
      Nie wiem kiedy lecisz.Jesli teraz to nie liczylabym na dodatkowe miejsce.
      My zwykle wybieramy loty nie w sezonie bo nawet mamy caly rzad dla siebie.A 4
      miejsca to nie jedno.
      My latamy bardzo daleko i do roczku zabieralismy nosidelko samochodowe.Na
      lotnisku mialam wozek do ktorego byl wpiety wtedy mi bylo latwiej.
      Ale przed wejsciem niestety go zabieraja i idzie do bagazu.Chyba ze jest to
      malutka parasolka ale z nia latamy od jakiegos 1,5 roku.
      Najgorzej jest od wyjscia z samolotu do odbioru bagazu.
      Tego momentu nie lubie.Zwykle mi sie wszystko nie miesci to torby co
      wyjelam,nie mam wozka a maluch zaczyna byc bardzo aktywny.
      jesli karmisz piersia to w zasadzie masz ulatwiona sprawe.Ja musialam miec
      zapas mleka - polecam plecaczki Avent ale niestety nie miesci sie tak duzo
      butelek.
      Pamietaj ze w czasie startu i ladowania maluch musi cos przelykac.
      A przypiecie jest niestety obowiazkowe- przypina sie maluch do siebie
      specjalnymi pasami.Chyba ze maluch siedzi sam w swoim nosidelko ale wtedy
      nosidelku jest przypiete.
      Aha, zapomnialam.Pros o miejsce z przodu na srodku.
      Wtedy mozna przypiac taka kolyske dla dziecka do 10kg.Wyglada to jak gondolka.
      Kilka razy mje dziecko przespalo sie w niej.
      Musisz o nia po prosic.
    • le_lutki Re: Niemowlę w samolocie 30.07.04, 13:17
      Hej!
      Za pierwszym razem (Maly mial miesiac) wzielismy nosidelko-to, ktore moze
      sluzyc jako pierwszy fotelik samochodowy. W pierwszym samolocie musielismy je
      zostawic przy wejsciu na poklad wraz z objetosciowymi bagazami podrecznymi, a w
      drugim, jako ze bylo troche wolnych miejsc stewardessa umiescila je kolo mnie
      na siedzeniu i maly tam spedzil spora czesc lotu, moglam m.in zjesc cos.
      W czasie lotu powrotnego (juz w towarzystwie meza) tez mielismy fotelik w
      srodku, miedzy nami.

      Kiedy MAly mial 6 miesiecy i znow lecialam z nim sama, zdecydowalam sie na
      nosidelko to, ktore sie zaklada jak szelki a Maly jest z przodu. Dobrze bylo i
      w miare wygodnie, bo oprocz Malego mialam torbe z pieluchami i swoja torebke.
      Przy starcie nawet nie musialam go wyjmowac z nosidelka, tylko przypielam do
      siebie dodatkowym pasem tak jak byl - a wyjelam po osiagnieciu wysokosci
      przelotowej. Zostawiono kolo mnie wolny fotel i tam go polozylam do spania, na
      podkladce do przewijania. Spal jak susel.
      W hali odlotow byly jeszcze dwie inne pary z niemowletami mlodszymi od mojego w
      takich samych nosidelkach.
      Mysle, ze jesli tam, dokad lecisz nie bedziesz potrzebowac samochodu i fotelika
      do niego (bo to byl powod, dla ktorego wzielam ten fotelik za pierwszym razem)
      to spokojnie mozesz wziac to nosidelko na szelkach.
      Pozdrawiam
      PS Wozek masz prawo nadac jako bagaz, a nawet nieraz wziac do samego samolotu!
    • cardamomo Re: Niemowlę w samolocie 30.07.04, 18:10
      Dziewczyny,

      Bardzo dziękuję za tak wyczerpujące odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka