Dodaj do ulubionych

Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o opinie

23.09.14, 18:09
Witam
Bardzo proszę o opinie bardziej doświadczone mamy
Syn byl na wizycie i z uwagi na zaawansowaną próchnicę jedynek bedzie trzeba przeprowadzić leczenie kanalowe. Obecnie ma zatrute dwa ząbki. Próbowalam poszukac info o kanalowym i niestety wiekszosc opinii jest "na nie" i ze to tylko wyciaganie pieniedzy. Klinika prywatna, koszt wysoki, Pani Doktor zrobila na mnie bardzo dobre wrazenie ale im bardziej próbuje cos znalesc w necie tym bardziej nie jestem pewna (dodam od razu ze próchnica nie jest wynikiem braku higieny-zeby myjemy 3-4 razy dziennie). Bardzo prosze o info czy robiliscie kanalowke na mleczaku i jaki byl efekt. Dzieki Ali_ali
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 18:54
      Robiłam synowi, ząb się psuł od środka i jak już było widoczne na zewnątrz, to trzeba było zatruć. Całość zrobiona na 2 wizytach, efekt moim zdaniem bardzo dobry, dziecię też zadowolone, nic się z zębem nie dzieje.
    • budzik11 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 19:46
      Syn, wówczas chyba 5-letni, miał leczony ząb kanałowo (zakażenie wdało się u dentystki, ząb dotychczas zdrowy, zrobiła się przetoka ropna w dziąśle) - dziś syn ma 7 lat, ząb (czwórka) trzyma się nadal mocno. Pieniędzy to dużo nie kosztowało, tyle co rozwiercenie, potem ja dbałam o wyleczenie stanu zapalnego na otwartym zębie (wkładanie watki przed jedzeniem, płukanie kilka razy dziennie specjalną strzykawką), potem zamknięcie.
      Jakiś czas temu był wątek o leczeniu mleczaków min. kanałowo: forum.gazeta.pl/forum/w,566,147198302,147198302,Rozwiercone_mleczaki_problem.html
    • wro-tka Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 20:04
      wyrwać chwasta, przez 4-5 lat będzie szczerbaty... ja pierdziu!
    • wro-tka Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 20:07
      jest głupia moda wśród rodziców, że lepiej wyrwać, albo nic nie robić, przeczekać.
      zęby trzeba leczyć. zwłaszcza, że tak poważny stan ma malutkie dziecko. co będzie dalej? przecież te mleczaki muszą mu starczyć jeszcze 3-4 lata. dwa, że zepsuty ząb może prowadzić do poważnych zakażeń w obrębie głowy i jamy ustnej. nie wspominając o estetyce - to jednak jedynki. a co będzie jak zęby stałe wyjdą również zepsute?

      ja zrobiłabym wszystko aby ratować zęby.
      • bere.nikaa Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 20:31
        wro-tka, a skąd przekonanie, że zęby stałe wyjdą zepsute? Skąd w ogóle takie stwierdzenie?

        ali_ali zęby leczyć jak najbardziej, absolutnie nie godzić się na tzw. "leczenie otwarte" (jak sugeruje budzik11). Takiej metody się już nie stosuje. Pozostawienie takiego zęba otwartego powoduje stały kontakt z jama ustną, która jest pełna bakterii i nie ma szans na wyleczenie. Skutkiem długotrwałego stanu zapalnego w zębach mlecznych może być. m.in. defekt szkliwa (najczęściej w formie białych, żóltych lub brązowych plam) stałych następców. Jeżeli żeby Twojego dziecka sa bardzo zniszczone próchnicowo i nie ma szans na szczelne wypełnienie, rozważałabym usunięcie. Bez obejrzenia zębów dziecka nie jestem jednak w stanie powiedzieć więcej.
        • wro-tka Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 08:03
          Pod zębem mlecznym znajduje się zawiązek zęba stałego. Gdy on się przygotowuje do wzrostu, organizm zaczyna wchłaniać tkankę mleczaka, który stopniowo zanika od dołu, traci korzeń i coraz słabiej się trzyma.

          wniosek: jak wchłania chorą tkankę to może się nakadzić.

          z Twojego kontekstu wnioskuję, że jesteś stomatologiem. zatem udowadniać na siłę nie zamierzam mojej teorii, tfuuu... nie mojej teorii. teorii, która została mi sprzedana przez wielu lekarzy wink

    • klubgogo Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 20:36
      Byłam przekonana, że próchnicę się leczy, nawet w mleczakach...
    • doti_2 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 20:53
      wyleczyć. Powody:
      - zepsuty ząb podtruwa organizm
      - może uszkodzić ząb stały
      - jest nieestetyczny, śmierdzi i rozkrusza się z czasem
      - wyrwanie powoduje kłopoty ortonodnyczne
      - przejściowe stany ropne i infekcje gardłowe

      jak bym miała szanse to bym leczyła
      • carrie.bradshaw-preston Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 21:15
        matko co to za pomysł zeby usuwac mleczaka zamiast leczyc!! niektóre mleczaki wymieniaja sie na stałe u nastolatków, więc zęba trzeba leczyć a usuwac tylko i wyłacznie w razie koniecznosci. Aby zapobiec rozwijaniu sie próchnicy mozna zab zalapisowac, zabek robi sie czarny ale przetrwa do wyrosniecia stałego, a jesli dziecko daje sobie normalnie leczyc zabki no to rewelacja, leczyc i jeszcze raz leczyc
      • ali_ali Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 21:23
        Dziękuje za wszystkie opinie- uspokoiłam się troszkę wink Otwartego nie zostawiłabym-za bardzo strachliwa jestem,ze cos moze byc nie tak. Myślę że jestesmy w dobrych rękach. Temat zębów to dla mnie czarna magia bo moje się nie psują w zyciu mialam 3-4razy borowane i wstyd się przyznac sama posiadam 3mleczaki pomimo 30+ stad tez moj strach z powodu kanalowki...
        • carrie.bradshaw-preston Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 21:36
          jestem asystentka stomatologiczna i mamy bardzo duzo dzieci, otwarty zab to nic strasznego, czasem wypełnienie zeba powoduje puchnięcie buzi bo to świetne warunki dla bakterii beztlenowych, dlatego czasem otwarty zabek i zalapisowany to dobre rozwiazanie. A Tobie autorko proponuje zrobienie zdjecia pantomograficznego i sprawdzenie jak tkwia w kosci zeby stałe które powinny wyrosnąc na miejscu mleczaków które masz wink
          • bere.nikaa Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 21:58
            Proszę Cię, nie wypisuj głupot. Nie zostawia się zębów otwartych długoczasowo!!!!!!!!! I nie proponuj robienia zdjęcia pantomograficznego, bo o tym też nie masz pojęcia.
            • carrie.bradshaw-preston Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 13:52
              bere.nikaa napisała:

              > Proszę Cię, nie wypisuj głupot. Nie zostawia się zębów otwartych długoczasowo!!
              > !!!!!!! I nie proponuj robienia zdjęcia pantomograficznego, bo o tym też nie ma
              > sz pojęcia.


              głupot?? nie rozsmieszj mnie kobieto, nie zgrywaj wielkiej dentystki bo to słowa mojej dentystki z ponad 30 letnim stażem, nie moje słowa, moja pani stomatolog jest bardzo ceniona w srodowisku stomatologicznym , bardzo znana z ogromna wiedza wiec zamilcz zanim sie osmieszysz.
              • mruwa9 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 14:27
                to moze, asystentko stomatologiczna, powiedz, w jaki sposob wykonasz zdjecie panoramiczne szczek u trzylatka?
                Zahibernujesz dziecko w cieklym azocie na czas ekspozycji?
                Wiesz, jak w ogole wyglada wykonywanie takiego zdjecia?
                I jaki jest sens wykonywania go u tak malego dziecka?

                Niestety, dentysci z 30-letnim stazem czesto robia rzeczy, ktore byly aktualne 30 lat temu, ale dawno temu odeszly do lamusa metod, ktore nie przetrwaly proby czasu albo okazaly sie wrecz szkodliwe czy niebezpieczne dla pacjentow.
                • martishia7 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 16:15
                  A po co niby autorka wątku miałaby unieruchomić dziecko, żeby SOBIE zrobić zdjęcie panoramiczne szczęki? Dziecko chyba może, a nawet powinno być poza pracownią RTG...

        • mruwa9 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 21:48
          zeby sa do usuniecia. Szkoda meczyc dzieciaka leczeniem, ktore nie dziala i tylko odwlecze w czasie to co nieuniknione, natomiast szanse na pozbycie sie infekcji sa znikome.

          To wy, rodzice, daliscie ciala, dopuszczajac do tak drastycznych spustoszen w uzebieniu dziecka.
          I nie chodzi o deklarowana dobra higiene jamy ustnej, ale o diete dziecka.
          Niech zgadne: flacha i smoczek? Zasypiane z butla? Picie z butli? Gaszenie pragnienia sokami i slodkimi herbatkami?


          • bere.nikaa Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 22:01
            mruwa9, serio nie widzisz szans na dobre wyleczenie mlecznych siekaczy? Rozumiem, ze jestes stomatologiem. Zgadzam się z Toba, jeśli chodzi o zęby, w których nie uzyskamy szczelnego wypełniena. Pytam, bo interesuje mnie Twoja opinia.
            • mruwa9 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 22:08
              uwazam, ze szanse na to sa znikome, wskutek szeregu okolicznosci i warunkow,ktorych nie sposob spelnic przy malych dzieciach (chociazby obowiazek uzycia koferdamu, bez ktorego leczenie kanalowe to pic na wode i blad w sztuce, oraz wspolpraca z dzieckiem , bo leczenie kanalowe zwykle trwa dluzej, niz jakakolwiek inna procedura stomatologiczna. Konia z rzedem, temu, kto mi pokaze 3-latka, bedacego w stanie wytrzymac bez ruchu, z otwarta buzia, przez co najmniej 40 minut-godzine, pozwalajac na przeprowadzenie zabiegu).
              To wszystko sprawia ze tak zwane "leczenie kanalowe" mleczakow jest postepowaniem BARDZO kompromisowym, a wiec o nieprzewidywalnym wyniku,, a w przypadku pecha- moze sie skonczyc uszkodzeniem zawiaza zeba stalego.
              Gra nie jest warta swieczki.
              • bere.nikaa Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 22:20
                Dziękuję, Jestem stomatologiem dziecięcym i interesują mnie opinie innych na temat leczenia dzieci.
                • mruwa9 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 23.09.14, 22:36
                  i leczysz kanalowo mleczaki? Co z koferdamem? Czym wypelniasz kanaly?
                  • kwiat_w_kratke Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 00:02
                    Moja najstarsza córka miała kilka zębów mlecznych leczonych kanałowo. Była wtedy jeszcze przedszkolakiem, miała coś około pięciu lat. Zęby były zamknięte, niczego nie musieliśmy przepłukiwać. Obecnie córka ma dwanaście lat i właśnie wczoraj wypadł jej ostatni ząb leczony kanałowo - zresztą chyba ostatni jej mleczak. smile Śmiałyśmy się, że to jej najdroższy ząb.smile
                    Dodam, że od kilku lat córka nie ma żadnych kłopotów z zębami, żadnych ubytków itd.
                  • wro-tka Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 08:11
                    koferdam... ostatnio miałam przeleczoną ósemkę bez koferdamu. jak mówi mój stomatolog - leczenie po muzułmańsku. ósemka w takim miejscu się wyrżnęła, że żadne narzędzie nie wchodziło do paszczy a co dopiero koferdam wink
                    wyrwali mi siódemkę, bo została zmiażdżona przez tą ósemkę, nadtrawiona. i plan był taki, że ósemka miała wskoczyć w miejsce siódemki. ale... zrobiła się taka infekcja, że ta ósemka nie przeżyła i trza ją było kanałowo leczyć zanim się przesunęła. stomatolog się namęczył, nasapał, wypełniał kanał jakiś narzędziem pod ciśnieniem, który już dawno nie stosował. no, ale udało się... infekcja się wycofała, a teraz ząb się przesuwa. dziś już można palec włożyć za ósemkę.

                    taka to historia...
                    koferdam ułatwia... ale bez niego też można przeżyć wink
                    oczywiście większe ryzyko, większa robota dla operatora. ale możliwe.
                    • mruwa9 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 09:09
                      mieliscie wiecej szczescia, niz rozumu.
                      Brak koferdamu podczas leczenia kanalowego to blad w sztuce.
                      Inaczej bys mowila, gdyby ci te ostre i male jak igla narzedzia, uzywane podczas kanalowek, wpady do gardla i skonczylabys na stole operacyjnym , albo przeplukano by ci jame ustna podchlorynem sodu (tak, jakbys wypila wybielacz, bo to to samo).
                      • wro-tka Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 14:06
                        łatwo ocenić to w internecie...
                        obejrzał mnie chirurg szczękowy i też zalecił leczenie, bo wyrwać zęba się nie dało, bo narzędzia nie dawały radę chwycić zęba- wynika to z mojej budowy szczęki, z rozwarcia. owszem - mógł ciąć, zrobić mi bałagan w jamie ustnej.
                        mój stomatolog jest mega dobrym specjalistą. nie podjął się roboty bez przemyślenia, bez wcześniejszych prób, leczenia, zabezpieczenia mnie od ciuchów po dziąsła język. pracował nade mną z drugim lekarzem. przyjmowali dziwne pozy tak aby akcja się skończyła powodzeniem.

                        zatem nie bądź wyrocznią w sprawie... bo to że jesteś stomatologiem nie uprawnia Cię do oceniania drugiego lekarza. bo nie byłaś, nie wiesz, nie widziałaś.
                        • mruwa9 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 14:34
                          Nie watpie, ze istnieja magicy, ktrzy sa w stanie przeleczyc kanalowo niemal kazdy zab. Znam zreszta wielu takich magikow i jestem pelna podziwu dla ich umiejetnosci. Co nie zmienia sytuacji, ze bez koferdamu nie da sie zeba odizolowac od pelnego bakterii srodowiska jamy ustnej, ergo- osiagniecie jalowosci w kanalach jest niewykonalne, a po drugie, podtrzymuje zdanie, ze mieliscie wiecej szczescia , niz rozumu, bo gdybys wyladowala na stole operacyjnym z ostrym cialem obcym w drogach oddechowych czy wbitym w przelyk czy zoladek, inaczej bys dzis mowila. Leczacy cie dentysci rowniez...
                          • schat-be Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 15:02
                            Oj już bez przesady z tym koferdamem smile Ja miałam w sumie przeleczonych kanałowo większość zębów - w tej chwili żywe są tak ze 4 może. Reszta w większości sama zmarła jeszcze przed otwarciem kanału, więc miałam już przygody ze zgorzelami, przetokami i innym dziadostwem. Koferdam użyto raz, i to dopiero niedawno jak mi coś tam ktoś robił. Więc już nie histeryzujmy, że bez tego się nie da. Bo się da.
                          • e-kasia27 Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 19:35
                            Aż z ciekawości sprawdziłam, co to ten koferdam.
                            W życiu czegoś takiego u żadnego dentysty nie widziałam.
                            A nawet, gdyby coś takiego mieli, to i tak nie dałbym sobie tego do ust włożyć, i na pewno nie zgodziłabym się na szlifowanie zębów, po to by mi ten lateksowy plaster na zęby mogli założyć.

                            Ciekawe, że wszyscy u których bywałam popełniali takie straszne błędy w sztuce!

                            Jak to jest, że przez dziesiątki(a właściwie setki?) lat ludzie mieli zęby leczone kanałowo i żadnemu dentyście żaden koferdam nie był do tego potrzebny?
                            Jak widać, przy dobrym marketingu, każdemu można wmówić, że mu jest niezbędne coś, co nigdy mu niezbędne nie było.
                            Nie ważne, że założenie tego świństwa to cała skomplikowana procedura, ważne że bez tego nie można już nic zrobić, bo bakterie, bo pacjent do szpitala trafi z ostrym narzędziem w żołądku, bo... - co za paranoja??


                  • bere.nikaa Re: Leczenie kanałowe mleczaków (3,5l) proszę o o 24.09.14, 20:32
                    Zgadzam się z Tobą w zupełności co do leczenia ( a raczej bardziej do usuwania takich zębów), chociaż sa przypadki kiedy udaje mi się przeleczyć ząb kanałowo u malucha (ale to przede wszystkim siekacze, ew. kły). Są to pojedyncze przypadki, bo jak piszesz wymaga to cierpliwości malucha i przede wszystkim akceptacji przez dziecko koferdamu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka