Witajcie. Synek będzie miał 3latka z początkiem marca. Odkąd skończyłam go karmić piersią (jakieś 6mcy temu, wiem że późno skończyłam ale to nie jest tematem) budzi mi się w nocy od 2 do 8 razy w ciągu nocy na picie. Nie są to soki czy herbatki a mleko...
próbuje mu dawać 0.5% rozcieńczone ale wtedy jest płacz i histeria (on jest mistrzem histerii).
próbuje dawać mniej niż cała butelke (125ml) np 1/3 to jest histeria... płacz, rzucanie się itp bo on chce "dużo" nie wiem skąd mu się to wzięło ale nawet w dzień musi mieć dużo jabłuszek w misce czy dużo zupy w talerzu
W dzień nie pije dużo choć czasem ma dni że wypije więcej. Do spania jest ubierany w body i pajac. Pokój przed spaniem jest zawsze wietrzony, dodatkowo jest uchylone zawsze okno. Śpi bez przykrycia - to ma akurat od niemowlaka że nienawidzi się przykrywać. Więc przegrzany raczej nie jest, a zmarznięty też nie bo jest ciepły w nocy (tak chodze i sprawdzam czy nie marznie)
Kładzie się o 20, zasypia w ciągu 15minut maksymalnie a wstaje o 5/6
Śpi we własnym łóżku takim normalnym jednak od 23 zaczyna się picie i wędrówki do mojego łóżka. Mam już dosyć tych jego częstych pobudek na picie i płaczu, w końcu ma prawie 3latka a nie rok...
Proszę pomóżcie bo już nie mam sił, a próbowałam wielu metod