gris_gris
12.06.14, 11:59
Potrzebna mi porada kogos doswiadczonego w sprawie odpieluchowania prawie 4 latka. Proby podejmowane co kilka miesiecy od dwoch lat i zadnego sukcesu. Wg pediatry fizjologicznie wszystko ok.
Ostatnia proba trwa od 10 dni, po raz pierwszy tym razem chodzi bez pieluchy do przedszkola. Wczesniej probowalismy podczas weekendow, zwlaszcza dlugich, i w wakacje. Balam sie, ze nie moge go puscic do przedszkola bez pieluchy, ale okazalo sie, ze spokojnie, ze to nie klopot i ze beda kooperowac. No i tak sie dzieje, ale przelomu nie ma zadnego. Sika i robi kupe do majtek, czy w domu, czy w przedszkolu. Jest pogodny i w dobrym humorze, a na pytanie, dlaczego nie powiedzial, odpowiada niezmiennie, ze nie chcial. I ze nie chce korzystac z toalety.
Nauczycielki mowia, ze nie jest gotowy. Stad moje pytanie: skad mam to wiedziec na pewno w przypadku 4-latka? Ma ktos doswiadczenie? Bo nie chce go i nas meczyc bez potrzeby, ale wg mnie on kontroluje juz zwieracze od dawna, wiec co to znaczy, ze nie jest gotowy? jak to poznac i przesadzic, ze lepiej odpuscic zamiast kontynuowac? Ze kontroluje wiem stad m.in. ze przez te 10 dni ani razu nie posiusial sie w drodze do przedszkola lub z powrotem (autobusem), tylko doslownie zaraz po dotarciu na miejsce... Podobnie w drodze do sklepu lub na hulajnodze - tez wytrzymal.
Napisze jeszcze, ze przy poprzednich probach odpuszczalam szybko, bo plakal i prosil o pieluszke. Teraz tak nie jest, jest pogodny, ale ignoruje zuplenie ta sytuacje.
Obawiam sie, ze cala ta sytuacja jest stresujaca, bo mimo ze sie bardzo staramy, to widzi nasze zniecierpliwienie czasem (przy zmianie brudnych majtek, przy praniu tych gor zasikanych ubran, lub - to w przypadku taty - gdy sie sie maly zesikal po przyjsciu do przedszkola zalewajac wszystko lacznie z butami, przy dzieciach i rodzicach).
Co robic? Odpuscic? Czy kontynuowac? Jak dlugo? Jak odpuscic, to kiedy znow proba? Chcialabym kontynuowac, bo w niedziele jedziemy nad morze na dwa tygodnie, wiec bedziemy z nim nonstop i szkoda taka okazje przepuscic... ale nadziei juz sobie nie robie, bo bawiac sie na plazy raczej na pewno nie bedzie sobie zawracal glowy wolaniem...