Dodaj do ulubionych

Trzylatka nie chce brac lekow

15.05.15, 22:45
Prosze o porady - jest jakis magiczny sposob aby przekonac trzyletnia dziewczynke do zazycia antybiotyku po dobroci? Jest trudna w obsludze, nie toleruje wielu pokarmow i zabiegow z naruszeniem nietykalnosci (mycie glowy, aplikacja kropli do nosa, ucha, oka), a szczegolnym problemem jest podanie lekow. Nie polknie w ogole z lyzeczki, wyczuje smak zmieszany z sokiem, wyczuje zmiane konsystencji, zapachu... Ostatnio duzo choruje i jest potworny problem. Nie dzialaja tlumaczenia, prosby, szantaz i przekupstwo, chowanie w soku dziala tylko na krople o niedominujacym smaku (Flegamina, Dicoflor) i Nurofen Junior. A teraz znow ma przepisany antybiotyk, znow podajemy go przemoca, a ona potrafi go doslownie wycharkac z gardla.
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Trzylatka nie chce brac lekow 16.05.15, 03:48
      No niestety z dzieckiem na temat leków się nie dyskutuje musi i koniec.
      Jeśli nie chce to trzeba przemocą.
      Przytrzymujesz wlewasz po troszeczkę na wewnętrzna stronę policzka, i łapiesz za nos.
      Musi przeklinać.
      Możesz tez tłumaczyć na spokojnie , ze ty tego robić nie chcesz, ale musi wypić i skoro nie współpracuje to nie masz wyjścia.
      • terencja07 Re: Trzylatka nie chce brac lekow 16.05.15, 22:40
        Przemocą? Na siłę? Więc dziecko ZAWSZE będzie kojarzyło przyjmowanie leków z przemocą i NIGDY się to nie zmieni a wręcz pogorszy - dziecko będzie mieć uraz.
        3 letnie dziecko jest już bardzo rozumne i trzeba z dzieckiem rozmawiać i tłumaczyć.
        Moja 4,5 letnia Córka w młodszym wieku też bardzo nie chciała przyjmować leków - szczególnie to co było białe czyli leków w zawiesinach. Czasem by wypiła 3ml lekarstwa trzeba było się natrudzić z 20minut - pod dziecka nieuwagę np dawałam jej łyżeczką herbatkę a w miedzy czasie do buzi łyżeczka z lekiem. Czasem się dziecko nastraszyło. Ale nigdy przemocą z użyciem siły, przytrzymaniem itp. Jeśli dziecko nie chce doustnie to lepiej dać dziecku zastrzyki (moja akurat tego nie doświadczyła) - wiadomo będzie trzymanie dziecka i płacz ale dziecko nie będzie miało URAZU do przyjmowania leków ustnie.
        Moja Córka ciężko ząbkowała a przez to miała częste infekcje gardła i pediatra zawsze siłą oglądała jej to gardełko bo dziecko nie chciało samo otworzyć buzi. Tak to się na niej odbiło, że stomatologowi nie chciała pokazać ząbków przez kilka zaliczonych wizyt w ciągu pół roku.
        Dlatego PROSZĘ nie wciskajcie dzieciom na siłę niczego do buzi.
    • 18lipcowa3 Re: Trzylatka nie chce brac lekow 16.05.15, 23:00
      wtedy sie podaje na siłę
    • camel_3d wspiknij strzykawka.. 17.05.15, 07:23
      zmieszaj ten antybiotyk z czyms tam..i wpsiknij strzykawka po policzku do buzi. Wtedy nie czus smaku, bo nie cieknie po jezyku.

      A jak nie da sobie, to uzyj matycznygo autorytetu.. smile)
    • zuleyka.z.talgaru Re: Trzylatka nie chce brac lekow 17.05.15, 09:41
      Może przestawić się z obrzydliwych syropów (wszystkie są nieznośnie słodkie) na tabletki.
    • k_linka Widze, ze nikt nie zna problemu.... 17.05.15, 16:04
      Dziecko wczoraj bylo przekonywane przez meza 2 godziny. Skutecznie, nie powiem, ale gdy przychodzilo do podania leku lyzeczka, to zmieniala zdanie. Po 2 godzinach wszyscy bylismy na skraju zalamania, skonczylo sie jak zwykle - na sile. Nie jest glupia, wiec oszukac sie nie da. Po podaniu "znienacka" lyzczeka po prostu wypluje, ale to i tak niemozliwe, bo wyczuje zapach. Antybiotyki sa najgorsze - bo z podawania suplementow i ziolowych syropkow zrezygnowalam (koszty psychiczne wyzsze niz efektywnosc), wykrztusne i sterydy podaje w nebulizacji, przeciwgoraczkowo jest nurofen junior bananowy wymieszany z Kubusiem sokiem - i na tym opiera sie nasze leczenie. Antybiotyk to tragedia w rodzinie. Podajemy strzykawka, moje dziecko zaciska zeby i usta, pluje, odcharkuje z gardla (bo podane na policzek wypluwa), a dzis z gardla wysmarkiwala nosem. Na tabletki lekarka sie nie zgodzila ze wzgledu na ryzyko zakrztuszenia, do zastrzykow nie widziala uzasadnienia - chyba nagram jej filmik z podania syropku....
      • zuleyka.z.talgaru Re: Widze, ze nikt nie zna problemu.... 17.05.15, 16:34
        No to jeszcze możecie podawać antybiotyki w zastrzykach.
        Ja bym przed zastrzykami wypróbowała tabletki, może połknie a jak wypluje - no to zastrzyki i tyle. Szczerze mówiąc nie rozumiem 2 godzinnego przekonywania do wzięcia leku...
        • zuleyka.z.talgaru Re: Widze, ze nikt nie zna problemu.... 17.05.15, 16:54
          Aha, przecibólowo - można podać czopek.
          • mikams75 Re: Widze, ze nikt nie zna problemu.... 17.05.15, 17:20
            a myslisz, ze takiemu dziecko latwo jest podac czopek? To juz syrop latwiej na sile strzykawka do dzioba dac po policzku.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Widze, ze nikt nie zna problemu.... 17.05.15, 17:54
              Nie wiem. Mam to szczęście, że moje dziecko jak już musiało to łykało tabletki, bo syropu nie tkneło - żadnego. Natomiast totalnie nie rozumiem takich negocjacji w kwestii leków. Bierzesz i koniec. Można się droczyć 5 min a nie 2 godziny. Ostatecznie są zastrzyki.
              • mikams75 Re: Widze, ze nikt nie zna problemu.... 17.05.15, 21:09
                alez ja nie popieram 2 godzin, ale negocjacje warto podjac i ostrzec przed podaniem na sile. Ja natomiast nie wyobrazam sobie wypachania tabletki do buzi dracego sie i wyrywajacego sie dziecka. A zastrzyki to tez pokojowo nie przejda. Syrop jednak jest jakby najmniej inwazyjny jesli trzeba sila.
    • mikams75 Re: Trzylatka nie chce brac lekow 17.05.15, 16:47
      mam dokladnie takie dzeicko tylko juz starsze i jakiekolwiek przemowienie do rozumu, przekupstwo itp. zaczely dzialac w wieku 5 lat dopiero. Wczesniej na sile, ale na szczescie u nas to bylo baaardzo rzadko, bo dziecko niechorowite, raptem pae razy cos przeciwgoraczkowego czy na kaszel. "Najlepsze" bylo jak z wysoka goraczka przelewala sie przez rece ale na widok syropu ozywala natychmiastowo. Bylam w stanie uwierzyc, ze goraczka dochodzaca do 40 st. nagle znikala wink

      A wiec tlumaczysz dziecku, ze lek trzeba bedzie podac np. po kolacji/bajce i tlumaczysz dlaczego. Bez lyzki w reku, na spokojnie. Moja corka lubi opowiesci w stylu ze jak ja bylam mala i bylam chora to musialam pic obrzydliwy syrop, do tego bardzo gorzki, bo slodkich wtedy nie bylo, a ona ma lepszy niz ja mialam. I tez mi nie smakowal, buntowalam sie ale wypijalam, bo chcialam byc zdrowa itd. Opowiadania te zawsze budzily zainteresowanie. Oczywiscie jak przychodzilo co do czego to protest i bylo na sile ale jak juz ochlonela, to przyznawalam corce racje, ze owszem, niedobry ale wyjscia nie ma i tu ponowne krotkie tlumaczenie dlaczego musi wziac lek i wyjasnienie, ze beda kolejne dawki i chcialabym zeby je sama wypila.
      W wieku 5 lat zaczelo dzialac np. ciasteczko na przegryzke natychmiast po przelknieciu i natychmiastowe mycie zebow dla zabicia posmaku. Ale wowczas byla juz w stanie okreslic, ze samo wypicie to faktycznie szybko i nie boli ale ten posmak jest nie do wytrzymania. Wiec szykowalam ciastko, szykowalam paste na szczoteczce, zeby czasu nie tracic.
      Jakiejs traumy wielkiej po podawaniu na sile nie ma, choc nadal bardzo nie lubi i urzadza panike jak cos ma wziac.
      • k_linka Re: Trzylatka nie chce brac lekow 17.05.15, 22:21
        Dziekuje, mikams.
        Ja juz rozmyslam nad wizyta u psychologa lub diagnoza IS, bo moje dziecko chce wspolpracowac. Ale to jakos nie wychodzi.... Co do czopkow - ona czasem wolala niz syrop i zgodzila sie na podanie. Ale jak sie nie zgodzi to sie nie da
    • ashraf Re: Trzylatka nie chce brac lekow 17.05.15, 21:22
      Skoro nie działa przekonywanie i pokojowe próby podania leków, to macie do wyboru podanie na siłę, lub zastrzyki. I nie ma co się stresować traumą, bo priorytetem jest zdrowie dziecka, jak będzie większe to zrozumie, że przyjmowanie leków jest koniecznością.
    • tomelanka Re: Trzylatka nie chce brac lekow 18.05.15, 17:09

      Moje dziecko to lekoman, na hasło syrop/lekarstwo biegnie mało nóg nie polamie wink
      Nie dotyczy antybiotyków w zawiesinach, zAwsze opór, ale jestem nieugieta. Nie wyobrażam sobie szarpac się z dzieckiem 2 godziny, najpierw mówie że trzeba wziąć lekarstwo i obiecuje że dam popic. Jak nie chce to tłumacze, jak dalej nie chce to albomomówie że zadzwonie do pana doktora albo że dam na siłę. Na siłę musiałam dac tylko raz, ale nie przyszłoby mi do głowy nos zatykac. Posadzilam na kolanach, polozylam na moim ramieniu, wlozylam strzykawke między zeby a policzek i wcisnelam pomału. Wtedy już połknąl, jak trzeba to trzeba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka