Jeśli taki wątek był to poproszę o namiar....
Problem ciągnie się już 8 miesięcy, pomału wymiękam, a zaczęło się rok temu od odpieluchowania- męczyliśmy się całe wakacje , nie chciała siku na nocnik ani nakładkę, najpierw na trawkę, potem jakoś nocnik i w kocu nakładka- na kupę trzeba było zakładać pieluchę, bo inaczej wstrzymywała....
Końcem roku zaryzykowałam i po prostu nie kupiłam więcej pieluch, no i zaczął się cyrk, wstrzymywanie, lewatywy, aż w końcu kupa po śpiącku- wymiękłam po dwóch miesiącach i kupiłam pieluchy...
i zaczął się jeszcze większy cyrk, bo załapała już że do majtek można , że najlepiej załatwić po śpiącku, a że kupę robiła co parę dni to jakoś to znosiłam....
W lato jeszcze było rozwiązanie , bo trawka jej spasowała

więc jak miała potrzebę to korzystała....myślałam ,że po lecie jak zrobi się chłodniej jakoś sytuacja się unormuje ale nic na to nie zapowiada- bo znów mamy wstrzymywanie, robienie po śpiącku, już nie wiem co dalej....
Prośby, tłumaczenia na nic się zdają, boi się przeć , ma jakąś blokadę , koniec, kropka , a za kilka dni idzie do przedszkola

Dodam jeszcze że zanim zrobi kupę to brudzi majtki więc mamy dodatkowych kilka par do przebrania w ciągu dnia...
Ktoś miał podobne problemy ?
Jakieś pomysły ?