julita165
30.09.15, 16:05
malować, kleić, robić prac z plasteliny itp. No w ogóle żadnych prac plastycznych. 4-latek. Niby nie problem bo nie mam ambicji żeby synek został kolejnym Picasso ale te prace to rozwijanie małej motoryki i przygotowanie do pisania. Ręka musi się "wyrobić" a on nic. W domu to kompletnie, jak kupilam kredki i kartony jakieś 2,5 roku temu to wyglądają na nie używane. Bardzo zachęcany i namawiany rzadko pobazgroli coś przez max 5 minut z miną cierpietniczą. W przedszkolu wykonuje prace jak inne dzieci jakoś specjalnie nie odstaje od rówieśników ale panie mówią że robi to niechętnie, muszą się poważnie wysilić żeby w ogóle zaczął, zwykle maksymalnie uprasza to co ma zrobić np. dzieci przyklejają jak najwięcej białych plamek na muchomorze a mój synek z 5-6 i już kończy. Poza tym jest zdecydowanie wolniejszy w tym od rówieśników. Zanim w ogóle namówią go żeby się za prace zabrał to inne dzieci są już w połowie a potem tez się nie spieszy. Temat pracy nie ma znaczenia. Chociaż kocha np. samochody to wcale nie znaczy że będzie je rysował chętniej niż kwiatki. Poza tym w normie wiekowej a nawet panie mówią że intelektualnie jest nad wiek rozwinięty jeśli chodzi o zasób słownictwa, wiedzę o róznych sprawach, tematy które porusza. Zna cały alfabet, zaczął składać proste słowa w książeczkach, dodaje i odejmuje w granicach 10 bez pomocy palców, do 20-paru na patyczkach czy innych przedmiotach. Potrafi się podpisać. Tylko to rysowanie...a właściwie pisanie bo to o to w przyszłości chodzi. Bo martwi mnie że pójdzie do szkoły i nie da rady nawet linijki napisać. Widać że praca z kredkami go męczy, marudzi że boli go ręka. Trzyma kredki prawidłowo ale bardzo słabo albo bardzo mocno przyciska. Ostatnio były w przedszkolu szlaczki, proste duże, dzieci miały dokończyć. Żadnego nie skończył. Ma równe 4 lata czy to się jeszcze mu zmieni albo pomimo braku rysowania jakoś płynnie przejdzie w pisanie. czy go jakoś przymuszać.