Dodaj do ulubionych

Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!!

05.08.04, 12:48
Czytam sobie Wasze bardzo często mądre wypowiedzi i poruszyła mnie jedna
sprawa tak bardzo, że nie jestem się w stanie powstrzymać od komentarza.
Wiem, że o gustach się nie dyskutuje ale czasem są rzeczy które poruszają nas
bardziej niż inne. Kochane Mamy Waszych Słodkich Maleństw!Nadajecie swoim
dzieciom prześliczne imiona, aż miło posłuchać. Ale tego jednego nie jestem w
stanie znieść i strawić! Jest Mama która pisze o swoim chłopczyku o imieniu -
jak się domyślam Julian- do którego nie mam żadnego stosunku. Natomiast
zdrabnianie tego imienia i nazywanie dziecka " JULENIO" doprowadza mnie do
szewskiej pasji. Niemęskie, niechłopięce nawet, okropnie infantylne, po
prostu straszne. To oczywiście moje zdanie, ale musiałam je wyrazić, bo po o
jest przecież forum prawda? Jak chłopiec dorośnie JULENIO z pewnością będzie
budzić "zainteresowanie" kolegów!
Obserwuj wątek
    • jagoda1977 Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 05.08.04, 13:15
      Tak o gustach sie nie dyskutuje...Może mamie Julenia podoba się takie
      zdrobnienie tego imienia,a może znała jakiegoś Julenia,który był naprawdę męski
      i przystojny-tego nie wiem.Wiem natomiast po sobie samej jak przesadne
      zdrabnianie przez dziadków,rodziców imion swoich dzieci działa niemal
      nerwicogennie na dorastające już dzieci.Mam na imię Jagoda,imie może niezbyt
      poważne dla 27 letnie kobiety,ale niech tam.Jednak całe życie byłam
      Jaguleczka,najpierw dla dziadków,potem rodziców i tak dalej.Już w szkole
      wkurzało mnie to jak cholera,ale w ogólniaku(mimo,że był w innym mieście i
      myślałam,że się tam moje imionko nie przenienie)dostawałam szewskij pasji na
      dźwięk Jaguleczki.Potem studia i powoli wychodziłam już na Jagodę,jednak
      powroty do rodzinnego miasteczka,były straszne.Po ślubie zamieszkałam u męża i
      tam przez 2 lata zdążyłam się odzwyczić już od tego zdrobnienia,ale przed
      porodem wróciłam w rodzinne strony i nadal jestem tu Jaguleczką,choć nie rusza
      mnie to już tak bardzo.Był jednak czas,że moje imionko dało mi się we znaki.
      Teraz jestem już mamą,chciałam dać mojemu synkowi imię,które trudno zdrobnić-
      Mikołaj.I wiecie co łapie się na tym,że sama zdrabniam,nie bezpośrednio,gdy do
      niego mówię,ale np tu na forum.Tak więc nieświadomie powtarzam błędy swoich
      rodziców choć tego nie chcę,ale gdy dookoła na forum wszyscy zdrabniają,mi też
      się to udziela(piszę Miko lub Mikuś-takie zdrobnienia są w słowniku
      Kopalińskiego ).Tak więc zdrobnień chyba nie da się uniknąć,ale Trzeba chyba
      nad nimi trochę panować,aby w przyszłości drab 2-metrowy nie był nazywany
      Pepesiołkiem,bo tak nazwał go starszy brat,gdy ten się urodził.
      Pozdrawiam Jagoda i 26 dniowy Mikołaj
    • szpiczak Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 05.08.04, 13:16
      hm..kazdy ma swoj gust. mi tez takie imie by nie przypadlo do gustu.dlatego
      nazwalam synka maciej,ale zdaje sobie sprawe ze ono tez komus sie napewno nie
      podoba.generalnie jestem zwolenniczka imion prostych niewyszukanych,takich aby
      dziecko sie dobrze czulo i nie bylo wyjatkiem wsrod rowiesnikow bo niestety
      dzieci sa okrutne i innosc nie jest przez nich dobrze tolerowana.nie mniej
      jednak podzdroowka dla julenia.
      mama macka
      • walizkaplus1 do jo 05.08.04, 13:40
        kazda mama ma prawo mowic o swoim dziecku jak jej sie podoba, spotykamy
        najrozniejsze zdrobnienia a chocby i mowila "moj ty siusiaczku" to komentowanie
        tego jest dla mnie nietatktem. stwierdzenie o kolegach to wrecz dziecinada,
        ktora stawia cie droga jo, na rowni z dziecmi smiejacymi sie z oryginalnych
        imion rowiesnikow.
        • jo31 do walizkiplus1 05.08.04, 14:20
          Masz niewątpliwą rację, że każda mama ma prawo do nazywania dziecka po swojemu,
          nie zamierzam się z tym spierać, chciałam tylko wyrazić SWOJE zdanie, na temat
          imienia, to wszystko. Przepraszam Mamę Julenia jeśli poczuła się urażona, nie
          to było moim zamiarem. Dużo zdrówka dla wszystkich MAM i wszystkich Szkrabów, a
          dla Julenia wyjątkowo ciepłe smile
          • wana Re: do walizkiplus1 06.08.04, 09:57
            Owszem, poczułam się urażona. Nie widzę nic niemęskiego w imieniu Juliusz, ale
            dlaczego nie mogę na kilkumiesięczniaka mówić "Julenio"?! To, jak nazywamy
            dzieci w domu, jest sprawą wewnętrzną rodziny. Moja matka też mnie dziwnie
            nazywa, imię to nie wyszło poza nasz dom i ja nie czuję się przez to
            poszkodowana. Nie rozumiem, z czego robisz problem? Są dziwniejsze imiona:
            Kajetan, to co? Kajtek?
            Prokop - Propcio?
            I tak dalej.
            Więcej dystansu.
            Pozdrawiam
            wana
    • miska77 Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 05.08.04, 13:59
      > " JULENIO" doprowadza mnie do szewskiej pasji.

      a mnie do szewskiej pasji doprawadza jak ktos zdrabnia mojego Grzesia
      "grzesiulek", wk... sie strasznie i jak to robi moja mama to mowie jej, zeby go
      tak nie nazywala bo mi sie to nie podoba, ale jak robi to tesci to... zaciskam
      zeby...

      Pozdrawiam,
      Ewa

      P.S.
      Moj maz ma na imie Julian Jakub - pierwsze bylo w domu zakazane smile i jest Kuba smile
    • rebecca Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 05.08.04, 18:47
      o rany,
      jeszcze jeden argument, zeby na forum raczej czytac niz pisac, bo nigdy nie
      wiadomo za co sie czlowiekowi dostanie. mysle, ze mamie julenia musialo sie
      zrobic bardzo przykro, kiedy to przeczytala. mnie byloby przykro.
    • wana Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 06.08.04, 09:52
      Zie się domyślasz: Julenio to Juliusz, a nie Julian. mam prawo zdrobniać imię
      tak, jak mi się podoba. Chyba, że twierdzisz, że mój syn ma w aikcie urodzenia
      np.: "Julenio X, syn X i Z". Jeśli tak, to gratuluję. Proszę, odczep się od
      zdrobnienia, nie musisz go tak nazywać. Nie przypominam sobie, abym zadała
      pytanie na forum, czy komuś się to zdrobnienie podoba, więc nie wiem, jakim
      prawem to komentujesz? Ja niecierpię wielu rzeczy, ale jeśli się nikt nie pyta
      mnie o zdanie, to zostawiam je dla siebie i Tobie też tak radzę.
      Pozdrawiam
      wana, mama JULENIA
      • jo31 Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 06.08.04, 11:53
        Przykro mi, ale forum nie jest Twoją własnościa i komentować na nim będę co mi
        się podoba, nie musiałaś zadawać żadnego pytania żebym wypowiedziała swoje
        zdanie. A co do pytania :"jakim prawem to komentuję"...prawem wolności słowa,
        Nie obrzucam ani Ciebie ani Twojego dziecka inwektywami ani nie naruszam
        niczyich dóbr osobistych. Wypowiadam swoje zdanie na temat sprawy, która mnie
        poruszyła. A jeśli są rzeczy których niecierpisz powinnaś o nich mówić,
        dyskusja pomaga rozładować napięcia smile))
        • niezabutka Re: do jo 06.08.04, 12:25
          A wiesz co to jest "czepiać się rzepa"? jak nie to pomyśl..
        • aluniaaa Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 06.08.04, 19:09
          Może wczesniej trzeba bylo troszkę pomysleć,że takimi słowami możesz sprawić
          komuś przykrość,Jeśli koniecznie to chciałaś skomentować to nie można było
          zrobić tego np. poza forum? powiedzieć męzowi - jeśli go amsz,albo jakiejś
          kumpeli.A nie wyśmiewać się publicznie, efekt jest taki,że powstaje zła i
          napięta atmosfera.
        • ja_goda Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 07.08.04, 13:06
          Ale palnelas! To znaczy, ze moge skomentowac, ze "ta jo31 jest niezbyt madra,
          nie uwazacie? To mnie naprawde poruszylo.". I co nie obrazisz sie, przeciez
          panuje wolnosc slowa! Mnie sie bardzo podobaja ladne zdrobnienia od ladnych
          imion. Moj syn ma na imie Jerzy, ale najczesciej wolamy na niego Jerzynka, ja
          mam na imie Jagoda, a maz mowi do mnie Jag (czyt. dżag), moja kuzynka ma syna
          Aleksandra, a wola na niego Oluś, a na drugiego Maksia - Groszek. Ktore
          zdrobnienie teraz skomentujesz? Pozdrawiam
        • wana Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 09.08.04, 09:03
          Kochana, ciś Ci się chyba pomyliło... Wolność słowa? Ależ proszę bardzo, że
          znajomymi na kawie, a nie na forum i to w sprawie, która dotyczy bezpośrednio
          mnie i mojego dziecka. Są rodzice, którzy chcieli nazwac dziecko Kurtyzana -
          masz prawo to skomentować, ale nasze imię to nasza sprawa. A forum nie jest
          niczyją własnością, to prawda, ale aby z niego korzystać, trzeba mieć trochę
          taktu i kultury. Pomyśl najpierw, zanim coś Cię jeszcze tak porusz, że zechcesz
          się na ten temat wypowiedzieć. Zastanów się też, czy bta wypowiedź będzie miała
          sesn, czy poprostu zrobi komuś przykrość.
          Pozdrawiam
          wana i JULENIO
    • lidek51 ŚLICZNIE !!! 06.08.04, 10:06
      A mnie się bardzo podoba.Lubę słuchać jak mamusie tak słodziudko mówią do
      swoich pociech.Ja też różnie mówię do mojego synka.Przecież nawet do dorosłych
      członków rodziny czy do przyjaciół nie używamy pełnych imion tylko właśnie te
      cudne zdrobnienia.
      JULENIO-ślicznie.
      Pozdrawiam serdecznie Lideczka i Arulek(15,12,2003}
      • wana Re: ŚLICZNIE !!! 06.08.04, 10:08
        Dzięki serdeczne !!!!
        Pozdrawiamy mocno
        wana i JULENIO
        • niezabutka Re: do wana 06.08.04, 11:36
          czesc jak to czytalam to mi sie włos na głowie jezy! jak tak można?! co ma tos
          do czyjegoś imienia? ludzie naprawde czasem cierpia chyba na chorobliwy
          nadmiar...czegos tam. mnie się podoba bardzo: sama jestem Kalina, za komuny
          panie przedszkolanki mnie wyzywały od dziwadeł (z powodu imienia) i
          przechrzciły mnie na Marte, bo tak miałam na drugie. a moja mama ma pięcioro
          dzieci i każdy ma pieknie na imie i wyobrazni jej nie brakło w tym względzie, a
          ja kocham swoje imie, jestem jej wdzięczna za takie a nie inne a mój syn to
          MOKOŁAJ, MIKO,MAIKI, MIKI, MIKUŚ,MIKUNIO,MIKOŁAJEK. A co najgorsze: KOKO (ale
          to juz ksywka) No i co, moze się komus niepodoba?!
          pozdrówka, Kalina i Koko
          • wana Re: do wana 06.08.04, 11:43
            Też tak uważam. Mikołaj to piękne imię (rywalizowało z imieniem Juliusz, bo mam
            sentyment do Kopernika wink ), a komentowanie imion to chwyt z poziomu
            przedszkola.
            Pozdrawiam Was gorąco - zaraz zrywam się z pracy, by nakarmic JULENIA
            wana i Julenio
            • cysia.b Re: do wana 06.08.04, 11:53
              A mnie potwornie denerwuje jak ktos w ogóle nie używa zdrobnień.
              Pozdrawiam Julenia i jego Mamę
              Cysia
              • niezabutka Re: do wana 06.08.04, 12:24
                cysia.b napisała:

                > A mnie potwornie denerwuje jak ktos w ogóle nie używa zdrobnień.
                > Pozdrawiam Julenia i jego Mamę
                > Cysia

                no wlasnie popieram...nic dodac nic ujac..a co mam np do dzidzi mowić DROGI
                MIKOŁAJU? ach, szkoda słow na niektorych..
                pozdrawiam
                • wana Re: do wana 06.08.04, 12:27
                  Ja od dzisiaj trenuję: Juliuszu, mój potomku (bo ne wiem, czy "synu" nie jest
                  zbyt poufale).
                  Pozdrawiamy
                  wana i JULENIO (ale sie zrobiłam ostentacyjna wink) )
              • iwles Re: do wana 06.08.04, 12:35
                O własnie !
                Do dzieci trzeba mówić zdrobniale - albo wymysleć tylko jemu jedynemu jakieś
                określenie. Wtedy wie, że jest jeden jedyny dla swojej mamy. I już !!
                Julianów, Juliuszów itp są setki a nawet tysiące, a JULENIO podejrzewam, że
                jedyny !!
                I DOBRZE !!!
                Wana - bardzo oryginalne zdrobnienie!
                Trzymaj się i nie daj tym, które do swoich niemowlaków podczas przewijania
                mówią np: Grzegorzu !!
                • wana Re: do wana 06.08.04, 12:49
                  Dzięki wink
                  mam starszą córę, Urszulę. Aż boję się napisać, jak na nią mówię... ULENIA.
                  Pozdrawiam serdecznie
                  wana i Julenio
                  • ju8 Do Jo i jej przeciwniczek 06.08.04, 17:30
                    Dziewczyno pamietaj ze pisząc negatywnie na temat cudzych dzieci wbijasz kij w
                    mrowisko. I nic nie da ze zachowasz sie z klasą, przeprosisz, bedziesz chciała
                    rozładowac sytuacje itp. jestes juz be.

                    Dajcie spokój Jo wyraziła własne zdanie, cos sie jej nie podoba i napisała o
                    tym. A tutaj juz na lincz sie zbiera.

                    Nerwowe to społeczenstwo w dzisiejszych czasachsmile))

                    Pozdrawiam WSZYSTKIE dziewczyny baaaaaaaardzo serdecznie
                    Ju
                  • aluniaaa Re: do wana 06.08.04, 19:05
                    Ja tutajmusze obronic kolezanke z Grudniowych Skarbow 2003,Twoj synek i Twoje
                    prawo jak go nazywasz.Mi sie podoba Julenio - bardzo oryginalne i jedyne w
                    swoim rodzaju. Nie rozumeim takiej wrogosci osob,przed chwilka bylam na forum e-
                    mama i tam laski rzucaja miechem jak popadnie,widze ze tutaj atomosferka tez
                    sie udzielila coniektorym.
                    chyba to wina upałów,mam nadzieje.
                    Pozdrawiamy Ciebie i synusia.pa
              • aluniaaa Re: do wana 09.08.04, 11:18
                Mnie też drażni jak ludzie nie używaja zdrobnień i to u dzieci, i u
                dorosłych.Koleżanka o swoim mężu nie mówi Piotrek tylko Piotr, inna Jakub
                zamiast Kuba.itd. ...
    • basiaf1 Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 06.08.04, 20:07
      Zdrabniać trzeba jak kto chce! Mam ciocię, która zawsze mówiła do swoich
      dzieci, nawet kilkuletnich: Magdalena była w przedszkolu..., tadeusz dzisiaj
      nie zrobił kupki... itd. Moja teściowa mówi do teścia tylko: Ryszard a przecież
      moim zdaniem dużo lepiej brzmi Rysiek, Rysiusmile Wkurza mnie raczej to , że nie
      zdrabniają. Do mojego synka czasami zwracamy się per... Glutku, Gluciku z racji
      tego, że jest wcześniakiem i był takim 700 gramowym.. Glutkiemsmile
      No to teraz zapraszam do dyskusji, że obrażam własne dzieckosmile
      Pozdrawiam z uśmiechem
      Basia & Jaś
    • mamania Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 06.08.04, 22:34
      jo31 napisała:

      > Czytam sobie Wasze bardzo często mądre wypowiedzi i poruszyła mnie jedna
      > sprawa tak bardzo, że nie jestem się w stanie powstrzymać od komentarza.
      _________________________
      wystarczyło z małżonkiem obgadać

      > Wiem, że o gustach się nie dyskutuje ale czasem są rzeczy które poruszają nas
      > bardziej niż inne.
      _______________________
      szczęsliwa ty, która innych sprawa na glowie nie nosisz

      >Kochane Mamy Waszych Słodkich Maleństw!Nadajecie swoim
      > dzieciom prześliczne imiona, aż miło posłuchać. Ale tego jednego nie jestem w
      > stanie znieść i strawić! Jest Mama która pisze o swoim chłopczyku o imieniu -
      > jak się domyślam Julian- do którego nie mam żadnego stosunku. Natomiast
      > zdrabnianie tego imienia i nazywanie dziecka " JULENIO" doprowadza mnie do
      > szewskiej pasji. Niemęskie, niechłopięce nawet, okropnie infantylne, po
      > prostu straszne.
      ____________________________
      jak twoje dziecko ma na imię?
      męsko chłopięco wręcz, absolutnie nie infantylnie
      po prostu cudownie


      >To oczywiście moje zdanie, ale musiałam je wyrazić, bo po o
      > jest przecież forum prawda?
      ____________________
      nie nie po to, żeby komentować imiona cudzych dzieci, bo jak słusznie
      zauważyłaś o gustach się nie dyskutuje

      >Jak chłopiec dorośnie JULENIO z pewnością będzie
      > budzić "zainteresowanie" kolegów!
      ________________
      no jeśli będą podobni do ciebie to z całą pewnością
      mam nadzieję jednak, że julenio będzie miał mądrych kolegów


      pozdrawiam julenia smile
    • mamadwojga Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 06.08.04, 23:04
      Łeeeee tam, jest się o co kłócić....
      U nas w rodzinie wręcz celujemy w wymyślaniu rozmaitych przezwisk, zdrobnień i
      innych czarownych nazw.
      Moja córeczka Michalinka była już Makiełką, Misią, Michaczkiem, Michurkiem,
      Michurynką a nawet Michasinką.
      Maksio na codzień zwany jest z niewiadomych powodów Mańkiem (choć to nie za
      bardzo mi się podobam ale sama tak na niego wołam), Maniurkiem, Maniuleczkiem,
      Maniusiem, Makusiem, Makulindorkiem.
      Ja - Małgorzata, wśród bliskich występuję pod pseudonimami: Gunaszek (podpisuję
      się Goonashek smile, Gunek, Gundor, Gusia, Gosiaczek, Gunia.
      Pseudonimy męża pominę litościwie.
      Przy ludziach odzywamy się do siebie standardowo - normalnymi wink imionami ale
      wyżej wymienione przezwiska i zdrobnienia są na porządku dziennym.
      Julenio jest ładnym zdrobnieniem i bardzo pomysłowym. U nas pewnie byłby
      Luszkiem, Julisiem czy czymś podobnym. Jego mama wybrała Julenio i jestem pewna
      że przy kolegach będzie go wołała "po ludzku", siarki nie robiąc.
      Pozdrawiam
      Goonashek smile
    • aga_piet Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 07.08.04, 00:26
      A zauważyłyście może, że często zdrobnienia „robią” się same? Nie zawsze
      zostają z góry zaplanowane i przemyślane (nazwiemy synka Tadeusz i będziemy
      wołać tylko Tedi). Wystarczy czasem, że coś się komuś wymsknie - i już przylega
      do człowieka na całe lata.
      Jeżeli wiem że jakieś zdrobnienie sprawia komuś przykrość - nigdy nie zdrabniam
      (miałam koleżankę Inez która nie cierpiała Inki - nie wołano więc tak na nią).
      Dziwię się nieraz pytaniom typu „a jak to zdrobnić?”.
      Żeby było śmieszniej - mam córkę Idę, imię niby „niezdrobnialne” a i tak w
      przedszkolu została Idką i często do dziś tak na nią wołamy (11 lat).
      A my z siostrą byłyśmy Biśka i Guśka. Od Balbiny (na drugie) i Agnieszki.
      Pozdrawiam
      Aga (bez urazy)
    • olipat Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 09.08.04, 10:29
      Uważam, że każdy może mówić do swojego
      malucha tak jak mu się podoba. Ja na
      przykład mam synka Olafa i mówię na niego
      Olinka, Oli czy Olafi.Mnie i mojemu mężowi
      bardzo się te zdrobnienia podobają.
    • belcia22 Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 09.08.04, 12:24
      Ja tez uważam, ze kazda mama ma prawo nazywać swoje dziecko jak chce...
      ja swoja Julke nazywam Juliśka, lub Julisia, a na Kubusia, mówię Kubasiek...
      tak lubię...
      moja mama do tej pory nazywa mnie Izunia i nie wyobrażam sobie, zeby nazywała
      mnie inaczej...

      wana śliczngo masz synka
      gratuluję!!!!
    • ogi1 Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 09.08.04, 12:27
      Nadajac imie mojemu synkowi chcialam by nie mialo zdrobnienia, zeby mowic na niego tak jak
      ma na imie. Ale powiem Wam, ze dzis brakuje mi tego zdrobnienia i stworzylam je przy
      wspolpracy synka i jego taty. Gdy tata wolal Oskara, a ten nie reagowal zadal retoryczne(tak
      myslal) pytanie: No to w koncu jak masz na imie? Ten sie odwrocil i powiedzial OGI tak zostalo
      do dzis. Teraz reaguje na Oskar i na Ogi (choc tez nie jest zbyt meskie, mi odpowiada).
    • larenata Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 09.08.04, 12:54
      Ależ JULENIO brzmi cudownie!!!!!!!
      • aluniaaa Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 09.08.04, 17:58
        gd ktos mówi do mnie Alina,to nie podoba mi sie,nie lubie tego,jestem
        przyzwyczajona,że od małego byłam Alą,Alką,Alusią,Alunią,czasem Alinką (chociaż
        niezbyt ta wersja mi też odpowiada). Nie wyobrażam sobie mówić do męża
        Wojciechu,bo zawsze był i będzie dla mnie Wojtkiem.Dla znajomych Wochem lub
        Wosiem.smile
    • annaewa26 Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 10.08.04, 10:47
      Śliczne zdrobnienie Julenio smile
      Jest tak, że czasami coś do maluszka pasuje- i trzeba go widzieć, żeby to
      zrozumiem.
      Moja brata nazywaliśmu Puszkiem, Gamciem- dzisiaj brat ma 17 lat i nikt nie
      nazywa go w ten sposób.Jest po prostu Pawłem, (Pawełkiem dla rodziny). Synka
      nazywaliśmy Bubuś, dzisiaj ma ponad 4 latka i dla nikogo od dawna już nie jest
      Bubusiem.
      Córcię nazywamy Margolcią, Tygryskiem MM, Słoneczkiem.
      No i co w tym złego?
      • annaewa26 Re: Jak można nazywać dziecko "JULENIO"!!!!!!! 10.08.04, 10:56
        A za literówki przepraszam. Tygrysek MM trochę mi utrudnia pisanie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka