22.08.04, 14:40
Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale żałuję, że karmiłam piersią. Obecnie
mój syn ma 5 miesięcy, aj od września muszę go zostawić z nianią, niestety
będzie z tym problem. Od miesiąca próbuję go nauczyć picia z butelki,
jedzenia z łyżeczki. Mam w domu prawdziwą kolekcję butelek i smoczków.
Niestety nic z tego nie wyszło synek nie chce jeśc z żadnej. Nawet
wychodziłam z domu na parę godzin, bo myślałam, że wtedy chwyci, ale nie. On
nie płacze, ale się drze, aż dostaje spazmów, to jest prawdziwa histeria.
Pada ze zmęczenia a jak się obudzi to sytuacja się powtarza. Potrafi kilka
godzin nic nie jeśc, wkońcu karmię go piersią, bo się odwodni. Niestety chyba
będę musiała zostać z nim w domu. Następnego dziecka nie będę karmić piersią.
Słoiczki też nie wchodzą w grę. Ja już nie mam siły i serce mi się kraje, jak
on płacze. Może Wy macie jakiś pomysł na karmienie, bo ja już próbowałam
wszystkiego. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • madelaine6 Re: Żałuję 22.08.04, 15:27
      Sprobuj niekapka albo gesta kaszke lyzeczka(moj tez
      nie chcial,ale w koncu zrobilam kaszke na moim mleku
      i posmakowala).
      I nie martw sie-nauczy sie w koncu.Moj tez dostawal
      spazmow,ale w koncu zalapal (lyzeczka).Jak nie
      bylo mnie w domu tylko tak jadl.
      I nie pisz tak o karmieniu piersia,bo dalas swojemu
      dziecku to,co najlepsze dla niego!
      Zreszta to,ze rozpaczasz tez swiadczy o tym jak
      bardzo sie przejmujesz,wiec kolejny plus dla Ciebie wink))).
      Jestes dobra mama,ale pomysl tez o sobie...Dziecko sie
      nauczy,trudno-musi troche poplakac,daj sobie i jemu
      troche czasu.Bedzie dobrze,wierze w to.
      Zycze Ci sily i cierpliwosci (ona jest kluczem
      do tego by nie zwariowac smile)))
      • kaczusia81 Re: Żałuję 22.08.04, 21:37
        Robiłam już kaszkę na moim mleku, na sztucznym mleku, na wodzie i nic.
        Próbowałam już także wiele sztucznych mieszanek. Nasza lekarka przepisała nam
        nawet taką sojową, podobno bardzo dobrą i lubianą przez dzieci, niestety mojemu
        synkowi nic nie smakuje. Jestem u kresu sił.
    • donatta Re: Żałuję 22.08.04, 22:01
      Po pierwsze - nie mów, że karmienie piersią było błędem. Dałam swojemu dziecku
      to, co najlepsze, to powód do radości i dumy, a nie żalu.
      Po drugie - prawie każde dziecko z trudem od piersi się odstawia, podobnie jak
      wiele maluchów ze spazmami odchodzi od smoczka, pampersów i butelki ze
      smoczkiem.
      Po trzecie - daj sobie spokój. Zostanie z nianią, nie będzie czuł ciebie, z
      głodu nie padnie, nie ma mowysmile) W końcu załapie o co chodzi z tą butlą.
      Prawdopodobnie Twoja obecność tak na niego działa. Wyluzuj się, odpocznij parę
      dni i spróbuj znowu. Ale bez nerwów i zmuszania. A może dobrym rozwiązaniem
      byłoby zostawienie dziecka na parę godzin codziennie przez 2-3 dni?
    • aniczek_a Re: Żałuję 23.08.04, 07:53
      Karmienie piersią jest najlepsze dla dziecka i bardzo dobrze zrobiłaś że przez
      5 miesięcy dawałaś mu najlepszy pokarm. Ale szczerze mówiąc dziecko
      przyzwyczaja się do butelki nieco wcześniej ok. 2 miesiąca...wtedy nie ma z tym
      najmniejszego problemu. No i przede wszystkim to nie Ty masz karmić dziecko
      butelką tylko osoba, która będzie się dzieckiem opiekować! To zdecydowana
      różnica, gdyż maleństwo oczekuje od Ciebie wyłącznie mleczka z piersi. Moja
      córeczka (5 miesięcy) wprawdzie jest przyzwyczajona do picia z butelki ale ode
      mnie nie chce! Natomiast wszystkim innym wychodzi to doskonale, cokolwiek by to
      nie było- soczek, mleko czy herbatka. Życzę powodzenia i wytrwałości Ania
    • etka2 Re: Żałuję 23.08.04, 08:25
      Nie masz co żałować tylko się cieszyć, że dałaś swojemu Maleństwu to co
      najlepsze, a jedynym potknięciem było być może, to iż nie uczyłaś dziecka pić z
      butelki wcześniej (wiem, że obecnie lekarze nie polecają dokarmiania czy
      dopajania przy karmieniu piersią, ale przynajmniej swój pokarm czasmi podawać w
      butelce). Wiem o czym mówię, bo ja miałam dwa miesiące temu ten sam problem i
      myślałam, że już będę musiała zrezygnować z pracy. Córeczka miała 9 m-cy i nie
      chciała pić z butelki a poza tym nie chciała też i jeść niczego innego (a już
      dawno powinna - no ale co jak ona się upierała i nie chciała nawet ust otworzyć
      wręcz przeciwnie zaciskała tak mocno i koniec). Na początku z Małą zostawała
      moja siostra - ja wychodziłam na kilka godzin przez kilka dni i w tym czasie
      córka coś zjadła albo i nie. Następne tygodnie zostawała z mężem i było raz
      lepiej raz gorzej ale nie poddawaliśmy się. Mąż potrafił ją tak zabawić, że i
      jeść z czasem zaczęła (mojego mleka z butelki, to raczej niekoniecznie). A po
      powrocie z pracy, to pierwsze co robiłam, to karmiłam piersią Małą - i przez
      jakieś 20-30 min. razem leżałyśmy sobie. Ona jadła a potem razem troszkę sobie
      leżałyśmy i bawiłyśmy się. Do tej pory jest tak (pracuję od ponad 2 miesięcy).
      Karmię ją także w nocy - budzi sie jakieś dwa razy - i potem jeszcze przed
      wyjściem do pracy. Więc najlepiej przyzwyczajać syna do stopniowej Twojej
      nieobecności i próbować podawać coś innego - ale nie zmuszać do niczego, bo to
      może tylko Wam zaszkodzić i na dlużej utrwalić się u Twojego syna. Życzę
      wytrałości i cierpliwości.
      Pozdrawiam]
      eta

      PS. przy drugim dziecku będę uczyć pić z butelki duuuuuuuużżo wcześniej (nie
      przestając karmić piersią oczywiście)
    • cyntia33 Re: Żałuję 23.08.04, 08:30
      A może strzykawką i palcem?
    • black_currant Re: Żałuję 23.08.04, 10:29
      Hej,

      Moja córa też nie chciała jeść z butelki (nigdy się tego nie nauczyła). Jedyna
      co zaakceptowała (też wracałam do pracy i był problem z karmieniem) to taka
      łyżeczko-butelka Medeli. Karmi się tym ciężko, ale przynajmniej jadła.

      Pozdrawiam i życzę sukcesów smile

      Ania
    • bea.bea Re: Żałuję 23.08.04, 11:04
      Hej...głowa do góry, będzie dobrzesmile)))
      nie rezygnuj z karmienia piersią....staraj sie jak nażadziej karmić w
      dzień....dawaj my cyca przed snem , i w nocy jeśli je smile
      ja mojemu dawałam kubek niekapek ...na początku do zabawy, żeby załapał o co
      chodzismile
      a jak załapał to juz poszło,
      i jeszcze jedno, dobrze by bylo gdybys zamówiła opiekunke troche wcześniej,
      albo mama , czyktos tam, i ten ktos trenował picie, dlatego , że dziecko puki
      nie pije butli, kojarzy cie z cyckiem....bar mleczny i już....smile)
      dlatego dobrze żeby cie nie widziało ....i nie martw sie będzie dobrze...karm
      dalej, ja juz karmie 11 miesiecy i jeszcze troche pociągne smile) lubie ten stan smile
    • kaczusia81 Re: Żałuję 23.08.04, 12:38
      dziękuję za wszystkie odpowiedzi, wiem że dałam mojemu dziecku to co
      najlepszego mogłam mu dać, ale ja już naprawdę dłużej tego płaczu nie
      wytrzymam. Moja mama jak z nim została to potem jak wróciłam to płakała, prawie
      4 godziny darł się z głodu, ale nie złapał ani flaszki ani łyżeczki, tak
      wyczerpanej jeszcze jej nie widziałam. Mój mąż też już nie ma siły zostawać z
      nim sam, bo on też już nie umie słuchać jego wrzasków, nawet pół dnia bez
      jedzenia nie skłania synka do butelki lub łyżeczki. Kubkiem niekapkiem bawi się
      już 2 miesiące i nic.
      Dziękuję za listy i pozdrawiam
    • katarzyna11 Re: Żałuję 23.08.04, 18:39
      Witam!! Ja na szczęście nie mam takiego problemu, bo synek od samego początku
      pił moje mleko z butelki (nie mogłam go karmic "bezpośrednio"). Ale tak mi się
      nasunęło, że jeśli dziecko ma problemy ze ssaniem z piersi, to wtedy zaleca się
      kapturki i potem jak już dzidziuś nauczy sie poprawnie chwytać brodawkę to
      przechodzi się na pierś, to może Ty spróbuj odwrotnie. Daj mu posmakować
      Twojego mleka, ale przez kapturek może potem chętniej chwyci smoczek??
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
      • hanna26 Re: Żałuję 23.08.04, 23:20
        Moją półtoraroczną córeczkę miesiąc temu odstawiałam od piersi i myślałam, że
        oszaleję. Mała darła się tak okropnie, dostawała takich spazmów, że potem nawet
        przez sen wstrząsało nią, jakby miała jakieś potworne dreszcze. W końcu
        pomógł "gorzki paluszek", takie koszmarne świństwo w buteleczce, które kupuje
        się dla starszych dzieci, żeby nie obgryzały paznokci. Smaruje się tym sutki,
        (tzn. oczywiście paznokcie, ale ja sutki...) wysycha momentalnie, pozostaje
        tylko gorzki smak. Mała spróbowała - rozdarła się jak syrena alarmowa, a potem
        juz tylko płakała - bo na piersi juz nawet patrzeć nie chciała. Teraz już
        zapomniała, cycuszki interesują ją już tylko jako ciekawostka anatomiczna...
        Słuchaj, potem koleżanka powiedziałą mi, że są takie specjalne preparaty dla
        niemowląt, którymi smaruje się piersi... Może popytaj się w aptekach?... U mnie
        była trochę inna sytuacja, bo mała jadła juz prawie wszystko, i to bardzo
        chętnie, a mleko traktowała jako uspokajacz-usypiacz.

        Aha! Jeszcze ważna sprawa. Pediatrzy mowią, żeby absolutnie nie odstawiać
        dziecka od piersi latem. W takim momencie maluch (zwłaszcza niemowlę)
        błyskawicznie traci odporność i właśnie latem może się szybko zarazić jakimś
        świństwem żołądkowym. Oczywiście nie musi się to stać, w razie czego daje się
        lakcid, ale... jeżeli nie musisz ryzykować, może jednak poczekaj jeszcze
        troszkę do jesieni?
        Pozdrowienia dla ciebie i maluszka.
    • ma.pi Re: Żałuję 24.08.04, 19:56
      Ale twoj syn ma dopiero 5 miesiecy.
      Ja tez wrocilam do pracy jak dziecko mialo 6 miesiecy i nie umialo pic z
      butelki i nigdy sie nie nauczylo.

      A zostawianie dziecka na kilka godzin zeby zglodnialo, to nauczy sie jesc to
      chyba nie metoda.

      Zamiast kaszek, sproboj warzywka. Ugotuj marchewke i przetrzyj i dodaj troche
      swojego mleczka. Na poczatek synek zje pol lyzeczki, ale napewno co dzien
      bedzie lepiej. I wcale nie musi byc glodny jak bedziesz wprowadzala mu nowe
      smaki. Nie karmic zaraz po cycusaniu, ale tez nie czekac jak bardzo zglodnieje,
      bo wiadomo, ze bedzie sie denerwowl i domagal tego co zna.

      Ja tak zaczynalam. I jak poszlam do pracy to dziecko jadlo wlasnie gotowane
      warzywka i zupki. Po kilka lyzeczek. Butelki nie dotknelo. Jak wracalam
      to "odrabial" swoje przy cycu.

      I przede wszystkim polecam spokoj, bo jak Ty sie denerwujesz to dziecko tez.

      Pozdr.
    • rriittaa Re: Żałuję 25.08.04, 08:44
      witam, a ja jestem chyba zwolenniczką karmienia butelką od maleńkosci. tzn obok
      cycusia. Gdy mała miała miesiąc musiałam wrócić do szkoły, więc trzeba było
      małą nauczyć butelki. Zaczęłam od smoczka Aventa, którego kształt jest
      najbardziej podobny do sutka. Też prężyła się, ale ja najpierw ładowałam do
      butelki moje sciagnięte mleko i trochę lałam na smoczek mleka, żeby poczuła że
      to mamy mleko. Na początku zjadała `10-20ml, ale załapała że im szybciej zje z
      butli tym szybciej dostanie cycusia w nagrodę. Potem sama przestawiła się tylko
      na butelkę jak miała 9 miesiecy. To co stało się dla mnie koniecznością
      pozwoliło potem uniknąć problemów z przestawieniem na butelke lub łyżeczkę.
      Łyżeczke też znała od maleńkości, najpierw miała taką super silikonową, a potem
      to juz z każdej jadła. Ale kaszki łyżeczką nie zje... nie ma szans....
      Powodzenia w dalszych próbach, napisz co w koncu poskutkowało... (wierzę że uda
      ci sie!!!)
    • dwasinska Re: Żałuję 25.08.04, 09:32
      Miałam podobny stres wracając do pracy; dziecko miało 8 miechów, ale kompletnie
      nie wiedziało co robić ze smoczkiem; nie sprawiało mu jednak problemu karmienie
      łyżeczką... Cóz, spokoju i wytrwania w postanowieniu Ci życzę. Będzie się
      buntował, ale tylko konsekwencją możesz to wywalczyć. Próbuj karmić łyżeczką,
      dawaj mu kaszkę na swoim mleku, troszkę swojego mleka do popicia własnie
      łyżeczką, etc. Nie chce smoka, próbuj inaczej. Też myślałam, ze drugiego
      piersią karmić nie będę, ale już się nie mogę tego doczekać. Sądzę, że zacznę
      je szybciej przyzwyczajać do butelki (np. dziubka niekapka) niż pierwsze
      dziecko, ale karmić piersią będę.
    • malgorzatorstwo Re: Żałuję 25.08.04, 09:33
      A wiesz co ja bym zrobiła??? Wzięłabym sobie jeszcze miesiąc lub 2
      wychowawczegosmile Bo przeciez wychowawczego nie trzeba brać rok tylko można
      wziąc np miesiącsmile I poćwiczyła z nim zgodnie ze wskazówkami dziewczynsmile
    • paulaula Re: Żałuję 25.08.04, 11:56
      Nigdy nie zetknęłam z takim problemem choć moja strsza córka też mniej więcej w
      tym okresie miała przejść na butlę i nie udało się. Ani butla ani smok nigdy
      nie wchodziły w rachubę. Młodsza z powodzeniem jadła ze wsząd byle coś leciało.
      Myślę jednak ze ktoś tu przede mną mądrze napisał. Spróbuj karmić przez
      kapturek. Dziecko ma wrażenie że je cyca a mimo to styka się z gumą. Moze wtedy
      jakoś ulegnie. Albo spróbuj odcągać i dawać na razie z butelki twoje mleczko.
      Oby podziałało. pozdrawiam i życzę powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka